Powolajmy komisje i wyslijmy grupe operacyjna.


CZY JEST NA GRUPIE JAKIŚ LEKARZ???

Proponuje rozpisac przetarg na wyposazenie, przyda sie tez dotacja z
funduszy strukturalnych UE i jakis dobry PR [Pi-eR] zeby media
utrzymal
po naszej stronie :o)


Nie ma funduszy Andrut Leppiej wszystkie za********ł dla rolników,
musimy sobie radzić sami.
Ja załatwie widelec i stolik do badań.


· 



| z drugiej strony ktoś mógłby podsumować główne argumenty fanów tego
| tworu... bo ci jak na razie to tylko emanują poczuciami spełnienia.

cisnie sie na klawiature PLONK ale dam szanse ;)

1. Porponuję chociażby sprawdzic stany realizacji dotacji z programów
unijnych (dofinansowanie) na stonie http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/
2. Oczywiscie proponuję także zacząć podróżować po krajach UE i zobaczyć
jakie "problemy" się pojawiają na przejściach granicznych.
3. Jeśli opis nicka stanowi Twój stan to może poszukaj w programach
pomocowych UE na pewno jest jakaś inicjatywa wokół Ciebie, albo po
prostu jedź do pracy za granicę (wnioskuję że stąd Twoje rozgoryczenie),
4. Na koniec może założysz ten płaszczyk czerwony i pojedziesz na wschód
do Rosji, Korei Północnej tam mają raj....


Oczywiście tylko zasiłki = życie na czyjś koszt - socjal! weź sie
człwoieku zastanów co to są te dopłaty fundusze itp. wytwory tego całego
euro-kołchozu. Czy zabieranie pieniędzy np Holendrowi przepuszczenie
przez łapki (lepkie) całej masy urzedników (czyt. złodzieji) i rzucenie
ochłapów Polskiemu rolnikowi jest sprawideliwe ?. Pomyśl !
Zdisiu



ale nie toleruję głupiego gadania o dokładaniu do rolnictwa ...... Wraz z
upadkiem PGR'ów
skończyła sie era dotacji do rolnictwa...  Dążymy podobno do UE...... Tylko


Tak uważasz? A dużo mniejsze składki ubezpieczeniowe płacone przez
rolników? Czy to nie dotacja państwa kosztem innych, płacących podatki
(w tym ZUS :-) bez ulg?
praktycznie się nie zmieniły.... Więc na dobrą sprawę - od kilku lat
wprowadzane w RP tzw. reformy
odbywają się kosztem rolników........ Więc troche szacunku dla polskiego
rolnika !.......


OK, na ten temat nie dyskutuję, bo w zasadzie się zgadzamy.



| W dłuższej perspektywie las napewno się opłaci ale to inwestycja dłuuuugo
| terminowa.

Jak długo terminowa i o jakich wartościach mówimy ?


jezeli masz mozliwosc to sobie poszukaj w Polityce 22/2006 (3 czerwca)
opisali jak wyglada biznes w inwestowanie w las z dotacjami UE
(tak jak to zrobil Piskorski)

w skrocie:
 - po 5 latach wychodzisz srednio na 0
  (doplaty zjadane sa kosztami np. pielegnacji lasu)
   i wtedy pojawia sie komisja, ktora orzeka czy las sie przyjal
   jezeli nie, to oddajesz pieniadze z UE dodatkowo z odsetkami
   jezeli tak, to mozna sie cieszyc tzw. premia zalesieniowa,
   ktora UE bedzie wyplacac przez 20 lat
   - rolnicy dostana 1400 pln / ha
   - nierolnicy dostaja 360 pln / ha
   gdzie rolnik to taki co utrzymuje sie jedynie z pracy na roli
- od nowego roku (2007) zmienia sie zasady


· 



| W dłuższej perspektywie las napewno się opłaci ale to inwestycja
| dłuuuugo terminowa.

| Jak długo terminowa i o jakich wartościach mówimy ?

jezeli masz mozliwosc to sobie poszukaj w Polityce 22/2006 (3 czerwca)
opisali jak wyglada biznes w inwestowanie w las z dotacjami UE
(tak jak to zrobil Piskorski)

w skrocie:
 - po 5 latach wychodzisz srednio na 0
  (doplaty zjadane sa kosztami np. pielegnacji lasu)
   i wtedy pojawia sie komisja, ktora orzeka czy las sie przyjal
   jezeli nie, to oddajesz pieniadze z UE dodatkowo z odsetkami
   jezeli tak, to mozna sie cieszyc tzw. premia zalesieniowa,
   ktora UE bedzie wyplacac przez 20 lat
   - rolnicy dostana 1400 pln / ha
   - nierolnicy dostaja 360 pln / ha
   gdzie rolnik to taki co utrzymuje sie jedynie z pracy na roli
- od nowego roku (2007) zmienia sie zasady


jeszcze tylko wspomne ze wnioski do ARiMR mozna skladac do 15 lipca 2006

a las mozna wyrabac (nawet prywatny) dopiero po ponad 85 latach
wiec najwieksze zyski beda mialy dopiero twoje wnuki jak las zostanie
wyciety a drewno sprzedane


Szukaj pomocy w urzędzie, powinni naprowadzić jak wyjść z tej sytuacji.

Działka cały czas jest rolnicza i napewno właściciel jej nie chce odralniać.

Wysypany żwir to nie obiekt budowlany, może gorzej, że został nazwany
parkingiem.

Zależy jak sfromułowana jest ta skarga.
Jeśli to sąsiad, któremu przeszkadzają samochody to rzeczywiście
jest pewna trudność, ale jeśli to skarga od anonima lub rolnika
zamieszkałego 2km dalej to odpowiednio uzasadnić oddalenie skargi,
bo teren cały czas jest terenem rolnym tylko został tymczasowo posypany
żwirem.

I jeszcze jedno, czy ten rolnik bierze dotacje z UE, bo może być
jak z naszymi stoczniami (ale o tym ciii).

Andrzej.


Witam

Okazuje sie, ze nasi negocjatorzy "inaczej rozumieli" to co podpisali niz
negocjatorzy z UE.

Teraz dowiadujemy sie o rolnikach (nie 39% a 25% dotacji).

Nasuwa mi sie to jedna mysl, nie znajomosc jezyka angielskiego :-D

A teraz sami pomyslcie, nikt z negocjatorow nie zadbal o to, aby jezyk
Polski byl jezykiem UE (tak jak, finski,wloski,hiszp,szwedz,hol itd.) -
wstyd.

Dodam jeszcze, ze nasze piosenki na euro wizji nie po Polsku bo Polski to
jezyk szeleszczacy - i co z tego ? (ale piekny!). Widocznie ktos wie lepiej
od nas ;-)


| Witam

| Okazuje sie, ze nasi negocjatorzy "inaczej rozumieli" to co podpisali
niz
| negocjatorzy z UE.

| Teraz dowiadujemy sie o rolnikach (nie 39% a 25% dotacji).

| Nasuwa mi sie to jedna mysl, nie znajomosc jezyka angielskiego :-D
--------------------------------^^^^^^^^^^^
Mam nadzieje, ze przynajmniej polski znaja....


Bardzo sluszna uwaga

Poza tym to zdecydowanie nie na temat grupy. Sa do tego inne grupy,
plujace
jadem od rana do wieczora i calymi nocami...
MM


Czesciowo sluszna uwaga. Nie jestem pewien, czy forum rzeczywiscie wlasciwe
(ale przeciez zyjemy w wolnym kraju, czy sie myle?).
Natomiast nie uwazam, ze domaganie sie rownego traktowania - tak w
odniesieniu do warunkow akcesji, jak i statusu j. polskiego - mozna
podsumowac jako 'plucie jadem' (rowniez w odniesieniu do krytyki
niemiecko-polskiego [z nazwy sadzac :-)] zespolu Ich Troje). Tak wiec,
eMeMie, chyba przesadziles, a Leszkowi M. jakos zaufac nie potrafie
(przeciez jeszcze sie  z pewnej reklamowki nie rozliczyl).

#:-)
gps



Powazniej: UE jest lepsza niz Gorna Wolta, ale cokolwiek gorsza od USA i
dystans sie powieksza. W "tlustych" latach 1990' Franca miala przyrost GNP
na poziomie 3%, w zeszlym roku kanclersz S. cieszyl sie, ze Niemcy mialy
4%...


A USA ile ma...?
Oj, będzie śmiesznie... :
Wiesz, ja tak się ostatnio, mówiąc otwarcie, zastanawiałem... I jednego ja
nie kumam. Jakie są twoje, na przyklad, podstawy do jednoznacznej oceny
dwóch róznych systemów ekonomicznych, skoro ich finalny efekt jest
porównywalny [PNB USA i Unii są niemal identyczne]? Fakt, w Unii żyje sporo
ludzi więcej, ale z kolei mniejsza część dochodu powstaje poza granicami
Unii. Po drodze, Europa dwa razy podnosiła się z ruin, na których kasę
robiło USA [i to wtedy były wzrosty gospodarcze po 20% - u nas po wojnie
bywało że były 40%]... Jakie masz _merytoryczne_ [nie ideologiczne] podstawy
do oceniania róznic w obu panstwach...? Tylko oszczędź mi korwinowskich
idiotyzmów o "podatkach i konkurencji", tak...? Przynajmniej w odniesieniu
do państwa, w którym podatki potrafią być wyższe niż w Unii, a konkurencja w
niektórych dziedzianch [ROLNICTWO!] jest tragifarsą [dotacje i programy
pomocowe w latach '80 przy których unijne kontyngenty to pikuś!]... Na priv,
jeśłiś łaskaw...?
ALAMO



Jest jedno ale! Od 10 lat intensywnie przymierzamy się do wejścia do
UE. Od 10 lat struktura zatrudnienia w rolnictwie ani drgnęła. Czy
pochopną będzie teza o onych, co myśleli przez te 10 lat, że jak
wejdziemy do UE, to się wszystko samo załatwi. Wracając do górnictwa.
Po wejściu do UE pozostanie już tylko jeden ruch wspomgagjący Kompanię
Węglową...


Onych ktorych? Rzadzacych? Oni nie mysla... oni robia pieniadze.
A jesli oni to mieli byc rolnicy to nie oczekuj ze prosty rolnik ze wsi,
ktory uprawia z dziada-pradziada ziemie nagle wyjedzie do miasta pracowac
jako szef projektu informatycznego ;)
Oczywiscie... przez 10 lat nalezalo tworzyc warunki sprzyjajace do
opuszczania wsi, jednak nie tworzono.

Odnośnie dotacji. Wiele gałęzi opłaca się dotować. W rachunku
globalnym otrzymuje się zyski. Opłaca sie dotować przewozy publiczne,
przemysł stoczniowy (bo skupia wszystkie gałęzie high-techu i staje
się motorem napędowym wielu dziedzin gospodarki - Korea Płd.), ochrona
środowiska itp.


No jest to jasne... Kopalnie to jednak energetyka, a ta tez sie oplaca
dotowac.


Z tego by wynikało że UE popełnia głupotę finansując rolnictwo i ciekawe czy tak
się nie okaże za jakiś czas. Czy naprawdę trzeba dotować rolnictwo? Jakby
gospodarstwa padały i brakowało jedzenia, to jego cena by wzrosła (ale podatki
spadły), rolnik miałby lepsze ceny skupu, przetwórca musiałby walczyć o rolnika
i z tego powodu tez lepiej by mu płacił.
Ostatnio protestowali francuscy hodowcy pomidorów. Przetwórcy płacą im nikłe
sumy w porównaniu do cen finalnego produktu. W efekcie zarobek rolnika = dotacja
państwa. To by pasowało do "deformacji rynku".

Ogólnie straszne durnie (za przeproszeniem) z tych eurokomuchów bo nie dość że
duszą swoją gospodarkę absurdalnym systemem dotacji i świadczeń, to jeszcze nam
dają na tym korzystać :) I dobrze! Zanim się obudzą, nasze gospodarki będą już
na niezłym poziomie. Oby tylko jakieś partie nie popsuły liberalnych przemian i
oby te dotacje nie wypaczyły również polskiego rynku.

W USA takich kwiatków pewnie nie ma? Tam się szanuje kapitalizm.



Z tego by wynikało że UE popełnia głupotę finansując rolnictwo i ciekawe czy tak
się nie okaże za jakiś czas. Czy naprawdę trzeba dotować rolnictwo? Jakby
gospodarstwa padały i brakowało jedzenia, to jego cena by wzrosła (ale podatki
spadły), rolnik miałby lepsze ceny skupu, przetwórca musiałby walczyć o rolnika
i z tego powodu tez lepiej by mu płacił.
Ostatnio protestowali francuscy hodowcy pomidorów. Przetwórcy płacą im nikłe
sumy w porównaniu do cen finalnego produktu. W efekcie zarobek rolnika = dotacja
państwa. To by pasowało do "deformacji rynku".

Ogólnie straszne durnie (za przeproszeniem) z tych eurokomuchów bo nie dość że
duszą swoją gospodarkę absurdalnym systemem dotacji i świadczeń, to jeszcze nam
dają na tym korzystać :) I dobrze! Zanim się obudzą, nasze gospodarki będą już
na niezłym poziomie. Oby tylko jakieś partie nie popsuły liberalnych przemian i
oby te dotacje nie wypaczyły również polskiego rynku.

W USA takich kwiatków pewnie nie ma? Tam się szanuje kapitalizm.


W rolnictwie? Są. Nie na taką skalę jak w UE, ale zawsze.



Wszyscy opowiadali się za wolnym rynkiem i konkurencją. Widzenie w UE
socjalistycznego lewiatana nie jest bezpodstawne ale mocno przejaskrawione.
Tam także jest wolny rynek i konkurencja (ale z wyjątkiem polityki rolnej) i
będzie większa niż teraz.


Nie sadze.
System dotacji jest zaprzeczeniem wolnego rynku. Wiele
przedsiebiorstw (nie tylko rolnicy) beda zabiegac o
dotacje zamiast o pieniadze swoich klientow.

Pozwole sobie wykazać paru "liberałów" ludu którzy są także przeciw.

Lepper Andrzej.
Giertych Roman.
Beger Renata


Ale mielismy mowic o liberalach a nie o "liberalach" ;)


Nie zauważyłeś, że UE dotuje rolnictwo, a mimo to czy właśnie dlatego
żywnosć mają najdroższą na świecie???!
Nie rozumiesz, że koszty starnia się o dotację i jej otrzymania ponoszą nie
tylko firmy polskie, unijne również!

