| Czy ktos moze mi pomoc w zakresie pozyskania srodkow z UE za prowizje:

| - budowa budynku gospodarczego - handel, uslugi, etc - nie musi sie tak
| wcale nazywac
| - zakup srodkow transportu
| - wyposarzenie budynku
| - system lacznosci - centrala telefoniczna etc
| - serwis internetowy
| - zakup i/lub restauracja obiektu zabytkowego.

| Prowadze udokumentowana dzialalnosc od szeregu lat. Wiem, ze sa
mozliwosci,
| ale nie chce zajmowac sie biurokracja. Szukam firmy/osoby, kt. mi
pomoze,
a
| sama zarobi.

żeby pogięło takie firmy doradcze !! ceny usług od 1000 do nawet ........
[niewyobrażalna kwota] za papierologię !! a samemu można to zrobić, tylko
oczywiście 2-3 razy dłużej to trwa...

To jak juz wasze wnioski zostaną po raz któryś odrzucone i stracicie kupe
pieniędzy to moze przyjdzie refleksja, ze nie było doświadczenia , że nie
było czasu, że nie bardzo mam do tego smykałkę :) itp
1000 czy nawet 4000 zł za dużą dotację to żadne pieniądze (nie mówię o 10000
euro - są większe projekty). Zdaje się że Pan mówi jedynie o małych
projektach tzw "miękkich" - proszę bardzo, ale jak trzeba kupić kilka TIRów
do firmy to nie ma co się zastanawiać - są ludzie od tego a można więcej
stracić czasu i pieniędzy ...

Marcin


· 

Podzielam zdanie flopika nieruchomości jeszcze przez kilka latek napewno
będą dobrze szły w górę. możesz też zbudować mały biurowiec czy magazyn i
zarabiać na czynszu. pozdro

Na marginesie działalność handlowa jest ciężka a większość firm szybko upada
więc nie radził bym ryzykować. Ciekawym pomysłem jest stacja paliw.
Rozglądnij się za dotacjami unijnymi może coś znajdziesz na stacje.




TAK

 Â Witam,
czy wszystkie dotacje UE dla firm (małych firm) polegają na tym, że najpierw
trzeba ponieść koszty a dopiero później następuje ich zwrot (jeśli
oczywiście otrzyma się dotację).

Pozdrawiam


Niestety najpierw wydajemy, potem nam zwracają...
Nie jest tak tragicznie gdyż:
- możemy posilkowac sie kredytem
- mozemy (przy długoterminowych inwestcjach) rozliczac sie etapami ...
jesli masz jeszcze jakies pytania www.adelante.zs.pl

  Witam,
czy wszystkie dotacje UE dla firm (małych firm) polegają na tym, że najpierw
trzeba ponieść koszty a dopiero później następuje ich zwrot (jeśli
oczywiście otrzyma się dotację).

Pozdrawiam



· 


Pytanie o pozyczke jak w temacie - slyszalem ze osoby bezrobotne moga
otrzymac bezzwrotna pozyczke z UP na rozpoczecie wlasnej dzialalnosci.
Czy nie majac stalej pracy (pracujac tylko na umowe o dzielo) moge sie
zarejestrowac jako bezrobotny czy nie?
Czy jezeli zaloze taka firme,i znajde gdzies zatrudnienie np. na pol etatu
to zamiast samemu placic zus moze odprowadzac go pracodawca? (azeby nie
placic pelnej stawki)
Musze miec uregulowany stosunek do sluzby wojskowej?
Jakies haczyki inne (oprocz tego ze firma musi sie utrzymac 12mies) ?
Moze ktos jest zorientowany czy przy zakupie baru - chcac wstawic pare
kompow i robiac z tego mini kafejke mozna sie ubiegac o jakies dotacje z UE?
Moze sa jakies biura doradcze co do tych dotacji z UE?


Warunków jest sporo, choc nie mozna powiedzieć że to haczyki - znasz je
duzo wcześniej
1. dotacje moze dostac tylko zarejestrowany bezrobotny ze "stażem" (od 3
do 6 miesięcy w zalezności od regionu)
2. nie zostaniesz uznany za bezrobotnego jeśli masz jakikolwiek dochód
3. trzeba przejść (kilku do kilkunastodniowe) szkolenie (zostaniesz

4. tak naprawdę w regionach gdie jest duzo chętnych jest zwykle za mało
kasy na dotacje i dostają je tylko nieliczni (czytaj - wybrani)
5. dotacji nie możesz przeznaczyc na ZUS
6. z dotacji musisz się rozliczyc w ciągu miesiąca wykazując rachunki i
faktury
P.S.
to wszystko na podstawie informacji z Krakowskiego UP
|kal|


Wchodzą dotacje z funduszy Unijnych również dla mikroprzedsiębiorstw (do
9 osób i 3 lata na rynku)
lub małych i średnich przedsiębiorstw (większość z pozostałych)
Można zdobyć pieniądze np na rozwój firmy i tworzenie miejsc pracy.
Wówczas należy przyjąć bezrobotnego. Wszystko zależy od tego gdzie i
jak się argumentuje
Jeśli bardziej interesuje was tematyka Uni zajrzyjcie na
temat Dotacje Unijne (Fundusze Strukturalne)
Pozdrowienia  
Konsultant Funduszy UE  
Justyna



Czy orientuje się ktoś ile kosztuje przygotowanie wniosku o dotacje unijne (
działanie 2.3)- chodzi o dotacje dla firmy na inwestycje ? A może ktoś sie
tym zajmuje?


jesli masz duzo czasu i malo pieniedzy, to polecam spróbowac samemu...
wbrew pozorom nie jest to strasznie skomplikowane - istnieja nawet
gotowe narzedzia.. ew. na ostatnim etapie zaplacic za jakas
konsultacje w ARR czy innym tworze...

| Coś w tym jest. Zawsze jak pytam o terminy składania wniosków to albo mi
| mówią że jeszcze nie ma kasy, albo że już nie ma kasy. Okresu
| przejściowego jeszcze nie trafiłem :)

swego czasu bardzo w radiu maryja namawiali do interesowania sie takimi
dotacjami


Wiesz ja sie interesowalem tym swego czasu (jakieś 2 lata temu), ale jak
poczytalem co trzeba zrobić, to mi sie odechciało, musiałbym siedzieć chyba
pół roku i robić dokumentację i biznesplan do przedsięwzięcia (budowa sieci
tam gdzie tepsa nie była w stanie dać nawet polpaka, nie mówiąc oneo czy
dslu).  Jak policzyłem koszty to wyszlo by mnie to chyba 10 tyś, a i tak
pewności czy dostałbym kase nie było i sobie odpuściłem.
Żeby dostać dotacje czy dopłaty to trzeba by być chyba jakimś chłopem
małorolnym, albo mieć zakład i zatrudniać ze 100 osób zeby 10 mogło sie cały
czas zajmować biurokracją, ta cala UE nie jest dla małych firm.

Lee


Jeśli już kupować w UE, to chyba najlepiej jako

wewnątrzwspólnotowe nabycie bez VAT... np. w Czechach (zresztą tam netto
jest taniej niż w PL netto)... ;-


Przestrzegam przed tym pomysłem!
Jest tylko pozornie taniej. US'u mają urzadzenie do bilansowania nabyć i
dostaw
wewnątrzwspólnotowych. Po jakimś czasie fiskus sie upomni o zaległy VAT.

No dobra, powiedzmy że powyżej żartowałem. Z drugiej strony jakby wszystko
kupować "na faktury VAT", można teraz na takie rzeczy chyba mieć jakieś
dotacje czy kredyty preferencyjne. Nie wiem, ja z niczego takiego nie
korzystałem, to w końcu takie mało produktywne przekładanie z kieszeni do
kieszeni, więcej wydać żeby potem walczyć o odzyskanie części.


Między wierszami wyczytałem sugestię żeby kupować "na firmę" i w ten sposób
poprawić opłacalność. Skończy się to w moim mniemaniu tak jak pisałem wyżej.

Natknąłem się kiedyś na przepis który w istocie coś mówił o obrocie energią.
Obrót i wytwarzanie paliw i energii wymagał koncesji.
Ale jak pamiętam obejmował on wytwórców i handlowców dopiero od pewnej
wielkości dostaw.

Pamiętam też przepis który mówił, iż wytwarzanie wyrobów akcyzowych na
własne potrzeby w działalności gospodarczej wymaga opodatkowania tychże
i odprowadzenie daniny państwu.
Przykład: mamy fermentownię w której wytwarzamy metanol/etanol. Tym
paliwem zasilamy generator pracujący na potrzeby naszej firmy.
Czy prąd jest wyrobem akcyzowym?
Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym.
W.


Xbachus Na grupy dyskusyjne pisze prywatnie; nie reprezentuje zadnej firmy ani instytucji
Xref: archiver1.google.com pl.regionalne.wroclaw:12883

Troszkę mało bywam na grupie - może temat już był...
Co taka sraczka we Wrocławiu się zaczeła (remonty??).
Grunwaldzki znowu zajebany na maksa, boczne uliczki, osiedla rozkopane
(np. Al. Pracy na odcinku dochodzącym do Grabiszyńskiej).
Może ktoś zauważył, że sporo dotacji unijnych zostało? A może
znowu czekali na -7stopniC  przy gruncie?



A z wlasnymi badaniami .. z jednej strony - kosztowne, czesto zbyt
kosztowne [jak trzeba kupic aparatury za milion zl], z drugiej - w
niektorych dziedzinach sprawa jest mocno specjalistyczna, i niestety
przecietny naukowiec odstaje wiedza .. tzn albo jest waskim
specjalista w innej dziedzinie, albo ma szeroka wiedze, ale dosc
pobiezna [na tym poziomie] ..


Nie wiem. Podobno jedna maszna która stoi w tej firmie jest jedną z dwóch w
południowej Polsce. Poza tym oni niezłym patentem jest kupowanie używanych
maszyn od upadających (państwowych bądź prywatnych) firm i robienie im
generalnego remontu. A naukowców chętnych do pracy oni znajdą pod
dostatkiem, wystarczy zapłacić więcej niż taki człowiek dostanie w swoim
instytucie, a dziedzina podobna. Firma zatrudnia teraz 200 ludzi, więc nie
są już takimi małymi łebkami jak na Polskę. Duże korzyści są z
dotacji/kredytów UE.


UE to przede wszystkim mozliwosc trzymania wszystkich za mordy, mozliwosc
nadkladania nowych podatkow, przepisow, ograniczen w produkcji, tworzenia
zbednych stanowisk urzedniczych, biurokracji, korupcji, dotacji, subwencji,
dofinansowywania malo wydajnych firm kosztem tych zarabiajacych, itd itd.

D.


Chetnie odpowiem na pytania w sprawie dotacji UE.
Reprezentuje firme doradcza akredytowana przez PARP.
Prowadzimy programy doradcze i inwestycyjne.
Jesli potrzebujecie doinwestowania projektu, zapraszam.
Wstepnew info na maila.

pozdrawiam

Pawel

Witam po raz pierwszy na grupie. Trafilem tu niedawno i praktycznie od razu
nasunely mi sie pytania, ktore chcialbym zadac i mam nadzieje, ze otrzymam
na nie odpowiedz.
Pierwsze jest zapewne proste: gdzie szukac FAQ tej grupy? Pytam bo chcialbym
uniknac pisania wielu OT i NTG ;-)
Drugie jest zdecydowanie bardziej konkretne i powazne dlatego tez prosze o
taka odpowiedz. Potrzebuje informacji w jaki sposob moglbym dofinansowac
mala, prywatna firme zajmujaca sie krawiectwem lekkim. Chodzi mi o jakies
dotacje itp. ktore mozna otrzymac na zakup nowego sprzetu, stworzenie
miejsca pracy itp. Wiem, ze w sieci dalo by sie znalezc sporo takich
informacji ale jak wybrac z nich te wartosciowe? Dlatego tez prosil bym o
rzeczowa odpowiedz, w szczegolnosci te osoby, ktory mialy z w/w jakis
kontakt.
Z gory dzieki za poswiecony czas!
Pozdrawiam!
Maciek


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Witam,
A czy twoja firma ma jakąś stronę internetową ze swoją ofertą ? chętnie bym
obejrzał.
Mam pytanie ,  czy w ogóle bardzo małe firmy (obrót około 1-2 miliona
złotych) mające kiepską płynność finansową, mają jakiekolwiek szanse na
dotacje np. na stworzenie nowego stanowiska pracy (koszt komputera +
specjalistyczne oprogramowanie).
Procedura przyznania dotacji jest dosyć długa i skomplikowana (z jednej
strony to zrozumiałe). Zatem czy wydając dzisiaj środki na określony cel,
jakie są szanse na szybkie otrzymanie dotacji ? nie stać mnie na wyłożenie
środków i otrzymanie ich zwrotu za pół roku.

pozdrawiam,
Maciek

Chetnie odpowiem na pytania w sprawie dotacji UE.
Reprezentuje firme doradcza akredytowana przez PARP.
Prowadzimy programy doradcze i inwestycyjne.
Jesli potrzebujecie doinwestowania projektu, zapraszam.
Wstepnew info na maila.

pozdrawiam

Pawel



Macku
1-2 miliony to nie tak malo. Programy sa przeznaczone glownie dla firm z
sektora MSP.
Pieniedzy nie musisz wydawac wczesniej. Wiecej, nawet nie mozesz rozpoczac
inwestycji przed decyzja o przyznaniu dotacji.
Nie wsiem co masz na mysli piszac "kiepska plynnosc".
Polecam kontakt na priv w sprawie szczegolow.

pawel

Witam,
A czy twoja firma ma jakąś stronę internetową ze swoją ofertą ? chętnie bym
obejrzał.
Mam pytanie ,  czy w ogóle bardzo małe firmy (obrót około 1-2 miliona
złotych) mające kiepską płynność finansową, mają jakiekolwiek szanse na
dotacje np. na stworzenie nowego stanowiska pracy (koszt komputera +
specjalistyczne oprogramowanie).
Procedura przyznania dotacji jest dosyć długa i skomplikowana (z jednej
strony to zrozumiałe). Zatem czy wydając dzisiaj środki na określony cel,
jakie są szanse na szybkie otrzymanie dotacji ? nie stać mnie na wyłożenie
środków i otrzymanie ich zwrotu za pół roku.

pozdrawiam,
Maciek

| Chetnie odpowiem na pytania w sprawie dotacji UE.
| Reprezentuje firme doradcza akredytowana przez PARP.
| Prowadzimy programy doradcze i inwestycyjne.
| Jesli potrzebujecie doinwestowania projektu, zapraszam.
| Wstepnew info na maila.

| pozdrawiam

| Pawel


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Witam

Mam pytanie. Prowadzę firmę zajmującą się konsultingiem dla małych firm -
doszedłem do wniosku jednak że łatwiej jest mi wspolpracownikow zatrudnic
una umowe o dzielo (np. finansiste wykonujacego analizy finansowe dla firm),
niz zatrudniac na stałe. Chcialbym sie z nim rozliczac z kazdej takiej
analizy finansowej osobno, np. poprzez umowe o dzieło (jest to zakonczone i
samodzielne dzieło - jedna analiza) podobnie jak np. z osoba sporzadzajaca
wnioski o dotacje UE.

