| Witam.
| Jak wiecie, członkowie W.T.S.K. walczą od jakiegoś czasu o ukaranie winnych
| rozbiórki zabytkowej Piły Kaliny (opinia WKZ), tj. PKP Nieruchawości.

A powiedzcie, co chcecie przez to osiągnąć?

Na pewno wiecie, że budżet tej spółki jest zaplanowany - jeśli część pójdzie na
karę, to mniej stacji będzie mogło być wyremontowanych. Chyba nie na tym wam za
leży?

Szkoda, że nie udało się Kaliny uchronić przed rozbiórką. Obawiam się jednak, ż
e
przywalenie Nieruchomościom kary nic pożytecznego nie da, a wręcz przeciwnie.
Chyba że macie jakiś pomysł, podzielcie się nim.

Pozdrawiam


Tu nie chodzi o karę finansową, bo jak wiadomo pokryjemy ją wszyscy w formie
dotacji tylko sprawę karną.
Osobiście przymierzam się do zebrania informacji o wszystkich, w skali kraju,
 przypadkach dekapitalizacji majątku Skarbu Państwa oddanego PKP i złożenia
zbiorczego opracowania do prokuratury.
Celem ma być przykładne ukaranie winnych niegospodarności i działania na
szkodę Skarbu Państwa.
Każdy z forumowiczów na pewno spotkał się z przypadkiem, kiedy
zagospodarowaniem majątku były zainteresowane samorządy, organizacje
pozarządowe albo prywatni przedsiębiorcy a PKP przewlekało procedurę
przekazania majątku albo stawiało tak zaporowe warunki że majatek pozbawiony
gospodarza sam się zutylizował.
Może taki przykład ukróciłby politykę "psa ogrodnika".


· 

Użytkownik "freelander"

Po drugie, może ktoś mnie oświeci (po prostu nie
wiem) co się dzieję z pieniędzmi, które są zbierane przez harcerzy za
parkowanie. Czy są dla nich (?) za co (?), jeśli nie to dla kogo, bo
wydaję
mi się, że jest to niebagatelna sumka. Może na nasionka trawy.


W latach 70-tych o których wspomina jeden z grupowiczów, sprzedaż zniczy
pozwalała opłacić pewne extra rzeczy w harcerstwie - nieplanowany biwak itp.
Ponieważ państwo łożyło na ZHP ogromne pieniądze, w zamian pragnąc
indoktrynować młodzież.

Obecnie istnieje kilka organizacji harcerskich w Polsce, działają one jak
inne Organizacje pozarządowe, i dotacje w związku z tym są mniejsze.

Pieniądze po odliczeniu podatków i opłat np. dla Urzędu miasta, przeznacza
się na:

* Zakup namiotów (namiot typu wojskowego to wydatek 1500-3000zł),

* Sprzętu - od piły po agregaty prądotwórcze, dziś już nie wystarcza lodówka
w postaci ziemnej jamy, sanepid wymaga chłodni.

* Opłacenie za rodziców składek członkowskich - rocznie 36 zł,
* Zakup munduru i podstawowego wyposażenia - 100-150 zł,
* Część pieniędzy przeznacza się na funkcjonowanie administracji - wynajmy
lokalu, koszty paliwa itp.

Przy tym wszystkim pamiętać należy, że pracują harcerze w wieku gimnazjalnym
i licealnym, wspierając często kolegów ze szkoły podstawowej, którzy są za
młodzi.

Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłem odpowiedź na Pańskie pytanie.

Pozdrawiam Maciej



Dlaczego?

Po pierwsze ewentualni sponsorzy (tacy jak Embacadero) będą znacznie
poważniej traktowali stowarzyszenie niż "jakąś firmę". To, że takie
stowarzyszenie istnieje i działa świadczy o sile społeczności i
sensowności, angażowania środków marketingowych w nie.


Jest pewna pula pieniędzy z budżetu przeznaczona na wspieranie
organizacji pozarządowych w postaci dotacji. Firma nie ma szans na dotację.
np. w Warszawie w 2008 r:
http://www.um.warszawa.pl/ngo/baza/?go=spis&view=spis&page=1
Dotacje często są celowe, np.wsparcie jakiejś działalności kulturalnej.
Dużo zależy od polityki danego miasta - co miasto uzna jako sprzyjające
rozwojowi miasta (czy regionu).
Oczywiście, wymaga to odpowiedniej biurokracji: przygotowania projektu
spełniającego wymogi formalne, rozliczenia go itd. Są organizacje
wpierające inicjatywy społeczne z doświadczonymi ludźmi, którzy
organizują kursy sporządzania (i prowadzenia) projektów przeznaczone dla
członków stowarzyszeń (albo ogólniej: członków organizacji pozarządowych
non-profit).

Co do szacowania kosztów księgowości, to np.
(to nie jest reklama, wziąłem pierwszy-lepszy z brzegu):
http://ogloszenia.ngo.pl/x/434127

Pozdrawiam
Piotr


Mając za sobą już różne prace, od początku miesiąca pracuję w III sektorze. I dopiero teraz widzę, co znaczy mieć ogromną frajdę z pracy Nigdy wcześniej nie wracałam z pracy z gębą śmiejącą się od ucha do ucha. Składa się na to wiele czynników, ale przede wszystkim atmosfera, ludzie, poczucie wkraczania w obcy mi dotąd świat (i nie wiedziałam, że to taka frajda pracować w organizacji pozarządowej i że w ogóle temat może być tak pasjonujący).

Umowę o pracę podpisałam. Żadnych szwindli, wszystko czyste i jasne, zresztą musi takie być, bo filtrują sponsorzy i ministerstwa, które dają patronaty i dotacje.

A może warto zainteresować się III sektorem? I może od tego zacząć? Polecam www.ngo.pl - a nuż kogoś zainteresuje taka działka.

· 

Konkurs ofert ma na celu wyłonienie ofert i zlecenie podmiotom, prowadzącym działalność pożytku publicznego, realizacji zadań publicznych Województwa Małopolskiego w dziedzinie turystyki, odpowiadającej celom "Programu współpracy z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2007"
Rodzaje zadań objętych konkursem (kierunki wsparcia):
1. Utrzymanie i tworzenie infrastruktury szlaków turystycznych w regionie.
2. Tworzenie nowych produktów turystycznych.
3. Aktywizacja Szlaku Architektury Drewnianej.
4. Oznakowanie dróg dojazdowych do atrakcji i infrastruktury turystycznej regionu

Do konkursu mogą być składane oferty zadań, które realizowane będą w okresie od dnia 1 maja 2007 r do dnia 31 października 2007 r.
Rozpatrywane są wyłącznie oferty kompletne i prawidłowe, złożone na obowiązującym formularzu w terminie określonym w ogłoszeniu konkursowym.
Złożenie oferty nie jest równoznaczne z zapewnieniem przyznania dotacji lub przyznaniem dotacji w oczekiwanej wysokości (niezależnie od oczekiwanej kwoty).
Kwota przyznanej dotacji może być niższa od określonej w ofercie.

na stronie urzędu Marszałkowskiego - tyle pisze... więc trochę sobie i tak poczekamy... do wyników daleko

O dotacje może sie starać tylko Stowarzyszenie "Ruch Światło-Życie" - jednostka która posiada numer w KRS.
Stowarzyszenie jest organizacją pozarządową - prawdopodobnie kościelną (nie znam dokładnie statusu RŚ-Ż) i
przysługują jej wszelkie prawa jakie maja organizacje z tzw. III sektora (NGO)
Udział w konkursach grantowych jest jednym z tych praw.
Konkursy takie organizują nie tylko instytucje dystrybuujące fundusze unijne , ale też np. jednostki samorządowe, wojewoda itp.
poszczególne grupy Ruchu mogą tez się starać o otacje jako parafie - jednostki kościelne.
Pieniądze można otrzymać tylko w tedy gdy swoje działanie opisze się w formie projektu.
Potem wpisze się go we wniosek i razem z załącznikami złoży u grantodawcy.
Zachęcam do wdrażania się w ten temat moderatorów , bo można skorzystać z funduszy na młodzież . na przeciwdziałanie narkomanii i alkoholizmowi itp.
Więcej www.ngo.pl

www.femina.org.pl


To byl pelnomocnik ds. Rownego statusu kobiet i MEZCZYZN, wiec nie chodzi o to ze jestes kobieta.

w mojej wypowiedzi chodzi - wypowiedzialam sie w tej kwestii s u b i e k t y w n i e. Jako kobiete interesuje mnie czlon "kobieta".
Kobiety maja mniejsza sile przebicia

generalizacja klamstwo - wieksze klamstwo - statystyka.
przemoc w rodzinie dotyczzaca zarowno kobiet jak mezczyzn

to jest wszedzie i wszedzie sa organizacje pozarzadowe zajmujace sie tym problemem, telefony zaufania, etc. Bynajmniej nie bagatelizuje problemu, tylko uwazam, ze taki pelnomocnik nie jest az tak potrzebny w Polsce. Mozesz nazwac mnie zatem ignorantka i dyletantka, nie majaca pojecia o PRAWDZIWYM zyciu. Wtedy o zyciu pogadamy na stronie.
szczerze mowiac nie mam pojecia kto bedzie wykonywal teraz to co prubowano wdrozyc dzieki temu stanowisku...
Caritas?? mhmmm...
Oni maja srodkow mase, z Kosciola od ludzi i najwieksze dotacje panstwowe, niestety zadnego programu w tym zakresie.

Co sie w tym czasie dzieje z tymi pieniedzmi, hmm? bo to, ze sa - wszyscy wiemy.

Myślę, że peemowi chodziło o pokazanie, że inne miasta mogą bez większych komplikacji i fikołków prawnych przekazać "bezpośrednią dotację finansową" klubom, w tym klubom zawodowym. Oraz postawienie tych faktów na szali ze stwierdzeniem o braku legalnej prawnie możliwości bezpośredniego wsparcia przez samorządy lokalne.

„Ustawa o finansach publicznych” (dokładnie art. 180) ani nie nakazuje, ani nie zakazuje, przekazywania pieniędzy na działalność klubów sportowych, bo SA tak samo traktowane, o ile maja status stowarzyszeń, organizacji pozarządowych, czy działają na zasadzie wolontariatu…Podstawą jednak, otrzymania wsparcia finansowego ze środków publicznych jest złożenie wniosku z precyzyjnie określonym celem na który te środki zostaną przeznaczone. W wypadku związków sportowych mogą one wspierać sport amatorski, dzieci i młodzież.
Wątpliwości nasuwa, czy gmina powinna finansować zawodowych sportowców, skoro ich działalność opiera się przede wszystkim na sponsoringu… Można zadać pytanie, czy w sytuacji kiedy wspiera się profesjonalistów sportowych, to czy inne zawody, również o takie wsparcie mogłyby się ubiegać ?. No np.: architekt mógłby prosić o wsparcie, bo również w jakiś sposób kreuje wizerunek miasta !

Politycy rodem z Gniezna i okolicznych wiosek, są popularni jedynie na arenie lokalnej. W miediach ogólnopolskich nie ma nic o politykach z Gniezna. Nie mamy do czynienia z politykami z pierwszych stron gazet. No, pamiętam że jak P.Arndt był szefem Komisji Finansów Publicznych, niekiedy pokazywali go w telewizyjnych programach informacyjnych lub gazetach.
Poza tym popularnośc gnieźnieńskich polityków jest często "kupowana" za publiczne pieniądze. Mechanizm jest prosty, zakłada się stowarzyszenie, które składa wniosek na dotacje do gminy czy powiatu i dostaje się forse na organizacje imprezy. Chyba juz to pisałem, że zamiast organizować imprezy jednorazowe lepiej wybudować dobre boisko osiedlowe.
Ale nie... trzeba zrobić jednorazową imprezke (zawody sportowe zazwyczaj ) rozdać setki pucharów, pokazać się w lokalnej tv i oglądać swoje zdjęcie w gazetkach lokalnych .
Poza tym, zazwyczaj lokalni politycy na arenie międzypowiatowej lub wojewódzkiej nie mają nic do powiedzenia, bo znaja sie na wszystkim i niczym.
W Gnieźnie nie ma lub jest niewiele niepolitycznych organizacji pozarządowych. Takie upartyjnienie wychodzi wszystkim juz bokiem, ale politycy tego nie widza . Upartyjnione jest juz wszystko, nawet gnieźnieński szpital.
Osobiście śmieszy mnie to, że w Gnieźnie nawet jarmark staroci robi "nowe ZSMP" a nie np. MOK

Rada jest organem opiniującym. Opiniuje i współtworzy roczny program współpracy Miasta Gneizna z organizacjami pozarządowymi.

Nie ma współpracy z RPP działającej przy (nie Premierze) ale Ministerze Pracy i Polityki Społecznej, gdyz taka rada jest jedna i ustawa nie nakłada obowiazku współdziałania tej rady przy ministrze właściwym ds. zabezpieczenia społecznego z radą przy Prezydencie Miasta Gniezna.
Ponadto ustawa nie nakazuje tworzenia takich rad w gminach. jest to inicjatywa własna miasta.
uczestniczenie w procesie kontrolnym w charakterze obserwatora"
W zeszłym roku zostały wprowadzone standardy kontroli dotacji od strony merytorycznej. Zajmuja sie tym pracownicy Wydziału Usług Społecznych Urzędu Miejksiego w Gnieźnie.