Jeeezu:/
Co to za brednie!
Czy ty wogole rozumiesz jak dziala gospodarka??
Unijne doplaty lub ograniczenia w jakiejs sferze gospodarki (vide
rolnictwo)
z pewnościa sa zle. Jednak pozbawianie sie doplat i stawanie sie przez to
mniej konkurencyjnym (TAK!, wlasnie tak) w chwili gdy wszyscy inni na
okolo
otrzymuja doplaty i moga oferowac nizsze ceny sprawia ze konsumenci jako
ostatnie wybiora polskie towary (gdziekolwiek!)
Zabawa w calkowicie wolny rynek (ktory istnieje tylko w teorii i i tak nie
bedzie nigdy mozliwy) w polaczeniu z dotowanymi gospodarkami sasiadow to
jakby zaproszenie w stylu- "chodzcie i zarabiajcie na nas frajerach kase"

Pzdr
Shilon



Pięknego dnia, a był to 6 czerwiec (niedziela) 2004, osobnik ukrywający się

Nie zauważyłeś, że UE dotuje rolnictwo, a mimo to czy właśnie dlatego
żywnosć mają najdroższą na świecie???!



Nie rozumiesz, że koszty starnia się o dotację i jej otrzymania ponoszą nie
tylko firmy polskie, unijne również!


Rolnik musi wypelnic pare papierkow, pomierzyc grunty (nie co roku) i juz
dostaje jakies 500 PLN do kieszeni. Byloby nieracjonalnym ze strony rolnika
nieskorzystania z takiej okazji.

I jak juz sie tak popisujesz znajomoscia autorow to jak chcesz udowodnic,
ze twierdzenie: "Jednak pozbawianie sie doplat i stawanie sie przez to
mniej konkurencyjnym (TAK!, wlasnie tak) w chwili gdy wszyscy inni na
okolo otrzymuja doplaty i moga oferowac nizsze ceny sprawia ze konsumenci
jako ostatnie wybiora polskie towary (gdziekolwiek!)" jest falszywe?

Nalezy tez ciac zbedne cytaty, odpowiadac pod cytowanym postem, stosowac
wrotke etc.

[Przypisy]
Rozmawiamy o racjonalnosci wyborow rolnika (brac dotacje czy nie) a nie czy
CAP jest dobry czy zly (ze zly to wiemy)


Może pojedynczy rolnik czy przedsiębiorca trochę zyskuje na dotacjach, ale
dotacje są niekorzystne dla państwa jako całości, dla społeczeństwa jako
całosci, dla ogółu podatników i konsumentów - po prostu przy całkowitym
bilansie tracą na tym interesie, co udowodniłem w moin artykule.
Tomasz

Pięknego dnia, a był to 6 czerwiec (niedziela) 2004, osobnik ukrywający
się




| Nie zauważyłeś, że UE dotuje rolnictwo, a mimo to czy właśnie dlatego
| żywnosć mają najdroższą na świecie???!

| Nie rozumiesz, że koszty starnia się o dotację i jej otrzymania ponoszą
nie
| tylko firmy polskie, unijne również!

Rolnik musi wypelnic pare papierkow, pomierzyc grunty (nie co roku) i juz
dostaje jakies 500 PLN do kieszeni. Byloby nieracjonalnym ze strony
rolnika
nieskorzystania z takiej okazji.

I jak juz sie tak popisujesz znajomoscia autorow to jak chcesz udowodnic,
ze twierdzenie: "Jednak pozbawianie sie doplat i stawanie sie przez to
mniej konkurencyjnym (TAK!, wlasnie tak) w chwili gdy wszyscy inni na
okolo otrzymuja doplaty i moga oferowac nizsze ceny sprawia ze konsumenci
jako ostatnie wybiora polskie towary (gdziekolwiek!)" jest falszywe?

Nalezy tez ciac zbedne cytaty, odpowiadac pod cytowanym postem, stosowac
wrotke etc.

[Przypisy]
Rozmawiamy o racjonalnosci wyborow rolnika (brac dotacje czy nie) a nie
czy
CAP jest dobry czy zly (ze zly to wiemy)

--
Przemek
http://photo.morsik.net



Traktat musi być renegocjowany - mówił lider nacjonalistycznej partii Sinn
Fein, politycznego skrzydła IRA w wywiadzie radiowym.

Tymczasem wielu Irlandczyków nie jest do końca przekonanych, dlaczego mają
płacić na drogi na Węgrzech, czy subsydia dla rolników w Polsce. Do tej pory
to Europa płaciła na Irlandię

na jednego funta wkładanego do wspólnej kasy UE, Irlandia wyciągała aż 6 w
postaci dotacji na rolnictwo, budowę dróg, oczyszczalni ścieków, mostów czy
lotnisk



http://www.unfallwagen.net/teksty/244_01.php
A poza tym - powiedzmy sobie szczerze - Unia Europejska dała wielokrotnie
dowody na to, że znakomicie potrafi zadbać o swe interesy.
BTW - zrobię tak:
1. sprowadzę jakiś wóz do PL po 1 maja za kilkaset euro (zawsze sie przyda)
2. zapłacę akcyzę
3. zaskarżę decyzję o akcyzie do sądu powołując się na nadrzędne w stosunku
do polskiego prawo unijne
4. dostanę zwrot akcyzy z odsetkami (AFAIR oprocentowanie lepsze niż w banku)


A wiesz jak sie to skonczy ?

3. Polski sad uzna ze wszystko jest zgodne z przepisami,
4. KE w koncu uzna ze polskie prawo jest do d* i nalozy kare
   na rzad. W w/w linku jakos nic nie pisza aby grzecki rzad zwracal
   cos podatnikom :-)

Na szczescie .... nie, to nie bedzie tak ze kare zaplaca podatnicy,
tylko ze dostaniemy z UE mniej niz bysmy mogli. ... hm, a moze sie
myle ? Rolnicy dostana z UE tyle samo, dotacji celowych na drogi, na
oczyszczalnie, na uczelnie dostaniemy tyle samo .. a kare zaplaca
podatnicy ?

No chyba, ze nie wejdziemy do UE...


A to juz przypadkiem nie jest zaklepane ? nasze referendum bylo,
w wielu krajach UE bylo, jeszcze cos zostalo ?

J.


A wiesz jak sie to skonczy ?

3. Polski sad uzna ze wszystko jest zgodne z przepisami,


Idziesz w zaparte widzę ;-) Nie, nie uzna.

Na szczescie .... nie, to nie bedzie tak ze kare zaplaca podatnicy,
tylko ze dostaniemy z UE mniej niz bysmy mogli. ... hm, a moze sie
myle ? Rolnicy dostana z UE tyle samo, dotacji celowych na drogi, na
oczyszczalnie, na uczelnie dostaniemy tyle samo .. a kare zaplaca
podatnicy ?


Gdybyś jeszcze mógł objaśnić co chciałeś przekazać, mógłbym zdementować.



| A wiesz jak sie to skonczy ?
| 3. Polski sad uzna ze wszystko jest zgodne z przepisami,

Idziesz w zaparte widzę ;-) Nie, nie uzna.


A ja sie zaloze ze uzna :-)
Przeciez zgodnei z wypowiedzia samego ministra nasze przepisy sa
calkowicie zgodne z unijnymi wymogami i zadnej dyskryminacji nie ma
:-))

| Na szczescie .... nie, to nie bedzie tak ze kare zaplaca podatnicy,
| tylko ze dostaniemy z UE mniej niz bysmy mogli. ... hm, a moze sie
| myle ? Rolnicy dostana z UE tyle samo, dotacji celowych na drogi, na
| oczyszczalnie, na uczelnie dostaniemy tyle samo .. a kare zaplaca
| podatnicy ?

Gdybyś jeszcze mógł objaśnić co chciałeś przekazać, mógłbym zdementować.


tak sie zastanawiam kto tak naprawde zaplaci nalozona kare.
Bo bilans wzajemnych wplat raczej [mam nadzieje] pozostanie nadal
dodatni ..

J.



dotowanie rolników to tez absurd - zywność juz dawno osiagneła takie
ceny ze dopłaty nie maja sensu.


polski rolnik produkuje zywnosc porownywalna jakosciowo z zywnoscia
np. niemiecka przy 4 razy mniejszych doplatach

jakosc PKP w porownaniu z DB cz SNCF - zamilczmy

choc oczywiscie jestem za zniesieniem dotacji do rolnictwa, ale w
calej UE

pozdrawiam aron


polski rolnik produkuje zywnosc porownywalna jakosciowo z zachodnia
przy 4 razy mniejszych dotacjach.


Widzisz znowu sie kompromitujesz i to bardzej niż PKP, polski
małorolnik otrzymuje 80 proc tego co farner ze starej UE. chyba, że
jesteś tak durny że nawet w  ARiMR o tym wieedzą i  cały czas
dostajesz stawki sprzed 4 lat



Zapomnieliscie jeszcze o posrednikach, co zreszta wynika m.in. z
rozdrobnienia polskiego rolnictwa. Co do drogiej produkcji rolnej, zapraszam
do Unii Europejskiej (dotacje, ktorych w Polsce praktycznie nie ma!).


Tak. A co najsmieszniejsze, UE placi swoim rolnikom za to, ze NIE wyprodukuja
iles tam litrow mleka czy kg miesa... Chore!!!



| Przecież żywności jest za dużo i UE płaci za to, żeby wieśniactwo nic nie
| robiło.

nie, zeby szanowny pan sie nie buntowal gdy przyjdzie mu placic w kasie w
sklepie spozywczym. Dotacje dla producentow sa de facto dotacjami do cen
zywnosci a przyjete rozwiazanie ma na celu utrzymanie odpowiedniego
potencjalu produkcji rolnej, co niekoniecznie musi sie przekladac na ogolna
produktywnosc rolnictwa.


Nie masz racji. Biorąc pod uwagę że zjadamy ze trzy razy więcej kalorii
niż faktycznie potrzebujemy to państwo w ten sposób jednak dotuje
rolników żeby opłacało im sie cokolwiek produkować.
Gdybyśmy nagle ograniczyli nasze spożycie o połowę to mniej było
by otyłych i mniej było by rolników.  :-)

Pozdrawiam



/.../
nie, zeby szanowny pan sie nie buntowal gdy przyjdzie mu placic w kasie w
sklepie spozywczym. Dotacje dla producentow sa de facto dotacjami do cen
zywnosci a przyjete rozwiazanie ma na celu utrzymanie odpowiedniego
potencjalu produkcji rolnej, co niekoniecznie musi sie przekladac na ogolna
produktywnosc rolnictwa.


E co Ty. Dotacja mają przekupić chłopstwo, żeby było za UE. No i
konserwują przestarzałe struktury rolnictwa
pIOTER



E co Ty. Dotacja mają przekupić chłopstwo, żeby było za UE. No i
konserwują przestarzałe struktury rolnictwa


To "chlopstwo" dzieki tym dotacjom utrzymuje arealy w uzytku, dzieki czemu
nie zarastaja one i nie dziczeja. Kosztuje nas to pewnie podbnie jak dac im
zasilki czy renty ale w razie kryzysu tak jak teraz w przypadku cen mozemy
szybko zwielokrotnic moce produkcyjne.A swoja droga szybciej sie ucza i
przystosowuja niz ci sie wydaje.

A wizja wojen zywnosciowych jest bliska.


    Nadal nie stosujesz żadnej argumentacji za NAFTA. To już jest kolejny
list, w którym nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytanie - jak chcesz
przyłączyć Polskę do NAFTA? Zignorować geografię? Ekonomię? Związki z
Europą? UE?


    Mam hipoteze - kolega Marek N. chce zastosowania prawa amerykanskiego w
PL bo uwaza ze dotacje UE do rolnictwa sa za niskie, amerykanie oferuja
około 2x wieksze dotacje a moze nasz kolega chciał jakis interes w branzy
rolniczej otworzyc? (ale moze byc tez stalowa, zbrojeniowa, wysokich
technolgii itd tam tez sa calkiem wysokie dotacje).

P.


    Mam hipoteze - kolega Marek N. chce zastosowania prawa amerykanskiego
w
PL bo uwaza ze dotacje UE do rolnictwa sa za niskie, amerykanie oferuja
około 2x wieksze dotacje a moze nasz kolega chciał jakis interes w branzy
rolniczej otworzyc? (ale moze byc tez stalowa, zbrojeniowa, wysokich
technolgii itd tam tez sa calkiem wysokie dotacje).


Hipoteza pewnikiem musi być błedna, ponieważ jednym z zasadniczych twierdzeń
kolegi N. było coś o "otwarciu i konkurencyjności" gospodarki NAFTA :}...
Chyba, że ma jakieś rozszczepienie...
ALAMO


| A tam spadl balon??? Dobre... ludzie nadal w balon wierza no...

Coś musiało.


No i to jest jedyne na 100% prawdziwe zdanie w tym temacie ;)

Nie masz racji! W zyskach z rolnictwa w USA 20% to subwencje, a w UE
jest to
prawie połowa dochodu.


Wiesz, oczywiscie mozna brac rozne miary (np kwota dotacji per capita)
i udowadniac co sie chce. Faktem jest jednak ze kwotowo dotacje USA
sporo przekraczaja dotacje UE.



artykuł
(czego nb nie można powiedzieć o twojej wypowiedzi), zamieścili
wypowiedzi
fachowców z różnych stron itd


Masz moze linka? Albo pamietasz mniej wiecej kiedy to bylo?

Idea wstąpienia Polski do NAFTA nie jest  jakimś materiałem dla
satyryków,
jest równie dobrze uzasadniona - a pod względem ekonomicznym nawet
lepiej -
niż wstąpienie do UE.


NAfta - North America... To po pierwsze.
Po drugie - wysuwane przez zwolennikow tej idei argumenty o rzekomym
wyzszym stopniu liberalizmu w Ameryce Pln sa nieprawdziwe, co wlasnie
pokazuja ostatnie decyzje rzadu USA dotyczace dotacji rolnych. Warto
tez zobaczyc jakie sa odczucia Meksyku co do efektow tej strefy
wolnego handlu. Ciekawe ze zwolennicy tej idei jednoczenie bardzo
narzekaja na zalew towarow z UE. Przy zniesieniu cel w handlu z USA
jaki bylby ten naplyw? Moze mniejszy? Myslisz ze mielibysmy
jakiekolwiek szanse w konkurencji z USA przy braku barier celnych?

Popierają ją niektóre partie polityczne,


Jakie oprocz UPRu?

a swego czasu nie kto inny tylko
Bush senior proponował Polsce wstąpienie do NAFTA.
A tak prz okazji zauważ, że twoja wypowiedź ma wybitnie "scepowy"
charakter - jeśli coś łamie zakorzenione stereotypy to trzeba to z
miejsca
wyśmiać.