Moje pytanie brzmi - czy Urząd skarbowy nie bedzie w rym widzial problemu?
Czy jesli danej osobie wystawie w ciagu roku np. 30 umow o dzieło, nie
bedzie z tym problemu? Zastanawiam sie wszak, ze jesli zatrudniam grafika,
ktory wykonuje strony dla moich Klientow to faktycznie tworzy kolejne
dziela, odrebne i samodzielne i rowniez w tym przypadku nikt nie powinien
miec pretensji, ze wystawiam mu np. miesiecznie po 2-3 umowy bo tyle
przykladowo stronek wykonał.

Jak to wygląda? Czy jest taka możliwość i jak na to spojrzy US ? Umowy
zlecenia wymagaja ubezpieczenia pracownika co niespecjalnie mi odpowiada,
podobnie umowa o prace - w chwili gdy zlecenia raz sa a raz ich nie ma.

Bedę wdzieczny za uwagi.

Pozdrawiam
Adam


Wypełnianie wniosków o dotacje unijne dla małych i średnich firm ( wzrost
konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorstw poprzez inwestycje -
inwestycje na  zakup  majątku trwałego np.  nieruchomości , maszyn, urządzeń,
sprzętu komputerowego  itp.) oraz sporządzanie biznes planów.
Kontakt: kom.  0508 66 88 74        (012) 635 19 75

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35821,6242158,Cztery_oferty_dla_tram...
czaj.html

Cztery oferty dla tramwaju na Ruczaj
PH2009-02-05, ostatnia aktualizacja 2009-02-05 23:10

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu otworzył w czwartek oferty na
projekt linii szybkiego tramwaju do Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego na
Ruczaju. Najtańsza z nich różni się od zakładanej wcześniej kwoty o bez mała 2
mln zł

Firma, która zwycięży w konkursie, zaprojektuje nowy przebieg ciągu
komunikacyjnego ulic Bobrzyńskiego i Grota-Roweckiego. Po zakończeniu
inwestycji powstanie nowa nitka szybkiego tramwaju. Połączy ona Ruczaj, jeden
z najbardziej zaniedbanych transportowo rejonów miasta, z centrum Krakowa.
ZIKiT przy rozpisywaniu konkursu szacował, że dokumentacja projektowa będzie
kosztować ok. 5 mln zł. - Jak się okazuje, najniższa oferta opiewa na nieco
ponad 3 mln zł. Inne są o 50 proc. wyższe - mówi Jacek Bartlewicz, rzecznik
ZIKiT.

Otwarcie ofert zbiegło się z decyzją Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o
przyznaniu naszemu miastu 247 mln zł w ramach "Rozbudowy infrastruktury
transportowej w Krakowie". To o 57 mln zł więcej niż wcześniej zakładano.
Dotacja pochodzi z funduszy Unii Europejskiej i jest bezzwrotna. W jej ramach
miasto wybuduje linię tramwajową do ul. Golikówka i właśnie szybki tramwaj na
Ruczaj, zmodernizuje torowisko przy ul. Długiej, a także zakupi 24 nowoczesne
tramwaje. Wszystkie inwestycje powinny się zakończyć do 2011 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Jak tak dalej pójdzie, to wrócimy do wykorzystania funduszy unijnych na poziom 3%.


To też wina PO? A wiesz jak działają takie fundusze? Nie rząd zajmuje się ich rozdzielaniem. KAŻDY ZAINTERESOWANY składa sam wniosek, a jeśli spełnia wymagania to dostaje kasę. Rolnicy składają wnioski o dopłaty i wykorzystują fundusze prawie w 100%. Małe firmy mogły w ramach niektórych programów dostać nawet 25 000 Euro (bezzwrotnej dotacji). Instytucje też z tego korzystają, np Politechnika Wrocławska wybudowała spory budynek jako Europejskie centrum studenckie czy coś takiego przy dużym dofinansowaniu unijnym. To że ludzie składają/nie składają wnioski to wina partii rządzącej? Nie wydaje mi się.

Witam,
Jeśli chodzi o dotacje na biznes w internecie, to zbliża się wielkimi krokami termin, kiedy będzie można składać wnioski.
Chodzi tutaj o Działania 8.1 i 8.2 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka - wnioski składamy do PARP (Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości).
Jeśli chodzi o 8.1 - można uzyskać do 85% wydatków na realizację projektu e-biznesowego (dotacja do wysokości 200 tys. euro).
Warunek - firma w momencie składania wniosku nie może działać dłużej niż rok (sierpień/wrzesień 2007 to orientacyjna graniczna data rejestracji).
W ramach 8.2 poziom dofinansowania jest niższy - ale też jest sporo do wzięcia - mogą wnioskować WSZYSTKIE firmy - mikro, małe i średnie.

Czasu jest niewiele, a wyzwań sporo - sierpień/wrzesień to spodziewany termin składania wniosków.

Zainteresowanym chętnie pomogę w walce o unijne pieniądze - zajmuję się tym zawodowo od kilku lat :). W tej walce zresztą nie tylko unijne pieniądze się przydadzą....

Można mnie znaleźć na GL, lub na innej stronie internetowej ;)

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w e-biznesie
Daniel Bienkiewicz

Szacunkowy koszt całkowity to 150 mln (źródło to stronka podana wcześniej przez looky), ja słyszałem, że miasto zdobędzie 50 mln (może chodzi o własne 30 + 20 z UE), ale sadzę, że firma, która się zgodzi na współpracę wyłoży przynajmniej następne 30. Czyli wg najlepszych wyliczeń mamy 80 mln, czyli nieco ponad połowę. Mogą jeszcze poprosić o wsparcie FIFA i UEFA, ale będzie to za mały stadion, żeby dostali dużą dotację, zostaje jeszcze Federacja żużlowa, ale oni sami chyba mają mało pieniędzy. Z tego wynika, że albo stadion będzie budowany 2 dużymi ratami, albo znajdą 2 firmy, które wyłożą po 50 mln każda... Wtedy budowa ruszy z kopyta.

Ja ostatnio jestem na etapie szukania wsparcia ze strony UE w dofinansowaniu działalności firmy. Przeprowadziłem kilka rozmów i okazuje się że firmie z Łodzi (małej) dostać taką dotacje będzie szalenie trudno a w praktyce niemozliwe.
Co innego firma miszcząca się pod Łodzią (w miejscowości do 5tys. mieszkańców lub na wsi).
Taka firma praktycznie od ręki może dostać pomoc sięgającą nawet 200.000zł

Nic tylko przeprowadzić się na wieś

Pare razy na forum byly poruszane kwestie zwiazane z finansami, wiem ze jest tu troche ludzi obeznanych w temacie, wiec mam pytanko:
Chce rozkrecic maly interes, jednak jak to przewaznie bywa, brakuje kasy. Normalny kredyt to narazie ostatecznosc, wiem ze kiedys byly roznego rodzaju dofinansowania/dotacje/pozyczki nieoprocentowane lub bezzwrotne (w calosci lub czesciowo) przeznaczone wlasnie na rozkrecenie dzialalnosci gospodarczej czy stworzenie miejsca pracy, kasa z jakichs funduszy unijnych, z urzedu pracy itp. Probowalem szukac cos na ten temat w necie, ale jest straszny smietnik. Jest tu ktos obeznany w temacie kto moglby mi cos doradzic? Czy to jeszcze jest aktualne, czy obecnie nie ma szans na cos takiego? Gdzie najlepiej udezac, jakie sa wymagania i jakie szanse na dostanie kasy i czy wogole jest sens? Jakie trzeba spelniac warunki?
Narazie zadna dzialalnosc nie jest jeszcze zarejestrowana, to ma byc spolka - 2 wlascicieli, obaj zatrudnieni na stale w innych firmach - przynajmniej na poczatku, puki sie na dobre nie rozkreci (pracujemy na zmiany wiec przez jakis czas powinno sie to dac pogodzic).
Moze ktos cos doradzic w tym temacie?

Polski rząd to pazerne skąpe nieuki i swojemu nie dadzą ! Nie dość że Polacy Polakom nie dadzą to jeszcze nie wiedzą jak na tym zarobić ! Około pół roku temu gdy Polski rząd otrzymał od Uni Euro na dotacje to Euro stało 3,40PLN. Dziś mamy kurs ponad 4,70PLN to jest o 40% więcej niż pół roku temu. Sami się przyznali że trzymają dotacje na kontach w Euro i zamieniają w momencie wypłaty. Więc automatycznie na te same dotacje w budżecie jest 40% więcej kasy. Aby na tym teraz zarobić te 40% powinni na siłę wciskać ludziom dofinansowania w PLN. Tymczasem oni nawet skąpią stoczniowcom na bezzwrotne dofinansowania do otwarcia firm. W USA statystyki pokazują iż motorem gospodarki są małe i średnie przedsiębiorstwa. A u nas ludzi, którzy chcą otworzyć biznes traktuje się jak złodziei unijnych pieniędzy. Rząd zachowuje się jak pies ogrodnika – sam nie skonsumuje a drugiemu nie da. Przecież te pieniądze dynamicznie obracane w gospodarce błyskawicznie wrócą do budżetu pod postacią podatku. Gdyby byli uczciwi to dali by ludziom 40% więcej, lub złagodzili warunki otrzymania bezzwrotnego dofinasowania - tak aby 40% więcej osób skorzystało. Normalna logika. Można by nawet powiedzieć że tak naprawdę to okradają nas z tych 40% bo to były pieniądze od Uni przeznaczone DLA NAS nie dla rządu żeby sobie gierki walutowe urządzał. Jak oni tacy kiepscy ekonomiści są to nie ma bata że do wymiany waluty, PLN spadnie do 10PLN za Euro. Bo cwany dwa razy traci. Reasumując: PROSZĘ DAĆ STOCZNIOWCOM (jak ktoś ma dobry biznes plan) DOBRE WYSOKIE I BEZZWROTNE DOFINANSOWANIA DO OTWIERANIA FIRM !

Sobecka

O Pan Premier. Proszę usiąść. To Nelly i Iwona. Cóż za spotkanie. W towarzystwie naszej trójki będzie panu całkiem miło i nam też. Rozmawiamy właśnie o sprawach Polski.

Nelly

Uważamy, że akcyza jest zbyt wysoka na wiele towarów i trzeba coś z tym zrobić, a także zwolnić małe firmy z obowiązku ponoszenia dużych opłat fiskalnych.

Arent

Dotacje unijne są wykorzystywane w zbyt małym stopniu, a to nie jest dobrze. Wpływ na rozwój Polski mają inwestycje chociażby w naukę i infrastrukturę.

Nelly

Proszę dla mnie martini po raz trzeci.

Niestety chociaz bardzo chcialam nigdzie nie moglam przeczytac o dofinansowaniu projektu z dotacji unijnych ale moze za malo sie rozgladalam, obiecam ze bede sie dalej rozgladac i wszystkich zainteresowanych informowac nowosciami dotyczacymi Alfsee.

Z tego, co zrozumialem, przytoczony park wypoczynkowy jest projektem prywatnym, wiec trudno o jakies dofinansowanie z UE. Swoja droga, tez bym wolal, zeby u nas sie tym zajela jakas firma - wtedy cala inwestycja musialaby sie zwrocic, skoro musialaby sie zwrocic, to bylaby na tyle atrakcyjna, zeby ludzie wydawali pieniadze [np. w sklepach, barach, kawiarniach ].

I jak widzimy każdy z tych pomysłów, który zapewne byłby wysunięty przez urzędników na poprawę sytuacji jest nietrafiony. Cóż w tej sytuacji zrobić? Może pozostawić konsumentom wolny wybór i nie ingerować ? (również poprzez podatki, akcyzy etc)

Nasz klient, nasz pan. To konsument powinien byc panem swiata i pod niego winno byc wszystko ustawione. Nie ma co zalic sie, ze ludzie maja takie a nie inne preferencje. Ich wybor to jest. Wielkie koncerny maja tez przewage w starcie do dotacji unijnych(pokrywajacych koszty inwestycji od 40 do nawet 100% i siegajacych bagatela 2mln euro na leb firmowy). Oczywiscie tworzy sie rowniez unijne programy wspomagajace malych i srednich przedsiebiorcow jednakze warunki jakie trzeba spelnic aby taka dotacje dostac sa niebotycznie wyzsze.

Jak to rozwiazac? Niech zdecyduje ludzie. Firmy nie powinny byc bezwrotnie ani nawet czesciowo dotowane gdyz to zaburza rownowage rynkowa powodujac stworzenie sztucznego popytu na dany artykul - co mozemy zaobserwowac odnosnie piwa czy poteznych koncernow produkujacych zywnosc do marketow.

Jak sie taki popyt tworzy? Ano bardzo latwo. Ludzie widzac ze firma chwali sie, ze ma dotacje ze specjalnego programu(czy to UE czy panstwowego) koduja sobie w swoich glowach taka mysl: ooo to jak dotowane to wiadomo ze dobra firma i mozna bez przeszkod kupowac jej produkty. Kij z tym, ze zazwyczaj sa drozsze niz podobno skladnikowy specyfik z firmy dosc nieznanej(ale o tym sza :D). Swietnie tez dzialaja na oczy akceptacje roznorakich instytow laboratoryjnych(najczesciej rejestrowanych przez dana firme i nie majaca nic wspolnego z rzeczywistym przekazem).