Gnieźnieńskie media źle spełniają swego rodzaju funkcję kontroli organów publicznych. Media powinny wytykać błędy.
Dlaczego nikt nie opisze jak to samorządy przyznawają dotacje organizacją pozarządowym? Dlaczego jest tak, że dotacje trafią do organizacji, w których działają politycy z danej koalicji ? A potem wszyscy się dziwią skąd lokalni politycy biorą pieniądze na setki rozdawanych pucharów. Dlaczego media nie zastanowią się nad celowością i skutecznością tych dotacji ? A wystarczy wejśc do danego samorządu poprosić o zasady przyznawania dotacji ( zazwyczaj jest to uchwała rady ), poprosić o protokół z posiedzenia zarządu i zadać pare pytań !!!
Tego oczekuje od mediów

[quote="aga"]Czy o jeden wniosek o dotację do zajęć językowych może występować razem nauczyciel języka angielskiego i 2 nauczycieli języka niemieckiego?[/quote]

Witam,
wniosek o dotacje mogą składać:organizacje pozarządowe, gimnazja, szkoły ponadgimnazjalne, placówki pozaszkolne (domy kultury, biblioteki gminne) oraz grupy nieformalne. Za realizację projektu powinien być odpowiedzialny jeden koordynator zaś ilość osób włączonych do realizacji jest nieograniczona.
Pozdrawiam
Katarzyna Dąbrowska

17 stycznia 2008 roku Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży ogłosiła Ogólnopolski Konkurs Grantowy realizowany w ramach Programu "Równać Szanse 2008" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. W ramach konkursu o dotacje do 50 000 zł na działania trwające do 18 miesięcy mogą występować organizacje pozarządowe zarejestrowane w formie stowarzyszeń i fundacji.
Procedura składania wniosków w tej edycji Programu jest dwuetapowa - termin składania wniosków w pierwszym etapie mija 3 marca 2008 roku.

Zachęcamy do zapoznania się z zasadami konkursu, które można znaleźć w serwisie www.rownacszanse.pl na stronie: http://www.rownacszanse.pl/strona.php?p=514.

Pozdrawiam!
Grzegorz Mańko

Lidia Geringer de Oedenberg - Poseł do Parlamentu Europejskiego, organizuje na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie bezpłatne kursy dla organizacji pozarządowych pod hasłem: "Unia dla aktywnych ludzi".
Szkolenia prowadzą profesjonaliści - Stowarzyszenie Europejski Instytut Edukacji i Komunikacji Społecznej. Podczas szkoleń można dowiedzieć się m.in. jak pozyskać fundusze unijne dla stowarzyszenia, związku czy fundacji, jak wypełnić wniosek, gdzie ubiegać się o dotację.
Do tej pory takie kursy odbyły się już w Gryfowie Śląskim (23.01.2008), we Wrocławiu (23.02.2008), w Jeleniej Górze (04.04.2008), w Zgorzelcu (10.05.2008) oraz w Wałbrzychu (25.10.2008).
W najbliższym czasie zaplanowano szkolenie w Opolu (29.11.2008 o godz. 10.00 w Ośrodku Socjalnym PSS "Społem" ul. 1 Maja 19 (w oficynie) I p).
Zgłoszenia na szkolenie w Opolu przyjmuje:

Biuro Poselskie Lidii Geringer de Oedenberg we Wrocławiu,
"Pasaż pod Błękitnym Słońcem",
Rynek 7, 50-106 Wrocław,
tel./fax: 071/323 08 21,
e-mail: lidiageringer@neostrada.pl

Ostatnio podsyłane są na forum informacje o takim poziomie ogólności, że w zasadzie o niczym nie informują. Organizacje pozarządowe mogą prowadzić zgodnie z odpowiednią ustawą działalność odpłatną i nieodpłatną
Art. 7.

Działalnością nieodpłatną pożytku publicznego jest świadczenie na podstawie stosunku prawnego usług, za które organizacja pozarządowa oraz podmioty wymienione w art. 3 ust. 3 prowadzące tę działalność nie pobierają wynagrodzenia.
W związku z czym jest to jak dobrze rozumiem działalność bezdochodowa, ale przeczy temu następny artykuł
Art. 13.

Organ administracji publicznej ogłasza otwarty konkurs ofert co najmniej z trzydziestodniowym wyprzedzeniem.
Ogłoszenie otwartego konkursu ofert powinno zawierać informacje o:
rodzaju zadania;
wysokości środków publicznych przeznaczonych na realizację tego zadania;
zasadach przyznawania dotacji; itd.


Może ktoś w skrócie wyjaśni jaki interes jest w bezdochodowej działalności organizacji pożytku publicznego wykonującej zadania organów administracji publicznej dla samej organizacji pożytku publicznego? Czy jej członkowie prowadzą bezpłatną działalność społecznie, czy jednak zwracane są koszty tej działalności? Czy może są jakieś inne formy wynagradzania ich pracy?

Międzynarodowy protest rolników

CZECHY. W czwartek protestach przeciwko polityce rolnej UE w Pradze protestowało około 8 tys. rolników z Czech, Słowacji, Węgier, Niemiec, Austrii, Słowenii, Polski oraz Litwy.

Demonstranci sprzeciwiają się systemowi dotacji unijnych, który ich zdaniem jest niekorzystny dla nowych członków UE oraz niskim cenom skupu mleka.

Przed praskim hotelem Marriott, w którym odbywała się konferencja z udziałem unijnej komisarz rolnictwa Mariann Fischer Boel, uczestnicy demonstracji wylali 50 litrów mleka i rozsypali 200 kilogramów zboża.

Rolnicy poinformowali, że przygotowują kongres pozarządowych organizacji zajmujących się rolnictwem. Ma się on odbyć w Brnie na przełomie maja i czerwca. W tym samym czasie mają się tam spotkać ministrowie rolnictwa krajów UE.

Źródło: Centrum Informacji Anarchistycznej
http://wolnemedia.net/?p=13542

Może poruszą również sprawę Codex Alimentarius. Mam nadzieję.
.

Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży ogłasza Ogólnopolski Konkurs Grantowy w ramach Programu "Równać Szanse 2008" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności na wyrównywanie szans na dobry start w dorosłe życie młodzieży z terenów wiejskich i małych miast do 20 000 mieszkańców.

O dotacje do 50 000 zł na projekty rozpoczynające się nie wcześniej niż 1 czerwca 2008 r. i trwające nie dłużej niż do 30 listopada 2009 r. mogą ubiegać się organizacje pozarządowe (zarejestrowane w formie stowarzyszeń i fundacji) z terenów wiejskich i małych miast do 20 000 mieszkańców.

Termin składania wniosków upływa 3 marca 2008 r.
Informacje o konkursie znajdują się na stronie: www.rownacszanse.pl

Źródło: Zespół Programu "Równać Szanse"

W przypadku gdy mamy klub integracyjny i zrzeszamy niepełnosprawnych, którzy z kolei są zrzeszeni w innym klubie typowym dla niepełnosprawnych, należy uważać, aby przypadkiem nie było kolizji w przypadku wykorzystania dotacji na ten sam cel i te same osoby, ale przechodzących przez dwa różne kluby.
Tak w ogóle, to ponoć trwają prace, nad jednym centralnym systemem, w którym kartotekę będzie posiadała każda organizacja pozarządowa. Chodzi m.in. o to, żeby wyeliminować patologię, która ponoć teraz ma miejsce - rozliczanie tych samych faktur, dla różnych dotacji pochodzących z różnych źródeł.

Własnie jestem po lekturze. Mam w domu zepsuty komputer i tylko dzieki Madzi jukilop wiem co nowego .
Biuletyn kolejny - super. Ciesze się, ze wreszcie informacje nt zmian w Fundacji dotra do szerszego grona, co jak sadze utnie wszelkie spekulacje.

Podjecie sie pracy pzrez Beate i Kasię jak mam nadzieję spowoduje, ze wreszcie sięgniemy po pieniądze w postaci dotacji, funduszy ... Z moich obserwacji jakie wynosze ze spotkan organizacji pozarządowych działających w woj. ślaskim wynika, iż opp mogą zdziałac bardzo wiele własnie dzięki tak pozyskanym funduszom.

Dziewczyny - gratuluję.

biuletyn niezly,
czy jest juz konkretny termin spotkania przedstawicieli,
chcialabym poustalac urlop.
nie mialam pojecia, ze w Naszej Fundacji zaszly takie zmiany,
od kiedy zaczynacie prace na etat w Fundacji?
podobnie jak Ola uwazam, ze Wasze zatrudnienie moze nam pomoc w pozyskaniu wiekszych dotacji z Unii oraz srodkow pozarzadowych, i w koncu bedziemy mogli pelna para realizowac cele naszej organizacji, moze uda nam sie zrobic kolonie dla serduszkowych dzieci, takie o jakich marzyla Dina.
jestem dumna ze mozemy kontynuowac to wielkie dzielo zainicjowane przez Dine.
pozdrawiam i czekam na termin spotkania przedstawicieli, bo w zwiazku ze zmianami tworza sie nowe perspektywy.
pozdrawiam wszystkich zaangazowanych w dzialania naszej Fundacji

warto zastanowić sie nad tym, co również tracą Siechnice, gdy nie będzie zgody na przeniesienie U.G. i dojdzie do podziału.
Przecież, żeby aplikować o naprawdę duże pieniądze z UE korzystniej będzie dla nich, gdy będą miały w swoich granicach wieś, ponieważ na samo miasto nie dostaną tak dużych dotacji.

Niekoniecznie - Wrocław, Warszawa i Kraków dostają.
Natomiast zgadzam się, że Siechnice też stracą na podziale i również ograniczą swoje możliwości (mniejszy budżet, mniejsze środki na udział własny).
Nie wiem, jak ze środków unijnych, ale przy przyznawaniu grantów dla NGO z różnych fundacji, przeznaczonych na wspieranie inicjatyw społecznych z terenów wiejskich, organizacje pozarządowe z naszej gminy już teraz są pokrzywdzone, bo mimo, że działają na wsi, to gmina nie jest wiejska (mamy miasto, chociaż siedziba gminy jest na wsi). Nie wiem, czy jest to znacząca ilość środków zewnętrznych, która nam z tego powodu "umyka", ale zjawisko jest faktem.

Do argumentacji popierającą starostę Kramarczyk trzeba dodać:

4. Efektowny "Piknik z Powiatem".

5. Porażające wszystkich dotacje powiatowe na kulturę i sport po 25.000 na wszystkie organizacje pozarządowe.

Punkt 6 chyba decydujący - heroiczną walkę Starosty z "rzucającymi kamykami" na jej podwórko

Różnica jest zasadnicza, jednak moim zdaniem chodzi tutaj o mozliwość i prawo do wyrazania swoich opini i swiatopogląu, poglądów. W sumie chodzi o demonstrowanie swoich poglądów. Można sie z nimi nie zgadzać i je negować, ale w mojej opini nie można zabraniać ich wyrażać.
Ja mieszkam blisko Łodzi, odbywała sie u nas bardzo duża impreza techno, "parada wolności", była wizytówka miasta, zaczeła sie kojarzyc zlodzia jak "pietryna", Pan Kropiwnicki zabronił jej organizacji mimo protestów ludzi, nie tylko młodych. w tej chwili odbywa sie w to miejsce "festiwal czterech kultur" i ... mimo olbrzymich pieniedzy ładowanych w jego promocje i organizacje jest nudny i nie kojarzony z łodzią.
Jestem pracownikiem urzedu miejskiego zajmuje sie współpraca z organizacjami pozarzadowymi tkzw. trzecim sektorem, staram sie tak organizaować prace i współpracę, aby NGO miało wpływ na to co sie dzieje w mieście na co sa przyznawane dotacje, do tego aby to działało jeszcze długa droga, jednak od czegoś trzeba zacząć. uznaje zasade demokracji i wpływu ludzi, na to co sie dzieje wokół nich, dlatego uważam, że "prominenci" powinni zawszed pytać ludzi, których decyzje dotycza. Nic o nas bez nas
koncząć ten przydługi wywód twierdze poprostu, co nastepuje...
pozwólmy Kaczyńskiemu rządzić i osądzajmy go za rok dwa.

Pozdrawiam.

Skoro po dziesięciu latach działalności powiatu nie udało się poprawić jakości dróg powiatowych, podnieść poziomu nauczania szkół ponadgimnazjalnych, poprawić bezpieczeństwa mieszkańców, zakupić nowego sprzętu diagnostycznego do szpitala, usprawnić pracy urzędu powiatowego to trzeba z tej okazji zorganizować igrzyska. Skoro był poruszany temat dotacji na organizacje pozarządowe to w tym kontekście warto byłoby dowiedzieć się czy na tę imprezę był zorganizowany konkurs ofert? Jaki wkład, i tutaj jest problem, bo każda organizacja musi wykazać się wysokością wkładu własnego chcąc otrzymać subwencje na wybrane zadanie. A w tym przypadku skąd pieniądze na organizację tych obchodów? Jaka wielkość środków pochodzi z budżetu powiatu? Czy pozyskano środki od sponsorów? Tutaj tez chciałbym dowiedzieć się ile wyniosły koszty osobowe organizacji tej imprezy? Czyli ile kosztowała podatników praca urzędników powiatu przy przygotowaniu tej imprezy? Organizacje pozarządowe robią to bez kosztów osobowych. Zadaję takie pytania bo o takie rzeczy pyta się organizacje pozarządowe. W związku z podaniem programu " igrzysk " chciałbym dowiedzieć czy imprezy są tylko dla mieszkańców Drawska? Czy ewentualnie zarząd pomyślał o transporcie dla mieszkańców gmin powiatu? O takiej porze nie ma komunikacji publicznej, a imprezę finansuje cały powiat, a nie tylko mieszkańcy Drawska.