Czemu sadzisz ze ja "z miejsca" wysmiewam? Ja sie tylko pytam. Rope
tez przeciez mamy, wiec do OPECu wstapic mozemy.


Fabio: przekonaj mnie co zyska przecietny czlowiek, ktory nie jest rolnikiem,
ani poplecznikiem biurokracji.

Nie mozna dyskutowac, na zasadzie: widzialem w tv program, w ktorym mowili,
ze jak nie bedziemy w UE to bedzie przej.... a tak w ogole to nie mam
wlasnego zdania, mowia, ze wszyscy glosuja to ja tez, bo nie chce zeby
mysleli, ze jestem dewotka z radia ma ryja.

Konkretnie:

- podatki (wg mnie sie zwieksza)
- ceny (wg mnie i mieszkancow UE zwieksza sie, moja znajoma z Niemiec lata na
zakupy do NY)
- dotacje/pomoc finansowa (zapomnij, to jest przyneta)
- konkurencyjnosc (spadnie, bo regulacja to zabije)
- wolnosc ekonomiczna (zmaleje, bo interwencjonizm to cos odwrotnego)
- wolnosc wyboru (zostanie zredukowana do artykulow z UE, tak wiec zapomnij o
lososiu za 2 Euro, albo o azjatyckich tekstyliach)

Ja mam w du pie taki interes! Rece precz od mojego portfela!



Fabio: przekonaj mnie co zyska przecietny czlowiek, ktory nie jest rolnikiem,
ani poplecznikiem biurokracji.


Ale ja Cie nie mam zamiaru wcale przekonywac, co zyska przecietny
czlowiek. Dla mnie wazny jest europejski rynek pracy. Dla Ciebie byc
moze cos innego, a dla mojego sasiada tez moze to byc inna sprawa.

Nie mozna dyskutowac, na zasadzie: widzialem w tv program, w ktorym mowili,
ze jak nie bedziemy w UE to bedzie przej.... a tak w ogole to nie mam
wlasnego zdania, mowia, ze wszyscy glosuja to ja tez, bo nie chce zeby
mysleli, ze jestem dewotka z radia ma ryja.


Ja na takiej zasadzie nie dyskutuje. Mnie nie interesuje zdanie innych
na ten temat.

Konkretnie:

- podatki (wg mnie sie zwieksza)


A kto powiedzial, ze Unia ma wplyw na podatki (oprocz VATu?)

- ceny (wg mnie i mieszkancow UE zwieksza sie, moja znajoma z Niemiec lata na
zakupy do NY)


A co ma wspolnego niemiecka znajoma ze wzrostem cen?

- dotacje/pomoc finansowa (zapomnij, to jest przyneta)


Mnie nie interesuja dotacje.

- konkurencyjnosc (spadnie, bo regulacja to zabije)


Raczej wzrosnie. Bo europejskie produkty zaczna byc w Polsce bardziej
dostepne.

Rece precz od mojego portfela!


To ostanie zdanie popieram. Lubie sam decydowac o moich pieniadzach.

..:: fabio


Nie prawda THK daje ci uprawnienia do dopłat UE do rolnictwa a weterynaria nie daje takich uprawnień.
Lepjej iśc do technikum niż do liceum.
Sam skończyłem liceum i teraz bardzo żałuję. Szkoda czasu.
Przecież po THK też możesz iść na weterynarję na studia.
Ścieżka THK -> studia wet. jest dobra bo :
1/ technik hod koni jest wykształceniem rolniczym i ma prawo do prowadzenia gospodarstwa rolnego i otrzymywania dopłat i dotacji,
2/Lek wet ma uprawnienia do leczenia koni..

Ścieżka odwrotna czyli tech. wet -> studia zootechniczne:
Raczej zła bo :
1. Tech wet właściwei nie ma możliwości leczenia koni on może robić tylko kilka prostych czynności ( jest to opisane w rozporządzeniu) takich jak zastrzyk, sonda.
2. Zootechnikiem jesteś i nic z tego - bo co to da? A da bo masz uprawnienia rolnicze do pobierania dopłat i dotacji z UE no ale tyle to ma również THK.

Wybór należy do Ciebie. Albo THK i trudne studia wet albo opcja druga.

[ Add: Wto 07 Gru, 2004 09:50 ]

Przepraszam ale podobno w Polsce jest bezrobocie wprawie każdym zawodzie.

Ja jestem z wykształcenia księgowym a pracuję jako luzak - stajenny. Gdybym miał wykształcenie rolnicze to prowadziłbym stajnię dla zagranicznego inwestora, a tak tylko mogę o tym pomażyć ( jak na razie). I najciekawsze że jako stajenny zarabiam więcej niz moja siostra - ksiegowa( rozliczanie regionu) w ogolnopolskim holdingu - oczywiście po podliczeniu wszystkich świadczeń w naturze np darmowe mieszkanie oraz jazdy konne. .

Tekinko proszę nie nadinterpretować moich tekstów - tam jest napisane że daje uprawniena a nie że tylko wykształceni erolnicze daje takie uprawnienia. jak ktoś od lat pracuje na roli to też ma możłiwość pobierania dopłąt/dotacji , a jak ktoś chce jako nowy rolnik występować to musi mieć albo praktyę rolniczą ( udokumentoiwaną) albo zdobyć wykształcenie wystarczy zawodówka tytuł mistrza rolnictwa lub technika lub wykształcenie wyższe kierunkowe.

Doradzam zrobić sobie jak najwięcej dodatkowych uprawnień np instruktorskich, sędziowskich, dobrze podszlifować języki obce. Zaznajomić sie z podstawami księgowości oraz z zasadami zdobywania dopłąt i możliwości finansowania inwestycji z funduszów UE.

Wtedy można startować do pracy jako prowadzący ośrodek, stajnie czy pensjonat.

Oczywiście praktyka jest bardzo ważna - po każdej wakacyjnej pracy poproś szefa o wystawienie referencji ( nawet gdy była to praca za jazdy lub wolontariat).
Staraj sie wykonywać rózne prace i postaraj sie by było to ujęte w twoich referencjach.

Wywód ma prawo być błędny, to tylko dywagacje i hipoteza, ale stwierdzenie:"Posiadanie konia wcale nie oznacza, ze jego wlasciciel zajmuje sie hodowlą koni" wymaga jakiegoś uzasadnienia. Czy posiadanie krowy przez rolnika oznacza, ża zajmuje się jej hodowlą czy też nie? Sytuacja jest analogiczna.
Cały problem wynika z faktu, że Ministerstwo Rolnictwa postanowiło dofinansować wyścigi ze środków pomocowych UE, a te są przeznaczone na produkcję żywnościową roślinną i na hodowlę, a nie na jakiś tam zapis do wyścigu. Dopisano paragraf w rozporządzeniu, który pasuje do całej reszty trochę jak kwiatek do kożucha, natomiast zapisy ogólne, dotyczące kręgu osób uprawnionych do świadczeń pozostały takie same jak w innych przypadkach.
Jest oczywiste, że posiadacz krowy mieszka na wsi i zajmuje się rolnictwem, natomiast w przypadku posiadacza konia wyścigowego już tak być nie musi, często hodowany jest w mieście, a właściciel zawodowo zajmuje się zupełnie czymś innym.
Można oczywiście poddać się i uznać, ze dotacja mu nie przysługuje, ale chyba warto spróbować poszukać analogii do typowego rolnictwa i na tej podstawie dowodzić, że jednak kasa się należy. Zajęcie dla prawników.
Nie zmienia to faktu, że cała sprawa, jak zresztą wszystkie inne, została przez PKWK źle przygotowana i wiele osób a prawo czuć się oszukanych. Albo znów wyszedł na jaw dyletantyzm i zadowolono się stwierdzeniem, że ministerstwo da kasę, nie interesując się zupełnie skąd i na podstawie jakich przepisów ją podeśle albo zainteresowani dokładnie wiedzieli o wszystkich uwarunkowaniach i postanowili zadbać tylko o swoje interesy, zupełnie ignorując resztę środowiska.
Pozdrawiam

Marketingowa zagrywka UE. Jak się zgodzą na nasz plan rządowy to załogi będą wdzięczne Brukseli za poparcie. Jesli sie nie zgodzą to pokaża nam miejsce w szeregu. A tu trzeba zrozumieć że utrata suwerenności ekonomicznej pogłębia się z roku na rok i jakis tam unijny komisarz jest ważniejszy od premiera "niepodległego" państwa. Socjalizm pełną gębą. Unia przez socjalistów utworzona i sterowana odbiera resztki suwerenności EKONOMICZNEJ I POLITYCZNEJ swoim członkom. Rząd Korei właśnie uchwalił dotacje dla swoich stoczni w wysokości 1,7 mld $. A nam się wciska ciemnotę że mamy zbyt drogą produkcję, że polski robotnik jest za drogi i za mało wydajny. Słyszymy że nie wolno poławiac dorsza bo takie jest zarządzenie unijne. Chociaz najgorsze sa chyba plany karnych opłat za emisje z elektrowni węglowych. Bedzie to kosztowało polskiego konsumenta energii elektrycznej tyle że pod znakiem zapytania stoi opłacalność członkostwa w unii. Bo w końcu byc członkiem tego socjalistycznego stowarzyszenia wzajemnej adoracji 3 czy 4 potęg to znaczy miec z tego jakies korzyści. Jesli korzyści nie ma to po co być członkiem tej skostniałej organizacji która dodatkowo niszczy wszystko co związane jest z normami moralnymi i tradycyjnymi kryteriami wartości. Zatyka sie nam usta dopłatami do rolnictwa i innymi bzdurami zamiast najzwyczajniej POZWOLIC POLAKOM PRODUKOWAĆ I WYTWARZAĆ TO CO POTRAFIA NAJLEPIEJ. Ważniejszy jest kształt banana i dobre samopoczucie eirokomuszej biurokracji niż tysiące miejsc pracyu w jakimś tam zaścianku zwanym Polską. Chociaż ta nazwa będzie niedługo tylko historycznym okresleniem regionu Eurokołchozu. Z rewolucyjnymi pozdrowieniami ze Szczecina :)

Chodzi mi raczej o znalezienie sposobu, jak zminimalizować szkody ponoszone przez Polaków z tytułu uzależnienia od UE.
Ten twór jakim jest UE jakiś czas jeszcze przetrwa, a żyć w nim do tego czasu mieszkańcy Polski muszą.

Taaa... Szkody chcesz minimalizować. Ale o tym że rolnicy w Polsce czerpią garściami dotacje z kasy UE albo o programach unijnych finansujących budowę drog, autostrad i innej infrakstruktury już nie wspomnisz? Albo i wszelkich programach pomocowych UE? Takie nasze Polskie podejście - jak dają to brać ale jak czegos wymagają w zamian to narzekać...

ale żeby brali to trzeba się ich nieźle naprosić...nabłagać...pomagać ... organizować bezpłatne szkolenia...wysyłać pracowników na zebrania wiejskie.. zapewnić bezpłatną pomoc w wypełnianiu wniosków....a nawet pracować do 24-tej w nocy by rolnicy łaskawie złożyli wnioski w terminie.....
.... ciekawe co na to przedsiębiorcy, starający się o dotacje z UE na rozwój swoich przedsiębiorstw !!!;)

ale żeby brali to trzeba się ich nieźle naprosić...nabłagać...pomagać ... organizować bezpłatne szkolenia...wysyłać pracowników na zebrania wiejskie.. zapewnić bezpłatną pomoc w wypełnianiu wniosków....a nawet pracować do 24-tej w nocy by rolnicy łaskawie złożyli wnioski w terminie.....
.... ciekawe co na to przedsiębiorcy, starający się o dotacje z UE na rozwój swoich przedsiębiorstw !!!;)


chwila - ale ktoś za szkolenia zgarnie forse, ktoś za pracę do 24-tej w nocy również zgarnie forsę. Jeszcze sie taki nie urodził, który dla rolników zrobiłby coś za friko.

kaowiec jeśli jesteś tak poirytowany całą sytuacją to najlepiej sam zostań rolnikiem i daj innym rolnikom dobry przykład. Jeżeli nigdy nie miałeś okazji spędzać wakacji w polu to uważam, iż nie wiesz o czym piszesz. A jeżeli się nudzisz to właśnie rozpoczęły się sianokosy i chętnie zobaczę jak w 30 stopniowym upale zasuwasz przy sianku. Zapewniam, iż wrażenia bezcenne....

Nie neguję tego (choć odczucia mam mieszane), interesuje mnie skala tego zjawiska na poziomie całego kraju.

Sporo. W głównej mierze powroty ziemi rolnej po PGRowskie, lub dawne "szlacheckie".
Parę lat temu siostry zakonne (nie znam zgromadzenia) odzyskało koło 40ha w mojej okolicy. Często się spotykam jak rolnik mówi- "to kościelne" na dzierżawione grunty.
Nie tak dawno czytałem o dotacjach dla gruntów rolnych z UE-największym beneficjentem tych kwot jest...kościół.

Pewnie takie sojuszniki będą jak Sarkozy na minionym szczycie


Sojusznicy są w danej sprawie a nie na zawsze. Jeżeli w Hiszpanii do władzy dojdzie prawica to będziemy mieli sojusznika w walce o inny system głosowania w Radzie UE, ale jednocześnie twardszego konkurenta w walce o środki unijne. Jeżeli przyjdzie do dyskusji nad zmianą systemu dotacji do rolnictwa to prawdopodobnie UK będzie naszym wrogiem, a Francja sojusznikiem itd.

Ja chyba czegoś nie rozumiem. Wielu komentatorów podnieca się przewidywaniem wyników, a tymczasem chyba ślepy widzi że większość głosujących na Le Pena i Bayroutha (pisownia ?) zagłosuje na Sarko w drugiej połowie. Chyba że się mylę i na przykład rolnicy głosujący na Le Pena wolą Royal bo gwarantuje walkę o utrzymanie dotacji z UE. Bo w to, że Sarko jest zbyt konserwatywny dla wyborców Bayroutha nie wierzę

Ja chyba czegoś nie rozumiem. Wielu komentatorów podnieca się przewidywaniem wyników, a tymczasem chyba ślepy widzi że większość głosujących na Le Pena i Bayroutha (pisownia ?) zagłosuje na Sarko w drugiej połowie. Chyba że się mylę i na przykład rolnicy głosujący na Le Pena wolą Royal bo gwarantuje walkę o utrzymanie dotacji z UE. Bo w to, że Sarko jest zbyt konserwatywny dla wyborców Bayroutha nie wierzę

Nie wiem czy z Le Penem będzie tak łatwo - koleś sam w telewizji mówił, że Sarkozy jest OK, ale nie powinien być prezydentem, bo nie jest do końca Francuzem (węgierscy przodkowie). Idąc tym tropem, jego zwolennicy powinni głosować na rdzennie francuską Royalównę.