Male i srednie firmy (w tym firmy internetowe) moga starac sie o wsparcie
finansowe ze srodkow funduszy strukturalnych Unii Europejskiej!
Specjalista pomoze w przygotowaniu profesjonalnego wniosku o dotacje.
Tylko powazne oferty.

  Witam,
czy wszystkie dotacje UE dla firm (małych firm) polegają na tym, że najpierw
trzeba ponieść koszty a dopiero później następuje ich zwrot (jeśli
oczywiście otrzyma się dotację).

Pozdrawiam


To, na jakie fundusze aktualnie można liczyć z UE (ale i z polskich
instytucji, banków, itp)- też jest bardzo ważne i jakie są terminy składania
poszczególnych wniosków czy możliwości udziału w dofinansowanych szkoleniach.
Gdyby była taka prosta grafika, co do kiedy można/trzeba zrobić, na pewno
było by to pomocne.
Także, to jakie przepisy prawne od kiedy się zmieniają, np. w kodeksie
pracy, podatkowe czy zusowskie.
I podstawowe zasady marketingowe, zarządzania małą, średnią firmą, ale
podane w praktycznej formie, bez wybujałej teorii, co najwyżej z odnosnikami
gdzie można pogłębić wiedzę.
Ewentualnie, np. w zakresie marketingu praktycznego mogę pomóc w redagowaniu
takich materiałow, ale to wymaga spokojnego rozważenia tematyki.
Życzę powodzenia w realizacji projektu.
Doświadczony doradca, organizator i marketingowiec
Eugeniusz Rajewicz

Witam,

Mam pytania dla wszystkich z Was, pracujacych w sektorze MSP i
korzystajacych z

mediow elektronicznych. Wasze uwagi i sugestje beda bardzo cenne, a dzieki
nim,

w najblizsym czasie bedziecie mogli skorzystac z bardzo duzej, aktualnej
bazy
wiedzy.

1. Jakich informacji najczesciej poszukujecie ? (dotacje, fundusze, itp)?
2. Jaki uklad serwisu, strony najbardziej Wam odpowiada, jaki jest
najbardziej
czytelny i przejrzysty?
3. Jakie czynniki najbardziej odpychaja Was od podobnych stron
(nieaktualnosc
informacji, niekompetencja "pracownikow" itp...)?

Bede wdzieczny bardzo za dyskusje na ten temat.

Pozdrawiam,
Mikolaj Jopczynski


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


Witam wszystkich grupowiczow i mam pytanie dotyczace dofinansowania
dzialalnosci gospodarczej
Zalożylem dzialalnośc gospodarcza a mianowice sklep komputerowy + sklep
w sieci dodatkowo uslugi informatyczne ale zastanawiam sie nad
rozwinieciem "skrzydel" a tu niebedne sa fundusze, i tu rodzi sie moje
pytanie
Czy UE ma przeznaczone dla nowo powstalych firm fundusze (najlepiej
bezzwrotne) albo moze ktos wie cos na temat preferencyjnych kredytow dla
nowych firm.
Z gory dziekuje za odpowiedz


Witam
Z moich informacji wynika że jedyna dotacja z UE dla takich osób jak Ty to
projekt "mikroprzedsiębiorstwa". W każdym większym mieście są agencje
zajmujące się doradzaniem w tych tematach (ja byłem w jednej z nich w Opolu)
i raczej robią to za darmo. Tam Ci wszystko wytłumaczą. Ja nie skorzystałem
bo moja mała firma nie wprowadza nic takiego co warto dofinansowywać (np.
nowe technologie ..itp.). W Opolu taka agencja to chyba "Stowarzyszenie
Promocja Przedsiębiorczości" lub RIF "Regionalna Instytucja Finansująca".
Niestety nie orientuje się w terminach składania wniosków ( w listopadzie
2004 był jeszcze czas i mogłem składać, ale podali mi za co dostaje się
punkty i ile mniej więcej trzeba żeby mięć szanse ... zrezygnowałem). Jak
masz ciekawy pomysł i nie jest to powielenie istniejących wszędzie
przedsięwzięć to warto startować. Trzeba pamiętać, że podtytuł tej akcji
dofinansowań to: "Zwiększanie konkurencyjności" więc trzeba mieć jakieś
argumenty jak chcesz to zrobić.
Jednym słowem dotacje są, można się o nich za darmo i dokładnie dowiedzieć w
odpowiednich agencjach, są to spore kwoty, ale trzeba mieć również własny
kapitał i innowacyjny pomysł.
Warto wspomnieć, że np. BZ WBK udzieli Ci kredytu na to przedsięwzięcie i
nawet pomoże załatwić na to dotacje, która spłaci później połowę. Dzięki
temu nie musisz mieć własnych środków w gotówce, tylko będziesz je spłacać
powolutku<- tak przedstawiono mi sprawę kiedyś na spotkaniu w BZWBK.
Jak nie masz ochoty na spacery po agencjach to zacznij od google
"mikroprzedsiębiorstwa" itp.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.


.... to teraz
- pytanie czy twoje zamiary z budynkiem z plaskim dachem
pokrywaja sie z planem miejscowym (jezeli jest uchwalony) lub czy dostaniesz
na taki WZiZT
- jaka to dzialnosc
- czy zatrudnisz jakies osoby
- jakie w tej miejscowosci jest bezrobosci (w zwiazku zpowyzszym)
bo mozna uzyskac bardzo sympatyczne "dotacje' / kreydty umazalne ale
dzilalnosci / mokroprzedsiebiorstw
- biorac pod uwage to co piszesz to nawet jak namierzysz snesownego gotowca
to rpzerobki beda cie wiecej
kosztowac niz proj indywidulany w ktrym za podobna mioeze troche wieksza
kwote bedzeisz mial wszsytko co chcesz
+ to ze bedzeisz mial max optymalnie ekonomicznie opracoany bez zebdnych
dodatkow ktore z gotowcach najczesciej sa
i podrazaja budowe
- co do masztu to faktem jest ze ciezar bedzie przenisiony prze taki strop i
nadbodowki sa robione i wytrzymuje
tylko ze na taki maszt dzila takze wiatr i wtedy on dzial na strop
wyrywajaco co najlepiej uwzglednic na etapie projektu
lacznie z solidnym przygotowaniem miejsc pod odciagi (jezeli takie beda)
- co do fundamentow to ich solidnosc i koszty mzna takze zoptymalizowac
uzyskujac wiedze na temat gruntu
mozna zrobic analize geotechniczna (ok 1000zl) i w zaleznosci od gruntu
zabezpieczyc sie lub nie robic niepotrzebnych naddatkow
w obu przypadkach koszty: zapasu konstrukcji lub ew ratowania fundamentow /
budynku sa wieksze niz analza - chyba ze
od sasiadow jestes w stanie uzyska info o jakosci gruntu i / lub
zaobserwowac jak teren zachowuje sie dookola etc
ale jak masz malo pieniazkow to lepiej dobrze je wydac lubnie wydawac
niepotrzebnie pozniej

- jeszcze raz:
   jaki kolwiek gotowiec + przerobki + zag terenu - masz okreslony koszt
   przy malym nawet budynku oplaca sie robic indywidualny projekt zwlaszcza
   pod dzialalnosc i maszt -  tu mozesz tylko zyskac
a co do dzialnosci dotacji pod rozwoj dzialnosci to info na priv i
wspopracuje z facetem ktry tylko tym sie zajmuje ma dzialnosc odn wszelkich
funduszow
ze srodkow unijnych krajowych na rozwoj przesiebiorstw na odnawilne zrodla
ogrzewania i uzysiac energi
innowacje, zakup sprzetu, oprogramowania etc
na firmy sa bardzo konkretne programy z ktorych mozna wyciagan pieniazki
a sordki wlsne ktore mosisz miec  - masz wiec mozna dzialc nie musisz sie
meczyc latami na rzwoj firmy

pozdrawiam


| ...co nasz czeka jak do Unii nie wejdziemy.

a co nas czeka jak wejdziemy?


Dalszy i nasilony (brak ograniczeń celnych) zalew krajowego rynku towarami
unijnymi przy jednoczesnym spadku i tak już niewielkiej produkcji krajowej,
podpożądkowanie norm prawnych (czyt. możliwa utrata autonomii legislacyjnej
i niektórych kompetencji na rzecz organizaji międzynarodowej, w tym
przypadku UE[zapis konstytucyjny!!!]),  upadek szeregu małych i średnich
przedsiębiorstw (przystosowanie małej rodzinnej firmy do norm unijnych jest
to koszt znacznie przekraczający jej możliwości finansowe, kredyty zaś są
albo drogie albo niedostępne) oraz głęboki szok po wejściu......
W zamian za to: możliwość swobodnego poruszania się po krajach UE (doszły
mnie słuchy że jednak paszorty będą obowiązywały do 2006 roku), możliwość
podejmowania pracy w krajach Unii (za wyjatkiem okresów przejściowych),
możliwośc swobodnego obrotu handlowego dla Polskich przedsiębiorstw na
terenie Unii (szkoda że tych przedsiębiorstw tak mało :( ), ewentualne
dotacje i środki pomocowe z funduszy unijnych oraz dopłaty bezpośrednie dla
rolnictwa (niestety nie równe).....
Oczywiście wszystkich "za i przeciw" jest dużo więcej...

kilkadziesiat tysiecy urzedniczych geb do wykarmienia wiecej.


Tymi urzędnikami bym się tak nie martwił, w końcu nasze elity rządzące
dobrze wiedzą czego chcą.....
.....a posadki w Unii takie cieplutkie.

A żeby nie było zupełnego Off Topic'u :
Co dla kolei niesie akcesja? :
Na pewno prywatyzację (jeśli nie całego PeKaPa to przynajmniej "wejście w
rynek" prywatnych zagranicznych operatorów). Dla zwykłego pasażera oznacza
to wzrost jakości i standardu usług, punktualność i wyższe ceny. Dla sporej
części osób zawodowo związanych z koleją utratę pracy na kolei i bezrobocie
(idąc za radą kolegi Leszka: śmierć głodowa nierobów jako honorowe
rozwiązanie problemu "kuli u nogi").

Pozdrawiam deklarując nie zabieranie głosu w dalszej dyskusji na ten temat
na tej grupie.

JJC

www.galeria.kolejowa.prv.pl


Oto rezultat stukania w klawisze przez osobę, pragnącą być identyfikowaną

| Dla wladz samorzadowych nie ma znaczenia, czy pieniadze ktore maja
| przeznaczyc na transport kolejowy trafia do PKP-PR czy tez do firmy X ktora
| za te same pieniadze
| przewiezie pasazerow lepiej, czysciej i punktualniej.

Nowa,stara moda na pl.misc.kolej - wariant brytyjski. To już kolego było
przerabiane i się nie sprawdziło.


To, kolego, jest przerabiane i się sprawdza. I jest to wariant nie
brytyjski, co niemiecki raczej, bo w Wielkiej Brytanii, przypominam,
sprywatyzowano infrastrukturę, a po drugie, podzielono rynek przewozów
kolejowych na małe segmenciki. U nas nikt o prywatyzacji infrastruktury nie
myśli, a i nikt nie dzieli np. przewozów ponadregionalnych i
kwalifikowanych na 20 firm. Chodzi o wyłonienie operatora przewozów,
których PKP _nie chce_ prowadzić. No to jak nie chce, to nie. Po co ich
zmuszać, skoro znajdzie się ktoś, kto chce. W Niemczech działa ładnych parę
dziesiątek przewoźników kolejowych innych niż DB, i co? Nie sprawdza się?

Cała Europa stara się zachowac narodowy
charakter koleji


Taaa, dlatego właśnie UE popiera mocno konkurencję w tej dziedzinie
transportu. Właśnie dlatego, żeby utrzymać agonię wielkich, nieruchawych
państwowych przewoźników, którym wszystko zwisa ciepłym kalafiorem, bo i
tak do nich budżet dopłaci, jakby co...

a nasze państwo na czele z Wami chce brnąć w to samo bagno co
UK. Zresztą jaki operator będzie chciał ładować pieniążki w tak marny interes.
Będzie chciał dotacji a te przecież równie dobrze woła sobie PKP.


Tak. Tylko w PKP nie wiadomo ani jaki jest rzeczywisty koszt obsługi linii,
ani na co pieniądze z owych dotacji zostaną przeznaczone.

Owszem zmiana
kierownictwa PKP jest jak najbardziej potrzebna.


Zaorania PKP jest potrzebne. I powołanie w to miejsce zupełnie nowej firmy
przewozowej.

Kontrola wydawanych pieniędzy
z dofinansowania jest wskazana. Kolej mimo wszystko powinna byc narodowa bo
będzie tak samo jak z bankami,


A co złego z bankami się stało? Działają, aż miło... Najgorzej w sumie jest
w tych, które zachowały charakter "narodowy" - PKO BP SA, BGŻ SA...

kopalniami


Kopalnie, wybacz, "charakteru narodowego" nie straciły.

czy hutami.


Huty w większości też.

Marek A. Salwa


[Gazeta Wyborcza]

http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,87204,5354160.html

Będzie 16 pociągów na trasie Bydgoszcz-Chełmża

Krzysztof Aładowicz

2008-06-24, ostatnia aktualizacja 2008-06-24 10:31

Zarząd województwa pod koniec tygodnia ogłosi przetarg, który wyłoni firmę
obsługującą połączenia kolejowe z Bydgoszczy do Chełmży. Od 1 września na
tej trasie będzie kursowało 16 pociągów dziennie.
Ruch na tym odcinku będzie wznowiony po 8 latach przerwy. Wówczas władze PKP
uznały, że nie warto utrzymywać tej linii, bo składami jeździ zbyt mało
osób. Urząd Marszałkowski ma jednak nadzieję, że uda się przekonać
mieszkańców do pociągów. - Liczymy na zainteresowanie, bo Chełmża nie ma
zbyt dobrego połączenia drogowego z Bydgoszczą - mówi Tomasz Moraczewski,
dyrektor departamentu infrastruktury urzędu. - Będzie to swoisty
eksperyment, w którym odpowiemy sobie na pytanie, czy warto inwestować w
uruchamianie kolejnych linii.