Rządowy projekt przewiduje, że w przyszłym roku budżet państwa przekaże PFRON środki na pokrycie co najmniej 25 proc. kosztów dofinansowań do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników. Oznacza to, że jeśli nowe przepisy wejdą w życie, fundusz z własnych środków będzie musiał pokryć nawet 75 proc. kosztów takich dopłat. A nie są to małe pieniądze. Jeśli fundusz będzie musiał przekazać więcej środków na dofinansowania do wynagrodzeń, może zabraknąć mu środków na realizację innych celów, na przykład na likwidację barier architektonicznych lub na wsparcie organizacji pozarządowych działających na rzecz środowiska osób niepełnosprawnych. Wypłata dofinansowań dla pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne jest bowiem ustawowym obowiązkiem Funduszu, a realizacja konkretnych programów to tylko jego własne działanie. Zwiększenie środków PFRON na wynagrodzenia spowoduje także, że może zabraknąć pieniędzy na działalność ośrodków dziennej opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi oraz transport niepełnosprawnych uczniów do szkół lub innych placówek edukacyjnych. Zmniejszenie dotacji budżetowej na ten cel oznaczałoby więc, że państwo pozbawia osoby niepełnosprawne raz przyznanej im pomocy.

,,Wandeo, jeżeli chodzi p katolicyzm RM, to jak powiedział niedawno nuncjusz apostolski, mediami katolickimi można nazwać tylko te, które realizują linię episkopatu.''

Miał rację nuncjusz, bo to nie jest radio katolickie. Nie jest, bo nie ma tego w nazwie.
Ono tylko głosi katolicyzm. Ja też głoszę. Każdy może głosić co chce i jeszcze na Rynek z tym wyjść i na transparentach napisać.
Z tym, że gejowska organizacja pozarzadowa Alfa, czy Beta, czy jak jej tam bierze dotacje z budżetu na promowanie swojej ideologii w gimnazjach, a RM nie bierze.
I to mnie się nie podoba.

[Powiat wałbrzyski]

Zarząd województwa dolnośląskiego przeznaczył 885 tys. złotych na realizację zadań publicznych z zakresu kultury i ochrony dziedzictwa kulturowego. Dofinansowanie otrzyma 60 projektów, w tym kilka z regionu wałbrzyskiego.
Na konkurs wpłynęło 236 wniosków na łączną sumę dofinansowania ponad 17 mln zł. O dotację mogły się starać m.in. organizacje pozarządowe, stowarzyszenia jednostek samorządu terytorialnego, jednostki podlegające administracji publicznej lub przez nie nadzorowane.

Podczas rozpatrywania ofert pod uwagę brane były m.in. nowatorstwo projektu, walor artystyczny i promocja regionu.

W powiecie wałbrzyskim na dofinansowanie otrzymali:
ďż˝ Centrum Kultury w Jedlinie-Zdroju - 5 tys. zł na XVI Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych w Jedlinie-Zdroju
ďż˝ Parafia Ewangelicko - Augsburska w Wałbrzychu - 6 tys. zł na IV Warsztaty Muzyki Gospel
ďż˝ Teatr Lalki i Aktora w Wałbrzychu - 13 tys. zł na akcję "Moje miejsce w teatrze - Teatr Lalki i Aktora dzieciom ze szkół i ośrodków specjalnych na Dolnym Śląsku"
ďż˝ Centrum Kultury w Jedlinie-Zdroju - 5 tys. zł na VI Dolnośląski Festiwal Zupy - skansen tradycji i folkloru śląskiego pogranicza
ďż˝ Centrum Kultury w Jedlinie-Zdroju - 8 tys. zł na Koncert Trzech Kultur.

RQP; Tygodnik Wałbrzyski

Burza w sejmiku: "komisja śledcza" sprawdza podział pieniędzy z UE

To nie będzie krótka kontrola - prawie pięć godzin trwało we wtorek pierwsze posiedzenie komisji rewizyjnej sejmiku województwa w sprawie bałaganu przy rozdziale dotacji unijnych w regionie. Radni mają tysiące pytań i wniosków o dokumenty.

Jako pierwszy z nieprawidłowości tłumaczył się szef Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy - to właśnie jego pracownicy m.in. źle przechowywali dokumenty, padają też podejrzenia o brak bezstronności.

O bałaganie i braku nadzoru mówią również radni. Na kolejne posiedzenie zamierzają wezwać wicemarszałka Piotra Borysa, który nadzorował przyznawanie dotacji unijnych, a pieniądze m.in. dostało stowarzyszenie, w którym pracuje jego żona.

Radni wezwą też przedstawicieli dolnośląskich organizacji pozarządowych, którzy również skarżyli się na pracowników urzędu pracy. Chcieli nawet poskarżyć się Komisji Europejskiej.

Zresztą zarząd województwa przyznaje, że w DWUP dochodziło do nieprawidłowości. Wdraża program naprawczy. M.in. to urząd marszałkowski, a nie DWUP będzie rozdzielał unijne dotacje. Część wniosków, co do których są wątpliwości zostanie unieważniona.

http://www.prw.pl/articles/view/8485/bu ... iedzy-z-ue

Plany rządowe co do dróg rowerowych:

"Metro": Rząd wspólnie z organizacjami pozarządowymi przygotowuje "politykę rowerową", zakładającą m.in. zniesienie absurdalnych przepisów utrudniających życie cyklistom.
Zmiany w prawie opracowuje roboczy zespół ekspertów przy Ministerstwie Infrastruktury. W jego skład wchodzą przedstawiciele resortu oraz społecznicy ze stowarzyszeń zgromadzonych w ramach programu "Miasto dla rowerów".

Plan realizacji tzw. polityki rowerowej rządu składa się z dwóch etapów. W pierwszym uproszczone mają zostać przepisy, którym podlegają cykliści, np. zniknąć może przepis zabraniający przewożenia dzieci w przyczepkach. Dziś grozi za to 300 zł mandatu. Możliwe też, rowerzyści dostaną pełnoprawne pierwszeństwo na skrzyżowaniu, gdy ścieżka rowerowa przecina ulicę - teraz dwa różne przepisy wzajemnie się wykluczają.

W drugim etapie zespół ekspertów zajmie się ścieżkami rowerowymi. Eksperci proponują m.in., aby wszędzie wyglądały tak samo. Teraz niektóre są z kostki, inne z asfaltu. Mają być również uproszczone zasady ich budowy, by ścieżki dwukierunkowe mogły powstawać obok jezdni jednokierunkowych. Do 2013 r. rząd planuje przeznaczenie na ścieżki 109 mln euro unijnych dotacji - zapowiada "Metro".

onet.pl

Kwintesensja
Podłączona pod ONZ IPCC co roku otrzymuje miliony dolarów na swoje „badania”. Podobnie inne pozarządowe organizacje. Uniwersytety otrzymują państwowe dotacje, jeśli tylko ich praca w jakiejś mierze popiera tezę o globalnym ociepleniu powodowanym, rzekomo przez działalność człowieka.


żeby takie bzdury pisac nie trzeba być naukowcem. Ba, nie można nim być, bo by się wiedziało +- jak działa finansowanie nauki.
Artykuły takie jak ten sponsorowane są przez specjalny fundusz, założony w 1988 r. przez cztery największe koncerny paliwowe. Od tego czasu dokłada sie tez Arabia Saudyjska, Wenezuela i Rosja jako całość. Sztaby ludzi pracują nad odpowiednio psychologicznie dobraną papką, która ma budzić jak najwięcej wątpliwości i pozwalać na ich szerzenie pod pretekstem strachu o wydatki na prad itd. Dziennikarze dostają gotowe materiały, wydaje się masę kasy na promocję "naukowców", często zresztą nieświadomych "pożytecznych idiotów". Do tego organizowane są wycieczki sratatata

rety
przecież żeby tak pisać to wystarczy bujna wyobraźnia. Tak samo jak czytelnicy nie skumają reguł rządzących zmianami temperatury, tak samo nie mają pojęcia o finansowaniu nauki, paneli, o zasadach publikowania prac naukowców i łykają wszystko. Ponad 50% tekstów publicystycznych i wypowiedzi polityków wątpi w cywilizacyjne powody globalnego ocieplenia. Odsetek prac naukowych kwestionujących ten związek jest o rząd wielkości niższy! - co czyni go mało istotnym.
Pozdrawiam
Szymon

Myliwi nie musz? oczyszczać się z czernych owiec bo iloć ich w naszych szeregach jest na tyle mała że nie przekraczaj? oni norm. Nikt nie mówi o tym że PZŁ należałoby z nich oczycić. W szeregach ekologów zielonych i innych równieZ s? czarne owce co widać było kilka dni temu w telewizji gdy kto nakręcił ukryt? kamer? wręczanie łapówki jadnemu z zielonych podobnie wasze szeregi należałoby oczycić z czarnych owiec.

Chciałbym zwrócić Twoją uwagę na fakt, że w Polsce nie ma centralnej organizacji zrzeszającej „ekologów”. Przeciwnie w przypadku myśliwych – wszyscy polujący myśliwi muszą być członkami PZŁ, dlatego Wy macie formalne i prawne sposoby na oczyszczenie tego środowiska. W przypadku organizacji pozarządowych mechanizm „oczyszczenia” wygląda inaczej. Ponieważ finansowane są one z różnych źródeł zewnętrznych (a nie głównie ze składek, które w przeważającej liczbie organizacji stanowią ułamek w budżecie), muszą prowadzić bardzo rzetelną dokumentację finansową, która podlega regularnej kontroli. Po prostu – jeśli jakaś organizacja „wsławi” się takimi przekrętami jak „Przyjazne miasto”, to powinna znikąd nie dostawać dotacji i tym samym skazana jest na powolne obumarcie.
Ciekaw jestem, gdzie znajduje się wykaz norm dla „czarnych owiec”. Czyżbyś znał przelicznik, że np., na 1000 członków organizacji może przypadać 10 czarnych owiec?

Moje pliki z projektem budżetu sa juz nieaktualne, częste zmiany , poczekam jak uchwalą

Zadania w zakresie upowszechniania turystyki

1/ koszty organizacji kąpielisk strzeżonych
Zwiększenie środków na kąpieliska z uwagi
na wydłużenie okresu tj. od 15.06.- 15.09 br.
180 000 zł + 2,8 %

2/ dotacje dla organizacji pozarządowych wykonujących
zadania zlecone przez miasto
20 000 zł + 5,2 %

3/ koszty organizacji głównych imprez miejskich:

a/ Festiwal Sztucznych Ogni,
b/ Bielsko-Biała i Beskidy w Ustce,
c/ Święto Ustki,
d/ Święto ulicy Marynarki Polskiej,
e/ Koncerty solistów i zespołów,
f/ Koncertowe Lato,
g/ inne w ramach posiadanych środków.
448 400 zł + 8,2 %

4/ zagospodarowanie plaży dla celów przeprowadzanych
imprez sportowy oraz zagospodarowanie plaż –
‼Błękitna Flaga”, koszty badań wody, pokrycie szkód po
sezonie letnim, remont zejść na plażę.
85 000 zł - 4,8 %

5/ koszty opracowania koncepcji zagospodarowania
obiektów turystycznych – schrony
10 000 zł -

http://wyborcza.pl/1,75478,5401190,Lepi ... adnym.html

Lepiej być społecznikiem niż radnym
Rozmawiał Wojciech Szacki 2008-06-27,

Wojciech Szacki: Sondaże pokazują, że Polacy sobie nie ufają, nie angażują się w wolontariat, działalność społeczną. Pan od tej smutnej normy odstaje. Rozruszał pan całą Nidzicę.

Krzysztof Margol, szef fundacji Nida, która wspiera przedsiębiorców w Nidzicy, poręcza za kredyty, udziela mikropożyczek, pomaga w staraniach o dotacje: - Nie powiedziałbym, że Polacy są leniwi, czy że im się nie chce. To jest raczej tak, że jedni chcą, ale nie wiedzą jak, a inni chcieliby, ale nie wiedzą, że mogą. Trzeba ich przekonać.
A pan jak się przekonał?

- W 1990 r. zostałem burmistrzem Nidzicy, biednej gminy na Mazurach. Szybko nawiązaliśmy współpracę z gminą w Danii. Pojechałem tam i to, co tam zobaczyłem, zachęciło mnie do działania. Zorientowałem się też, że poza samorządem będę mógł zrobić więcej. W kolejnych wyborach już nie startowałem. Z pomocą organizacji rządowych i pozarządowych oraz sponsorów założyłem fundację Nida.

http://www.ro.com.pl/article/wiadomosci ... 8520244791

Konkurs na realizację zadań publicznych

Ponad 40 tys. zł rozda zarząd powiatu nidzickiego w konkursie na realizację zadań publicznych. Zainteresowani mają czas na składanie ofert do 20 marca.
O dotacje mogą ubiegać się organizacje pozarządowe, stowarzyszenia, kluby sportowe. Pieniądze będą przeznaczone na zadania z zakresu kultury, sztuki, nauki, edukacji, wychowania, kultury fizycznej i sportu oraz działania na rzecz osób niepełnosprawnych. Mieszkańcy powiatu mogą liczyć na wiele festynów np. Pola nadziei, Dni Rodziny, imprezy na powitanie i pożegnanie lata, towarzyskie zawody jeździeckie. Zorganizowane zostaną turnieje piłkarskie i szachowe. Będzie promowany zdrowy styl życia i realizowany program zapobiegania otyłości. Zaplanowane są obchody Dni Inwalidy i Niewidomego. Na wsparcie mogą też liczyć programy stypendialne dla uczniów szkół średnich. Dzięki samorządowym pieniądzom i zaangażowaniu organizacji i wolontariuszy w ubiegłym roku odbywały się m.in. turnieje sportowe i imprezy artystyczne.
19-02-2009

Jestem winien pewne wyjaśnienie:

Otóż ten Zespół to ciało wybrane do opiniowania wniosków o dotacje składanych przez organizacje pozarządowe na realizacje zadań własnych gminy

A nie - jak zabrzmiało to w świetle Panaburmistrzowego Zarządzenia Nr. 104/07 z dnia 29 czerwca 2007r. - powołana ad chock przykrywka do legitymizowania jego wątpliwego prawnie a na pewno moralnie wobec społeczeństwa zfalandyzowanego wygibusa...

§ 1. 1. Powołuje się Zespół Doradczy do zaopiniowania wniosków o dotacje złożonych przez organizacje pozarządowe na realizację następującego zadania własnego gminy: Budowy Pomnika Jana Pawła II w Olecku.