Niemiecki minister srodowiska malo nie stracil stolka przez misia. Skonczylo sie na tym, ze robia wlasnie strategie unikania szkod z misiami.

Jak znam zycie, strategia bedzie kosztowala wiecej niz misie zniszcza przez 10 lat, ale co tam. Maja z czego placic. Jakby wszystkie misie w UE jadly tylko najlepsze mieso z supermarketu, to i tak bylby promil pieniedzy wydawanych na dotacje do rolnictwa.

Ceny nowych maszyn są sterowane przez lobby, tak naprawdę bez dotacji państwowych (bądź unijnych jak kto woli, ale należy pamiętać, że to są polskie pieniądze) nie opłaca się ich kupować nawet największym rolnikom. A moim zdaniem koszt wyprodukowania jest o wiele niższy. Jeszcze po wejściu do UE dowalili 22% VAT-u, gdzie chociażby w Niemczech obowiązuje 7%. Mi osobiście się to w głowie nie mieści. To jest przykre ale niestety prawdziwe. Miejmy nadzieje że w przyszłości nadejdą złote lata dla rolnictwa.

tak - Rydzyk to wzorowy ksiądz

a wiesz cos wiecej na temat tych pieniedzy, czy tylko "Rydzyk chce zajebac kase z UE"?
wiesz o co w ogole chodzi w calej sprawie?
najlepiej podsumowala to Gesicka: "idac tym tropem, powinno sie za kazdym razem pytac rolnika, ktory zwrocil sie o dotacje, o jego poglady polityczno-spoleczne - jesli beda zgodne z UE to przyznawac dotacje, a jesli nie to nie". AMEN.
radze dowiedziec sie NA CO maja byc przeznaczone pieniadze - dopiero pozniej sie wypowiadac. taka wskazowka, chociaz wiem ze dla niektorych jest to niewykonalne: przeciez wystarczy przeczytac naglowki.

btw. ile ja zdrowia zaoszczedzilem przez ostatnie tygodnie, dzieki niewypowiadaniu sie w tym temacie

Wyjdę bezdusznego cynika. Dla mnie: nasi rolnicy > Afryka.

Wyjdę na bezdusznego cynika. Mój portfel > portfel rolników.
Na zniesieniu dopłat i otwarciu rynków zyskaliby wszyscy. Wszyscy, poza rolnikami i urzędnikami.
Zyskaliby ludzie w Afryce - dla których import płodów rolnych to nieraz jedyna szansa na przeżycie.
Zyskaliby konsumenci - żywność byłaby tańsza. I lepszej jakości - wszak konkurencja wymaga.
Zyskałyby firmy transportowe.

A przeciwko żarciu modyfikowanemu genetycznie nic nie mam. No bo czemu?

Nie trzeba chodzić po biurach, wystarczy pójść do fabryki.

Urzędnicy, posadki, łapówki...
Bo prawda jest taka, że bez tych dotacji i ograniczeń zachodnioeuropejskie rolnictwo dawno by się załamało. Zresztą tłumaczyć Ci tego chyba nie trzeba.

Nawet bez dopłat polskie się utrzymywało (następowała tylko weryfikacja - pracowici i mądrzy zostawali na rynku, obiboki wyprzedawały ziemię i kupowały jabole).
Ja tylko domagam się wprowadzenia takiego systemu, który zapewni mi możliwość wyboru, jaką żywność chcę jeść i kupować.

Tylko że ty chcesz to prawnie usankcjonować, a ja właśnie chcę, żeby na ten temat regulacji nie było.
Tym się właśnie różni (przykład) równouprawnienie płci od faszyzującego feminizmu, zwanego w eurokołchozie równouprawnieniem - brak zapisów to JEST równouprawnienie, natomiast prawne zapisy, że kobieta MUSI zarabiać tyle, co mężczyzna - to jest już nadużycie. Niestety, powszechne w UE.

Nie podoba mi sie ton niektórych wypowiedzi. Mam tu na myśli post Piechola i Grzona. Odniosłem wrażenie, że oboje są negatywnie ustosunkowani do przełomowej epoki, która nastała wraz z powołaniem nowego rządu.
Ze mną jak najbardziej trafiłeś. Z małym zastrzeżeniem: jestem negatywnie ustosunkowany do epoki, która nastała z powołaniem nowego sejmu.

Piechol sugeruje jakoby większość możliwości rozwoju była związana z UE... Oczywiście - jest tak w istocie, ale chodzi tu o samo podejście to Unii Europejskiej. Myślę, że były bokser a obecny minister rolnictwa ma wszelkie predyspozycje by stanąć naprzeciw potężnej UE i doić z niej pieniądze niczym świeże mleko z wymion tłustej krowy. I tu dochodzimy do sedna - zwykły gospodarz byłby skłonny okazać jakąś wdzięczność krowie za mleko, ale myślę że Andrzej jako prawdziwy weteran PGR'u - będzie na tyle twardy by po akcie dojenia wyrazić jeszcze pretensje. Najważniejsze jest zgarnięcie dotacji i doprowadzenie do renegocjacji umowy akcesyjnej. Dobrego gospodarza poznasz po tym czy boi się krowy.
2 sprawy:
1) Renegocjacja traktatu, tak, by uzyskać lepsze wrunki jest imo zwyczajnie niemożliwa.
2) Nie rozumiem dzielenia na my i UE. Aktualnie już my = UE.
Niebezpieczeństwo nie tkwi wcale w tym, ze Roman jest przekonany jaki powinien być uniwersalny Polak - niebezpieczeństwo polega na tym, czy nowemu ministrowi uda się owe idee urzeczywistnić.
Więc właśnie. Jestem jednak dobrej myśli i mam nadzieję że nie. Bo imo jest tylko jedna słuszna koncepcja Polaka (a w zasadzie człowieka): każdy ma być taki, jak chce.

Ceny banananów i ryżu to właśnie efekt polityki UE. w tym wypadku chodzi o wspieranie gospodarek byłych kolonii ex mocarstw europejskich (głównie francuskich).
Jak to wymyslili to twierdzili że to jest moralna odpowiedzialnośćm, a rozchodził się o zmniejszenie zalewu emigrantów z byłych kolonii.
W tym wypadku niestety cierpim my (konsumeci) jeszcze bardziej bo ceny żywności w UE ze względu na ograniczenia w handlu i dotacje są znacząco zawyżone, a ponad 45% unijnego budżetu pochłania #$%# rolnictwo państw UE.

Szczerze....
-brak granic
-dotacje...??? ale Polska przecież oddaje rocznie mnóstwo kasy do wspolnoty - więc to chyba nie jest jakaś super łaska zważywszy na fakt ograniczeń które ida za dotacjami np do rolnictwa....- żałosne
-zmiany w strukturach militarnych - poprostu defraudacja polskiej kasy na rzecz UE pomimo że Polska jest w NATO
Owszem początki są zawsze trudne ale uważam że POlska moglą to samo osiągnąć bez wspólnoty wystarczyło tylko paru mądrych ludzi na odpowiednich stanowiskach.
Dla mnie nie było to wielkim problemem ze straż graniczna przeglądała mi paszport - teraz robią to samo tyle tylko że głownie już za granicą - kto jeździ samochodem ten doskonale wie o czym pisze.
Dla mnie unia to kolejny rozbiór Polski tylko że bardzo inteligentny - obym się mylił
Dodam że jestem bezpartyjny - i to jest tylko moje zdanie.
niewidze tej dobroci wszechobecnej płynącej z unii - weszliśmy do wspólnoty nie na tych zasadach co powinniśmy...Poprzednie władze dązyły do tego bo to dobra metoda ukrycia wszelakich przekretów i otwiera przed nimi nowe możliwości ucieczki na inne areny pod inny płaszczyk immunitetowy - bo u nas są spaleni...
wyszlismy z bloku Warszawskiego.....do UE - praktycznie to samo cenzura też jest- przekrety takie same a może i wieksze, a biurokracja jeszcze wieksza niż była....sztaby urzędasów!!!!!!! sztuczne tworzenie stanowisk!!!! - no chyba że na tym ma polegać zmiejszanie bezrobocia...

obym się mylił....

Szczerze....

-dotacje...??? ale Polska przecież oddaje rocznie mnóstwo kasy do wspolnoty - więc to chyba nie jest jakaś super łaska zważywszy na fakt ograniczeń które ida za dotacjami np do rolnictwa....


Skladka unijna jest wyliczana z klucza i Polska wplaca
proporcjonalnie tyle samo co i inne panstwa.
Dotacje UE nie sa funduszami konsumpcyjnymi, sa to srodki
inwestycyjne, ktore mozna otrzymac dodatkowo do wlasnych
funduszy. Na przestrzeni tych dwoch lat Polska byla w
stanie wykorzystywac zaledwie ok 15% zagwarantowanych
pieniedzy, czyli to nie EU jest winne, a winna jest
Polska sama.

[ Dodano: Pon 22 Maj, 2006 ]

Międzynarodowy protest rolników

CZECHY. W czwartek protestach przeciwko polityce rolnej UE w Pradze protestowało około 8 tys. rolników z Czech, Słowacji, Węgier, Niemiec, Austrii, Słowenii, Polski oraz Litwy.

Demonstranci sprzeciwiają się systemowi dotacji unijnych, który ich zdaniem jest niekorzystny dla nowych członków UE oraz niskim cenom skupu mleka.

Przed praskim hotelem Marriott, w którym odbywała się konferencja z udziałem unijnej komisarz rolnictwa Mariann Fischer Boel, uczestnicy demonstracji wylali 50 litrów mleka i rozsypali 200 kilogramów zboża.

Rolnicy poinformowali, że przygotowują kongres pozarządowych organizacji zajmujących się rolnictwem. Ma się on odbyć w Brnie na przełomie maja i czerwca. W tym samym czasie mają się tam spotkać ministrowie rolnictwa krajów UE.

Źródło: Centrum Informacji Anarchistycznej
http://wolnemedia.net/?p=13542

Może poruszą również sprawę Codex Alimentarius. Mam nadzieję.
.

Co się musi stać, zeby wyrwać molocha z uśpienia?

Jeśli nie jest to kolos na glinianych nogach, który sam się rozsypie, to wystarczy : zlikwidowac tzw. Parlament Europejski, znieśc całkowicie cła na wszystko wewnątrz UE, zapomniec o dotacjach dla rolnictwa ( w Polsce dodatkowo zlikwidowc KRUS ) w szczególności a i w innych ( całkiem obok tematu : w tym zdaniu zdarzyło się to,że wystąpiły obok siebie dwa spójniki i jeden przyimek - wszystkie jednoliterowe ) dziedzinach także.

1. Anguilla (dolar wschodniokaraibski) , Bermudy (dolar bermudzki i dolar amerykański), Brytyjskie Wyspy Dziewicze (dolar amerykański), Falklandy (funt falklandzki), Kajmany (dolar kajmański) są jeszcze 4, ale tyle chyba wystarczy.

2. Nie został jej przyznany tytuł Księżnej Walii z powodu, iż uważano, że należy się on tylko żonie Króla. (Jerzy VI posiadał ów tytuł)

3. Euro jak na obecną chwilę jest niepotrzebne. Póki funt szterlig utrzymuje tak wysoką wartość, a Brytania nie korzysta w tak dużym stopniu z dotacji UE na obecną chwilę wydaje się niezbyt dobrą opcją. Jeżeli funt zacznie tracić, to wtedy można pomyśleć na ujednoliceniu swej gospodarki z UE, ale póki co "for what?".

4. Gdyby Szkocja odłączyłaby się od WB miało by to katastrofalne skutki.

Szkocja jest bardzo ważnym ośrodkiem gospodarczym dla Wielkiej Brytanii. Jest głównym miejscem, gdzie siedziby mają kompanie naftowe oraz następuje wydobycie tego surowca na Morzu Północnym. Potężnie rozwinięty jest przemysł metalurgiczny,elektrotechniczny, elektroniczny, maszynowy, chemiczny, włókienniczy, papierniczy i spożywczy. Poza tym Szkocja jest "spichlerzem Wielkiej Brytanii" ze względu na szerokie pasma urodzajnych gleb, a jak wiemy rolnictwo w Wielkiej Brytanii jest zdecydowanie mniejsze niż winnych krajach Europy, więc wystąpienie Szkocji pociągnęło by za sobą przymusowy wzrost importu jak i stratę prestiżu.

Wszystkie państwa które wstąpiły do UE je lepiej wykorzystują niż my!!!

To nie jest tak do końca. Trzeba patrzeć na wykorzystywanie funduszów przez pryzmat wielkości państwa. Polska w porównaniu do Malty, Cypru czy Litwy jest krajem o znacznie większych potrzebach w różnorakich sektorach gospodarczych. Dlatego też nie jesteśmy w czołówce państw europejskich jeśli chodzi o wykorzystywanie środków unijnych, ale nie zamykamy również stawki.
Statystyki przemawiają jednak za nami. W 2005 roku Polska przekazała Komisji Europejskiej wnioski płatnicze na kwotę 340 milionów Euro, natomiast do sierpnia 2006 r. wartość wniosków wzrosła prawie o miliard Euro.
Wykorzystywanie środków wiąże się nie tylko z tym co zrobi rząd, ale duże znaczenie mają inicjatywy społeczne. To przecież obywatele starają się o dotacje. Jeszcze nie wszyscy się tego nauczyli chociaż i w edukacji w tym zakresie widać postęp (np. rolnicy).

To przecież obywatele starają się o dotacje. Jeszcze nie wszyscy się tego nauczyli chociaż i w edukacji w tym zakresie widać postęp (np. rolnicy).

No właśnie - to dlaczego PiS sobie przywłaszcza te zasługę? Szymku teraz sam doszedłeś do wniosku, że to nie zasługa PiS-u, że wykorzystanie środków UE jest lepsze od tego przewidywanego. Natomiast winą jest, że w innych krajach składa się wnioski "modernizacyjne" a w Polsce jeszcze nie ma nawet druczków do tego!