W budżecie marszałka przeznaczono na ten cel niemal 900 tys. zł. - Dodatkowo
prawie 3 mln zł dały Polskie Linie Kolejowe na modernizację torów i
infrastruktury oraz instalację rogatek na przejazdach w Brdyujściu,
Strzyżawie i Unisławiu Pomorskim - mówi Moraczewski.

Przywrócenie połączenia na tej trasie było jednym z warunków otrzymania
unijnej dotacji na zakup szynobusów. Trzy z nich będą przeznaczone do
obsługi właśnie tego odcinka. Firma, która zwycięży w przetargu, otrzyma je
do dyspozycji. Najprawdopodobniej w postępowaniu wystartują dwie: PKP
Przewozy Regionalne, której pociągi jeżdżą na trasach zelektryfikowanych,
oraz Arriva PCC, która obsługuje już trasy niezelektryfikowane w naszym
regionie.

Z rozkładu jazdy, do którego dotarliśmy, wynika, że z Bydgoszczy do Chełmży
od września pociąg będzie kursował 6 razy dziennie. Dodatkowo dwa razy
szynobus pokona krótszy odcinek z naszego miasta do Unisławia Pomorskiego i

Przejazd między Bydgoszczą a Chełmżą potrwa godzinę. - Planując rozkład,
skorzystaliśmy z pomocy profesjonalnej firmy, która wykonała badania wśród
mieszkańców. Ankieterzy pytali, w jakich godzinach najchętniej korzystaliby
z pociągu - wyjaśnia Moraczewski.

Tymczasem już od 1 lipca zmiany czekają pasażerów jeżdżących pociągami
Arriva PCC na trasie Bydgoszcz-Tuchola. Urząd Marszałkowski wzmacnia tę
linię, bo teraz składy jeżdżą zapełnione. Będą jeździły częściej, a niektóre
z nich będą miały dołączane dodatkowe wagony.

Tarhimdugurth


Bzdur i niescislosci tyle co nie miara.

Np najpierw piszesz ze wykorzystanie funduszy jest nieefektywne i przynosi
straty a za chwile (pkt 7) ze firmy dostajace dotacje staja sie bardziej
konkurencyjne.

Pozwolilem sobie wypunktowac twoje punkty...

1. uzaleznienie firm od dotacji
2. przygotowanie wnioskow - koszty
3. podatki na ludzie aby byly fundusze strukturalne
4. nowi urzednicy bezproduktywni do oblsugi dotacji
5. inwestycje zwykle nietrafione za publiczne pieniadze
6. inwestycje nieefektywne dlatego ze dotowane " Jak uważają analitycy
ekonomiczni z holenderskiego Tinbergen
 Institute fundusze unijne są inwestowane w specyficzne projekty, " kultura
itd
7. dotacje jako nieuczciwa konkurencja wobec innych firm
8 dotacje opozniaja proces inwestycyjny
9 wspolfinansowanie - no bez jaj , a normalnie to masz PELNE FINANSOWANIE
10. korupcjogenne - aha , czyli w brukseli nie majac kontaktu

Caly czas piszesz o Polsce i Estoni. Prosze o przyklad tego jak wyglada
wykorzystanie tego w krajach gdzie jest to wykorzystywane od np 10 lat. Na
poczatku wojny 1 czolg robilo sie 10x dluzej niz pod koniec (albo i wiecej)

Z czasem rosnie efektywnosc i obnizaja sie koszty transakcyjne. Zbadales to
?

pkt 1 - Jakos teraz normalnie funkcjonuja... uwazasz ze firmy nie potrafia
liczyc i wiecej wydadza na obsluge dotacji niz ona im da zysku ? Czyli
uwazasz ze firmy dzialaja z checi dostawania dotacji ?
pkt 2 - inwestycje nie koszty
pkt 3 - podatki ida glownie z innych krajow, polska ma niby byc
beneficjentem
pkt 4 - jesli nikt ich nie bedzie wykorzystywal to beda bezproduktywni,
jesli wzrosnei efektywnosc i obniza sie koszty pozyskiwanai (czyli ludzie
naucza sie wypelniac wnioski) to stana sie produktywni
pkt 5 - prywatni inwestorzy robiacy oczyszczalnie sciekow ?
pkt 6 - rozumiem. Ale jak to sie ma do rzeczy ? Porownaj efektywnosc
prywatnej inwestycji w kulture.
pkt 7 - odpowiedzialem na samym poczatku co o tym mysle
pkt 8 - gdyby projekt byl dobry , nie czekalby na dotacje tylko znalazl
kapital gdzie indziej. Jesli odrzuca go to znaczy ze nie byl tego wart.
pkt 9 - Fakt ze wspolfinansujesz... a jak bys inaczej chcial cos zrobic ? Ty
masz pomysl, projekt a niech ktos da cala kase? Czyli dotacje sa zle bo sa
ZA MALE ? Raz mowsz ze wogole ich nie powinno byc a teraz ze sa chyba za
niskie.
pkt 10 - korupcja. Fakt. Kazda redystrybucja przynosi "kapiace resztki" ale
ten przyklad z greckimi rolnikami to nie przyklad korupcji.

IMHO dotacje powinny zniknac ale WSZEDZIE a nie ze polska ma z nich nie
korzystac. Ma sie nauczyc korzystac jak najlepiej moze skoro jedzie na tym
samym wozku co reszta EU.

gty


----- Original Message -----

Sent: Sunday, October 14, 2007 3:57 PM
Subject: Re: Intel Xeon QC vs Intel Core2Quad o tej samej częstotliwości ?

| Nie miałem procka 4-rdzeniowego, ale mam soft
| (Maya, LightWave 3D, 3DS)  w którym dwa procki
| nieraz chodzą na 100% i grzeją się tak przez kilkanaście, kilkadziesiat
| minut !

I to jest w zasadzie jedno z nielicznych zastosowań,
w których procesory wielordzeniowe sprawdzają się
rewelacyjnie. Tylko że mało kto tak naprawdę się
tym zajmuje...


I dlatego niektórzy mają robotę :)
Jeśli pozwolicie, powiem Wam jeszcze o jednej rzeczy,
która powoduje, że ceny profesjonalnego sprzętu
postrzegane są nieco inaczej, niż koszta poszczególnych
części kompów domowych: Gros przypadków zakupów
sprzętu profesjonalnego to nie są pieniądze wyszarpnięte
dosłownie z własnej kieszeni, przynajmniej nie całość.
Jestem właśnie na etapie zamykania zamówień w ramach
inwestycji, której większość (niecałe 70%) pokryją środki
z dotacji unijnej.
Żeby nie zanudzać szczegółami (a jest ich really sporo,
nudnych jak flaki) - koszty rozkładają się tak, że z zestawu
komp + oprogramowanie ja płacę za oprogramowanie
(które kosztuje tyle samo, niezależnie, czy instalujesz
na celeronie, czy na czymś innym). I wychodzi na to,
że komp z dwoma Xeonami E5345, 8 GB ramu, GF 8800 ultra
na płycie S5000XVN SATA (dyski tylko normalne, 2xRaptor
+ 2x Seagate ES 500GB) dostaję za free, w ramach promocji
przedsiębiorczości :) A koszt netto, notabene, takiej zabawki
to 13 i pół kółka netto (sam sprzęt)

Sam bym z czymś takim nie wystartował, a tak - firma
jednoosobowa ma trampolinkę w postaci (pół)profesjonalnego
sprzętu, na którym rzeczywiście mogę jakieś tam efekty osiągnąć.

Dlatego ceny, jakkolwiek muszą być osadzone w rzeczywistości,
nie są bardzo znaczące, bo miałem je tylko przedstawić - czy to
wszystko kosztowałoby 13, czy 20, to już tylko liczba na papierze.

Jeśli kogoś z Was to dotyczy, a myślę, że się tu tacy znajdą
- przejdźcie się do lokalnej Agencji Rozwoju Regionalego - jest
naprawdę masa opcji dofinansowań dla firm startujących, ale
też dla już istniejących, od nawet dłuższego czasu. Rozwój
przez wprowadzanie innowacji technicznych (czyt. kupowanie
sprzętu i softu) jest obok tworzenia nowych miejsc pracy,
najchętniej dotowaną aktywnością. Jest to upierdliwe pod
względem biurokratycznym, ale pięciocyfrowe kwoty ulicą
nie chodzą :)


| I powiem tak. Nie ma co się dziwić, że kierowcom brakuje na pensje skoro
| duża częśc budżetu MZK idzie na mało przydatny bilet elektroniczny. Skoro
| w
| Wejherowie chciano zabawki to ktoś musi ponieść koszty jej
| funkcjonowania.
| Tym kimś są właśnie kierowcy, których wynagrodzenia idą na bilet
| elektroniczny.

Ostatnio spora ilość osób po prostu z tej firmy odeszła. Dziś kolejne
wypowiedzenie...
A te "zabawki" podobno pomagają liczyć osoby z wszelkimi ulgami. Znasz
jakiś
inny sposób na efektywne liczenie? A zresztą kiedy je wprowadzono?
Przecież
my tu nie mamy podwyżek już od 2001! To spora kupa czasu, więc nie wiem,
czy
jest sens łączenia dwóch różnych spraw...

Malina pozrdawia


Zdaję sobie sprawę, że zarobki kierowców MZK są niskie, że wielu woli
wyjechać zagranicę, bo za tą samą pracę otrzymają dużo więcej. Ale MZK jest
droga firmą a budżet bez zmian. W latach 2001-2004 gospodarka zwalniała więc
i o podwyżkach się nie mówiło, ale weszliśmy do Unii i chcąc, nie chcąc w
kraju poziom wynagrodzeń się podnosił. A w Wejherowie zamiast piodwyżek
miasto z tego samego worka musiało/wolało dać kasę na bilet elektroniczny.
Więc na podwyżki brakło. Oczywiście można było zwiększyć kwoty przekazywane
z miasta do firmy, ale firma wolała dotacje na kolejne dosyć drogie (bo z
maksymalnym wyposażeniem) autobusy.

Zabawki wyłącznie pomagają liczyć osoby z ulgami i nic więcej. Nie wszyscy
pasażerowie mają obowiązek posiadania biletu elektronicznego. System działa
już dwa lata, i co? Nic, nikt jeszcze nie widział żadnych opracowań,
zestawień czy wyników struktury pasażerów, kwot rozliczeń czy kwot
refundacji. A sposoby  na efektywne liczenie są, choćby ten stosowany w
Gdyni (w Wejherowie na linii J), Zamościu, Słupsku, Pile, Olsztynie,
Lublinie, Gorzowie Wielkopolskim, Piotrkowie Trybunalskim, Grudziądzu,
Starogardzie Gdańskim, Opolu, Inowrocławiu, Chełmie, Puławach, Elblągu,
Radomiu, Kwidzynie i kilku jeszcze innych miastach. Żadne z nich nie
potrzebowało kosztownych systemów biletu elektronicznego. Co więcej miasta
te wydały co najwyżej 1/20-1/30 kwoty przeznaczonej na system biletu
elektronicznego, a korzyści z tej metody czerpią do dziś, z powodzeniem.

Pozdrawiam | mario.


smettanna

Możesz mi szepnąć na ucho skąd Polska po 89 roku miała wziąć na to
pieniądze, know how, itd. i jednocześnie w ekspresowym tempie dorównać
rozwojem do krajów z Zachodu?


A skąd wzięły pieniądze Tajwan czy Malezja?
Z inwestycji zagranicznych!

Co jest gorszą zbrodnią :

wpuścić inwestora zagranicznego żeby wywoził z kraju parę mld euro rocznie
ale i parę mld euro rocznie płacił polskim pracownikom
no i paręset milionów urzędnikom w łapówkach

czy

nie wpuścić inwestora i nie mieć nic?

To jest klasyczny dylemat. W Lublinie ostatnio TESCO chciało otworzyć
hipermarket. Miało być tam ileśset miejsc pracy po 600 zł. Rada Miasta
uznała że lepiej mieć 0 miejsc pracy po 0 zł i odmówiła. Wiadomo że
supermarkety oznaczają likwidację miejsc pracy w małych sklepach. I to widać
gołym okiem. Jeżeli ktoś nie wierzy to zapraszam na ul. Zana w Lublinie.
Było to takie dzielnicowe centrum handlowe. Po powstaniu Leclerca wszystkie
firmy i sklepy w okolicy zbankrutowały, zostały ruiny które zarastają trawą.
Biegają tam dziś dzikie psy i złodzieje - tam gdzie tętnił handeł.
Podobnie będzie po wejściu Polski do UE - zostaną ruiny porośnięte trawą i
chaszczami obciążone podatkiem katastralnym.

A co do Connexu - jakoś upodobali sobie Podkarpacie. Na razie doprowadzają
do upadku PKS Sanok i Łańcut, teraz się wyrażnie biorą za kolej.
Cóż - ja się nawet Rejtanem położę przed dworcem w Rzeszowie w obronie Bip i
stalowowolskich EN57 żeby tylko Connex nie wprowadził swoich pociągów.
Myślę zresztą że Connex bez ZAPEWNIONYCH dotacji państwowych nie wejdzie.
Kolej wiadomo, dotować trzeba.

pozdrówka
aron



| mamrotanie o naszych lokomotywach nie
| spełniających tajemniczych wymagań UE,

Na tym sie nie znam, ale szczytem nowoczesnosci to one nie sa, czyz nie ?


Ale co z tymi wymaganiami UE? ;-)

| narzekanie na nowoczesność
| ekspresów do Berlina, czyli naszych najnowocześniejszych pociągów...

Na ktora szanowni grupowicze narzekaja co chwila i wychodza monstrualne
watki o PKP-IC...


No ale zwykle nie jest poruszany problem nowoczesności, tylko brud,
brak wagonów i takie tam. Są chyba na to jakieś proste rozwiązania?

| Teraz kolej to mało ważny dział jakiejś "infrastruktury". Szef MI
| najchętniej posłałby kolej do wszystkich diabłów. Znane są
| socjalistyczne (?) poglądy Pola, ale akurat w przypadku kolei
| najbardziej podoba mu się wariant ultraliberalny. Ciekawe..