Zespół taki funkcjonował również w poprzedniej kadencji Rady i wtedy z ramienia PO zasiadał tam Radny Pułecki.
A Radny Miłun o wejście do tego Zespołu by - jako opozycjonista - mógł patrzeć z bliska na niektóre lepkie łapki, musiał nawet walczyć!

To działanie, takie "zainstalowanie" Zespołu Doradczego, wyraźne stwierdzenie w Zarządzeniu sugerujące, że został on powołany specjalnie do nadzorowania działań miasta przy tym "zadaniu własnym gminy" jest ewidentnym nadużyciem i próbą skompromitowania Radnego Miłuna.

No bo patrzcie - Na sesji pro forma wstrzymał się od głosu a w rzeczywistości to mój ci on! Nawet pracuje w zespole nad tym, by jak najlepiej zrealizować to "zadanie własne gminy"!!!

Wyrafinowane zagrywki...
Co to znaczy praktyka, wieloletnie pogrywanie w te kulki...

Kod:15. Wniosek Wydziału Organizacyjnego dotyczący wyboru najkorzystniejszej oferty
w drodze konkursu rozstrzygniętego w dniu 6 marca 2008r. W dniu 6 marca odbyło się posiedzenie Komisji konkursowej ds. wyboru ofert złożonych przez organizacje pozarządowe oraz inne podmioty prowadzące działalność pożytku publicznego na prowadzenie zadania pn.: (...) zadanie II – ‼Wsparcie zadań publicznych powiatu w zakresie kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i tradycji, w tym mniejszości narodowych oraz rozwój i promocja walorów turystycznych powiatu”.
Zadanie II – oferty złożyło: Stowarzyszenie Kulturalne ‼Przypisani Północy”, które otrzymało 217 pkt na 250 możliwych     
Stowarzyszenie Agroturystyczne ‼Mazurska Kraina” – oferta odrzucona z przyczyn formalnych (niezgodna treść tytułu zadania z treścią zawartą w ogłoszeniu o konkursie).
W związku z tym komisja proponuje przyznanie dotacji dla SK ‼Przypisani Północy”
w wysokości 3.000,00 zł.
Na realizację zadania w formie wsparcia pn. ‼ekologia, ochrona środowiska oraz ochrona dziedzictwa przyrodniczego” nie wpłynęła żadna oferta.
Zarząd zapoznał się z w/w rozstrzygnięciem i zatwierdził ustalenia Komisji Konkursowej - w załączeniu – zał. nr 21.

217 pkt na 250 możliwych

Franek, co to za bicie piany... Dotacja poszła na wykonanie jakiegoś celu. Po zakończeniu roku budżetowego każdy beneficjent zobowiązany jest do przedstawienia sprawozdania z wykorzystania dotacji. Jeżeli okaże się, że nie zrealizowano celu, dotacja będzie musiała być zwrócona.

Co to ja jestem, jednoosobowa komisja śledcza? Przypominam, ze rada liczy jeszcze 20 osób, które biorą pieniądze za pełnienie swojej funkcji. Zwróćcie się do nich, jeżeli uda wam się ustalić, jak do nich dotrzeć. Do spraw kontroli właściwa jest komisja rewizyjna, której przewodniczy pani Wysoszyńska.

Można również przejść się do ratusza i zapytać kogo trzeba na co poszła dotacja, która Was interesuje. Ustawa o dostępie do informacji publicznej obowiązuje.
Jest jakiś spis organizacji pozarządowych, pan Wasiak jest w forum takich organizacji - informację można uzyskać, trzeba tylko zrezygnować z napisania kilku postów i poświęcić na to trochę czasu.

Co to ja jestem, jednoosobowa komisja śledcza? Przypominam, ze rada liczy jeszcze 20 osób, które biorą pieniądze za pełnienie swojej funkcji. Zwróćcie się do nich, jeżeli uda wam się ustalić, jak do nich dotrzeć. Do spraw kontroli właściwa jest komisja rewizyjna, której przewodniczy pani Wysoszyńska.

Można również przejść się do ratusza i zapytać kogo trzeba na co poszła dotacja, która Was interesuje. Ustawa o dostępie do informacji publicznej obowiązuje.
Jest jakiś spis organizacji pozarządowych, pan Wasiak jest w forum takich organizacji - informację można uzyskać, trzeba tylko zrezygnować z napisania kilku postów i poświęcić na to trochę czasu.[/quote]

Wielkie mi halo. Oczywiście, że wiem Panie Rafale i bardzo dziwię się jak szybko Pan zapomniał , kto te pieniądze otrzymał . Przecież byłem z Panem Burmistrzem Gałęskim w komisji konkursowej. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich reprezentuje na terenie Nowogardu pan Marek Słomski.
Na te 25 tys. złotych składały się trzy projekty. Nie pamiętam dokładnie tytułów tych projektów , ale w pierwszym miał zorganizować podczas lata 2007 chyba Parafialne Turnieje w Piłkę Nożną ( albo coś ze sportem związane ), w drugim zorganizować coś na wzór "Centrum Pomocy Rodzinie" ale trzeciego zupełnie nie kojarzę. Być może to było w trzeciej edycji roztrzygania konkursów, których już członkiem nie byłem.

drej ale ty lyknales ze rydzyk jest ekofanem i ten szmal (27 mln SIC!!) to jest mu potrzebny na ODWIERTY a nie na SAMOCHOD??


yaku, ale przeciez to jest dotacja panstwowa rozliczana pozniej co do zlotowy. Np w organizacjach pozarzadowych korzystajacych ze srodkow publicznych sa totalne jaja bo trzeba opisywac fakture na 3 rolki papieru toaletowego i wykazac gdzie zostaly uzyte (doslownie).

Ja wiem ze rydzol jest dla przecietnego mieszkanca miasta ponizec 60 tego roku zycia diablem wcielonym, ale nawet diabel wcielony musialby sie rozliczyc z tej kasiorki.
Zreszta rydzyk samochod do swojej dyspozycji ma. A6 w srednim snandarcie. Tez nie wiem po chuj mu on, kompromituje sie przez to, ale w ten sposob problem osobistego srodka transportu ma zalatwiony

[...]Wszystkie wspomniane tu przypadki dotyczą nie naszego kraju, a temat o propagandzie w naszym kraju. Czy ktoś w Polsce proponuje albo popiera takie zachowanie jak w tych ekstremalnych przypadkach? Najprościej byłoby po nazwisku podać a nie straszyć nadchodzącą sodomą i gomorą. Sporządzanie list homofobów jak i rejestracja homoseksualistów są równie głupie jak i naruszające wolności człowieka. Nie dajmy się zwariować ani jednej ani drugiej stronie.

Wątek założyłem linkując artykuł z gazety wydawanej na terytorium RP, można sprawdzić, a to co za granicą do nas też dojdzie.

[...]groźby odbierania dotacji[...]

Żeby nie przechodzić do porządku dziennego nad kwestią rządowych dotacji, dopowiem, iż wolę, aby podatki były obniżone, tak by to nie władza decydowała komu przydzielać dotację, a sami obywatele-podatnicy mogli wybierać jakiej organizacji pozarządowej udzielić swego finansowego wsparcia, by odbywało się to bez fiskusa jako zbędnego pośrednika, w formie protezy jaką jest akcja 1%.

Jarosławie, gdybyśmy tak mogli wypełnić ankietę, jestem raczej spokojny, który z nas wskazałby mniejszą ilość sfer życia, które powinny uchylać się spod reglamentacji państwa i kto z nas jest większym lub mniejszym zamordystą, biorąc pod uwagę całokształt od moralności po gospodarkę.

Żeby nie przechodzić do porządku dziennego nad kwestią rządowych dotacji, dopowiem, iż wolę, aby podatki były obniżone, tak by to nie władza decydowała komu przydzielać dotację, a sami obywatele-podatnicy mogli wybierać jakiej organizacji pozarządowej udzielić swego finansowego wsparcia, by odbywało się to bez fiskusa jako zbędnego pośrednika, w formie protezy jaką jest akcja 1%.

Jarosławie, gdybyśmy tak mogli wypełnić ankietę, jestem raczej spokojny, który z nas wskazałby mniejszą ilość sfer życia, które powinny uchylać się spod reglamentacji państwa i kto z nas jest większym lub mniejszym zamordystą, biorąc pod uwagę całokształt od moralności po gospodarkę.
Przyjmuję wyzwanie, tylko chyba trzeba byłoby rozpocząć nowy wątek.

Strasznie agresywny ton wypowiedzi i duże rozgoryczenie, ale cóż. Nie ma rozwiązań idealnych tam gdzie zaczynają się kłótnie często chodzi o kasę. Fundacje podobnie jak stowarzyszenia nie mają dotacji państwowych są to organizacje pozarządowe, propubliczne utrzymujące się z darowizn fundatorów. Jasne, że osoby prowadzące fundacje muszą mieć powołanie, ale w czasach, gdy zabiegają o pieniadze uważam, że rozsądnym wyjściem (jak są na to środki) jest wybranie profesionalnego menadżera (nie musi być koniarzem bo wtedy lepiej będzie potrafił dotrzeć do przeciętnych obywateli), a końmi ich wykupem niech zajmują się miłośnicy koni. Napisłaś, że nie ma koni ładnych oddawanych na rzeź, muszą być kalekie, nieproporconalne zapewniam Cię że są ładne, zdrowe, różne są koleje życia ludzkiego i końskiego. Jeśli rzeźnia płaci więcej od klienta koń trafia na rzeź.
Codziennie dostajesz 4 emaile bo ktoś chce Ci oddać konia, dowiadywałaś się jakie to konie? wnk

Ktoś wcześniej napisał, że 23 klacz jest za stara żeby oddać ją do rzeźni - jasne nie dadzą jej 1 kl, ale za parę groszy chetnych na nią nie zabraknie.

Serdeczne dzieki za odpowiedzi. Nie  sadzilem, ze jest to takie
skomplikowane (mam wstret do biurokracji). A jak to wyglada od sprawy
finansowej, czy mocno mnie obskubia?
Organizacja ma skupiac czlonkow za roznych krajow i zajmowac sie
rozpowszechnianiem informacji, czy w zwiazku z tym nie latwiej bedzie
zalozyc ja za granica np. w USA ? (mam takie mozliwosci)
W jakiej formie zalozyc organizacjie, zeby bylo minimum formalnosci. Prawde
mowiac, zalezy mi najbardziej na domenie org, nie interesuja mnie zadne
dotacje, zebrania, statuty,  wszystko bedzie sie sprowadzac do wymiany
informacji przez Internet.

Pozdrawiam
Tomek


| zarejstrowac sie.

| z doswiadczen: przygotuj sie na pol roku wypelniania papierkow i
biegania
od
| pokoju do pokoju

| --
| --
|    Pozdrawiam
| Konrad Karpieszuk
|  - www.mao.pl -

To zależy jaką NGO (no-government organisation - na nasz to będzie
organizacja pozarządowa, np. stowarzyszenie fundacja) czy jaka inną
non-profit masz zamiar zarejestrować. Nam to zajęło parę miesięcy - bo sąd
rejestrowy miał uwagi do naszego statut i musieliśmy dostosować go do
wymogów sądu, chociaż sami jesteśmy prawnikami ;-)) i takie rzeczy to
umiemy
robić.
Przy stowarzyszeniu jest tak:
zbierasz ludzi, walne zgromadzenie, uchwała o założeniu stowarzyszenia,
statucie i organach, do sądu rejestrowego Krajowy Rejestr Sądowy (w Białym
to jest chyba wydział X), dostajesz wpis, do Urzędu Statystycznego po
REGON
i ewentualnie numer polskiej klasyfiakcji towarów i usług, do Urzędu
Skarbowego po NIP, do banku po numer rachunku, potem jeszcze tylko
księgowa
(lub biuro rachunkowe).
Poza tym polecam strony internetowe: http://free.ngo.pl,  www.klon.org.pl
,

Pozdrawiam,
Wojtek
Stowarzyszenie Popularyzacji Wiedzy Prawnej - SPWP






| "pomoc" ---"niedrogo" ???

| "BIZNES PLAN? ---sadzac po wersalikach sami jestescie pod wrazeniem,
ze

| i to ma byc "doradztwo europejskie"? ---przeciez to pachnie wiocha na
| kilometr...

A tu musze sie z Toba niezgodzic. Chyba nie widziales wniosku o dotacje i
wzoru biznes planu do niego jak i wytycznych. Poczytaj. Jesli robisz to
gratis
to zrob dla mnie prosze.


Gratis nikt Ci tego nie zrobi, ale dlatego, ze to jest sporo czasu, a nie
wiedza tajemna.
Gratis mozesz za to uzyskac doradztwo w wielu panstwowych instytucjach lub
organizacjach pozarzadowych.

Wiec rozsadny czlowiek robi tak:
- ma pomysl (od pomyslu przede wszystkim zalezy szansa na dotacje)

swojemu
- idzie do odpowiedniej organizacji lub instytucji, pokazuje to, pyta o
swoje watpliwosci, prosi o sprawdzenie bledow; jesli to duza rzecz lub duzo
do poprawiania, to moze musiec zaplacic za doradztwo, ale znacznie, znacznie
mniej niz w komercyjnych firmach
- sam sobie przepisuje na poprawnie, ewentualnie pokazuje drugi raz do
sprawdzenia i wysyla.

Chyba ze czlowiek ma duzo pieniedzy, nie chce poswiecac na to tyle swojego
czasu i wtedy moze do tego wszystkiego kogos wynajac - ale wtedy bierze sie
firme konsultingowa istniejaca na rynku dluzej niz te, ktore sie pojawily
rowno z Unia.

Problem w tym, ze ludzie sa niedoinformowani i wiele takich firm chce zrobic
na tym niedoinformowaniu biznes.