Prosi się mnie, bym dał więcej pieniędzy brytyjskich podatników jakiejś Unii Europejskiej, która od lat nie umie przedstawić porządnie sprawdzonych rachunków. Mon ami Jacques, przy poparciu większości z was, suszy mi głowę, żebym dał UE więcej pieniędzy, i odmawia ustąpienia choćby o cal czy nawet centymetr w kwestii Wspólnej Polityki Rolnej - programu, w którym nieefektywnie pompuje się pieniądze podatników dla bogatych francuskich farmerów i w efekcie winduje ceny żywności w Europie, co - z kolei - wywołuje nędzę w Afryce, z którą nie możemy się potem uporać za pomocą nieskutecznych i drogich programów pomocy. To najgłupsza, najbardziej niemoralna polityka dotacji państwowych w dziejach ludzkości, jak nieprzymierzając komunizm.


Z przemówienia Charlesa Crawforda - Ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce w sprawie budżetu UE, pogrubienia : arcadius.

Wieś XXI

W dniu dzisiejszym Ruch Obywatelski Polska XXI zapoczątkował akcję "Wieś XXI", której głównym celem jest wspierania ludności wiejskiej w tworzeniu niewielkich przedsiębiorstw a także pozyskiwaniu funduszy unijnych.



Akcja będzie trwała do końca sierpnia i w jej trakcie we wszystkich biurach regionalnych Polski XXI a także na stronie internetowej www.wiesxxi.pl będzie można znaleźć informacje ułatwiające wypełnianie wniosków o dotacje ze środków Unii Europejskiej, a także pomoc w zakładaniu działalności gospodarczej i jej prowadzeniu.
W ramach akcji dodatkowo sztab działaczy Polski XXI wraz z ekspertami odbędzie spotkanie w każdej gminie wiejskiej i miejsko-wiejskiej w Polsce, z rolnikami, w trakcie którego prezentowane będą korzyści płynące z agroturystyki, a także stwarzane przez UE możliwości prowadzenia prostej działalności gospodarczej.

Po pierwsze uspokój się. ^^ Bo brzmisz jak tow. Chruszczow.

duren może dopuszczac myśl o zgładzeniu własnego kraju


Równie dobrze może tego chcieć powiedzmy Wolnościowy Municypalista będący przeciwnikiem UE.

Polska prawica mnie zadwidła, szczególnie PiS wydawało mi się że PIS to eurosceptyczna partia jednak się pomyliłem i bardzo się na nich zawiodłem a o PO nawet niechce mówić gdyż to lewacy i kropka.


Sprawdź datę ważności na podziale programów partyjnych na Lewicę/ Prawicę. Polityka poszła do przodu od rewolucji francuskiej.

Smuci mnie też że pozbędziemy się własnej waluty:(


Jedna zalet jest. Nie trzeba się na Jagiełę gapić jak się idzie do bankomatu. ^^

Czy na polskiej scenie politycznej znajdzie się jakaś partia eurosceptyczna?


UPR i bodajże Samoobrona też nie chciała do UE, ale dotacje dla rolników im smakują.

[ Dodano: Pon 10 Lis, 2008 ]
A i jeszcze jedno wszytsko sie ulozy i bedzie ok ...


Patrz sygnatura.

a tak po zatym to ja juz wiem ze robia sobie z Polska co chcą i nie powiem bo tez nie jest mi to na rękę i jeli nikt nic z tym nie zrobi moze doisc nawet do wyniszczenia naszego kraju...


a) Na to co robią rząd i społeczeństwo zezwolili więc sami są sobie winni. I też nie za nic bo w zamian za pieniądze.

b) Żeby kraj się wyniszczył nie trzeba Unii. W porównaniu z działalnością polskiego rządu i społeczeństwa UE to pikuś.

1. Siostrze E. dobrze zrobi hasanie na polu z pługiem,
2. Znajdzie zastosowanie znane Polskie powiedzenie: "Orzesz ty!"
3. Owe pola będą zasiane w przyszłości kukurydzą, która jak wiemy wykorzystywana jest przez pielgrzymów do pewnych celów
4. Taki potencjał gospodarczy nie powinien się marnowac,
5. Dostanie siostra dotacje dla rolników z UE (Urzędu Emerytalnego rzecz jasna),

znaczy SO Łack musi miec wpisane do KRS jako działalność która prowadzi także organizacje wyścigów pod nazwa zgodna z EKD. No to jest poczatek i lezy to poza PKWK. A potem po kolei spelnic warunki z ustawy o wyscigach. Ostanim etapem jest wpis do wpomnianego rejstru organizatorow jak spelnia warunki przewidzaine ustawa.
Najprawdopodobniej SO nie ma wpisanej takiej dzialalności do KRS- na zmiane wymagana jest zgoda właścicela udziałów w spólce czyli MSP-ANR. Potem to musi przejsc przes sąd.
W kwestii dotacji to nie ma nawet projektu rozporządzenia. Po pierwsze kasa jest z funduszy UE. Czyli pewnie wymagana jest na dotacje jakas notyfikacja w Bruxeli. Inaczej moga sie przyczepic bo to jest fundusz dosc ogolnie mowiacy na co kasa musi isc, zeby potem nie wolali ze zle kasa zostala wydana i trzeba ja zwrocic tzn Minister Rolnictwa bedzie musial zwracac.
Powiedzmy ze jest rozporzadzenie i nawet je podpisze Andrew. To musi byc opublikowane. Zeby moglo byc- ktos inny musi podpisac do druku Dziennik Ustaw. A ta osoba jest na urlopie obecnie, o czym cala prasa trąbi. Potem jeszcze 14 dni na wejscie w zycie i mamy rozporzadzenie.

Czy Pani nie widzi, faktu , ze przepisy unijna zahamwąły Niemcy???


Ja słyszałam, że niemieckie.
Zgosdny z....???? NIkT nie jest tego w stanie upilnować!!! NIKT!!


Rynek tego pilnuje.
A kogo obdzielają urzędnicy cudzymi pieniędzmi?
Najlepiej tych, którzy co nieco odpalą! KORUPCJA!


Chłop ma 10ha za 1 ha dostaje x jeśli w terminie wypisze blankiet. Gdzie tu miejsce na korupcję?
Wybudował Pan halę produkcyjną, określił Pan koszty na x wybudował Pan za y i y jest mniejsze od x dostaje Pan y. Gdzie tu korupcja?
Jeśli nie produkuje Pan w niej tego co Pan chciał i do czego sie zobowiązał. Pieniadze musi pan oddać. Wolny rynek. To Pan ma wiedziec co przyniesie zysk w najblizszym czasie nie urzednik. Za to ze Pan wie i przekona Pan do tego dysponentów srodkami otrzyma Pan pomoc, gdyz daje pan gwarancje, ze pozwoli to rozwiazac problem innych. Niedouczonych rolników, którzy znajda pracę. piniądze dostaja tylko ci, którzy udowodnia, że inwestycja przyniesie zysk i korzyści również innym.
Żeby dostać pieniądze na rodzinny dom dziecka z UE musi Pan udowodnić, ze jest to tańsze od innych form. Żeby dostac pieniądze na dom dziecka ze starostwa wystarczy, ze jest tam Ruciński, który nic nie rozumie. Może dotacja być 3 razy większa od dotacji w rodzinie zastepczej, a on i tak powie, ze wszystko jest o'key. Przepisy sie zmieniły? No to co?

Zgadza sie ze niektore kraje placa za gaz inne stawki niz inne. I gdzie tu sprzecznosc?
Juz wspominalem, ze wewnatrz systemow roznych gospodarczych "unii" obowiazuja inne zasady niz poza tymi "uniami". Klasyczny przyklad - UE np. stosuje rozmaite dotacje wzgledem krajow czlonkowskich, ale nie stosuje ich wzgledem krajow "nieczlonkow". To jest sprawa zupelnie naturalna. Polski rolnik dostanie dotacje, ale ukrainski nie. Czechy korzystaja ze wspolnego obszaru celnego, a Bialorus nie. Jezeli ktos chce korzystac z dobrodziejstw jakiegos sojuszu czy unii to naturalnym krokiem na tej drodze jest przystapienie do tego sojuszu. Natomiast jezeli ktos w sojuszu byc nie chce, a jedynie z ulg chce korzystac - to sorki, ale nie ma tak.
Jezeli Ukraina wycofuje sie z ukladow typu WNP czy JeOG (Jednolity Obszar Gospodarczy) - to robi ten krok dobrowolnie i swiadomie, ale powinna tez liczyc sie z ponoszonymi konsekwencjami.
Bialorus za swoj tani gaz "placi" tym ze ponosi wszelkie koszty utrzymania zachodniej wspolnej granicy oraz obszaru celnego, poza tym bialoruski gazociag nalezy nie do Bialorusi tylko do Gazpromu. Plus do tego Bialorus korzysta z rosyjskich kredytow. Wszystko to powoduje ze Bialorus moze w wielu sprawach korzystac w handlu z Rosja z ulg przewidzianych dla kontrahentow wewnetrznych. Jezeli Ukraina sie nie godzi na takie warunki - to jest jej dobrowolny wybor.

Wiec ponawiam pytanie - dlaczego Rosja powinna stosowac wzgledem Ukrainy jakies wewnetrzne stawki skoro Ukraina sama z siebie zrezygnowala z ukladow dajacych te preferencje?
A tak w ogole, to dlaczego akurat Rosja ma dotowac ukrainska gospodarke? Moze niech np. Wielka Brytania sprzedaje Ukrainie gaz po cenie wymyslonej przez Kijow?


No wlasnie mam nieco gotowki do zainwestowania i jaki biznes polecicie?
niestety to odludzie wiec sklep itp odpada...

a cos innego?


- skład opału
- doradztwo w zakresie dotacji z UE + obsługa prawna rolników


Niestety do rolnikow dokladac trzeba tak samo jak do gornikow!!!!
Czy slyszales zeby powszechny (tzn. ze obowiazujacy wszystkich) podatek
dochodowy zaplacil jakis rolnik???
Nie, bo rolnicy takiego podatku jak zreszta wielu innych (VAT, Krus.....)
nie placa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A ja place m. in na szkoly dla dzieci rolnikow.
Tonal
P.S. Wiec nie jest to tylko glupie gadanie.

Witam !

(...) ...Do górnika być może trzeba dokładać z państwowej kasy (w
domyśle -
z naszych podatków...),
ale nie toleruję głupiego gadania o dokładaniu do rolnictwa ...... Wraz z
upadkiem PGR'ów
skończyła sie era dotacji do rolnictwa...  Dążymy podobno do UE......
Tylko
prawie na całym
cywilizowanym świecie rolnictwo jest subsydiowane...... w Polsce - nie
!...
Ceny skupu
płodów rolnych, pomimo iluś tam podwyżek cen paliw, żywności, środków
produkcji od kilku lat
praktycznie się nie zmieniły.... Więc na dobrą sprawę - od kilku lat
wprowadzane w RP tzw. reformy
odbywają się kosztem rolników........ Więc troche szacunku dla polskiego
rolnika !.......

ascz

| Rolnik czy gornik NAjwieksze koszty?????Jest raczej na odwrot do rolnika
i
g
| ornika trzeba dokladac z panstwowej kasy a ponstwowa kasa jest
zapelniana
na
| szymi wplatami (podatki itp) w najwiekszym stopniu przez biznesmenow
placacy
| ch (dzieki Prezydentowi) 40% zarobionych pieniazkow.
| Pozdrowienia
| Tonal

nap

| Pieniądze ?  Czyj to wynalazek ?   Przypadkiem nie chińczyków  ?
Jaki
| jest koszt wyprodukowania pieniędzy ?    Kto ponosi  NAJWIĘKSZE
koszty
t
| ej
| produkcji  ?    Rolnik, górnik a może ktoś inny  ?




hmmm
tak sie sklada, ze na mojej uczelni mialem w tym semestrze ekonomie .
Wykladal ja bardzo fajny dziadzio, na oko pod 65 lat. Przezyl swoje,
pewnie
i wojne itp. Bardzo szanuje jego zdanie . Stwierdzil, ze UE to dla nas
bardzo dobra szansa, niestety nie nadajemy sie do niej - m.in. za sprawa
ludzi, ktorzy tworza nasze spoleczenstwo, ktorzy potrafia tylko narzekac.


Ekonomia nie jest nauka humanistyczna tylko scisla wymagajaca potwierdzen
ekonomicznych argumentow,wiec skoro dziadzio-wykladowca przytaczal
ekonomiczne argumenty korzysci wynikajacych z integracji to je przytocz.
Natomiast to ze dziadzio ma socjalistyczne poglady i podoba mu sie
socjalistyczny model gospodarki nie jest zadnym argumentem.

Ogladalem kiedys taki program, w ktorym pokazywano stan gospodarki w
panstwch kandydujacych - wiekszosc miala zupelnie inne podejcie do
wejscia -
raczej zamiast pytac co nam moze dac unia, oni mowili co oni moga jej dac.


Jesli swoje przekonania argumentujesz jakas propagandowa telewizyjna
reklamowka....

Mysle, ze dopoki u nas spoleczenstwo nie dojrzeje na tyle, aby w ten
sposob
myslec to nawet i sam Bog nam nie pomoze. Taka mentalnosc Polaka - zrobi
fuszere i koksow chcialby za to. Nie chcialbym obrazac solidnych
przedsiebiorcow, niestety prawda jest taka a nie inna.


A mozesz podac konkrety tej fuszery ? Zreszta to co piszesz o tej fuszerze
na 100% odniesuienie do UE.Unijni rolnicy gdyby nie dotacje juz dawno by
zbankrutowali i ulice Berlina,Paryza czy Brukseli pelny bylyby zebrzacych
rolnikow.To przerciez unijni rolnicy robia fuszery i chca za sprawa dotacji
kokosow,rowniez inni unijni producenci produkuja fuszere i boja sie
normalnej konkurencji,dlatego wprowadzono ograniczenia produkcji,kocesje i
reglamentacje.

Chcialbym tez wspomniec, ze kiedys odrzucilismy pomoc Zachodu i jak na tym
wyszlismy sami widzicie.


Mozesz to jasniej rozwinac ? Bo wszelka zachodnia pomoc pozostaje jedynie na
etapie mitow i co nam zachod nie zabral to i dac napewno nigdy nie dal i
nigdy nie da.