Czyli najlepszym rozwiazaniem sa miliardowe dotacje(wariant socjalistyczny
?). Bardzo mi zalezy na pomyslnosci kolei, ale uwazam ze wystepowanie jej
jako wiecznego zebraka od podatnikow jest upokarzajace.


Qrcze, panowie sorry za jątrzenie, ale po raz enty słyszę (może nie
tyle na grupie, ale częściej gdzie indziej) o miliardowych dotacjach
do kolei. Gdzież one qrczę są? AFAIK to państwo płaci tylko wyrównanie
za przejazdy zniżkowe (a bywało, że i nawet za to nie) które
gwarantuje. To, że PKP tonie w długach, które spłacą podatnicy to inna
sprawa, ba, może się okazać, że gdyby kolej dotowano (przewozy
pasażerskie) to może opłacałoby się to bardziej niż spłacanie jej
długów. To, że w międzyczasie należałoby w firmie zrobić porządek, to
inna sprawa, tylko że i za to nikt się na poważnie nie zabrał.

Oczywiscie
przewozy pasazerskie trzeba dotowac, ale w rozsadnym zakresie.


Ale nawet tego się nie robi. Za to się wymaga - ulg i w ogóle misji
społecznej...

Jezeli
poczynimy inwestycje w tabor, infrastrukture, ulozymy dobre rozklady,
obetniemy koszty - to zapewnimy wieksza frekwencje i jak najwieksze zwroty
z biletow. Ale do tego trzeba inwestora, bo sam budzet panstwa nie wydoli.


E tam, budżet ma pieniądze na pierdoły, to i na kolej by się znalazło.

Duza tez jest rola samorzadow - ich dobra wola moze uratowac wiele linii.


Tyle, że dobra wola samorządów zależy bezpośrednio od pieniędzy z
centrali - ot taka decentralizacja po warszawsku ;-)

Pozdrowienia


| Bzdury gadasz, mieszkancy malych miasteczek dojezdzaja do pracy do
| Warszawy a nie np warszawiacy do malych wsi

Tyle że nie do każdej wsi i miasteczka dochodzi kolej. Jest różnica. Np.
mieszkańcy Kałuszyna czy Węgrowa płacą za pociągi, którymi jeżdżą
mieszkańcy Małkinii i Łochowa.
Natomiast mieszkańcy Małkinii i Łochowa nie płacą na busy którymi
dojeżdżają do Warszawy mieszkańcy np. Kałuszyna.


oj pomieszalo sie komus w glowie - pomysl prosze - jaki jest odsetek liczby  
mieszkancow miejscowosci w ktorych staja pociagi pasazerskie (znacznie
wiekszy niz moglbys sadzic - same duze miasta (pow. 100 tys. osob wraz z
aglomeracjami stanowia ponad polowe liczby mieszkancow naszego kraju - a w
tych miejscowosciach sa stacje!) wiekszosc wplywow z ktorych wydaje sie te
znienawidzone przez Ciebie doplaty i dotacje pochodzi wlasnie z tych
miejscowosci, a nie takich jak kaluszyn itp.
to wlasnie dzieki systemowi takiemu jaki mamy(a swoja droga-bardzo mi on
odpowiada) to wlasnie mieszkancy takich miasteczek jak kaluszyn itp. maja
duzo wiekszke korzysci niz gdyby mialy zyc wylacznie ze swoich podatkow...

OK. I niech sobie za nie płaci. Ale obecny system zmusza mieszkańców
Kałuszyna do dopłacania do KOlei Mazowieckich mimo że w Kałuszynie nie ma
torów.


obecny system sprawia tez,ze mieszkaniec warszawy, czy chocby i mojego
rodzinnego wolsztyna doplaca ze swoich podatkow do rolniczego KRUSU (nie
jest wymyslem wspomnianej we wczesniejszym poscie Unii Europ.) i roznych
innych przywilejow, urzedow z ktorych nigdy nie skorzysta, tylko dlatego, ze
nie jest mieszkancem wsi czy wspomnianego przez Ciebie miasteczka...

no i sprawdz sobie swoje przyklady - bo olbrzymia ilosc Kaluszynian
dojezdzajacych do pracy np. w wawie jezdzi ukochanymi przez Ciebie busamu
tylko do minska maz. i tam przesiada sie do KM...

no i prosze skoncz z demagogia, ze busy nie sa dofinansowywane - dotacje do
PKSow czy innych prywatnych juz firm to rowniez grube miliony zlotych
pochodzacych miedzy innymi z moich podatkow... a ja zgodnie zTwoja logika
bedac mieszkancem miasta powinienem byc przeciwny dotowania busow miedzy
wolsztynem a babimostem, bo w zyciu z nich nie skorzystam!




| ale nie rozdaje.
| ulgi są WYKUPYWANE

Nie badz smieszny - normalny klient nie moze sobie takiej ulgi
wykupic.


Post Mateusza był o czymś innym: dlaczego biedne PR mają rozdawać ulgi
na prawo i lewo?
Ja twierdzę, że te ulgi nie są rozdawane tylko sprzedawane.

Ty z kolei podnosisz inną kwestię: dlaczego pracownicy rozkawałkowanej
firmy PKP mają mieć jakiekolwiek ulgi na przejazdy?
BEZPŁATNE przejazdy dla kolejarzy to nie wymysł komunistów, czy innych
masonów/cyklistów *niepotrzebne skreślić, a efekt dekretu Prezydenta
II RP (Mościckiego bodajże).
W obecnej rzeczywistości coraz trudniej nazywać je bezpłatnymi. Za
ULGĘ pracownika z grupy PKP płaci pracodawca, za rodzinę pracownika
płaci pracownik.
Zresztą, kwestią czasu jest - nie mam złudzeń - jak nawet to zostanie
zlikwidowane. Będziesz wtedy szczęśliwszy?

Nie. Nie zamierzam być śmieszny.
Szalg mnie trafia gdy widzę, jak w tym kraju myśli się o dobru
wspólnym.
Czytałeś kiedykolwiek o poziomie pomocy publicznej dla kolei w innych
państwach europejskich? Dlaczego Polacy w swym zacietrzewieniu chcą
wylać dziecko z kąpielą? Francja łoży miliardy euro na SNCF FRET
(takie francuskie CARGO), widząc zagrożenia jakie dla interesów
francuskich niesie zbliżająca się liberalizacja dostępu do torów.
Podobnie w Niemczech.
Dla porównania PKP CARGO nie otrzymuje ŻADNYCH dotacji.
Inwestycje w infrastrukturę kolejową są żałośnie małe w porównamiu do
inwestycji drogowych.
Gdyby nie forsa unijna, to nic by się nie działo.
Przewozy pasażerskie są od lat były finansowane na papierze. Ostatnie
pozytywne tendencje (udział samorządów) nie są w stanie od razu
nadrobić tej wieloletniej fikcji, gdzie państwo udawało, że dotuje.

jarek d.



Ja twierdzę, że te ulgi nie są rozdawane tylko sprzedawane.


Gdyby byly sprzedawane to ktos by ustalil cene rynkowa a nie wzieta z
sufitu. Te oplaty nie pokrywaja rzeczywistych kosztow takiej ulgi.

Ty z kolei podnosisz inną kwestię: dlaczego pracownicy rozkawałkowanej
firmy PKP mają mieć jakiekolwiek ulgi na przejazdy?
BEZPŁATNE przejazdy dla kolejarzy to nie wymysł komunistów, czy innych
masonów/cyklistów *niepotrzebne skreślić, a efekt dekretu Prezydenta
II RP (Mościckiego bodajże).


I co mnie to obchodzi? Jezeli nie maja podstaw i tak naprawde niczemu
nie sluza to po co sa? Jesli chodzi o to, ze mechanik musi dojechac
gdzies gdzie zaczyna sluzbe to przeciez jedzie na wykaz.

W obecnej rzeczywistości coraz trudniej nazywać je bezpłatnymi. Za
ULGĘ pracownika z grupy PKP płaci pracodawca, za rodzinę pracownika
płaci pracownik.


Cena czyni je praktycznie bezplatnymi i jest chyba wlasnie po to, zeby
zwiazkowcy mieli taki argument, ze przeciez sie za to placi...

Zresztą, kwestią czasu jest - nie mam złudzeń - jak nawet to zostanie
zlikwidowane. Będziesz wtedy szczęśliwszy?


Tak...

Szalg mnie trafia gdy widzę, jak w tym kraju myśli się o dobru
wspólnym.
Czytałeś kiedykolwiek o poziomie pomocy publicznej dla kolei w innych
państwach europejskich? Dlaczego Polacy w swym zacietrzewieniu chcą
wylać dziecko z kąpielą? Francja łoży miliardy euro na SNCF FRET
(takie francuskie CARGO), widząc zagrożenia jakie dla interesów
francuskich niesie zbliżająca się liberalizacja dostępu do torów.
Podobnie w Niemczech.


Ja tego nie neguje - jak najbardziej jestem za ;-) Z tym, ze kasa ma
isc na kolej a nie na przejdzenie...

Dla porównania PKP CARGO nie otrzymuje ŻADNYCH dotacji.


No i bardzo dobrze - powinno sie dotowac infrastrukture i przewozy
pasazerskie...

Inwestycje w infrastrukturę kolejową są żałośnie małe w porównamiu do
inwestycji drogowych.


No nie raz pisalem co o tym sadze ;-)

Gdyby nie forsa unijna, to nic by się nie działo.


Kolejny truizm...

Przewozy pasażerskie są od lat były finansowane na papierze. Ostatnie
pozytywne tendencje (udział samorządów) nie są w stanie od razu
nadrobić tej wieloletniej fikcji, gdzie państwo udawało, że dotuje.


No i tu sie zgadzamy - dotowac mozna przewozy a nie ulgi dla kolejrzy
;-)

Zdravim!


Po dłuższym zastanowieniu nasuwa się właśnie takie pytanie . Z jedenej
strony każdy mówi , że taki państwowy moloch to worek bez dna . No na obecną
chwilę i warunki to PKP właśnie takowym jest . Ale nie zapominajmy o tych 40
latach komunizmu , które w dużym stopniu przyczyniły się do obecnej sytuacji
wielu przedsiębiorstw . Popatrzmy jednak na taki "państwowy moloch" np. we
Francji . Przecież prezentują one  wysoki światowy poziom , mimo że są
państwowe . Kolejarze zaś otrzymują godziwe płace za swą pracę . A np.
sprywatyzowane koleje w Wielkiej Brytanii prezentują dużo gorszy standard .
Kilka spółek zajmujących się przewozami w tym kraju nie synchronizuje swych
kursów w celu ułatwienia pasażerom przesiadek . Na dodatek wskutek ciągłego
obniżania kosztów spadł poziom bezpieczeństwa , przez co dochodzi do dość
licznych wykolejeń .
Niestety na PKP uznali , że prywatyzacja rozwiąże wszelkie problemy tej
firmy . A nikt nie pomyślał , że może to obniżyć bezpieczeństwo i wygodę
podróżnych . Może lepiej byłoby zrestrukturyzować PKP jako przedsiębiorstwo
państwowe . Możliwe że skutki tego nie byłyby od razu widoczne , ale w
przyszłości pozwoliłyby na większe dotacje z budżetu ( np. po wejściu do
UE ) .
Ale niestety mało kto patrzy w przyszłość ( a tymbardziej władza ) i przez
krótkowzroczność może spowodować powolne osuwanie się ku bankrutctwu PKP ( z
czego jak widzę część MK jest nawet zadowolona ) .
A jeśli chodzi o to , że niby Niemcy by weszli na polskie koleje z kapitałem
to jest to nawet możliwe . Tylko jest jedno ale...  Wejdą tylko do
zyskownych przewozów towarowych . Nie liczcie , że wam kanclerz Schroeder
będzie dofinansowywał przewozy pasażerskie...

Proszę o krytyczne ( pozytywne i negatywne )komentarze .


Na wstępie: ponieważ od jakiegoś czasu zeszliśmy na tematy bardziej
ogólne, to o ile chcemy kontynuwować dyskusję proponowałbym
przeniesienie się albo na pl.misc.transport. Gdzie też ustawiam
followup.


OK

| | Winny
| | opisywanej wcześniej sytuacji jest podatek ZUS.
| ...oraz Czukcze i Syngalezi. Na pewno nie biedni busiarze, którzy
| przecież chcą tylko zarobić (a z opon już osnowa wyłazi, bo dopóki nie
| strzeli to po co 'zamrażać kapitał')
| Bzdura.

Taaak, policyjne raporty są fałszowane. Akurat ostatnio wyłażącą osnowę
widziałem wprawdzie na cysternie z benzyną, ale zasada jest podobna.


Nikt nie przeczy konieczności egzekwowania prawa. Państwowe firmy też łamią
prawo np kopalnie nie przestrzegają przpisów bezpieczeństwa, znam uczelnie
państwową, która ma ok. 90 % pirackiego oprogramowania. Firmy państwowe nie
są święte.

[ciach dane statystyczne które zasadniczo są mało istotne przy
rozpatrywaniu transportu...]

| W Niemczech 70 % tego co się zarobi trzeba oddać państwu w formie
różnych
| podatków, a w Hong Kongu tylko 10 %.

To co? Tniemy płytę tektoniczną i wiosłujemy do Azji?
(a jak do Azji, to może do Japonii a nie do ChRL?)


No, ale te azjatyckie tygrysy to dobry przykład do naśladowania, a UE zły.

| No ale w Hong Kongu, czy Singapurze to jest strasznie źle - nie ma
pociągów
| wysokich prędkości, dotacji do rolnictwa itp.

A tak żeby było smieszniej to ja się z tobą przynajmniej częściowo
zgadzam w kwestii pociągów wysokiej prędkości. Ale Niemców, Francuzów
czy Japończyków na nie stać, więc kto im w końcu zabroni?


Nie stać, te kraje się nie rozwijają, mają wysokie podatki i bezrobocie i
nie wytrzymują konkurencji z tańszymi krajami jak USA, Singapur, Hong Kong i
Korea Południowa.

| Za kilkanaście lat UE nie bedzie miała wyjścia, albo przejdzie na
| kapitalizm, albo zbankrutuje.