Ja pracuje w organizacji non-profit, mamy projekt unijny, zbieralismy do
niego firmy (ktore nic nie musialy placic - pieniedzy do reki tez wprawdzie
nie dostawaly, ale za to liczne niematerialne uslugi, jak poprowadzenie ich
za reke przez ekspertow, warsztaty, duzo wiedzy) i wiele z firm, ktorym to
zaproponowalismy, podchodzilo do tego nieufnie i pytalo nas wielokrotnie,
czy nie jestesmy firma akwizycyjna i nie wystawimy im na koncu rachunku. :D
Niektore nie daly sie przekonac, ze jest cos za darmo i sporo na tym
stracily.

Wiec, drodzy przedsiebiorcy, zanim skorzystacie z "doradztwa europejskiego"
za duza oplata, sprawdzcie, ile Wam moga pomoc:
- punkty KSU ( www.parp.gov.pl/ksu )
- organizacje pozarzadowe, zwlaszcza rozne zwiazki przedsiebiorcow
- urzednicy w panstwowych instytucjach w odpowiednich dzialach.

Przepraszam za kazanie, o firmie z poczatku watku nic nie wiem i moze nie
nalezy do tych wykorzystujacych niewiedze - ale wiele firm tego typu
utrudnia dzialalnosc rzetelnym, czasem dotowanym z Waszych podatkow i z
samej Unii, doradcom (brrr, to slowo tez juz ma zepsuta opinie).

pozdr
Immona


ślicznie
a oto co znalazłam na stronach um będzin, (może ktoś by się wybral, bo to sobota):
FORUM ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH BĘDZIN 2007- 2008 r.

24 listopada br. Urzędzie Miejskim w Będzinie odbędzie się I część Forum Organizacji Pozarządowych organizowana przez Referat Kultury tego Urzędu.
Forum to wydarzenie, które obejmuje swym zasięgiem lokalne oraz regionalne organizacje pozarządowe. Jego uczestnikami będą również zainteresowani przedstawiciele sektora polityki, biznesu, młodzież ponadgimnazjalna, przedstawiciele administracji państwowej i samorządowej, przedstawiciele placówek społecznych oraz twórcy i działacze niezrzeszeni. Organizacje pozarządowe tworzą w Zagłębiu przestrzeń, w której realizuje się podstawowa aktywność jego mieszkańców, dlatego też celem tego Forum jest właśnie podnoszenie świadomości i wiedzy społeczeństwa na temat trzeciego sektora. Niemniej jednak priorytetem będzie również aktywizacja, promocja i prezentacja organizacji pozarządowych i wolontariatu w regionie Zagłębia Dąbrowskiego i samym Będzinie.
Pierwsza część Forum będzie typowo seminaryjno-informacyjna i będzie miała na celu, między innymi, pokazanie aspektów prawno - organizacyjnych działania Organizacji Pozarządowych oraz sposobu ubiegania się o dotacje z Urzędów czy Unii Europejskiej. Równie ważnym punktem listopadowego Forum będzie seminarium dotyczące wolontariatu pracowniczego, które ma na celu uświadomienie społeczeństwu na czym polega współdziałanie przedsiębiorców z organizacjami pozarządowymi i jakie obustronne korzyści z takiej współpracy wynikają oraz co to znaczy "społeczna odpowiedzialność biznesu". Przedsięwzięcie to ma przekonać uczestników Forum, że warto jest wspierać organizacje pozarządowe, warto je zakładać, warto działać i pomagać... Pozostałe części Forum to szkolenia, które będą przeprowadzane prze ROEFS w Katowicach.
Następnie w czerwcu 2008 roku pod Będzińskim Zamkiem odbędzie się Jarmark NGO, na którym będą się prezentowały wszystkie chętne regionalne organizacje pozarządowe. Wszyscy zainteresowani udziałem w Forum mogą skontaktować się z Referatem Kultury UM w Będzinie w celu rezerwacji miejsc (e-mail: kultura@um.bedzin.pl, tel. 032 267-91-61).

Die spinne bo widzisz pisałem GP NIE CHCE BLOKOWAĆ ROZWOJU tylko ograniczać zrozum ograniczać poza tym GP nie jest jakąś grupą fanatyków bo to się mija z celem ale widzisz Ci co chcieli od CIebie 10zł to im za to płacą oni normalnie pracują tutaj 17zł nawet za godzinę i oni nie są nawet w GP tylko zbierają kasę zapraszam do linka:)
http://www.greenpeace.org...g-warszawa-wroc mnie możesz pytać o o co tylko chcesz ale pamiętaj aktywiści z GP nie są super specjalistami po studiach w tym kierunku mamy wiedzę do pewnego momentu ale tak jak np GP jest przeciw Elektrownią Atomową to ja jestem Za:) to nie jest tak że wszyscy muszą mieć jedno zdanie

Na czym polega Direct Dialog?

    * Drukuj
    * Wyślij artykuł znajomemu

Co to jest Direct Dialog
Greenpeace jest organizacją niezależną utrzymującą się wyłącznie z dotacji indywidualnych darczyńców. Program Direct Dialog polega na docieraniu do takich osób i przekonywaniu ich do idei wspierania finansowo naszej fundacji.

Jaka jest rola Fundraisera
Zadaniem Fundraisera jest pozyskiwanie na ulicach największych miast nowych darczyńców – osób, które zechcą przekazywać nam regularnie niewielkie kwoty poprzez polecenie zapłaty. Nie zbieramy gotówki!

Jednocześnie Fundraiser przekazuje informacje na temat globalnych problemów ekologicznych i kampanii jakie prowadzi Greenpeace;

Tak pracują nasi fundraiserzy
Praca
 
Poniedziałek – sobota, praca w trybie elastycznym. Możliwość dostosowania godzin pracy do toku studiów. Minimalna liczba godzin w okresie akademickim to 20h tygodniowo.

Fundraiserzy pracują w kilkuosobowych grupach, w miejscach wyznaczonych przez koordynatora projektu Direct Dialog.

Oferujemy:
Wysokie wynagrodzenie (11 - 30 złotych na godzinę brutto);
Doświadczenie w międzynarodowej organizacji pozarządowej;
System szkoleń podnoszących kwalifikacje;
Prace dającą szerokie perspektywy dalszego rozwoju zawodowego.

Wynagrodzenie
Stawka podstawowa to 11zł brutto za godzinę. W przypadku osób naprawdę zaangażowanych i osiągających dobre wyniki stawka ta może wzrosnąć nawet do 30 zł brutto za godzinę.

Unia Europejska daje 2,4 mln euro rocznie w każdym województwie dla dostawców usług szerokopasmowych na zbudowanie infrastruktury "ostatniej mili". Pieniądze są przyznawane w ramach konkursu ogłaszanego przez Władzę Wdrażającą Programy Europejskie w Warszawie. Aby wziąć udział w konkursie należy sporządzić wniosek oraz studium wykonalności zgodny z wytycznymi WWPE. Jestem doradcą ds. funduszy unijnych i chętnie pomogę wziąć udział w konkursie i otrzymać dotację.

5 grudnia 2008 r. został ogłoszony konkurs w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka na dofinansowanie dla dostawców Internetu na etapie "ostatniej mili".

Celem Działania 8.4 PO IG jest udostępnienie szybkiego Internetu na terenach zagrożonych wykluczeniem cyfrowym (tam, gdzie odbiór danych jest mniejszy, niż 2 Mb/s) . W ramach konkursu mogą wnioskować dostawcy usług szerokopasmowych (mikro, małe, średnie przedsiębiorstwa oraz organizacje pozarządowe).

Celem dofinansowania jest wsparcie operatora zamierzającego dostarczać tę usługę na obszarach, na których prowadzenie tej działalności na zasadach rynkowych jest nieopłacalne finansowo.

Minimalna kwota dofinansowania wynosi 30 000 PLN. Nie ma górnej granicy wielkości projektu. Poziom dofinansowania zależy od regionu i wielkości przedsiębiorstwa i wynosi min. 50%. Wsparcie ma charakter bezzwrotny. Konkurs trwa do wyczerpania środków.

Dofinansowanie może otrzymać operator, który chce realizować projekt na obszarze województwa, dla którego jest ogłoszony konkurs. Siedziba firmy lub organizacji nie ma znaczenia.Wsparcie może zostać przeznaczone na inwestycje w sprzęt oraz dodatkowo na szkolenia specjalistyczne.

W przypadku pytań proszę o kontakt http://agnieszkabartnik.eu

Coś dla menedżerów kultury (i nie tylko)

Jak pozyskać fundusze na rzecz sektora kultury?

Narodowe Centrum Kultury informuje o możliwości skorzystania z nieodpłatnych porad trenerów regionalnych NCK w zakresie pozyskiwania funduszy europejskich (funduszy strukturalnych i programów wspólnotowych UE) na rzecz sektora kultury.

http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/263578.html

Rządowe pieniądze na centrum kulturalno-wystawiennicze w Łodzi

(...) Centrum ma być miejscem promującym Łódź, w którym realizowane będą różne przedsięwzięcia artystyczne, m.in. warsztaty, koncerty i spektakle. W Centrum ma znaleźć się także studio filmowe Davida Lyncha, zajmujące się obróbką dźwięku. Oprócz tego, na terenie dawnej elektrociepłowni planowane jest nowoczesne centrum festiwalowo-konferencyjne.(...)

http://www.samorzad.pap.p...gl&poddzial=24h

PR dla kultury - PRokultura 2007

PRokultura 2007, to nazwa nowego ogólnopolskiego programu szkoleniowo-rozwojowego Narodowego Centrum Kultury w zakresie upowszechniania PR w działalności kulturalnej. Adresowany jest do menedżerów instytucji kultury, organizacji pozarządowych i małych przedsiębiorców działających w sektorze kultury.(...)

http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/263760.html

Oferta staży dla artystów i menadżerów kultury

Oferta staży międzynarodowych dla studentów | Oferta staży dla artystów i menadżerów kultury
http://www.nck.pl/?pr/staze_artysci

Unijne fundusze pomogły kinu

7,7 mln zł unijnej dotacji wystarczyło, by w Katowicach powstała placówka kinowa gromadząca w swoich zbiorach klasykę polskiego i światowego kina.(...)

http://www.gazetaprawna.p....39.4.2.0.1.htm

Atuty miasta

Brak atrakcji, zabytków i przedsiębiorstw - tak oceniają Lublin respondenci. Wschodniość, akademickość, wielokulturowość oraz wyrafinowana oferta kulturalna - ripostują lubelscy urzędnicy. Magistrat w Lublinie przygotowuje strategię promocji miasta i jego atutów. (...)

http://www.samorzad.pap.p...704231618360885

Witam!

Kolejny rok za nami, kolejne projekty i kolejne dropy w rutynach...

Fundusz Inicjatyw Obywatelskich zanów zbiera wnioski o przyznanie dotacji dla organizacji pozarządowych. W tym roku szczególnie warto postarać się o hajs, bo jest go naprawdę dużo.

"II. Wysokość środków na finansowanie FIO w roku 2008 wynosi 60 mln zł." (w zeszłym roku rozdali 13 mln)

III. Maksymalny czas realizacji projektu: od 1 lipca do 31 grudnia 2008 r.

IV. Uprawniony podmiot może złożyć 1 wniosek w ramach ogłoszonego konkursu.

V. Maksymalna kwota dotacji, o którą mogą ubiegać się wnioskodawcy: 250 tys. zł, minimalna: 5 tys. zł.

Po raz kolejny powtórzę, że nie jest ciężko zdobyć pieniądze w ramach tego konkursu zwarzywszy na to, że pieniędzy jest 4 razy więcej niż wcześniej szacuję, że ok 800-1000 organizacji dostanie dofinansowanie w tym roku.
Znów powtarzam, że osoby zaiteresowane napisaniem projektu mogą się do mnie zgłaszać po porady i udostępnienie dokumentacji SSF z poprzednich konkursów.

Nie musi to być na imprezę, ale rozwój w ciekawych obszarach nie tylko zośkowych. Może macie szalone pomysły, ale nie wiecie skąd wziąść pieniędzy na ich realizację...

VI. Wymagany wkład własny:

* co najmniej 10% wartości projektu (dla projektów o wnioskowanej dotacji od 5 tys. zł do 25 tys. zł - wkład własny finansowy lub niefinansowy; dla projektów o wnioskowanej dotacji od ponad 25 tys. zł do 150 tys. zł - wkład własny finansowy);
* co najmniej 20% wartości projektu (dla projektów o wnioskowanej dotacji od ponad 150 tys. zł do 250 tys. zł - wkład własny finansowy);

VII. Termin składania wniosków: od 28 marca 2008 r. do 28 kwietnia 2008 r. (decyduje data stempla pocztowego).

Więcej informacji na stronie Ministarstwa Pracy i Polityki Społecznej:
http://www.pozytek.gov.pl...i,454.html#3093

Pozdrawiam!

Kie

EUROPEJSKIE SZKOLENIA

Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach zaprasza w listopadzie i grudniu 2008 r. na bezpłatne szkolenia organizowane w projekcie współfinansowanym ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego i Budżetu Państwa:
Szkolenia skierowane są do przedstawicieli spółdzielni socjalnych, spółdzielni pracy, spółdzielni inwalidów i niewidomych, organizacji pozarządowych, podmiotów wymienionych w art. 3 ust. 3 ustawy z 24.04.2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (w/w podmioty nie mogą prowadzić działalności gospodarczej - jest to warunek uzyskania wsparcia w projekcie oraz muszą widnieć w KRS), których siedziba znajduje się na terenie Katowic, Chorzowa, Świętochłowic, Siemianowic Śląskich, Rudy Śląskiej, Bytomia, Zabrza, Gliwic, Piekar Śląskich oraz powiatów tyskiego i tarnogórskiego. Objęte wsparciem w ramach projektu zostaną osoby zatrudnione w ramach umowy o pracę, wolontariusze oraz członkowie ww. organizacji. W związku z ograniczoną ilością miejsc o uczestnictwie w seminarium decyduje kolejność zgłoszeń.
W przypadku pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Działem Edukacji Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach tel. (032) 781-48-56, 351-11-99.