Niemniej jedak, nie uwazam, ze unia jest lekarstwem na nasza sytuacje
gospodarcza - niestety lekarstwo mozemy wyprodukowac tylko sami i nikt nam
w
tym nie pomoze.

pozdrawiam
Przemek Mańkowski


Lekarstwem ???- raczej takim lekarstwem [czyli trucizna] ktore usmierca.
Dobrym  lekarstwem i dla polskiego biednego spoleczenstwa i gospodarki
bedzie podwyzszenie VAT:-).Ale coz skoro mamy w kraju wielu o sklonnosciach
samobojczych...
Pozdrawiam
Adam



Nie wiem co Ty rozumiesz przez te swoje wyjasnienia.Chcesz
powiedziec ze RP zawarla z krajami UE umowy o niestosowaniu doplat
do eksportu cukru, czyli tym samym w panstwach UE istnieje
oficyjalny zakaz eksportu cukru do Polski,bo przeciez tego
udowadniac nie trzeba ze produkcja cukru w krajach UE jest
dotowana.Czy tez Polska podpisala jednostronne zobowiazanie o
niestosowaniu eksportu do krajow UE dotowanego cukru.Dla Ciebie
moze to nie miec roznicy ale dla mnie ma,bowiem jesli podpisala
takie jednostronne zobiowiazanie to swiadczy o naszej niewolniczej
postawie.Dlatego ciekawi mnie [i dlatego zadalem to tytulowe
pytanie] czy w krajach UE istnieje zakaz eksportu cukru do Polski.A
Ty odbiegasz od tematu.


bosz...
Chlopie. Zrozum. W UE zabrania sie doplat do eksportu cukru do Polski.
A ty gadasz o jakims dotowaniu produkcji... Przeciez to dwie rozne
rzeczy. Czym innym sa doplaty do eksportowanego cukru, a czym innym
doplaty z budzetu panstwa do produkcji.
I zrozum wreszcie (bo widac, ze dalej nie przeczytales i medrkujesz),
ze handel cukrem na swiecie nie rzadzi sie w ogole prawami rynkowymi i
kazdy kraj ma narzucone kwoty produkcji - a istnieje ogolna
nadprodukcja cukru.

Czy ty tez nie rozumiesz, ze polscy rolnicy tez sa dotowani - tyle, ze
w mniejszy sposob, bo jestesmy biedniejszym krajem?
Czy nie mozesz w koncu tego zrozumiec tylko powtarzasz glupoty jak
katarynka?
Czy nie uwazasz, ze 95% doplaty z budzetu panstwa na obowiazkowy krus
to nie jest doplata? Przeciez inaczej rolnik musialby zaplacic za to z
wlasnej kieszeni.
Czy interwencyjny skup plodow rolnych - to nie jest dotacja z budzetu
panstwa? Czy doplaty do paliwa rolniczego, czy zwolnienie z placenia
podatkow, to nie jest dotacja?

Wiec skoncz juz, bo nudny sie w tym powtarzaniau robisz i zaczynasz
sie ta swoja upartoscia osmieszac....

Jak to sie mowi - w czyims oku zdzblo zobaczy, a belki w swoim nie...

Reasumujac - czy dalej twierdzisz, ze u nas doplat nie ma?
Sa a jakze, tylko w mniejszm wymiarze (co cyba zrozumiale jest, nie?).
Po pierwsze jestesmy krajem biedniejszym,. po drugie u nas na wsi
mieszka 38% spoleczenstwa, w niektorych krajach UE 1-3%.
I nie mozesz skumac, ze wlasnie rolnicy beda dostawali wiecej kasy po
wejsciu do UE? Doplaty za to, ze... maja kilka ha ziemi.. Pieknie...

Ech - szkoda z toba dyskutowac.
EOT


| ...co nasz czeka jak do Unii nie wejdziemy.

a co nas czeka jak wejdziemy?


Dalszy i nasilony (brak ograniczeń celnych) zalew krajowego rynku towarami
unijnymi przy jednoczesnym spadku i tak już niewielkiej produkcji krajowej,
podpożądkowanie norm prawnych (czyt. możliwa utrata autonomii legislacyjnej
i niektórych kompetencji na rzecz organizaji międzynarodowej, w tym
przypadku UE[zapis konstytucyjny!!!]),  upadek szeregu małych i średnich
przedsiębiorstw (przystosowanie małej rodzinnej firmy do norm unijnych jest
to koszt znacznie przekraczający jej możliwości finansowe, kredyty zaś są
albo drogie albo niedostępne) oraz głęboki szok po wejściu......
W zamian za to: możliwość swobodnego poruszania się po krajach UE (doszły
mnie słuchy że jednak paszorty będą obowiązywały do 2006 roku), możliwość
podejmowania pracy w krajach Unii (za wyjatkiem okresów przejściowych),
możliwośc swobodnego obrotu handlowego dla Polskich przedsiębiorstw na
terenie Unii (szkoda że tych przedsiębiorstw tak mało :( ), ewentualne
dotacje i środki pomocowe z funduszy unijnych oraz dopłaty bezpośrednie dla
rolnictwa (niestety nie równe).....
Oczywiście wszystkich "za i przeciw" jest dużo więcej...

kilkadziesiat tysiecy urzedniczych geb do wykarmienia wiecej.


Tymi urzędnikami bym się tak nie martwił, w końcu nasze elity rządzące
dobrze wiedzą czego chcą.....
.....a posadki w Unii takie cieplutkie.

A żeby nie było zupełnego Off Topic'u :
Co dla kolei niesie akcesja? :
Na pewno prywatyzację (jeśli nie całego PeKaPa to przynajmniej "wejście w
rynek" prywatnych zagranicznych operatorów). Dla zwykłego pasażera oznacza
to wzrost jakości i standardu usług, punktualność i wyższe ceny. Dla sporej
części osób zawodowo związanych z koleją utratę pracy na kolei i bezrobocie
(idąc za radą kolegi Leszka: śmierć głodowa nierobów jako honorowe
rozwiązanie problemu "kuli u nogi").

Pozdrawiam deklarując nie zabieranie głosu w dalszej dyskusji na ten temat
na tej grupie.

JJC

www.galeria.kolejowa.prv.pl


Dnia 2003-11-01 23:33, osoba przedstawiająca się jako 'Tomasz Pyra'
zechciała zauważyć:

| A z nimi to tez tak nie jest do konca chyba ;)
| Jezeli dzis "dokladasz" do polskich gornikow 5zl miesiecznie, to po ich
| zlikwidowaniu moze sie okazac ze za prad zaplaciles 10zl wiecej.
| A przy okazji podatki trzeba podniesc bo Policje na Slasku trzeba
| wspomoc, bo ostatnio tam niespokojnie jakos i przestepczosc rosnie.

| Nie dziś. Do górników dokładam od bardzo długiego czasu. Jak
| większość. Koszty restrukturyzacji górnictwa są za ostatnie 10 lat
| wyższe od kosztów obsługi długu zagranicznego. Nie zrobiono absolutnie
| nic, aby ceny węgla obniżyć.

No niestety... kolejne rzady maja rozne wazniejsze problemy (TKM) niz
spoleczenstwo, gospodarka i bezpieczenstwo.
Uwazam jednak ze zamykanie jest najgorszym mozliwym rozwiazaniem. Przy
dotowanym przemysle zachodnim kierujac sie czysto kapitalistycznym
rozrachunkiem "brac gdzie taniej" okaze sie ze nalezy zlikwidowac wszystko.

Co wiecej... zagranicznemu socjalizmowi moze sie okazac korzystne
ufundowanie wszystkim 100% bezrobotnych w naszym kraju zasilkow po to tylko
zebysmy nadal mogli kupowac ich produkty. ;)

Gdzies czytalem wyliczenia ze przy dzisiejszej technologii 10% spoleczenstwa
jest w stanie zapewnic wszystko czego potrzeba calemu spoleczenstwu. Dla
90% ludzi nie bylo by pracy.
W dzisiejszych czasach najwiekszym problemem rzadow jest wlasnie stworzenie
warunkow w kraju ktore sprzyjaly by tworzeniu miejsc pracy. A u nas rzad
nie dosc ze nie pomaga, to jeszcze przeszkadza.

Nie twierdze ze doplacanie do jakiegos interesu jest dobre, jednak jezeli
tak bardzo chcemy do unii w ktorej nie ma cel na towary, a zachodni
sasiedzi dotuja wiele galezi gospodarki to albo tez muslimy dotowac, albo
nie beda tu mialy prawa bytu. A niestety na przyklad z rolnictwa zyje okolo
30% polakow. Pozostawienie takiej prozni bylo by niebezpieczne.


Jest jedno ale! Od 10 lat intensywnie przymierzamy się do wejścia do
UE. Od 10 lat struktura zatrudnienia w rolnictwie ani drgnęła. Czy
pochopną będzie teza o onych, co myśleli przez te 10 lat, że jak
wejdziemy do UE, to się wszystko samo załatwi. Wracając do górnictwa.
Po wejściu do UE pozostanie już tylko jeden ruch wspomgagjący Kompanię
Węglową...

Odnośnie dotacji. Wiele gałęzi opłaca się dotować. W rachunku
globalnym otrzymuje się zyski. Opłaca sie dotować przewozy publiczne,
przemysł stoczniowy (bo skupia wszystkie gałęzie high-techu i staje
się motorem napędowym wielu dziedzin gospodarki - Korea Płd.), ochrona
środowiska itp.

R.


Od pewnego czasu zastanawiam się jaki jest sens dotowania rolnictwa na
zachodzie. Produkty docierające stamtąd są z tego co wiem zdecydowanie
tańsze, od naszych. Dlaczego nasze państwo nie uprawia podobnej polityki?
Dlaczego zachód decyduje się na dotacje, a nie pozwala na samorodne
ustawianie się cen według zasad rynkowych. (mało towaru, duża cena i na
odwrót).


Zasady stosowania dopłat do eksportu regulowane sa przez Porozumienie w
sprawie rolnictwa WTO (World Trade Organization - Swiatowa Organizacja
Handlu). W liscie koncesyjnej do WTO okreslone sa produkty rolne, jakie
moga otrzymywac subsydia, wielkosci eksportu jakie moga podlegac doplatom i
naklady budzetowe jakie moga byc na ten cel przeznaczone - sa to wielkosci
malejace dla lat 1995-2000 (po 2000 stosuje sie wielkosci z roku 2000,
chyba ze nowa runda negocjacji ustanowi inaczej - a jest to raczej pewne).

Tyle teorii - a jesli chodzi o praktyke to trzeba powiedziec, iz mechanizm
ten stosuje sie po to, by rozladowac nadwyzke produkcji na rynku
wewnetrznym i utrzymac wysoki poziom cen (i dochodow rolnikow) nawet w
sytuacji wysokiej konkurencji na rynkach krajowych. W polaczeniu z
utrzymywaniem wysokich cel (np UE) mechanizm ten dziala bardzo dobrze.
Glownymi oponentami stosowania tego instrumentu sa tzw kraje grupy Cairns
(Australia, Nowa Zelandia, Kanada i 12 krajow rozwijajacych sie - m. in
Argentyna). BTW - por o rolnictwo (w tym kwestie dotacji w eksporcie)
polozyl rokowania WTO w Seattle w koncy 1999 roku.

Co do rozwiazan - pomysly z "wybiciem" 3/4 rolnikow sa bardzo dobre.
Oczywiscie wszyscy sobie zdaja sprawe z mozliwosci ich realizacji.

A co do stosowania tego mechanizmu przez Polske - trzeba sie zgodzic, ze
rzeczywiscie nie ma na to kasy, ale Polska kilka towarow subsydiuje -
najbardziej cukier, oprocz tego wieprzowine, mleko w przoszku i make
ziemniaczana. Oczywiscie w porownaniu do subsydiow UE (oprocz cukru) sa to
bardzo male ilosci (szczegolnie pieniedzy)


Hmm... gdzieś ostatnio słyszałem, że liczba rolników ostatnio u nas
nawet wzrosła ale źródła niestety podać nie potrafię.

| pozd.Pix


Wzrosła bo kazdy chce dostac dotacje z UE :)



Ty już oddychasz busami? Hmmm a może jak jesteś chory to rura wydechowa
Sprintera do buzi i od razu lepiej? OK, spoko, ale nie wmawiaj mi że takich
ludzi jest większość.


NO właśnie żeby się przekonać, czy takich ludzi jest większość proponowałem
referendum w sprawie dopłat do pociagów regionalnych.
Jeżeli w takim referendum większość ( nawet we wsiach gdzie nie ma kolei)
opowie się za dotowaniem PKP - trudno.

To może obozy koncentracyjne dla ludzi chcących jeździć koleją byś
pozakładał?


Nie. Wystarczą parki rozrywki z kolejkami wąskotorowymi albo magnetycznymi.

PKP jest złe, drogie, źle zarządzane itd. itp. Ale kolej jako taka jest
bardzo potrzebna.


No i tam gdzie kolej jest potrzebna ( czyli opłacalna) niech jeździ.
Przykład : PIC ( podobno zarabia na siebie).
A tam gdzie nie jest opłacalna - to lepsze są busy.

A do tej pory oczywiście cały system transportowy musi się oprzeć na
wygodnych, tanich, solidnych, szybkich, niezastąpionych busach.


Zgadza się.

No i droga jest między drzewami, a nie między domami.


No i?

Ja Ci też nie chcę dokładać do tych kartofli - dlatego idź do rolnika,


który nie wziął żadnej dotacji,

Już ci pisałem, że z rolnictwem jest tak, że ten absurdalny system dopłat
wprowadziła UE. Polski rolnik przeżyłby spokojnie bez dotacji.

nie chcę Ci dokładać do tego dentysty dlatego idź
do prywatnego gabinetu


i tak robię.

i nie chcę Ci dokładać do tego węgla - dlatego kup z
niedotowanej kopalni.


akurat ja węglem nie palę.

A jak się nie podoba - jazda na Białoruś.


no to jedź

aron



odwrotnie jest w innych branżach-wszyscy dopłacamy do rolnictwa, ktore jest
całkowicie deficytowe, szczegolnie małe rodzinne gospodarstwa na wschodzie.
Ponadto mieszkańcy miast zarabiając wiecej płacą wieksze podatki (nie
wspominając o oszustwie mieszczuchów przez wiochmenów które się nazywa
KRUS). Dlatego kolej choc troche wyrównuje tą niesprawiedliwosc.


To nie tak.
Rolnicy płacą całkiem duże podatki - np. akcyzę w paliwie. Porównaj ile pali
Corsa mieszczucha a ile traktor albo kombajn rolnika. Oczywiście część jest
zwracana, ale tylko część.
Porównaj ile prądu ciągnie twój komputer a ile rolniczy sprzęt. W prądzie
też są podatki. PKP nie płaci za prąd i im nic, ale rolnik musi bo mu odetną.