Krajom skandynawskim to od niemalże wieku powtarzają. Tylko oni tego


Będą musieli, tam są te same problemy co i w innych takich krajach: wysokie
bezrobocie, stagnacja (brak wzrostu gospodarczego), olbrzymie podatki
"zżerające" wiekszość tego co ludzie zarobią.


| przeforsować takie ustawodawstwo w ue. A potem mega strike i
| gospodarka na kolanach.

jak na razie, to gospodarka USA jest na tym samym poziomie
co gospodarka UE. Przynajmniej na to wskazuje stala roznica pomiedzy
USD a dolarem. A biorac pod uwage ze oba (po)twory maja ostatnio
problemy to po przyjeciu nowych czlonkow przez UE, daje jej
wieksze szanse.


Ale musimy tez patrzec na ten problem z perspektywy polskiego sektora IT.
Co z tego ze siemens dzieki temu sie rozrosnie, mam gdzies siemensa.
Mnie interesuje polska gospodarka i małe i średnie firmy.

Szacuje sie ze gdyby nie microsoft to ilosc kapitału krazacego po rynku
usa była by duzo wieksza. Monopole trzeba zwalczac i nie wolno dopuszczac
do ich tworzenia. A prawo patentowe to jest narzedzie to tworzenia monopoli
i czesciowych monopoli.

| Linux podobno łamie kilkaset patentów :(

Ale to chyba wymysly SCO czy jak sie to tam teraz nazywa?


Z tego co pamietam to jest majaczenie microsoftu.

Zauwaz przy okazji ze przy sprzecie co chwile
nvidia pozywa ati, intel pozywa amd i kolo sie kreci.
ale tam to juz jest walka o konkretne instrukcje :)


intel pozywa amd , amd pozywa intela bo obaj maja na tyle
siły zeby stawić sobie czoła. A czemu nie ma 3 firmy ??
Podobno gospodarka wolnorynkowa opiera sie na konkurencji ?
Przecierz bez konkurencji nie ma wolnego rynku ???

Jezeli mamy budowac gosporake wolnorynkową w oparciu o monopole to ja juz
wole komunizm ;-D

ja z checia wymyslilbym od nowa kursor myszki albo ikonke oznaczajaca
skrot do programu, w zamian zadajac jedynie umieszczenia informacji
o patencie i dobrowolnej dotacji na schronisko dla zwierzat w wysokosci
jednego USD.


Niestety wiekszosc businessmanów myśli inaczej , brutalny świat :(


Unia Europejska daje 2,4 mln euro rocznie w każdym województwie dla dostawców usług szerokopasmowych na zbudowanie infrastruktury "ostatniej mili". Pieniądze są przyznawane w ramach konkursu ogłaszanego przez Władzę Wdrażającą Programy Europejskie w Warszawie. Aby wziąć udział w konkursie należy sporządzić wniosek oraz studium wykonalności zgodny z wytycznymi WWPE. Jestem doradcą ds. funduszy unijnych i chętnie pomogę wziąć udział w konkursie i otrzymać dotację.

5 grudnia 2008 r. został ogłoszony konkurs w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka na dofinansowanie dla dostawców Internetu na etapie "ostatniej mili".

Celem Działania 8.4 PO IG jest udostępnienie szybkiego Internetu na terenach zagrożonych wykluczeniem cyfrowym (tam, gdzie odbiór danych jest mniejszy, niż 2 Mb/s) . W ramach konkursu mogą wnioskować dostawcy usług szerokopasmowych (mikro, małe, średnie przedsiębiorstwa oraz organizacje pozarządowe).

Celem dofinansowania jest wsparcie operatora zamierzającego dostarczać tę usługę na obszarach, na których prowadzenie tej działalności na zasadach rynkowych jest nieopłacalne finansowo.

Minimalna kwota dofinansowania wynosi 30 000 PLN. Nie ma górnej granicy wielkości projektu. Poziom dofinansowania zależy od regionu i wielkości przedsiębiorstwa i wynosi min. 50%. Wsparcie ma charakter bezzwrotny. Konkurs trwa do wyczerpania środków.

Dofinansowanie może otrzymać operator, który chce realizować projekt na obszarze województwa, dla którego jest ogłoszony konkurs. Siedziba firmy lub organizacji nie ma znaczenia.Wsparcie może zostać przeznaczone na inwestycje w sprzęt oraz dodatkowo na szkolenia specjalistyczne.

W przypadku pytań proszę o kontakt http://agnieszkabartnik.eu

Starosta Pyrzycki Wiktor Tołoczko w imieniu Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości – działającej na rzecz MSP, ma przyjemność zaprosić Państwa na bezpłatne szkolenie pt. „Jak pozyskać dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na działalność mikro, małych i średnich przedsiębiorstw”.
Szkolenie adresowane jest do mikro, małych i średnich przedsiębiorstw zainteresowanych dotacjami inwestycyjnymi na rozwój firm w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego.

Celem szkolenia jest przekazanie praktycznej wiedzy na temat zasad ubiegania się
o dofinansowanie ze środków UE na inwestycje w przedsiębiorstwie w ramach najnowszych konkursów dla sektora MSP ogłoszonych w województwie zachodniopomorskim.

W trakcie szkolenia uczestnicy dowiedzą się:

kto i kiedy może ubiegać się o dotacje

* na jakie projekty można uzyskać dofinansowanie i co można sfinansować w ramach przedsięwzięcia inwestycyjnego
* o jaką kwotę można się ubiegać i na jakich zasadach
* gdzie szukać potrzebnych dokumentów
* jak poprawnie wypełnić i przygotować wniosek wraz z załącznikami
* jak przebiega ocena wniosku
* na co szczególnie zwrócić uwagę przy planowaniu projektu i tworzeniu dokumentacji

Szkolenie prowadzić będzie Pani Katarzyna Kaak – Łasecka - ekspert w dziedzinie funduszy unijnych dla przedsiębiorców. Doświadczenie w zakresie przygotowywania dokumentacji projektowej oraz prowadzenia szkoleń dla przedsiębiorców. Współautorka dokumentacji konkursowej w ramach RPO WZ.

Szkolenie odbędzie się dnia 17 kwietnia 2008 r. w godzinach 10.00 – 15.00 w Starostwie Powiatowym w Pyrzycach, ul. Lipiańska 4, sala 12.

Uczestnictwo w szkoleniu jest bezpłatne. W celu rezerwacji miejsca dla Państwa Firmy, uprzejmie prosimy o imienne potwierdzenie przyjęcia naszego zaproszenia poprzez nadesłanie karty zgłoszenia. Zgłoszenia prosimy przesyłać faksem na numer (+48915700512 ) do dnia 14 kwietnia 2008r . W przypadku pytań lub wątpliwości proszę o kontakt z p. Moniką Lewandowską – Specjalistą ds. Powiatowego Centrum Wsparcia Przedsiębiorczości w Starostwie Powiatowym w Pyrzycach ul. Lipiańska 4, parter, pok. 11, tel. 915701680 w. 166,167 lub pcwp@pyrzyce.pl)

Pobierz: program szkolenia , formularz zgłoszenia

źródło: pyrzyce.pl

Nie do końca się z tym zgodze poniewaz Ferbik pewnie mówisz o programie Pierwsza praca "Pierwszy Biznes"
Ten program jest adresowany do bezrobotnej mmłodzieży do 25. roku życia i absolwentów szkół wyzszych w wieku do 27 lat. Ale problem jest w tej dotacji taki że może sie o nia ubiegać osoba która wcześniej nie prowadziła działalności gospodarczej.
Incjatywa ta obejmuje pomoc praktyczną, doradczą, szkoleniową, jak również dotacje i pożyczki na założenie biznesu.
Może być to dotacja na założenie firmy udzielona z Funduszu Pracy max. 12 tyś jak napisał Ferbik lub z Funduszów UE w ramach działania 1.2 "Perespektywy dla młodzieży" i 1.6" Integracjai reintegracja zawodowa kobiet"

Kolejną drogą skąd możemy ubiegać się o pieniądze dla grupa młodych bezrobotnych jest Bank Gospodarstwa Krajowego z którego możemy pożyczyć do 40 tyś.Bank udziela wsparacia finansowego na podstawie biznesplanu ,oceny możliwości jego powidzenia i umów z poręczycielami. Na spłacenie pożyczki przewidziane jest 36 miesięcy, z możliwością przesunięcia terminu o dodatkowe 6. Pożyczka jest niskooprocentowana i wynosi 0,75 proc.

Osoba bezrobotna może też ubiegać sie o wsparcie ze strony PUP jest to wsparcie jedno razowe w wysokości nie przekraczającej 500 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Dodatkowo liczyć może także na zwrot do 80 proc. kosztów pomocy prawnej, konsultacji lub doradztwa przy zakładaniu firmy.

Kolejna możliwośc skąd można pozyskać fundusze to Fundusz Mikro który swoja siedziebe ma w Radiu Ziemi Wieluńskiej .Ten fundusz jest niestety na otwarcie małej działalności gdyż w ramach tzw. mikropożyczki startowej proponuje 7 tyś zł. bez opłat wstępnych i bez poręczyciela a spłacenie kwoty musi nastąpić w ciągu 12 miesięcy.

To na chwile obecną kilka możliwości z których możecie skorzystać, a niebawem opisze następne

C.D.N
ML

"- Będzie tu smród i dym. Nie chcemy tutaj spalarni - krzyczą mieszkańcy wsi Mała Huta i Krzywe w okolicach Suwałk. W ten sposób protestują przeciw inwestycji białostockiego Czyściocha, która ma powstać w ich sąsiedztwie. - Nie ma lepszego miejsca na spalarnię odpadów - twierdzą szefowie firmy i nie widzą nic złego, że nowy obiekt ma powstać w otulinie Wigierskiego Parku Narodowego .

Wyjeżdżając z Suwałk, kierując się na Sejny, dosłownie na rogatkach miasta zaczynają się urocze tereny rekreacyjne. Las, kawałek dalej jeziora i dwie wsie, których mieszkańcy postawili na agroturystykę. To właśnie tutaj białostockie przedsiębiorstwo zaplanowało wybudowanie nowoczesnej spalarni odpadów.

- Taka inwestycja wcześniej czy później musi powstać w Suwałkach. Przecież niedługo te suwalskie jeziora zatoną w śmieciach. Tego nikt nie bierze pod uwagę - mówi Leszek Mentel, właściciel Czyściocha.

Zawołamy ekologów

Mieszkańcy małej Małej Huty i Krzywego są oburzeni. Boją się, że zakład utylizacji odpadów niekorzystnie wpłynie na okolicę i niebawem pojawią się gryzonie i przykre zapachy.

- Jak tak można! Przecież tu żyją ludzie, tu przyjeżdża cała Polska, aby wypocząć. Spalarnia? Nie zgadzamy się. Jak nasze protesty nie przyniosą efektów, to zawołamy tu ekologów, niech przykują się do drzew - mówi Renata Jutkiewicz, sołtys wsi Krzywe.

Protest mieszkańców trafił już do władz miasta. Pod pismem podpisało się ponad sto osób. Protestujący żądają spotkania z władzami Suwałk i wyjaśnienia sprawy.

Szefowie Czyściocha chcą uspokoić mieszkańców. Twierdzą, że usytuowanie spalarni w ich sąsiedztwie w żaden sposób nie wpłynie na komfort życia.

- Teren oddziaływania spalarni to zaledwie sto metrów. To przecież nie będą piece, gdzie będzie się palić odpady, tylko nowoczesne skomputeryzowane przedsiębiorstwo - zapewnia Mentel i podkreśla, że projekty uwzględnią wszystkie surowe dyrektywy unijne.

- Zresztą staramy się o olbrzymią dotację unijną i naprawdę zależy nam, żeby ta inwestycja była ekologiczna - dodaje Mentel..."
http://miasta.gazeta.pl/b..._To_absurd.html

"Około 4,5 tys. hektarów należących do Skarbu Państwa wydzierżawił rolnikom, ekologom i firmom Biebrzański Park Narodowy (BPN). Ma to służyć ochronie rzadkich gatunków ptaków wodno-błotnych, przede wszystkim wodniczki. Taka dzierżawa to nowatorska, niestosowana dotąd w Polsce na szeroką skalę metoda na zwiększenie skali czynnej ochrony przyrody - przyznaje dyrekcja parku. By skutecznie chronić przyrodę w BPN, trzeba m.in. wykaszać bagienne łąki. Z zarośniętych terenów migrują ptaki, które bytują na terenach otwartych. BPN jest europejską ostoją wodniczki.
We wtorek w siedzibie parku w Osowcu-Twierdzy (Podlaskie) odbyła się licytacja gruntów. Wszystkie wystawione do licytacji znalazły dzierżawców, niemal wszystkie po wywoławczych cenach - poinformował PAP Paweł Brzezicki z BPN.
Park wydzierżawił osiem obszarów o różnych powierzchniach. Małe miały 30-50 hektarów, największa 1,3 tys. hektarów. Tereny wydzierżawiło sześć podmiotów. Są wśród nich lokalni rolnicy, którzy już współpracują z parkiem przy wykaszaniu, przedsiębiorcy, ale też organizacja ekologiczna - Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP), która za unijne pieniądze z programu Life prowadzi program ochrony wodniczki.
Dzierżawcy będą mogli dostać pieniądze na wykaszanie łąk z unijnych programów rolno-środowiskowych, pozyskają też biomasę, a przy tym będą chronić rzadkie gatunki ptaków.
Wicedyrektor BPN ds. ochrony ekosystemów Tadeusz Sidor powiedział PAP, że park ze względu na małe "siły i środki" nie może sam prowadzić tych zabiegów ochronnych na tak dużą skalę. Dzięki unijnym dotacjom i programom rolno-środowiskowym (dostało je gospodarstwo pomocnicze parku, sam park nie może dostawać unijnych dopłat - PAP), park wykasza ok. 500 hektarów. Robią to rolnicy na zlecenie parku. Sidor poinformował, że park rozważa kolejne dzierżawy..." reszta na www.naukawpolsce.pap.pl

Tekst ten ukazał się na onecie, zamieściliśmy go, bo związany jest z tematyką Lasów Państwowych, co nie znaczy, że się z nim zgadzamy, zapraszamy jednak do polemiki.