SPOTKANIE W SPRAWIE DOTACJI UNIJNYCH

W dniu 25 listopada 2008 r. w Urzędzie Miasta Chorzów w godz. 10.00 – 14.00 odbędzie się bezpłatne spotkanie informacyjne dla wszystkich zainteresowanych dotacjami unijnymi na lata 2007 – 2013. Organizatorami spotkania są Górnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A., Centrum Przedsiębiorczości w Chorzowie oraz Urząd Miasta Chorzów.
Na spotkaniu będzie można dowiedzieć się m.in., w jaki sposób bezpłatnie uzyskać wiarygodne i sprawdzone informacje na temat funduszy pomocowych ze środków Unii Europejskiej na rozwój firmy lub na założenie własnej działalności gospodarczej. Podczas spotkania Konsultanci z Punktu Konsultacyjnego GARR S.A. poinformują o tym, jakie przewidziano programy wsparcia dla przedsiębiorstw w latach 2007 – 2013 na terenie województwa śląskiego. Zaprezentowane zostaną w szczególności możliwości ubiegania się o dotację w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego oraz Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.
Bliższe informacje nt. spotkania oraz rejestracji uczestników można uzyskać:
w Górnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego pod nr tel. (32) 72 – 85 – 906 (907, 905),
w Centrum Przedsiębiorczości w Chorzowie pod nr tel.: (32) 249 – 85 -15.

za Biuletynem Informacyjnym UM

Czy sa jakieś KONKRETY z pracy Rady Miejskiej?
Bo jak na razie to Rada zajmuje się tylko sobą.

Widzę Kamrat, że należysz do osób, które za pstryknięciem palca chciałyby mieć od razu wszystko... jeszcze nie ucichły wszystkie echa związane z wyborami samorządowymi, jeszcze nie rozpoczęły formalnie swojej pracy komisja stałe Rady Miejskiej, czy nawet Rady Powiatowej, dopiero co ślubowanie złożył Burmistrz Wielunia, a kilka dni wcześniej ślubowali radni, a ty chciałbyś pewnie aby obecna Rada miała osiągnięcia takie, jak Rada poprzedniej kadencji po czteroletniej pracy... to tak jakby w wyścigu Formuły 1 mówić o zwycięstwie bądź porażce któregokolwiek z kierowców tuż po starcie przed pierwszym zakrętem... trochę umiaru i cierpliwości...
jak dotąd odbyły się dwie sesje - sesje, które nie były sesjami roboczymi w pełnym tego słowa znaczeniu... takowa dopiero się zbliża - zaplanowano ją na piętnasty dzień grudnia... w programie tejże m.in.:
Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia zakresów działania i powołania składów osobowych stałych komisji Rady Miejskiej w Wieluniu;
Podjęcie uchwały w sprawie uchwalenia rocznego programu współpracy z organizacjami pozarządowymi prowadzącymi działalność pożytku publicznego;
Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia stawek dotacji przedmiotowych na 2007 r. do usług świadczonych przez Wieluński Ośrodek Sportu i Rekreacji;
a także - co może zainteresować wszystkich:
Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia zasad otrzymywania i wysokości diet dla radnych za udział w posiedzeniach Rady i komisji Rady Miejskiej w Wieluniu;
Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia zasad przyznawania i wysokości diet dla sołtysów i przewodniczących zarządów osiedli;
Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia wynagrodzenia dla Burmistrza Wielunia.

Dopiero po tej sesji będziemy mogli cokolwiek powiedzieć o pracy nowych radnych... przypomnę, że radni powiatowi, którzy spotkają się w jutro (poniedziałek, 11 grudnia), będą głosować zmiany w wysokości otrzymywanych diet - jest propozycja obniżenia tychże... nie wykluczone, że podobnie będzie w przypadku Rady Miejskiej (nie mam materiałów i nie znam propozycji zapisanych w projektach uchwał)...

Nie będzie dzielenia PKP PR na kolejne spółki. Idea usamorządowienia, którą wciela w życie beton PKP polega na tym, że przewozy międzywojewódzkie (czyli pociągi pospieszne, osobowe międzynarodowe) zostaną wydzielone z PR i wcielone do PKP IC jako oddział tej spółki. Oznacza to, że do PKP IC trafi też najlepszy tabor zmodernizowany dla PKP PR ze środków unijnych, a to oznacza konieczność zwrotu tych dotacji! O tym nikt nie mówi i tę prawdę się ukrywa!

W PKP PR pozostaną tylko zdewastowane EZT i najbardziej deficytowe połączenia regionalne oraz cały ludzki "inwentarz" w postaci przerośniętej biurokracji, betonu związkowego itp. I tego beton PKP chce się pozbyć wciskając to samorządom. Na tym polega usamorządowienie PKP PR.

Grupa PKP pozostawi sobie najlepszy tabor, najbardziej dochodowe pociągi i oczywiście zaplecze techniczne, a także maszynistów.

Podobno do końca roku ma powstać spółka PKP Bilety Kolejowe, która będzie żerować na sprzedaży biletów również usamorządowionych PKP PR.

-----

http://rynek-kolejowy.pl/index.php?p=wiecej&id=8348

Panowie Marszałkowie!
Panowie z Departamentów Transportu UM-ów!

Nie muszę być wróżką, ani tym bardziej jasnowidzem, aby stwierdzić że rząd (czytaj: lobby Pekapu z imć Engelhardtem i Wachem na czele) obieca Wam "cuda na kiju", aby tylko przepchnąć usamorządowienie, a jak tylko podpiszecie umowy notarialne - pokaże Wam to, co kiedyś Kozakiewicz pokazał wiadomo gdzie i komu.

TAKIEGO WAŁA wam pokaże, bo już pokazał (rząd i Pekap) nie raz - ale ze sto razy!

I będziecie (sorry - MY PASAŻEROWIE będziemy) taplać się w tym bagnie wiele lat... aż do kolejnej "genialnej" reformy i "genialnego" oddłużenia.

Myśmy - jako komitety obywatelskie, organizacje pozarządowe, niezależne zespoły eksperckie, prywatni przewoźnicy etc. przestrzegali w otwartych pismach, rozmowach, wystąpieniach; inni robili to samo wraz z fachowym wyszczególnieniem argumentów dotyczących tej sprytnej sztuczki zwanej "usamorządowieniem" (totalnym centralnym zmonopolowieniem). Wiele w tej ponad rocznej pracy zostało zrozumiane i zauważone - wszak każdy się uczy (UM-y również).

I jak zwykle powiem tak: w razie "kompromisu" z rządowo - pekapowymi wymuszaczami przypomnimy wam Panowie Marszałkowie o tym wielokrotnie - jeśli tylko dacie się wrobić w tę grandę na zasadach wymuszanych przez Pekap i jego lobby ministerialne.

W TAKIEJ wersji usamorządowienie byłoby porażką samorządów, pasażerów - a i samej kolei także (w tym kolejarzy, oprócz tych "na górze" - oni będą mieć się dobrze...).

To tyle. Do przemyślenia. Jeszcze nie jest za późno.

Z akcji UE to bardziej podoba mi się akcja "Pomarańcze i klementynki"

---

Program "Aktywna Wiosna" promuje aktywność wśród młodzieży, zachęca do działania i rozwijania zainteresowań poprzez przyznawanie funduszy na lokalne projekty.

Cel: Celem programu jest zaktywizowanie młodzieży na rzecz działalności w społecznościach lokalnych.

Dofinansowane działania: Dotacje na projekty promujące aktywność młodzieży powinny spełniać podstawowe kryteria:
    llokalność projektu (wieś, niewielka miejscowość, dzielnica, osiedle)
    ldziałania skierowane na promowanie aktywności młodzieży i zaangażowanie młodzieży w realizację projektu
    loryginalność pomysłu
    linnowacyjność działań
    lwspółpraca z innymi instytucjami (samorząd lokalny, organizacja pozarządowa, instytucja samorządowa, szkoła, straż pożarna, policja itp.)
    lmożliwość kontynuacji działania po wykorzystaniu dotacji.

Kto może ubiegać się o fundusze: Program jest skierowany do grup młodych osób w wieku 19-30 lat z całej Polski, którzy działają na rzecz aktywności młodzieży i promowania środowiska lokalnego. Mogą to być nieformalne grupy młodzieży, mające niewielkie doświadczenie w pisaniu wniosków. Muszą oni jedynie nawiązać współpracę na czas realizacji projektu z organizacja pozarządową.

Wysokość dofinansowania: Maksymalna kwota dotacji to 10 tys. zł Łączna suma środków to 150 tys. zł. Autorzy zwycięskich projektów wezmą udział w bezpłatnych warsztatach animacji środowiska lokalnego.

Termin składania wniosków: Termin upływa 21 marca 2008 r.

Więcej informacji na stronie: http://www.aktywnawiosna.pl/pages/index/2/

Sięgnięcie po kasę z Unii to bardzo doby pomysł. Ale czy na pewną tą jałmużną, co to dają na dofinansowanie działalności, doposażenie miejsca pracy czy takie tam?
Pieniądze z UE to się dysponuje w dużej mierze przez Fundusze Strukturalne. W województwach, w ramach programów operacyjnych. I te województwa ogłaszają konkursy na projekty, które później finansują. Więc proponowałbym po te pieniądze sięgnąć.
Można założyć firmę zajmującą się przygotowywaniem takich projektów dla innych tudzież ich obsługi itp. sprawami i żyć z procenta od uzyskanej dotacji. Ale może zamiast firmy założyć jakąś organizację pozarządową i samemu się o takie środki starać? Przejrzeć dokumenty programowe PO KL albo RPO i zobaczyć, za co się można chwycić. Rozejrzeć jakie konkursy są uruchamiane znaleźć kilka pomysłów, dobrać ludzi, którzy projekt zrealizują, powygrywać kilka konkursów i tyle. Powiedzmy, że jako "kierownik projektu" wpiszesz sobie jakieś 7000PLN/m-c (albo i więcej, ale mowa o brutto-brutto! kwota rzucona trochę z głupia frant, może trzeba wpisywać 10.000zł?). Projekt na dwa lata, więc pieniądze z projektu ciągniesz przez dwa lata. Oczywiście z projektu się finansuje nie tylko pensję Twoją, ale całego sztabu ludzi, którzy będą w projekcie pracować. No i sprzęt, biuro, wyposażenie, koszty różne itd. Ewentualnie może być problem z wkładem własnym, ale on zależy od rodzaju aplikującego podmiotu, no i zawsze można go zabudżetować tak, żeby w sumie on nie bolał. I nic nie stoi na przeszkodzie, żeby takich projektów ciągnąć kilka czy nawet kilkanaście (jak zdrowia i czasu styknie) jednocześnie, z każdego oczywiście pobierając wynagrodzenie. Wtedy z tego się naprawdę da wyżyć
Jedyny problem, żeby wygrać te konkursy. Ale to w sumie kwestia wprawy. Jest ich dość dużo (jakby co, to nie trzeba się ograniczać do województwa pomorskiego), poza tym w związku z nikłym wykorzystaniem środków wydaje się, że będzie łatwiej teraz No, inny problem to znaleźć odpowiednich ludzi do współpracy, ale to da się też zrobić. Jest kupa ludzi, którzy mają świetne pomysły i odpowiednie kompetencje, tylko brak im odpowiedniej infrastruktury instytucjonalnej, żeby po środki z UE sięgnąć. A Ty im dasz tą infrastrukturę właśnie, z obopólną korzyścią (nie licząc korzyści dla beneficjentów)

Acha - żeby nie było różowo, to trzeba się z podjętych zadań i wydawanej kasy rozliczać bardzo szczegółowo i skrupulatnie. I zgodnie z nieco niejasnymi przepisami czasem, choć teraz i tak jest o niebo lepiej, niż choćby trzy lata temu.

Czy fundacja, która nie ma w statucie wpisanych działań z młodzieżą tylko zupełnie inne może złożyć wniosek? Czy działalność za rok ubiegły i kapitał fundacji ma wpływ na decyzję komisji konkursowej?

Marko chyba sie nie zrozumieliśmy. Poprzez budowę społeczeństwa ja rozumiem ułatwienia w umozliwieniu zreszania się ludzi. Polska ustawa o stowarzyszeniach jest jedną z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Oczywiście mówie o stowarzyszeniach które zyskują osobowość prawną. Po pierwsze wymóg 15 osób, po drugie uciążliwa i długotrwałą rejestracja. Ustawa o pożytku publicznym owszem daje mechanizmy współpracy pomiędzy administracją a organizacjami pozarządowymi, tyle że ktoś musi z tą administracją wspólpracować. Co prawda łatwo założyć stowarzyszenie zwykłe tyle że ono nic nie może za ustawą :


Art. 42. 1. Stowarzyszenie zwykłe nie może:

1) powoływać terenowych jednostek organizacyjnych,

2) łączyć się w związki stowarzyszeń,

3) zrzeszać osób prawnych,

4) prowadzić działalności gospodarczej,

5) przyjmować darowizn, spadków i zapisów oraz otrzymywać dotacji, a także korzystać z ofiarności publicznej.


Jedynym źródłem finasowania są składki członkowskie. Tak więc w zasadzie w polskich realiach to działalność takiego stowarzyszenia jest żadna, z powodu braku finansów. Członkowie będa sobie w stanie sfinansować kawe w knajpie i to takiej nie za drogiej. Ponadto wcale nie łatwo uzyskać status organizacji pożytku publicznego. Przykra sprawa to także to że jak pokazuje praktyka żadna nowo powstała organizacja nie uzyska statusu organizacjo pożytku publicznego, bo zapisy w ustawie są nieprecyzyjne (a dokładnie art. 20 ustawy o pożytku publicznym mówi, że o status mogą się starać organizacje "prowadzące działalność statutową", czyli już działające)

Summa sumarum prawo niby istnieje, ale utrudnienia i oobostrzenia administacyjne powodują że większość chcących działąc szybko się poddaje.