Kolejna sprawa - rolnicy nie biorą zasiłków dla bezrobotnych. Taksówkarz,
żeby dostać zasiłek nie musi sprzedawać samochodu. Rolnik posiadający
gospodarstwo nie może mieć zasiłku.

Kolejna sprawa - przestępczość. Na wsi jest bardzo niska. Jak ktoś kogoś
pobije kłonicą w remizie to jest wielkie wydarzenie. W dużych miastach
przestępczość jest bardzo dużym problemem i powoduje miliardowe straty w
budżecie. Kto za to płaci? Wieś.

KOlejna sprawa - Unia Europejska.

Jak wiadomo, UE ma kosmicznie porąbany system dopłat do rolnictwa. Tłumacząc
na rynek kolejowy to jest tak jakby nagle na polskie tory wpadły dotowane
koleje zachodnioeuropejskie i woziły ludzi powiedzmy Siemensem Desiro z
Warszawy do Łodzi za 10 zł. Tak to mniej więcej wygląda w rolnictwie.

Oczywiście najlepiej byłoby zlikwidować dotacje rolne w całej UE, na tym
polski rolnik skorzysta, bo wyprodukuje taniej. Ale czy UE się na to zgodzi?
W życiu!

czyli tam gdzie wiecej torów wieksze dopłaty-znowu niesprawiedliwie...


Ale byłyby to dopłaty tylko do przewozów towarowych. Wiadomo, ze część węgla
na wieś wozi się pociągami. W każdym razie rozwiązanie bardziej sprawiedliwe
niż to co jest teraz.

pozdrawiam aron



Korzystasz z dotowanych dziedzin gospadarki, np; rolnictwa


To rolnictwo u nas jest dotowane??? Ile to rolnikowi dopłaca rząd do litra
mleka? albo do kilograma mięsa???

Aha! uprzedzę Twoją wypowiedź, że "Ja za jedzienie płacę" - płacisz
tyle, ile nie jest dotowane, inaczej musiałbyś topisać do cen jeszcze ze dwa
zera.


Dziwne... Rolnik za kilo żywca dostaje - powiedzmy 3 zł, po przeróbce schabowy
kosztuje w sklepie 8 zł za kilo - gdzie tu dotacja???

| To osobny, bardzo ciekawy i rozległy problem. Krótko mówiąc, ja na miejscu
| obywateli UE absolutnie byłbym przeciwny subsydiom dla jakiejś tam Polski.


W UE się dopłaca do zywności. Tu się zgodzę. I dlatego jest tak fatalnej
jakości.

Pchają kasę, bo mają w tym interes - wykupują nasz majątek i budują rynek
zbytu, dla swoich produktów.


Och jej! Co ostatnio w Twojej okolicy wykupili? Pewno zaraz po wykupieniu
zamknęli zakład, ludzi won na bruk i zburzyli wszystko? Biedni Polacy muszą
obecnie wcinać Algidę, Schollera i Knorra, zamiast mleczno-wodnych lodów
"Cassate" czy też mieszaniny soli i maki kartoflanej "made by Winiary"

| Do czego zmierzam: zyjemy w spoleczenstwie, a to nie tylko jednostronne
| korzysci dla kazdego, ale tez i pewne koszty.
| Te koszty można jednak znacznie ograniczyć, wówczas korzyści będzie
znacznie
| więcej, niż uzyskane oszczędności na tych kosztach.

19-owieczny kapitalizm już tego próbował...


I co? Nie wyszło? Rozumiem, że USA zbudowały swą potęge w XIX i XX wieku na
socjalizmie i centralnym sterowaniu.... A ZSRR upadł dzięki wilczemu
kapitalizmowi?

Ech!

Piotr J. Ochwal


Na wstępie: ponieważ od jakiegoś czasu zeszliśmy na tematy bardziej
ogólne, to o ile chcemy kontynuwować dyskusję proponowałbym
przeniesienie się albo na pl.misc.transport. Gdzie też ustawiam
followup.


OK

| | Winny
| | opisywanej wcześniej sytuacji jest podatek ZUS.
| ...oraz Czukcze i Syngalezi. Na pewno nie biedni busiarze, którzy
| przecież chcą tylko zarobić (a z opon już osnowa wyłazi, bo dopóki nie
| strzeli to po co 'zamrażać kapitał')
| Bzdura.

Taaak, policyjne raporty są fałszowane. Akurat ostatnio wyłażącą osnowę
widziałem wprawdzie na cysternie z benzyną, ale zasada jest podobna.


Nikt nie przeczy konieczności egzekwowania prawa. Państwowe firmy też łamią
prawo np kopalnie nie przestrzegają przpisów bezpieczeństwa, znam uczelnie
państwową, która ma ok. 90 % pirackiego oprogramowania. Firmy państwowe nie
są święte.

[ciach dane statystyczne które zasadniczo są mało istotne przy
rozpatrywaniu transportu...]

| W Niemczech 70 % tego co się zarobi trzeba oddać państwu w formie
różnych
| podatków, a w Hong Kongu tylko 10 %.

To co? Tniemy płytę tektoniczną i wiosłujemy do Azji?
(a jak do Azji, to może do Japonii a nie do ChRL?)


No, ale te azjatyckie tygrysy to dobry przykład do naśladowania, a UE zły.

| No ale w Hong Kongu, czy Singapurze to jest strasznie źle - nie ma
pociągów
| wysokich prędkości, dotacji do rolnictwa itp.

A tak żeby było smieszniej to ja się z tobą przynajmniej częściowo
zgadzam w kwestii pociągów wysokiej prędkości. Ale Niemców, Francuzów
czy Japończyków na nie stać, więc kto im w końcu zabroni?


Nie stać, te kraje się nie rozwijają, mają wysokie podatki i bezrobocie i
nie wytrzymują konkurencji z tańszymi krajami jak USA, Singapur, Hong Kong i
Korea Południowa.

| Za kilkanaście lat UE nie bedzie miała wyjścia, albo przejdzie na
| kapitalizm, albo zbankrutuje.

Krajom skandynawskim to od niemalże wieku powtarzają. Tylko oni tego


Będą musieli, tam są te same problemy co i w innych takich krajach: wysokie
bezrobocie, stagnacja (brak wzrostu gospodarczego), olbrzymie podatki
"zżerające" wiekszość tego co ludzie zarobią.


A Napoleon uważał, że do prowadzenia wojny potrzebne sa trzy rzeczy :
pieniądze, pieniadze i jeszcze raz pieniądze.


A Ty najwyraźniej nie wiesz, że choćbyśmy żygali pieniędzmi
na wzór Singapuru, to na dzień dzisiejszy NIE MA LUDZI
którzy nadają się do wysłania do Iraku, innych niż Ci którzy
już tam byli.
Tak nawiasem mówiąc... jak tam Twój wyjazd do Iraku ?

Tak a jak nazwiesz ich działalność przeciwko Palestyńczykom ?
Walką z dobrze wyszkolonym i wyposażonym przeciwnikiem ?


Taki przeciwnik był, ale już go nie ma.
Wnioski wyciągnij sam.

Wspomniałeś coś o rozwaleniu Królewca - bodaj za pomocą bronii atomowej -


Coś Ci się radośnie popieprzyło :OD
Ja pisalem o armii, która wykona uderzenie wyprzedzające.
Unieszkodliwi Królewiec, i przeniesie działania na terytorium
przeciwnika.

Co w przypadku posiadania bronii atomowej jest zasadniczo zbędne :OD

Ale ile nasza gospodarka wtrzyma jak zostaniemy obłożeni sankcjami przez
Rosję i UE ?


Rosję :OD ROTFL :OD
UE ? A niby na jakiej podstawie ?
A jeżeli nas stamtąd wywalą, to tylko z korzyścią dla nas.

I pacyfikować protesty rolników ? KRUS i dotacje z UE do rolnictwa.


Naturalnie. U nas metoda wyzysku pałą i kilofem jest
stanowczo zbyt rozpowszechniona.

Moska ma chyba system obrony przed bronia A - czyli ona jest bezpieczna.


ROTFL :OD A przepraszam - niby K...A jaki :OD

Jedno mnie tylko zastanawia co będzie jak w trakcie budowania bomby atomowej
wyjdzie to na jaw i te instalacje zostaną wtedy niszczone przez Rosjan a na pociesznie zostaniemy obłożeni
sankcjami gospodarczymi prezz nich i przez UE.


Bredzisz - jakbyś volkslistę dawno podpisał.

Pozdrawiam, Antey


Masz moze linka? Albo pamietasz mniej wiecej kiedy to bylo?


Mniej więcej to pewnie rok temu, nie dalej. Może to jeszcze gdzieś mam w
domu, to zeskanuję i wrzucę.

| Idea wstąpienia Polski do NAFTA nie jest  jakimś materiałem dla
satyryków,
| jest równie dobrze uzasadniona - a pod względem ekonomicznym nawet
lepiej -
| niż wstąpienie do UE.

NAfta - North America... To po pierwsze.


North American to żaden argument. To jest porozumienie stricte gospodarcze,
a nie tworzenie jakiegoś quasi-państwowego molocha.

Po drugie - wysuwane przez zwolennikow tej idei argumenty o rzekomym
wyzszym stopniu liberalizmu w Ameryce Pln sa nieprawdziwe, co wlasnie
pokazuja ostatnie decyzje rzadu USA dotyczace dotacji rolnych.


Na rolnictwie świat się nie kończy.

Warto
tez zobaczyc jakie sa odczucia Meksyku co do efektow tej strefy
wolnego handlu.


Cieszą się z nowych miejsc pracy.

Ciekawe ze zwolennicy tej idei jednoczenie bardzo
narzekaja na zalew towarow z UE.


Narzekają to ich problem. Z punktu widzenia konsumenta nie ma znaczenia
miejsce produkcji danego towaru.

Myslisz ze mielibysmy
jakiekolwiek szanse w konkurencji z USA przy braku barier celnych?


No i co? zalali by nas swoimi komputerami, wypierając nasze znakomite
rodzime konstrukcje ? Z drugiej strony my byśmy doprowadzili do upadku ich
producentów wędlin :-)

| Popierają ją niektóre partie polityczne,

Jakie oprocz UPRu?


A UPR to już nie wystarczy ?

| a swego czasu nie kto inny tylko
| Bush senior proponował Polsce wstąpienie do NAFTA.
| A tak prz okazji zauważ, że twoja wypowiedź ma wybitnie "scepowy"
| charakter - jeśli coś łamie zakorzenione stereotypy to trzeba to z
miejsca
| wyśmiać.
Czemu sadzisz ze ja "z miejsca" wysmiewam? Ja sie tylko pytam. Rope
tez przeciez mamy, wiec do OPECu wstapic mozemy.


Tyle że nie odniesiemy z tego zadnych korzyści.

pozdr

mp


Witam,

co zyska przecietny czlowiek, ktory nie jest rolnikiem,


ani poplecznikiem biurokracji.

Konkretnie:

- podatki (wg mnie sie zwieksza)


Tak, Jedni na tym stracą, inni zyskają, jak to w interesie

- ceny (wg mnie i mieszkancow UE zwieksza sie, moja znajoma z Niemiec lata na
zakupy do NY)


Ceny czego? tytoniu? - tak, alkoholu - nie, wahanie cen innych produktów nie
powinno w znaczący sposób zachwiać Twoim budżetem domowym.

- dotacje/pomoc finansowa (zapomnij, to jest przyneta)


Pomoc finansowa/dotacje - tak, ale tylko tym, którzy mają STABILNĄ I JASNĄ
sytuację. Bank nie da złego kredytu firmie Krzak, UE nie będzie dotować np.
firmy, której nawet nazwy nie sposób ustalić posługując się dokumentami.

- konkurencyjnosc (spadnie, bo regulacja to zabije)


W np. Norwegii(byłem pół roku) produkty norweskie są dużo droższe od
importowych, a Norweg PRZEDE WSZYSTKIM je kupuje. Może popiera produkcję
WŁASNEGO kraju?

- wolnosc ekonomiczna (zmaleje, bo interwencjonizm to cos odwrotnego)


W Unii czy bez i nie będzie wolności ekonomicznej, więc chyba nie jest to
argument przeciw?

- wolnosc wyboru (zostanie zredukowana do artykulow z UE, tak wiec zapomnij o
lososiu za 2 Euro, albo o azjatyckich tekstyliach)


Dlaczego? Nie widzę sprzeczności. Czyżby w Unii np. Hiszpanii nie było wszędzie
handlujących Arabów? Wyrzucili w ciagu kilku miesięcy odkąd stamtąd wróciłem?

Ja mam w du pie taki interes! Rece precz od mojego portfela!


Jutro Ty wyciągniesz ręce po pomoc finansową/dotacje? I jak każdy sceptyk, po
wycofaniu się z rynku wielu firm, przy braku mobilności nowopowstałych
będziemy, MY POLACY wszyscy stać dumni, wyprostowani, po prostu Goliaci w
zniszczonych przykusych ubrankach, będziemy tak stać i wyciągać rączkę po pomoc
fianasową/dotacje. Za 15 lat nasze dzieci będą tęsknie spoglądały na Zachód.  

Niestety, czy chcemy czy nie dzisiejsze NIE do tego doprowadzi. Oprócz offsetu
wynikłego z zakupu F16 nie będzie nowych inwestycji zdolnych ruszyć rynek.
A wszyscy zdajemy sobie sprawę z faktu, że jeśli ktoś nam da pieniądze, to
dokładnfie będzie chciał wiedzieć kto, ile, i na co wydje. Dziś straszą, że
pomoc i dotacje na rolnictwo mogą nie wypłynąć z kasy UE. Pewnie, że nie, jeśli
sytuacja DOKUMENTACJI nie będzie w porządku. I tak UE postąpi we wszystkich
dziedzinach. To źle?
Pozdrawiam,
Jacek


Przez moze 30 dni w roku. A w zimie sie pije. Robiono analizy --
przecietnie
polski rolnik pracuje 3 godziny dziennie. Trzeba tylko wziac caly rok do
statystyki.


Podaj mi żródło tych statystyk i sposób liczenia. Tak się tylko wydaje, ze
chłop se raz zasieje, potem czeka a potem raz przejedzie kombajnem i spokój.
Jakieś bzdury opisujesz. Świniom trzeba dać jeść codziennie, krowy na
pastwisko wygnać a w zimie dać siana, to trwa w ciągu dnia dosyć długo. O
zboże ciągle dbać (chwasty) itd. W zimie robic
remonty maszyn itd.

| a rząd i tak robi im numery z cłami itd. (dumpingiem z Zachodu).

och!