Uściślając, tekst ukazał się w dość interesującym periodyku "Obywatel", autorem jest Andrzej Bobiec, absolwent Wydziału Leśnego AR w Krakowie, były pracownik IBL i BPN. Lider koalicji na rzecz rozszerzenia BPN.
Onet tekst wynalazł i wrzucił jako ciekawy news.
Na liście lasy.pl jest już burza mózgów na ten temat, pozwolę sobie przekopiować swoje uwagi:

"Ależ to stary dobry znajomy! Prywatnie nawet się lubimy, choć publicznie na
ogół widujemy się "przez lufę karabinu" Zdarzało mi się z nim kruszyć
kopie, zwłaszcza w sprawach Białowieży. Trudny i godny przeciwnik, zna
środowisko LP i wie, gdzie uderzyć w jego słabe punkty. Przecież w artykule
jest wiele zarzutów, które i na naszej liście można przeczytać. Wszelka
polemika musi być dobrze przemyślana.
Co prawda, w przedstawionej koncepcji również są słabe punkty. Co daje
"dzielenie monopolisty", można zobaczyć na przykładzie PKP. Jakoś po
podzieleniu firmy na wiele spółek, jakość usług nie wzrosła. Wzrosła jedynie
liczba prezesów. A Lasy to jednak nie to samo co kolej. Choć są cechy
wspólne - przedwojenny etos zawodu i... osoba byłej rzeczniczki prasowej
Od lat jestem świadkiem (czasem także uczestnikiem) polemik ze zwolennikami
sztywnego oddzielenia "ochrony ekosystemów leśnych" od gospodarki leśnej, a
są tacy również wśród leśników (leśnikiem z wykształcenia, ba, doktorem nauk
leśnych, jest zresztą również Andrzej Bobiec). W razie realizacji przez
państwo idei A.B., nie bardzo sobie wyobrażam inny rozwój wypadków, niż,
bidne i żebrzące o dotacje z chudego państwowego budżetu i mityczne dotacje
unijne (które aby dostać, połowę trzeba wyłożyć samemu), "leśnictwo
ekosytemowe" z jednej strony i sprywatyzowane plantacje szybko rosnących
desek z drugiej. Młodzieńczą idealizację LP mam już (stety, lub niestety)
dawno za sobą, jednak chłodny namysł każe podchodzić z dużym dystansem do
"rewolucyjnych" pomysłów uzdrowicielskich.

Nawiasem mówiąc, "Obywatel" to ciekawe pismo, raczej mało politycznie
poprawne, niewygodne dla wszelkich establishmentów. Zaskakuje mnie, że
"łonet", medium zdecydowanie mainstreamowe, zdecydował się je popularyzować.
Może ze względu na temat, co może być rzeczywiście elementem większej
rozgrywki.

Robi się ciekawie.
Brzost"

W tym roku "mojemu" ZULOWI udąło się przejść przez sito przetargów i wiecie co? Mają stawki niższe niż w zeszłym roku, dla mnie paranoja


a potem sie dziwicie że nikt nie chce się podjąć produkcji maszyn specjalistycznych dla lesnictwa Ludzie zawsze starają sie postepowac tak by to co robią im sie opłacało. Jeśli ZUL ma jedynie "długookresowy" kontrakt na rok bez cienia pewności że za rok go przedłuzy to woli po lesie ganiać normalna rolniczą 60-ką z ewentualnymi łatwymi do "odkręcenia" modyfikacjami niż kupić sprzet znacznie lepiej do tego co ma robić przystosowany ale za to trudny do zbycia jak sie kontrakt skończy. Nie ma popytu to nikt sie za produkcję tego nie weźmie bo na tym nie zarobi choć wierzę głeboko że małe sprawne firemki świetnie by sie w ta rynkową nisze wpasowały. Ta polityka LP to zaiste samobójcza jest bo jednak każda złotówka w kasie LP z pracy tych umorusanych, źle opłacanych i bardzo źle dziś o LP myslących ZULi pochodzi a w tle jeszcze zawsze słychać te hasło że bezrobocie wielkie i zawsze kogoś zanajdziemy do roboty. W innych krajach gdzie Lasy i robotnicy leśni (czesto na etetach bo systemów wiele jest i nie wiem skąd przekonanie że to polski najlepszy ) funkconują w oparciu o inny model często firmy te dośc spore dotacje z UE otrzymują. U nas zaś to aż narady wojenne w ministerstwie jak ta dziś i jakieś Narodowe Strategiczne Ramy Odniesienia (Bareją ta nazwa mi pachnie z daleka muszą powstawać by jako pewna proteza prawna coś w tej sprawie zrobić. Trochę to przypomina sytuację zapalonego i bogatego majsterkowicza który mając w garazu starą Syrenkę po dziadku a chcąc mieć sportowe Porsche zabiera sie do kosztownej roboty by ją na te Porsche "przerobić" śrubka po śrubce zamiast ją na złom odstawić i te Porsche sobie kupić. Grzechem pierworodnym w LP jest ta chora forma prawna czyli przedsiebiorstwo państwowe bez osobowości prawnej by trudniej jeszcze było Tak.. tak.. wiem.. be i fe jestem bo to by przecież rozkradanie dziedzictwa ojców było

KLAKSON, o środki z PUP, o których mowa wyżej, to niestety ale przed rozpoczęciem własnej działalności musiałbyś się starać gdyż są one przeznaczone na aktywizację bezrobotnych. Poza tym, to i tak kasa raczej niewielka, a latania i formalności przy tym co nie miara. Start firmy byś nieźle opóźnił, a i tak nie miałbyś pewności, że szanowna komisja przyzna Ci środki.

Jeśli chodzi o kredyty, to jako startującej firmie ciężko Ci będzie znaleźć bank, który Ci go udzieli, bo zdolności kredytowej pewnie nie masz.

O środki z UE oczywiście możesz się ubiegać ale to raczej na jakieś innowacyjne rozwiązania lub np. na ochronę środowiska czy poprawę warunków pracy czy coś w tym stylu. Jednak tutaj musiałbyś skorzystać z pomocy fachowców, którzy zajmują się sporządzaniem wniosków o dotacje z UE, a to może trochę kosztować. Pomimo wydanych środków nie masz niestety gwarancji, że dotacja zostanie Ci przyznana. Co więcej wszelkie dofinansowania zarówno ze środków UE, a także ze środków PUP obwarowane są pewnymi restrykcjami. Mianowicie, w przypadku niepowodzenia takiego interesu trzeba zwracać więcej niż się otrzymało.

Możesz się również ubiegać o środki z instytucji, które zostały powołane w celu wspierania rozwoju małej przedsiębiorczości i udzielają takim właśnie firmom jak Twoja niskooprocentowanych pożyczek. Jeśli się nie mylę, to zajmuje się tym np. Fundusz Mikro, do którego link znajdziesz tutaj: http://www.funduszmikro.pl/

Pozostaje Ci jeszcze inna opcja finansowania własnej firmy. Możesz np. przyjąć wspólnika, który wniesie środki na rozwój.

Jeśli się mylę, to proszę niech mnie ktoś poprawi.

Przetarg na obsługę połączeń z Bydgoszczy do Chełmży

Zarząd województwa pod koniec tygodnia ogłosi przetarg, który wyłoni firmę obsługującą połączenia kolejowe z Bydgoszczy do Chełmży. Od 1 września na tej trasie będzie kursowało 16 pociągów dziennie.

Ruch na tym odcinku będzie wznowiony po 8 latach przerwy. Wówczas władze PKP uznały, że nie warto utrzymywać tej linii, bo składami jeździ zbyt mało osób. Urząd Marszałkowski ma jednak nadzieję, że uda się przekonać mieszkańców do pociągów. - Liczymy na zainteresowanie, bo Chełmża nie ma zbyt dobrego połączenia drogowego z Bydgoszczą - mówi Tomasz Moraczewski, dyrektor departamentu infrastruktury urzędu. - Będzie to swoisty eksperyment, w którym odpowiemy sobie na pytanie, czy warto inwestować w uruchamianie kolejnych linii.

W budżecie marszałka przeznaczono na ten cel niemal 900 tys. zł. - Dodatkowo prawie 3 mln zł dały Polskie Linie Kolejowe na modernizację torów i infrastruktury oraz instalację rogatek na przejazdach w Brdyujściu, Strzyżawie i Unisławiu Pomorskim - mówi Moraczewski.

Przywrócenie połączenia na tej trasie było jednym z warunków otrzymania unijnej dotacji na zakup szynobusów. Trzy z nich będą przeznaczone do obsługi właśnie tego odcinka. Firma, która zwycięży w przetargu, otrzyma je do dyspozycji. Najprawdopodobniej w postępowaniu wystartują dwie: PKP Przewozy Regionalne, której pociągi jeżdżą na trasach zelektryfikowanych, oraz Arriva PCC, która obsługuje już trasy niezelektryfikowane w naszym regionie.

Z rozkładu jazdy, do którego dotarliśmy, wynika, że z Bydgoszczy do Chełmży od września pociąg będzie kursował 6 razy dziennie. Dodatkowo dwa razy szynobus pokona krótszy odcinek z naszego miasta do Unisławia Pomorskiego i z powrotem. Łącznie w obie strony daje to szesnaście połączeń dziennie. Przejazd między Bydgoszczą a Chełmżą potrwa godzinę. - Planując rozkład, skorzystaliśmy z pomocy profesjonalnej firmy, która wykonała badania wśród mieszkańców. Ankieterzy pytali, w jakich godzinach najchętniej korzystaliby z pociągu - wyjaśnia Moraczewski.

Tymczasem już od 1 lipca zmiany czekają pasażerów jeżdżących pociągami Arriva PCC na trasie Bydgoszcz-Tuchola. Urząd Marszałkowski wzmacnia tę linię, bo teraz składy jeżdżą zapełnione. Będą jeździły częściej, a niektóre z nich będą miały dołączane dodatkowe wagony.

źródło: Gazeta Wyborcza

Nie masz kompletnie pojęcia o tym, o czym się wypowiadasz. Infrastruktura [czyli wiaty, dworce i perony] należy do PKP Nieruchomości, PKP Polskie Linie Kolejowe oraz PKP Dworce Kolejowe, których to firm państwo ani nie dotuje, ani nie ma takiego obowiązku.


tak sie sklada ze mam o tym pojecie, zreszta nie mam Ci zamiaru udowadniac dlaczego i skad sie ta wiedza bierze...a tak sie sklada, ze PKP PR nie zajmuja sie tylko dzialaniami marketingowymi, a zdaje sie ze tak wlasnie twierdzisz.
A zreszta kto Ci powiedzial, ze PeeLKi nikt nie dotuje?same jej pieniadze leca z nieba?a dotacje z Unii?zreszta pomojam fakt, ze PKP jest spolka z udzialem Skarbu Panstwa(to mowi chyba samo za siebie, wiec stwierdzenie ze panstwo nie ma obowiezku tego robic jest nieprawda). Co innego np. firmy zajmujace sie remontami tego taboru (np. PNIUK w Krakowie) - one maja pieniadze tylko i wylaczenie ze swojej pracy.
Np. remonty staci i przystankow na trasie paciagu papieskiego - pieniadze wylozylo rowniez panstwo, wiec dlaczego nie mialoby dofinansowywac zwyklych przejazdow? Przeciez to dotyczy calego spoleczenstwa, w KAZDYM KRAJU OPROCZ POLSKI panstwo doplaca i to kilkadzisiat razy wiecej do koleji.

Zreszta o czym my tu w ogole mowimy? PKP PR sa chyba najbardziej nie dochodowa spolka wiec nie dziwne, ze ciegna kasy ile sie da. Musza przeciez zaplacic chociazby PLK za uzytkowanie torow i taboru. Pomyslmyo tym w ten sposob - PKP PR placi kupe kasy PLK za to uzytkowanie, a dzienni pociagami jezdzi parenascie osob. Zeby przynosilo to dochody, to trzeba by tak ulozyc rozklad jazdy, zeby kursowaly pociagi tylko z najwiekszym oblozeniem. Wychodzi wiec z tego ze najwieksze jest w weekendy i pare razy w tygodniu, no ale wyciac wszystkich polaczen sie nie da bo pasazerowie sie oburza. Wiec PKP PR placi kase, pasazerow jest malo a wszystko kosztuje.
Podobnie zerszta cale PKP jest niedochodowe i przynosi straty...

A co do busow - jednak komfart jazdy, nawet w oblesnych 2 jest chyba lepszy niz w cisnym busie. No i przede wszystkim jest szybciej

tak więc po kolei:

Odp na: Absolon nigdzie nie stwierdził, że mówi za siebie...

Nigdzie nie stwierdziłem iż wyrażam się w imieniu jakiejś grupy użytkowników (wspomniałem jedynie że w/w pogladach nie jestem jednostką odosobnioną). Naturalne jest (jeżeli nie jest zaznaczone inaczej) że wyrażam SWÓJ pogląd. Tak więc conajmniej dziwne wydaje mi się Twoje stwiedzenie, iż nigdzie nie napisałem o tym że wyrazam swój pogląd.

Druga sprawa: z całym szacunkiem ale zbyt dużo lat tkwie juz w "sieciach" (i to nie tylko teoretycznie) żebym dał sie łapać na reklamy typu szybkośc równa nawet 5000 modemów etc. Tak więc byłem realistą ale i optymistą co do całej inwestycji ewro. Czytając artykuły o inwestycjach mepc (jeszcze na długo przed uruchomieniem) byłem dużym zwolennikiem jak równiez z szacunkiem odnosiłem się do tego pomysłu - bo o to pierwszy raz w Polsce ktoś pomyslał bardziej perspektywicznie a przy okazji korzystając z dotacji Unii stworzono szkielet sieci miejskiej do przesyłania informacji.

Odp na: Moralność firmy, podpis pod regulaminem etc.

Jeżeli firma buduje swój wizerunek zasłaniając się na każdym kroku tajemnicą handlową czy powołując sie na regulamin to wdłuższej perspektywnie marnie widzę e-wro jako markę godną zaufania.

Odp. na: fachowość obslugi ewro.

To właśnie rozmawiając z przedstawicielami ewro mozna usłyszec tylko ogólniki. Zero konkretów to konkluzja po kilku rozmowach z ewro.

Co do nakręcania się, zawiści etc.

Za dużo mam lat i za mało czasu żeby się przejmować takimi pierdołami jak ewro a juz napewno patrzeć z zawiścią ze ktoś ma a ja nie (wogóle to wydaje mi się troche absurdalne co napisałes ponieważ ja w swojej wypowiedzi nie powoływałem się i nie porównywałem z tym co mają użytkownicy którym net mówiąc kolokwialnie "chodzi ok").
Faktem pozostaje jednak to że jezeli za cos płacę to wymagam (być może dlatego że wiem jak cięzko zarabia sie pieniądze i nawet tak niewielkie kwoty jak 60 pln abonamentu nie są usprawiedliwieniem dla takiego a nie innego działania sieci oraz takiej a nie innej postawy ewro). 4 miesiące komercyjnej działalności ewro oraz moje obeserwacje skołoniły mnie do napisania powyżeszego postu a argumenty i spostrzeżenia (www, ftp, p2p, otoczenie) które przytoczyłem wydają mi jasne.

pozdrawiam

W sprawie wczorajszych obrad uważam, że do zarzadu powinny kandydować osoby które posiadają:

- duże i sprawdzone praktycznie umiejętności z zakresu np. zarządzania, finansów, foundrisingu czy piłki nożnej i mają mnóstwo czasu do poświęcenia się działalności w klubie
lub
- maja środki, które są w stanie zainwestować w klub
lub
- stoi za nimi sponsor, który takie środki wyłoży

jeżeli nie spełniają tego warunku tylko oszukują Klub.
Dlatego też mimo wielu spekulacji na mój temat nie rozważam w tej chwili kandydowania. Nie stoi za mna bogaty sponsor, praca na rzecz grup młodzieżowych Motoru zajmuje mi każdą wolna chwilę, a nie interesuje mnie bycie figurantem w zarządzie.

Polecam też przemyśleniu sprawe rozszerzenia składu zarządu. Z reguły to się nie sprawdza. Do pracy są 2-3 osoby, a reszta przygląda się z boku i efekt jest taki, że nie wie jakie umowy zawierał prezes. Łatwo natomiast w tak licznym gremium rozmyć odpowiedzialność.

Aby nie kończyć pesymistycznie, mam nadzieję, że 1-2 z tych panów powróci za miesiąc, tym bardziej , że wypowiedź na temat dostępności środków unijnych znamionowała wiedzę biznesową. Co do zaś tego projektu kart, to zarząd wykazał się małą operatywnością. Abstrahując od samego pomysłu, który myślę, że średnio by wypalił to płacenie firmie konsultingowej 40 tys. za sporządzenie wniosku, z którego nie wiadomo czy byłyby pieniądze to spora rozrzutnośc. W takim wypadku należało poszukiwac doradcy, który zgodziłby sie opracowac projekt za tzw. premię za sukces. Znaczy to tylko tyle, że firma pisze wniosek, a klub składa i jeżeli dostanie dotację to wtedy wypłaca firmie premię, a nie przed uzyskaniem środków, bo jak nie uzyska to tylko straci na projekcie 40 tys.

Aby nie kończyć pesymistycznie, mam nadzieję, że 1-2 z tych panów powróci za miesiąc, tym bardziej , że wypowiedź na temat dostępności środków unijnych znamionowała wiedzę biznesową. Co do zaś tego projektu kart, to zarząd wykazał się małą operatywnością. Abstrahując od samego pomysłu, który myślę, że średnio by wypalił to płacenie firmie konsultingowej 40 tys. za sporządzenie wniosku, z którego nie wiadomo czy byłyby pieniądze to spora rozrzutnośc. W takim wypadku należało poszukiwac doradcy, który zgodziłby sie opracowac projekt za tzw. premię za sukces. Znaczy to tylko tyle, że firma pisze wniosek, a klub składa i jeżeli dostanie dotację to wtedy wypłaca firmie premię, a nie przed uzyskaniem środków, bo jak nie uzyska to tylko straci na projekcie 40 tys.


Hmm... jeżeli mówisz o tym panu który pierwszy wyszedł to trudno tutaj stwierdzić ową znajomość skoro drugie jego pytanie było stwierdzające, że zapewne nabory do tych unijnych programów się skończyły i zapewne nie będą powtarzane. Gdyby wiedze posiadał zdawał by sobie sprawę z tego, że jezeli jest okres oporogramowania to jest on na kilka lat (w tym przypadku 2007-2013) i nabory są robione minimum raz w roku. Druga sprawa skoro gościo nie był w stanie nawet sięp rzedstawić i grzecznie usiedzieć 2 godziny tlyko zaczął robić sceny i wychodzić to ja dziekuje za taką pomoc. CO do firmy konsultingowej to 5% wartości udzielonej dotacji firma może sobie wziąść za pośredniczenie i to jest kosztem kwalifikowalnym czyli takim na który i za który unia zgadza się zapłacić. Sprawa następna to pytanie na ile miałbym opiewać koszt tego projektu wtedy można się zastanawiać ile zapłacić firmie za taką usługę

Krytyczny widzę, że masz podejście do tematu inwestycji produkcyjnych takie, że i tak nam się nie uda to lepiej budujmy hipermarkety. Twoja wola.
Mi chodzi cały czas o kryteria oceny gminy. Oczywiście lepiej wybudować hipermarket niz. nic. Ale z punktu widzenia społecznego inwestycja produkcyjna jest lepsza. Sztuka rządzenia gminą to także sztuka przyciągnięcia takich inwestycji. To dobrze, że wójt Janik wybudował hipermarkety, ponieważ okoliczni mieszkańcy mogą robić tańsze zakupy i przybyło kilkadziesiąt miejsc pracy, ale część ludzi straciła pracę w małych sklepach, część handlowców pozamykała swoje placówki, bo nie wytrzymali konkurencji. Miejsca pracy w hipermarketach to nie są stabilne etaty - praca niepewna. Inwestycja produkcyjna nie ma takich negatywnych skutków nawet, gdy przejdą do nowej firmy pracownicy ze starych firm to w tych starych zluzują etaty. Miejsca pracy są stabilniejsze, nowe nie likwidują starych. I nie musi to być inwestycja wielkich koncernów, bo Zgorzelec nie zapewni siły roboczej dla takiej inwestycji jaka jest we wspomnianych przez Ciebie Kobierzycach. W rzeczywistości Janik przeniósł miejsca pracy ze Zgorzelca na obwodnicę pozbawiając niektórych pracy a także zmniejszył w Zgorzelcu liczbę handlowców. Zyskali klienci, bo mogą kupić taniej i gmina wiejska, bo mają większe wpływy do budżetu.
Co do budżetu i finansowania inwestycji to nie "wciskaj kitu", że wpływy z podatków lokalnych sfinansują budowę np. szkoły lub poważny remont drogi. Bez dotacji z budżetu państwa i wykorzystania funduszy UE jest to prawie nie do zrealizowania w obecnej rzeczywistości. Są gminy w Polsce, które na swoim terenie nie mają ani jednego hipermarketu a mimo to budują szkoły i naprawiają drogi.
Na zakończenie:
1. Wyniki z rankingu świadczą dobrze o pracownikach urzędu gminy wiejskiej o ich kompetencji i sprawności oraz fachowości. Nie świadczą jednak w tak dużym stopniu o kreatywności i przebojowości rady i wójta.
2. Nie zgadzam się z Marko, że Zgorzelec jako gmina miejska ma "duże osiągnięcia"; miejsce w rankingu świadczy o pracownikach niektórych wydziałów a nie o działalności burmistrza i rady miasta poprzednich kadencji.
Pozdrawiam.

„EURO FUNDUSZ - Dotacje z Unii Europejskiej” jest podmiotem działającym w branży usług doradczych, konsultingowych dla małych i średnich przedsiębiorstw. Specjalizujemy się w pozyskiwaniu finansowania zewnętrznego dla firm m.in. dotacji unijnych na realizację dużej, średniej i małej wielkości projektów inwestycyjnych.

Dysponujemy doświadczonym personelem doradczym i technicznym, który w minionych latach brał udział w weryfikacji i ocenie projektów, a także opiniowaniu procedur dla programów realizowanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, tzn. przedakcesyjnego Programu SAPARD, Sektorowego Programu Operacyjnego „Restrukturyzacja i modernizacja sektora żywnościowego i rozwój obszarów wiejskich 2004-2006” - SPO ROLNY oraz Sektorowego Programu Operacyjnego „Rybołówstwo i przetwórstwo ryb 2004 – 2006” - SPO RYBY. Konsultanci „Euro Funduszu” brali również udział w opiniowaniu wzorów wniosków i załączników, weryfikowaniu harmonogramu naboru wniosków i ich kryteriów dostępu dla Programu Rozwój Obszarów Wiejskich na lata 2007 – 2013, który jest prawnym następcom SPO ROLNY. Podobne doświadczenia mamy z SPO RYBY i „Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007 – 2013”.

Nasi pracownicy dokładnie znają specyfikę weryfikacji wniosków o dofinansowanie i płatność, jak i zasad oceny formalnej i ekonomiczno-technicznej stosowanej przez Instytucje Wdrażające (ARiMR, MRiRW). Nieznajomość powyższych procedur weryfikacji przysparza dużo problemów wnioskodawcom i beneficjentom, co znacznie wydłuża termin weryfikacji, a w konsekwencji przelew środków pieniężnych. Wielokrotnie jest przyczyną odrzucenia projektu inwestycyjnego.

Na dzień dzisiejszy "Euro Fundusz - Dotacje z Unii Europejskiej" jest najlepszym podmiotem działającym na rynku ze względu na przygotowanie praktyczne jak i merytoryczne w pozyskiwaniu funduszy europejskich dotyczących sektora rolnospożywczego oraz rybnego.

www.eurofundusz.webpark.pl

Tylko informuję :) każdy przedsiębiorca, kóry myśli poważnie o dotacji z UE powinien już brać się do roboty :)

http://www.lawp.lubelskie...enu=harmonogram

Harmonogram ogłaszania konkursów o dofinansowanie projektów z RPO WL na lata 2007-2013 – edycja I/2008
wersja wstępna

Działanie 1.1. Dotacje dla nowopowstałych mikroprzedsiębiorstw

III kw. 2008 r. – Lipiec

Działanie 1.2. Dotacje inwestycyjne dla mikroprzedsiębiorstw

II kw. 2008 r. – Maj

Działanie 1.3. Dotacje inwestycyjne dla małych i średnich przedsiębiorstw

I kw. 2008 r. - Marzec

Działanie 1.4. Dotacje inwestycyjne w zakresie dostosowania przedsiębiorstw do wymogów ochrony środowiska oraz w zakresie odnawialnych źródeł energii

III kw. 2008 r. - Lipiec

Działanie 1.5. Dotacje inwestycyjne w dziedzinie turystyki

III kw. 2008 r. – Lipiec

Działanie 1.6. Badania i nowoczesne technologie w strategicznych dla regionu dziedzinach

III kw. 2008 r. – Lipiec

Działanie 1.7. Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw poprzez doradztwo

I kw. 2008 r. - Marzec

Działanie 2.1. Instrumenty pożyczkowe i poręczeniowe dla przedsiębiorstw

Poddziałanie 2.1.1. Dokapitalizowanie i tworzenie funduszy pożyczkowych: - I kw. 2008 r. - Marzec

Poddziałanie 2.1.2. Dokapitalizowanie i tworzenie funduszy poręczeń kredytowych: - I kw. 2008 r. - Marzec

Działanie 2.2. Regionalna infrastruktura B+R

III kw. 2008 r. – Lipiec

Działanie 2.3. Wsparcie instytucji otoczenia biznesu i transferu wiedzy

III kw. 2008 r. – Lipiec

Działanie 2.4. Marketing gospodarczy

I kw. 2008 r. - Marzec

Bruksela przeznaczyła 390 mln euro na rozwój e-usług. Polskie kryteria są jednak tak ostre, że przez ich sito może się przecisnąć niewiele firm.

Pieniądze z UE są przeznaczone dla mikro- i małych firm istniejących nie dłużej niż rok, prowadzących działalność w dziedzinie gospodarki elektronicznej. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że największe szanse na wsparcie mają sklepy internetowe. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która zajmuje się rozdysponowywaniem unijnych środków na ten cel, wykluczyła jednak e-handel. Z założenia nie będzie też dotacji dla usług hostingowych oraz rejestracji i utrzymywania domen internetowych. Wspierane mają być przede wszystkim e-usługi.

Ale nawet ich definicja budzi wiele wątpliwości. Jeden z podstawowych wyznaczników to jak największa automatyzacja świadczonej usługi. A to wyklucza wszelkiego rodzaju elektroniczne kwiaciarnie, usługi rachunkowe, architektoniczne czy porady prawne. W ich przypadku zamówienia można składać online, ale usługa jest nadal wykonywana offline, czyli z dużym udziałem człowieka.

Zdaniem PARP samo składanie zleceń e-mailem nie wystarczy. Aby dostać dotację, trzeba świadczyć usługę w systemie, który sam będzie przyjmował zlecenia i sam je realizował. Rola pracowników ma się ograniczać do kontroli i nadania przesyłki do klienta na poczcie.

Jeśli nie e-handel i nie tradycyjne e-usługi, to jakiego typu działalność będzie dofinansowywana przez UE? – Wspierane mają być projekty, w wyniku których powstanie co najmniej jedna usługa w zakresie e-zdrowia, e-administracji, e-nauczania itp. – mówi Jacek Kachel, dyrektor zarządzający PNO Consultants. – Typowym przykładem e-usług są mapy, internetowe plany dojazdów, przeliczniki, kalkulatory lub automatyczne porównywarki cen – dodaje Małgorzata Dobrzyńska-Dębska z firmy doradczej DGA SA.

Możliwe jest też tworzenie witryn pozwalających na elektroniczną rezerwację miejsc hotelowych czy wizyt lekarskich.

– Rzeczywiście, ustalone kryteria są dosyć ostre, wykluczają cały e-commerce. Trzeba się będzie pogimnastykować, by się w nich zmieścić – zauważa Rafał Agnieszczak, prezes portalu http://fotka.pl.

– Mam nadzieję, że życie zweryfikuje podejście urzędników – mówi Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.

Rzeczpospolita