Witam
Michale napisałeś że:
A co środków z Unii Europejskiej to w realnym świecie nasza gmina w ich pozyskiwaniu jest daleko w tyle można to próbować naprawiać ale na to radny ma tym bardziej niewielki wpływ. Nowy Wójt owszem.
w pełni zgadzam się z Tobą w kwestii gdzie jest nasza Gmina pod względem pozyskiwania środków z Unii ale nie mogę w pełni zgodzić się z tym, że tylko Wójt ma na to wpływ. Na terenie naszej Gminy istnieje wiele instytucji pozarządowych (stowarzyszenia, fundacje itp) dla tego typu instytucji istnieje również wiele możliwości pozyskiwania środków z UE. Obecnie większa część tych instytucji przychodzi do Gminy złożyć wniosek o dofinansowanie, dotację itp. ale czy ktokolwiek do tej pory nawiązał z nimi dialog - pomagając im pozyskać te środki lub chociaż wskazując im miejsca gdzie mogliby starać się o dofinansowanie. Swego czasu sam należałem do struktur jednej z takich organizacji i współpracę z UG nie określiłbym nawet na poziomie miernym (w skali ocen szkolnych).
Jeżeli chodzi natomiast o radnych to wiadomo że to Wójt reprezentuje Gminę i podejmuje ostateczne decyzje a Radni mu jedynie pomagają wyrażając zdanie w imieniu mieszkańców. A może warto stworzyć taki układ że wszyscy łącznie z Radnymi będą starać się o pozyskiwanie takich środków. Nie wystarczy tylko powiedzieć że środki są tu czy tez tam ale spróbować (wraz z wójtem) je pozyskać.

Jeżeli natomiast chodzi o Wójta J.F. to nie wydaje mi się że był on jedynie narzędziem w rękach G. Romana i że władzę w Gminie chce przejąć jego grupa Orionie. Co do strefy to wydaje mi się że ściągnięcie inwestorów to nie wszystko - przypatrzmy się przypadkowi Środy Śląskiej i Coca Coli. Jeżeli chodzi o zagarnięcie strefy to też nie. Na jednym z ostatnich posiedzeń Rady Miasta Siechnice była przedstawiana nowa koncepcja Studium Zagospodarowania Przestrzennego w której to Siechnice zostały z każdej strony otoczone przemysłem. Przecież na terenie Gminy istnieje wiele innych miejsc gdzie takie strefy można stworzyć. A przychód Gmina ma również z podatków dochodowych jej mieszkańców więc jeżeli np. zatrudniam osobę w PARKERZE a mieszka ona w ÂŁukaszowicach to i tak część jej podatku dochodowego zostanie przydzielona Gminie po zamieszkaniu a miejscu pracy.

[ Dodano: Nie Paź 29, 2006 14:49 ]

„Fundusze dla NGO” – spotkanie dla organizacji pozarządowych

Regionalne Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych serdecznie zaprasza przedstawicieli wszystkich organizacji pozarządowych na spotkanie „Fundusze dla NGO”, które będzie poświęcone przedstawieniu zasad finansowania projektów w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.

Wysokość środków na finansowanie PO FIO w roku 2009 wynosi 62 750 000,00 zł, w tym 60.240.000,00 zł przeznaczono na dotacje dla organizacji pozarządowych.

W ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich można realizować projekty dotyczące m.in.:
• rozwoju poradnictwa i orzecznictwa obywatelskiego;
• zwiększenia udziału obywateli w życiu publicznym;
• rozwoju potencjału organizacji pozarządowych;
• integracji i aktywizacji społecznej;
• rozwoju przedsiębiorczości społecznej.

W jaki sposób pozyskać środki z Fundusz Inicjatyw Obywatelskich i na co dokładnie je przeznaczyć, będzie można się dowiedzieć 16 marca 2009 w Urzędzie Miasta w Jeleniej Górze, Pl. Ratuszowy 58, sala 15. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 11.00 i potrwa do 13:00.

Na spotkaniu będzie możliwość umówienia się na konsultacje swojego pomysłu z doradcami Regionalnego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych oraz zapoznać się z nieodpłatną ofertą wsparcia dla organizacji w ramach Regionalnego Ośrodka EFS w Jeleniej Górze.

Wszystkich zainteresowanych prosimy o potwierdzenie swojego uczestnictwa drogą telefoniczną pod nr telefonu 075 642 20 00 lub mailowo na adres zgłoszenia.jgora@rcwip.pl do dnia 13 marca 2009 roku.

Program spotkania:
11:00 Rozpoczęcie spotkania
11:00 – 11:15 Co to jest PO FIO?
11:15 – 11:45 Co można sfinansować z PO FIO?
11:45 – 12:00 Przykłady dobrych praktyk
12:00 – 12:15 Regionalny Ośrodek EFS w Jeleniej Górze - przedstawienie oferty - czyli w czym i jak możemy pomóc?
12:15 – 13:00 Dyskusja
Serdecznie zapraszamy!!!

o organizacjach społecznych
(z innego forum, gdzie próbowałem nas promować - przy okazji wkleję ciąg dalszy)

Organizacje społeczne, Bóg wie czemu zwane pozarządowymi, mają zaspokajać społeczne potrzeby.
których w sposób właściwy nie potrafią zaspokoić agendy rządowe, samorządowe (komunalne) lub gospodarcze.

Organizacje społeczne, znając lokalne uwarunkowania, mogą trafiać lepiej w potrzeby lokalnych społeczności,
mogą wykorzystać lepiej zasoby lokalne, mogą pobudzać społeczności lokalne do większej aktywności w zaspokajaniu własnych potrzeb,
mogą wreszcie kształcić kadry przyszłych polityków i działaczy samorządowych na realnym społecznym gruncie,
a nie demoralizowanych od młodości w przybudówkach partii politycznych.

Organizacje społeczne, po okrzepnięciu, powinny się komercjalizować, bowiem najlepszym sprawdzianem
sensu istnienia organizacji jest to, czy ludzie za jej PRODUKT zechcą płacić

Aby organizacje społeczne mogły spełniać zadania, o których wyżej,
winny być stworzone warunki dla ich swobodnego rozwoju
oraz ich wsparcie na czas rozruchu i krzepnięcia oparte na zaufaniu - i KONTROLI.
Jak najmniej urzędniczych procedur, jak najmniej papierów regulacji i reglamentacji!

Papiery winny dokumentować działalność i ułatwiać jej prowadzenie. Minimum sprawozdawczości - papiery dla kontroli.

Aktualnie w Polsce tzw organizacje pozarządowe zostały zdane na łaskę braminów NGO,
znawców absurdalnych często procedur, stworzonych przez urzędników;
najwięcej wysiłku wkładają w pisanie skomplikowanych projektów, zaspokajanie nieistniejących już albo jeszcze potrzeb, rozliczanie dotacji,
realizacje wymyślnych programów zadanych zza biurka przez urzędników.

Żywe oddolne inicjatywy mają mizerne, by nie powiedzieć żadne, szanse przetrwania.

Jestem twórcą jednej z takich inicjatyw.
Pobudką mego działania było ocalenie księgozbioru liczącego 14 tysięcy książek popularnonaukowych,
których nie mogę zabrać z sobą na łono Abrahama.
Idzie mi o wykorzystanie ich przez potomnych jako ośrodka skupienia
aktywnych ludzi dobrej woli, naprawiaczy i upiększaczy świata.

Działamy już - jeszcze działamy. Cudem jeszcze działamy.

Kto ciekaw, proszę rozeznać sprawę tu:
http://www.przyjaznepomorze.cal.pl/

Pozdrawiam czytelników -

jan urbanik

W rejonach górskich Małopolski rolnicy coraz częściej celowo narażają hodowane przez siebie zwierzęta na ataki wilków - twierdzą przyrodnicy. W ten sposób otrzymują wysokie odszkodowania za trudno zbywalne zwierzęta.

W ubiegłym roku w całej Polsce wypłacono hodowcom ponad pół miliona złotych odszkodowań za ataki drapieżników na stada. Tylko w rejonach górskich Małopolski specjalna komisja powołana przez urząd wojewódzki stwierdziła, że wilki zabiły dwieście zwierząt hodowlanych, w większości owiec. "Odszkodowania to dla hodowców często jedyna pewna forma pozyskania pieniędzy za trudno zbywalne zwierzęta. Dlatego pomimo ryzyka, że ataki drapieżników się powtórzą, hodowcy nie stosują często żadnych zabezpieczeń przed nimi" - czytamy w sprawozdaniu Komisji Ochrony Środowiska Sejmiku Województwa Małopolskiego, która właśnie zajęła się tą sprawą.

- Rozpoznajemy problem ataków wilków na stada owiec, by temu zaradzić - wyjaśnia Krystyna Broda, przewodnicząca komisji. - Władze Małopolski prowadzą program dotacji do hodowli owiec w górach. Ale nie może być tak, że my dajemy bacom pieniądze, a oni nie pilnują swoich stad.

Tymczasem wielu hodowców nie jest w ogóle zainteresowanych ochroną swoich owiec. - W ubiegłym roku otrzymałem od niemieckiej organizacji pozarządowej elektryczne pastuchy, czyli specjalne przewody podłączane do niskiego napięcia, które skutecznie odstraszają wilki od stad - opowiada Henryk Okarma, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody w Krakowie. - Pojechałem z tymi elektrycznymi pastuchami w Beskid Sądecki i rozdałem je za darmo rolnikom. Kiedy po kilku miesiącach sprawdziłem, jak te urządzenia się sprawują, okazało się że wielu hodowców w ogóle ich nie założyło.

Dlaczego? Bo zamiast zajmować się pilnowaniem stada, wolą wystąpić o wysokie odszkodowania z budżetu państwa. Zdarza się też, że rolnicy pozorują ataki drapieżników. W Bieszczadach jeden z gospodarzy zarysował widłami drzwi stodoły, i wystąpił o odszkodowanie za... atak niedźwiedzia, który miał mu porwać owcę.

Odszkodowania za zabite przez drapieżniki zwierzęta przyznają urzędy wojewódzkie. - Za każde zabite zwierzę wypłacamy jego cenę rynkową - wyjaśnia Bożena Kotońska, wojewódzki konserwator ochrony przyrody w Krakowie. - Specjalne komisje na miejscu sprawdzają, w jakich okolicznościach doszło do zabicia zwierząt, czy były pod należytą ochroną. Jeśli udowodnimy, że hodowca niedostatecznie zadbał o ochronę stada, to możemy odmówić wypłaty odszkodowania. Ale nie przypominam sobie, byśmy jakikolwiek przypadek zakwestionowali.

Pogoda dla Kaszubów
Dziennik Bałtycki - Piątek, 7 stycznia 2005r.

Trwające od trzynastu lat zabiegi o uchwalenie ustawy o mniejszościach narodowych, etnicznych i języku regionalnym znalazły swój szczęśliwy finał. Ustawa wprawdzie została przyjęta 4 listopada ub.r., jednak na wiele jej punktów nie zgodziły się mniejszości w Polsce, stąd do Senatu skierowano do niej poprawki.

To je krótczi, to je dłudżi, to kaszLbskŚ stolLca - śpiewają zespoły folklorystyczne prezentujące nuty kaszubskie, które są oryginalnym przekazem ilustrującym również kulturę życia Kaszubów. Fot. Robert Kwiatek

Staraniem m.in. senatorów Gerarda Czai z Bytowa i Edmunda Wittbrodta z Rumi w grudniu przegłosowano je, po czym z powrotem ustawa trafiła do Sejmu. Wczoraj rano większość posłów przychyliła się do poprawek Senatu.
- Ustawa stwarza możliwość wprowadzenia języka kaszubskiego jako pomocniczego do urzędów gmin - poinformował poseł Kazimierz Plocke z Platformy Obywatelskiej. - W przypadku Kaszub dotyczy to dziesięciu gmin. Tak wynika ze spisu powszechnego. Jednak to 20 proc. mieszkańców tych gmin musi chcieć takiego funkcjonowania tego języka. Bez ich woli język kaszubski nie będzie pomocniczy w gminach.
Podobnie sprawa się ma z dwujęzycznymi nazwami miejscowości, ulic, fizjograficznymi. To ludzie z gmin (20 proc. na podstawie spisu powszechnego, albo zjednanych w drodze konsultacji społecznych) decydować będą, czy chcą ich, czy nie. Dogodnością jest to, że nie samorządy będą teraz płacić za tablice z podwójnym polsko-kaszubskim nazewnictwem, a państwo.
Przeszła też poprawka definiująca język regionalny, zaproponowana w Senacie przez prof. Edmunda Wittbrodta.
Ponadto mniejszościowe organizacje pozarządowe, np. Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, będą mogły się starać o tzw. dotacje podmiotowe oraz o środki np. na popularyzację wiedzy o języku, tradycjach regionalnych i religijnych. Sprawami mniejszości nie będzie się już zajmować Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
- To bez wątpienia najważniejsze wydarzenie dla Kaszubów w tym roku - cieszy się socjolog, prof. Brunon Synak, były prezes ZKP, przewodniczący Sejmiku Województwa Pomorskiego. - Zdajemy sobie sprawę, że ustawa nie jest doskonała. Najważniejsze jednak jest to, że teraz mamy dla swojej działalności formalny punkt odniesienia.
Działacze liczą, że obecnie pośród gmin kaszubskich szybko znajdzie się lider, który zdecyduje się na rychłe wprowadzenie kaszubskiego jako pomocniczego w urzędzie.

Iwona Joć

Podczas Walnego Zgromadzenia Partnerów Lokalnej Grupy Działania Fundacja Bieszczadzka Partnerstwo dla Środowiska widać było wyraźnie, że LGD się rozleciała.
W Uhercach Mineralnych, gdzie to zgromadzenie się odbywało 27 marca, pojawili się wprawdzie przedstawiciele wszystkich trzech sektorów (samorządy, organizacje pozarządowe, przedsiębiorcy), ale już nie ze wszystkich objętych działaniem LGD gmin.

Typowy projekt miękki
- Mieliśmy w ramach "Pilotażowego Programu Leader+" 92 partnerów z 9 gmin - informuje prezes LGD FB PdŚ Przemysław Ołdakowski. - Działania naszej LGD były ukierunkowane przede wszystkim na rozwój bieszczadzkich wsi i aktywizację ich mieszkańców. Na realizację zaplanowanych przedsięwzięć uzyskaliśmy 733 tys. zł dotacji.
Podsumowany w uherczańskim Domu Ludowym etap Leadera+ był typowym projektem miękkim. Przyznanych pieniędzy nie można było przeznaczyć na inwestycje, lecz na szkolenia, warsztaty, konferencje, organizację imprez kulturalnych, opracowanie publikacji (m.in. katalog produktów lokalnych, kalendarz imprez kulturalnych, przewodnik po inicjatywach LGD, film), wyjazdy studyjne, udział w targach itp.
W walnym zgromadzeniu w Uhercach uczestniczyli przedstawiciele gmin Czarna, Lutowiska, Olszanica, Solina i Ustrzyki Dolne. Nie było zaś reprezentantów gmin Baligród, Cisna, Komańcza oraz Lesko. I nie był to przypadek…

Odgrzewanie antagonizmów?
W tzw. międzyczasie okazało się, że fundacja i jej forma prawna nie przystaje do regulacji, które będą obowiązywać w następnym etapie Leadera+. Postanowiono więc, że powołane zostanie stowarzyszenie, które będzie obejmować te gminy, które tworzyły LGD FB PdŚ.
Jednak w grudniu okazało się, że to już jest nieaktualne. Gminy Lesko, Cisna, Baligród i Komańcza postanowiły bez oglądania się na resztę utworzyć wraz z…
Fot. W Walnym Zgromadzeniu LGD uczestniczyli już przedstawiciele tylko części gmin bieszczadzkich

(więcej ,,GB" 8)
Informacja:
http://www.gb.media.pl/

W tej chwili przydałby się prawnik....


Od strony prawnej - można byłoby to zrobić przez organizację pożytku publicznego. Zgodnie z art. 3. 1. ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, "Działalnością pożytku publicznego jest działalność społecznie użyteczna, prowadzona przez organizacje pozarządowe w sferze zadań publicznych określonych w ustawie." Zgodnie z art 4, "Sfera zadań publicznych, o której mowa w ustawie, obejmuje zadania w zakresie (m.in - wymieniam tylko te, które najłatwiej zaadaptować dla naszych potrzeb):
- podtrzymywania tradycji narodowej, pielęgnowania polskości oraz rozwoju świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej;
- działalności wspomagającej rozwój wspólnot i społeczności lokalnych;
- powszechniania kultury fizycznej i sportu;
- porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz przeciwdziałania patologiom społecznym;
- upowszechniania wiedzy i umiejętności na rzecz obronności państwa"
Zgodnie z art. 5. 1., "Organy administracji publicznej prowadzą działalność w sferze zadań publicznych, o której mowa w art. 4, we współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art. 3 ust. 3, prowadzącymi, odpowiednio do terytorialnego zakresu działania organów administracji publicznej, działalność pożytku publicznego w zakresie odpowiadającym zadaniom tych organów. (...) Zlecanie realizacji zadań publicznych, o którym mowa w ust. 1 pkt 1 - może mieć formy: 1) powierzania wykonywania zadań publicznych, wraz z udzieleniem dotacji na finansowanie ich realizacji, lub 2) wspierania takich zadań, wraz z udzieleniem dotacji na dofinansowanie ich realizacji."
I taka jest możliwość prawna legalnego skłotowania. Zainteresowanych dalszymi szczegółami zapraszam na priv.

A za co zostali tam wezwani, bo chyba nie za rozdawanie ulotek?

Właśnie tego nie wiadomo. Nie zostali o nic oskarżeni. Przesłuchania dotyczyły jedynie ich współpracy z PO. Gdyby dopuścili się czegokolwiek, nie miałbym pretensji.
Poza tym to dlaczego wyciągnął Pan wniosek, że "to dopiero początek"? Może wpierw należałoby poczekać na wynik śledztwa?

Bo nie było żadnego śledztwa. To były przesłuchania "na wszelki wypadek", na zasadzie "a moze coś znajdziemy". Dlatego uważam to za symptom totalitaryzmu.
Tu nie chodzi o to kto podjął jaką decyzję w sprawie przyporządkowania środków unijnych, lecz o to kto podejmował jakie decyzje w celu wykorzystania tych środków. Decyzja w sprawie przydzielenia nie jest tym samym co decyzja w sprawie wykorzystania. Poza tym to istotną rolę odegrała tutaj walka z korupcją, ponieważ nie rozgrabiono niczego - "przekręty" nie "szły".

Przypominam, że dotacje z Unii są dotacjami celowymi.
To nie ma najmniejszego znaczenia czy osąd jest w pierwszym zdaniu, czy też ostatnim. Ważne jest uzasadnienie tego co jest napisane i to uzasadnienie świadczy o jakości tekstu!

Dziennikarz powinien się wstrzymać od jakichkolwiek osądów. Powinien przytoczyć fakty, a ich interpretację zostawić czytelnikowi. No chyba, że mnie źle uczyli na studiach, a Pan wie lepiej?
Kolego - PKW, organizacje pozarządowe tudzież media mówili i pisali (mimo, że wszystkie te instytucje sprzyjają PO), o nieprawidłowościach jakie miały miejsce w finansowaniu kampanii PO 2005. Czyli według ciebie policja ma nie działać bo akurat ta partia jest dziś w opozycji. To niby ma być w porządku? By żyło się lepiej?

A co do tego mają wolontariusze, którzy nigdy nie zobaczyli ani jednego grosza z kampanii PO?
Zresztą sprawa jest trzeciorzędna, bo i przekręty nie takie duże, rozdmuchiwana przez odpowiednie ośrodki i wykorzystywana w kampanii wyborczej.

Jeżeli dla Ciebie próba zastraszenia z zlikwidowania działalności politycznej młodzieży jest sprawą "trzeciorzędną" to niestety nie zgadzamy się.

ZAPROSZENIE NA SEMINARIUM
Burmistrz Biskupca oraz firma konsultingowa FINRYAN International Sp. z o.o. zapraszają Państwa na bezpłatne seminarium, które odbędzie się dnia 27 czerwca 2007r.
"Rewitalizacja Miasta Biskupiec"

Szanowni Państwo,

Władze Miasta Biskupiec rozpoczęły prace nad rozszerzeniem obszaru objętego Programem Rewitalizacji. Aktualizacja Programu jest warunkiem koniecznym skorzystania z dotacji na cele rewitalizacyjne przewidzianej w ramach Osi Priorytetowej 4. Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013: Rozwój, restrukturyzacja i rewitalizacja miast, która przewiduje dofinansowanie działań inwestycyjnych na poziomie do 85%. Do beneficjentów, oprócz jednostek samorządu terytorialnego należą organizacje pozarządowe, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz przedsiębiorcy.
Zapraszamy Państwa serdecznie do wzięcia udziału w konsultacjach, które odbędą się 27 czerwca 2007r. o godz. 15.00 w Sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Biskupcu
W interesie nas wszystkich leży bowiem rewitalizacja naszego Miasta, a obok 85% dotacji z Unii Europejskiej dla projektów inwestycyjnych nie możemy przejść obojętnie.
SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

AGENDA SEMINARIUM:
14.50 - 15.00 REJESTRACJA UCZESTNIKÓW
15.00 – 15.15 POWITANIE ZAPROSZONYCH GOŚCI - Elżbieta Samorajczyk - Burmistrz Biskupca
15.15 – 16.45 FUNDUSZE STRUKTURALNE UE NA CELE REWITALIZACYJNE NA LATA 2007-2013 - Joanna Kamionowska, Grzegorz Kruk – Eksperci FINRYAN
16.45 – 17.15 LOKALNY PROGRAM REWITALIZACJI MIASTA BISKUPIEC NA LATA 2007-2015 - Joanna Kamionowska, Grzegorz Kruk – Eksperci FINRYAN, Piotr Weraksa – UM Biskupiec
17.15 – 18.00 DYSKUSJA
18.00 – 18.15 ZAKOŃCZENIE SEMINARIUM

W maju br. rozpoczęto prace nad aktualizacją Lokalnego Programu Rewitalizacji Miasta Biskupiec. Jedynie projekty uwzględnione w dokumencie mogą ubiegać się o dotacje na cele rewitalizacyjne przewidziane w ramach Osi Priorytetowej 4. Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013: Rozwój, restrukturyzacja i rewitalizacja miast. Ww. program przewiduje dofinansowanie działań inwestycyjnych na poziomie do 85%. Do beneficjentów, oprócz jednostek samorządu terytorialnego należą organizacje pozarządowe, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz przedsiębiorcy. Aby umożliwić składanie wniosków jak najszerszemu gronu beneficjentów rozpoczęto prace nad rozszerzeniem obszaru rewitalizowanego.

źródło: http://www.biskupiec.pl/index1.htm

niedziela, 11 marzec 2007

Jak skutecznie wykorzystać kolejną turę środków z Unii Europejskiej? To pytanie stawiają sobie obecnie wszyscy, od samorządów przez organizacje pozarządowe do przedsiębiorców. Ci ostatni spotkali się w Dolnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i spróbowali zbliżyć się do odpowiedzi.

Takie spotkania są bardzo potrzebne. Widać to chociażby po frekwencji (pełna sala), a także po ilości problemów o jakich w środę mówili przedsiębiorcy. Konferencję wspólnie z lokalnym samorządem i Dolnośląską Agencją Rozwoju Regionalnego przygotował Sudecki Związek Pracodawców. Cel to zwiększenie skuteczności pozyskiwania środków z Unii Europejskiej. Zwłaszcza w kontekście nowej tury finansowania przypadającej na lata 2007- 2013. Złudzeń nie ma tutaj starosta wałbrzyski Augustyn Skrętkowicz. - Cała szansa w tym, aby to państwo sięgnęli po te środki i byli bardziej skuteczni od nas - zachęcał. Dodał również, że takie spotkania są w stanie pokonać szum informacyjny, który panuje w kwestii aplikowania o dotacje. - Najgorszą rzeczą byłoby stracenie tych środków - uważa starosta.

- Wspólnie z naszym wkładem to będzie 85 mld euro. Jest takie zachęcające hasło: zmiany kosztują, unia funduje - mówi prezes DARR, Sławomir Hunek. Przedsiębiorcy długo rozmawiali o tym jak to zrobić, zwłaszcza że problemów nie brakuje. - Budżet na ten okres finansowania został zatwierdzony stosunkowo późno - przykład pierwszy z brzegu podaje Ireneusz Ratuszniak z Urzędu Marszałkowskiego. Przeszkody należy omijać, to znaczy wiedzieć jakie przedsięwzięcia i jakie aplikacje dostaną zielone światło dla unijnej kasy. Możliwości jej wykorzystania jest wiele.

Michał Wyszowski

"NOWE WIADOMOŚCI WAŁBRZYSKIE"

PiS: marszałek Łapiński musi odejść

jaha 2008-10-16, ostatnia aktualizacja 2008-10-16 18:31

PiS żąda upublicznienia obrad komisji rewizyjnej sejmiku województwa, która zajmie się nieprawidłowościami przy rozdziale dotacji unijnych. Przy okazji wzywa do ustąpienia marszałka województwa Marka Łapińskiego i jego zastępcę Piotra Borysa.
O tym, że przy rozdziale dotacji dla stowarzyszeń dochodzi do nieprawidłowości, alarmowali kilkanaście dni temu członkowie organizacji pozarządowych. Okazało się, że blisko 6 mln zł dostało stowarzyszenie, w którym skarbnikiem jest żona wicemarszałka Borysa. W innych przypadkach dotacje przyznawano projektom negatywnie opiniowanym przez ekspertów (ich wypłaty już wstrzymano). W dolnośląskim samorządzie zawrzało, a sprawą od 21 października zajmować się będzie komisja rewizyjna kontrolująca prace zarządu województwa.

- W posiedzeniu komisji powinni brać udział dziennikarze, by opinia publiczna mogła dowiedzieć się, jak tłumaczą się ludzie, którym zarzuca się nieprawidłowości - ogłosił w czwartek Paweł Hreniak, szef klubu PiS w sejmiku. - Obecne władze robią wszystko, by cała sprawa się rozmyła. Jeśli zabraknie publicznej kontroli nad pracami komisji, to za popełnione nieprawidłowości nikt nie poniesie odpowiedzialności.

Oficjalny wniosek w tej sprawie Hreniak złożył w czwartek w kancelarii sejmiku. Żąda też, by na pierwsze posiedzenie komisji zaproszony został wicemarszałek Borys. Ale pomysł nie spotkał się z akceptacją przewodniczącego komisji rewizyjnej Wojciecha Smolińskiego z PSL. - Mamy przygotowany harmonogram osób, które zaprosimy. Jeśli będzie taka potrzeba, to wicemarszałek zostanie zaproszony na jedno z kolejnych posiedzeń. Wolałbym także, by pierwsze posiedzenie, na którym decydować będziemy o sprawach formalnych, odbyło się bez udziału dziennikarzy - odpowiada Smoliński, który inicjatywę Hreniaka odbiera jako kabaret: - Dziwię się, że zanim jeszcze na dobre zajęliśmy się tematem, radny postanowił zorganizować show. To z pewnością nie służy rozwiązaniu sprawy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751 ... dejsc.html