Może to i smieszne ale gdybyś produkował np. komputery a twój sąsiad
sprowadzał połowę tańsze z Czech (tańsze ze względu na dotacje) to byś
pewnie się nieźle wkurwił. A typu uprawy w rolnictwie nie da sie łatwo
zmienić w rok (ani nawet często kilka lat)

| Mało kto zdaje sobie sprawę, ze rolnicy pośrednio finansowali przemiany
w
Polsce.

A nie bezposrednio? :- No to jak posrednio finansowali?
Bo ja czuje, ze to teraz narod finansuje chlopow. Zaden rolnik podatku
dochodowego nie placi.


Na ten temat nie wiem ale się dowiem, bo mam wrażenie ze dochodowy jednak
płacą.

KRUS moze ze 200 zl rocznie, a potem trzeba
wielomiliardowe dotacje na KRUS przekazywac, bo nie ma z czego emerytur i
rent placic.


A rolnik emeryturę dostaje dopiero po przepisaniu gospodarstwa na kogoś
innego. Na dotacjach korzystają nie zwykli rolnicy tylko kolesie z PSL i
właściciele np. spichlerzy. Coby nie mówić to akurat UE zmieni na lepsze.
Inflację "cięło się" przez obnizanie cen produktów rolnych.
Ilu rolników korzysta z sanatoriów, szpitali, dotowanych komunikacji
miejskich (co najwyżej jeden pekaes w tygodniu), teatrów itd ? -Głównie
miastowi. Gdyby na wsi było tak wspaniale ludzie by tam uciekali.

A wiadomo, ze jak nie ma emeryta w rodzinie na wsi, to bieda,

no bo jak tu wyzyc z 3 godzin pracy dziennie na 0,5
hektarowym polu (rozparcelowalo sie miedzy 6 synow i 12 wnukow to tyle
zostalo).


Jakąś bzdurę wyczytałeś o tych 3 godzinach i tak ci siedzi. Owszem może i 3
godziny ale na samym polu nie licząc "obrządku".

 Aha, a co to ma watek wspolnego z ta grupa w ogole?

Ano to że zaczęło siie od plebsu, który jak większość Warszawiaków pochodzi
ze wsi.



Opisana przez kolege sytuacja zakladow pracy chronionej powinna sie
znacznie pogorszyc jezeli zacznie sie wdrazac postulaty Banku
Swiatowego. Balcerowicz bardzo chetnie bedzie je realizowal.
Moje opinie nie sa bezpodstawne. Polecam lekture artykulu na ten temat
z Rzeczpospolitej z 29 stycznia 2000r. Zamieszczam go ponizej.

Jakie spolki na GPW sa zakladami pracy chronionej???
Mieszko, Ocean, Kompap i kto jeszcze???


http://www.rzeczpospolita.pl/Pl-asc/gazeta/wydanie_000129/kraj/kraj_a...



Nie wiem dlaczego uparles sie przy postulatach banku swiatowego
czy ty sadzisz ,ze w obecnych warunkach to jest mozliwe do
wprowadzenia? Otoz nie.  Ilez to razy probowano to przeforsowac.
Pustulaty postulatami a realia sa inne. Jak ty sobie wyobrazasz
upadek kilkuset firm ?  {!}.Inwalidzi  to 2.7mln ,kto sie narazi takiej
grupie -SLD w nastepnej kadencji? Watpie. Wiadomo ze nie wszyscy
z nich pracuja w zakladach pracy chronionej ale wszyscy moga
miec przeciez nadzieje.To wielki elektorat.
To samo mozna powiedziec o rolnikach i KRUSie kto
podskoczy 7mln rolnikow ?   o gornikach.. itp
I jeszcze jedno w razie czego podniosa sie glosy
po jakiego grzyba my to mamy robic? Przeciez jak wiesz
{ jestes czytelnikem Rzeczpospolitej}  przyjecie  nas do
UE sie ,,nieco'' opoznia, nie mowi sie juz o roku 2003
ba nie mowi sie nawet o 2006 a jedynie wspomina 2008
2009 w drugiej turze lub wszystkie kraje kandydackie
{kilkanascie} razem po spelnieniu przez wszystkie warunkow
{perspektywa jeszcze odleglejsza}.
  Stwierdzenie , ze LB chce ... jest co najmniej smieszne.

Z innego worka ...stwierdzasz na przykladzie Kompapu
ze bez dotacji zaklady pracy chronionej sa bankrutami
{bo to chyba miales na mysli}.
Nie znam sytuacji w Kompapie { lecz kolega z listy chyba
ci odpowiedzial}  .Ale zaprzeczeniem tego co mowisz
jest spolka Mieszko ,ktora z nowoczesnym parkiem
maszynowym z kopciuszka przeradza sie w czolowego
producenta slodyczy.Prezes potwierdza ze w razie czego
bez szkody dla produkcji moze zwolnic spora grupe
pracownikow bo technologia pozwala na automatyzacje.
Na pewno nie o to chodzi dysydentom.

Wg mnie argument z zabraniem zakladom
statusu  pracy chronionej jest zupelnie nie trafiony.



A powazniej:
1) Nie ma przypadkiem po drugiej stronie drogi gospodarza z podobnym
   problemem? Niech sie zamienia.


Z tym bywaja problemy. Oprocz techniczno-prawno-finansowych, sa
kulturowe - np. w Wielkopolsce jest cholernie silne przywiazanie do
ojcowizny. zreszta tam Agencja Budowy Autostrad ma potezne problemy z
wykupem ziemi, chlopi sie postawili i podaja sprawy do sadu.  

2) Rolnictwo w kraju zdaje sie ciagle wymaga "komasacji gruntow", wiec
   niech sprzeda te dwa hektary z drugiej strony i rozejrzy sie za 22
   blizej.


Tia...komasacja to z jednej strony brzmi jak PGR, a z drugiej - jak Unia
Europejska, gdzie sa wielkie i sliczne gospodarstwa - tylko, ze _polowa_
budzetu tego miedzynarodowego cielska (UE) to dotacje do rolnictwa (a
wlasciwie przemyslu okolorolnego). Bron Cie Boze przed takimi pomyslami
- nawet jesli moje zdanie wydaje ci sie zbiezne z PSL :))).

3) Wywlaszczajacy powinien zaproponowac odkupienie i tych gruntow po drugiej
   stronie.


Wywlaszczajacy to panstwo polskie, ktore nie ma pieniedzy na odbudowe po
powodzi, sluzbe zdrowia itp. duperele a juz utopilo w budowe prywatnych
autostrad kilkaset milionow dolcow - m. in wlasnie na wywlaszcznie tego
50-metrowego bodaj pasa pod asfalt 10 metrow od domu chlopa.

4) A moze niech chlop stacje benzynowa postawi...


Nie postawi, bo zgodnie z koncesjami wszelkie uslugi przydrozne - od
stacji przez motele, burdele i hamburgery obstawia koncesjonariusz,
takie uslugi sa zreszta mozliwe tylko co 10-20 km w Miejscach Obslugi
Podroznych (MOPy, tak jakby z angielska :).

zielonematoly


Cytat Umocnienie złotego spowodowało, że kwota dotacji z UE zmalała o 10 mld zł Z mocnej waluty są też korzyści: Polska oszczędza na składce płaconej do unijnej kasy Prognozy mówią, że złoty będzie jeszcze mocniejszy, rozwiązaniem może być przyjęcie euroZmniejsza się pula unijnych funduszy, które Polska dostała na okres 2007-2013. Mimo że cały czas mamy do dyspozycji ponad 67 mld euro, to w ostatnim kwartale kwota ta zmniejszyła się o 10 mld zł. Jak to możliwe? Winę ponosi umacniający się złoty.(...)

Z kolei długoterminowe prognozy Citigroup przewidują, że w 2010 roku euro będzie warte już 3,38 zł, a w 2012 roku nawet 3,19 zł. Jeśli ta prognoza się ziści, to za trzy lata będziemy mieli do dyspozycji z Unii o 17 mld zł mniej, a za pięć lat już 30 mld zł (tyle miał wynieść tegoroczny deficyt w budżecie). Za tę kwotę można obecnie zbudować ok. 900 km nowoczesnej autostrady. (...)

Z tym samym problemem będą borykali się wszyscy, którzy mają coś wspólnego z funduszami unijnymi. Na przykład wzrost wartości złotego spowoduje, że mniejsza liczba firm dostanie unijne pieniądze na rozwój, gminy będą mogły zmodernizować mniej kilometrów dróg oraz mniejsza liczba osób będzie mogła wziąć udział w szkoleniach. W mniejszym stopniu dotknie to także rolników, którzy otrzymują dopłaty bezpośrednie. Całościowy efekt jest taki, że za kwotę ponad 67 mld euro do 2015 roku zostanie zrobione mniej, niż to obecnie planują rządzący. (...)

Umacnianie się złotego nie oznacza samych problemów. Olbrzymim plusem jest zmniejszanie się wysokości polskiej składki do budżetu Unii Europejskiej. Dzięki mocniejszemu złotemu będzie ona mniej obciążała budżet naszego kraju, bowiem jest ona wpłacana we wspólnotowej walucie. W tym roku Polska wpłaci do budżetu Unii 2,8 mld euro, a wpływy z Unii mają wynieść 5,3 mld euro, z czego 2,1 mld euro przypadnie na rolnictwo, a 1,9 mld euro na fundusze strukturalne. W 2006 roku różnica pomiędzy środkami otrzymanymi z UE a wpłaconą składką wyniosła prawie 3 mld euro.

cały artykuł można znaleźć
tutaj

Prezes PKWK akceptuje wnioski o udzielenie dotacji poprawne pod względem merytorycznym, formalnym i rachunkowym, a następnie przekazuje ministrowi właściwemu do spraw rolnictwa zbiorcze zestawienie zaakceptowanych wniosków, na formularzu, którego wzór jest określony w załączniku nr 2 do rozporządzenia we wzorze nr 5a, w terminie do 5 dnia następnego tygodnia za poprzedni tydzień, a za grudzień - do dnia 20 grudnia.

Przepis dotyczacy kto moze ubiegac się o zwrot brzmi tak:
Dotacja, o której mowa w ust. 1, może być udzielona i wypłacona podmiotowi określonemu w ust. 1, jeżeli jest małym lub średnim przedsiębiorcą, w rozumieniu przepisów rozporządzenia Komisji (WE) nr 1/2004 z dnia 23 grudnia 2003 r. w sprawie stosowania art. 87 i 88 Traktatu WE w odniesieniu do pomocy państwa dla małych i średnich przedsiębiorstw prowadzących działalność związaną z produkcją, przetwórstwem i obrotem produktami rolnymi (Dz. Urz. UE L 1 z 3.1.2004, str. 1; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 8, t. 3, str. 24), za konia... etc.
Zasadniczo z tego co widze to włascicielami sa prawie wyłacznie osoby fizyczne, które nie prowadza działaności gospodarczej okręslonej w poniższy sposób.. Przedsiębiorców w zakresie działaności związanej z produkcją, przetwórstwem i obrotem produktami rolnymi prawie nie ma. Są to stadniny spółki sp, trenerzy prowadzacy stajnie jako działaność gospodarcza. Nie wiem czy ci co prowadza w innej formie niz działalnośc gospodarcza załapią się.
Inna sprawa ze wątpie zeby PKWK az tak mocno wchodzil w treśc tego rozporządzenia, ale na moj gust jest ono bardzo rygorystyczne i ściśle okresla podmioty które moga się ubiegać o zwrot zapisu. Według mnie jest ich bardzo mało.
Gorzej jak jakas kontrola przyjdzie i trzeba bedzie kase zwracac:)


Pierwsza duża wpadka z unijnymi funduszami? Pieniądze z programu pomocowego dla rybołówstwa wydajemy tak wolno, że grozi nam konieczność zwrotu milionów euro do unijnej kasy.

Fot. Wojciech Surdziel / AG
Remont kutra rybackiego w porcie w Jastarni
ZOBACZ TAKŻE
MEN ma gest, ale bez sensu (12-12-07, 02:00)
Bieńkowska: Rybołówstwo może nie wykorzystać funduszy UE (28-11-07, 12:44)
Liczby są alarmujące: zostało jeszcze tylko 14 miesięcy na wydanie i rozliczenie pieniędzy, tymczasem z 360 mln zł zarezerwowanych w Sektorowym Programie Operacyjnym "Rybołówstwo" (SPOR) wydaliśmy 47,2 proc. Co gorsza, te dotacje, które cieszyły się największym powodzeniem - na złomowanie kutrów - już zostały wyczerpane. W SPOR została natomiast góra pieniędzy, do której wykorzystania rybacy i firmy z sektora rybnego jakoś się nie palą.

Na przykład na odnowę i modernizację floty rybackiej (działanie oznaczone jako Priorytet 2) udało się wypłacić tylko 2 proc. dostępnej kwoty. Już podpisane umowy opiewają jedynie na 15 proc. I nie widać rybaków zgłaszających się po więcej.

Dla porównania - na złomowanie kutrów lub zamianę ich przeznaczenia (Priorytet 1) wydano już 90 proc. dostępnej kwoty, a podpisane umowy wyczerpują całe 72 mln zł.

- Pół na pół. Tak oceniam szanse, że zdołamy uniknąć strat w tej części funduszy strukturalnych - ostrzega Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju regionalnego. - Raczej będziemy musieli zwracać pieniądze. Mowa o 10-15 proc. całej dostępnej kwoty, czyli 20-30 mln zł. Jedyna nadzieja, że Ministerstwo Rolnictwa, które teraz przejęło kontrolę nad tym programem, podejmie jakieś zdecydowane działania - dodaje Kwieciński.

Ale może być kłopot, bo jest już o wiele za późno, by pieniądze z jednej części SPO Rybołówstwo przenieść do innej przegródki. Nie da się już przenieść pieniędzy z "modernizacji" do "złomowania".

- Od samego początku ten sektorowy program był źle skonstruowany - ocenia Kwieciński. Za dużo pieniędzy zarezerwowano na działania, które okazały się niepopularne. Niestety - jak przyznaje wiceminister - przez ostatnie dwa lata Ministerstwo Gospodarki Morskiej nie zrobiło praktycznie nic, żeby te pieniądze przenieść lub efektywnie wykorzystać.

Doszło do absurdalnej sytuacji: polscy rybacy protestują przeciwko zakazowi połowów dorszy (który ich rujnuje), a unijne pieniądze, przeznaczone na "rekompensaty finansowe" oraz wspieranie rybaków, którzy zawiesili działalność, leżą odłogiem. Wykorzystano raptem 32 proc. z dostępnych w tej przegródce 6 mln zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza