Czegoś nie rozumiem. Czy ZOO nie dostaje dotacji od gminy czy państwa?


z pewnoscia dostaje. tyle ze pewnie - jak wszedzie - za malo. sadze ze nie
bez powodu niektore zwierzeta sa "sponsorowane" przez rozne banki,
firmy....

pat


· 

| Czy ktos moze mi pomoc w zakresie pozyskania srodkow z UE za prowizje:

| - budowa budynku gospodarczego - handel, uslugi, etc - nie musi sie tak
| wcale nazywac
| - zakup srodkow transportu
| - wyposarzenie budynku
| - system lacznosci - centrala telefoniczna etc
| - serwis internetowy
| - zakup i/lub restauracja obiektu zabytkowego.

| Prowadze udokumentowana dzialalnosc od szeregu lat. Wiem, ze sa
mozliwosci,
| ale nie chce zajmowac sie biurokracja. Szukam firmy/osoby, kt. mi
pomoze,
a
| sama zarobi.

żeby pogięło takie firmy doradcze !! ceny usług od 1000 do nawet ........
[niewyobrażalna kwota] za papierologię !! a samemu można to zrobić, tylko
oczywiście 2-3 razy dłużej to trwa...

To jak juz wasze wnioski zostaną po raz któryś odrzucone i stracicie kupe
pieniędzy to moze przyjdzie refleksja, ze nie było doświadczenia , że nie
było czasu, że nie bardzo mam do tego smykałkę :) itp
1000 czy nawet 4000 zł za dużą dotację to żadne pieniądze (nie mówię o 10000
euro - są większe projekty). Zdaje się że Pan mówi jedynie o małych
projektach tzw "miękkich" - proszę bardzo, ale jak trzeba kupić kilka TIRów
do firmy to nie ma co się zastanawiać - są ludzie od tego a można więcej
stracić czasu i pieniędzy ...

Marcin


Podzielam zdanie flopika nieruchomości jeszcze przez kilka latek napewno
będą dobrze szły w górę. możesz też zbudować mały biurowiec czy magazyn i
zarabiać na czynszu. pozdro

Na marginesie działalność handlowa jest ciężka a większość firm szybko upada
więc nie radził bym ryzykować. Ciekawym pomysłem jest stacja paliw.
Rozglądnij się za dotacjami unijnymi może coś znajdziesz na stacje.




TAK

 Â Witam,
czy wszystkie dotacje UE dla firm (małych firm) polegają na tym, że najpierw
trzeba ponieść koszty a dopiero później następuje ich zwrot (jeśli
oczywiście otrzyma się dotację).

Pozdrawiam


· 

Niestety najpierw wydajemy, potem nam zwracają...
Nie jest tak tragicznie gdyż:
- możemy posilkowac sie kredytem
- mozemy (przy długoterminowych inwestcjach) rozliczac sie etapami ...
jesli masz jeszcze jakies pytania www.adelante.zs.pl

  Witam,
czy wszystkie dotacje UE dla firm (małych firm) polegają na tym, że najpierw
trzeba ponieść koszty a dopiero później następuje ich zwrot (jeśli
oczywiście otrzyma się dotację).

Pozdrawiam




| możesz zatrudnić też refundowane przez B.P  pracownika .

A potem szukasz tych dotacji po sądach.

CEZ


Taa ciekawe czy to  taka sama refundacja ja przy zatrudnianiu
niepełnosprawnego - musisz działac minimum rok i zatrudniac kogoś
minimum pół roku wypełniasz grubaśny formularz a potem czekasz do
skończenia świata.
Polecam też fundusze wspomagania małych firm np "MIKRO" warunki
kredytowania i procenty takie, że warunki stawiane przez banki dla
kredytów komercyjnych są prz tym drobiazgiem. Jak dla firmy na starcie -
musisz działać minium pół roku i działalność musi przynośić dochód -
tylko na cholerę mi wtedy kredyt? a oprocentownie zwala z nóg.
Maciek


"MIKRO" jest OK ale musisz stworzyć grupę 4-rech osób które poręczą za
ciebie a ty za nich
UWAGA !!!!
To nie może być rodzina

Marek


| możesz zatrudnić też refundowane przez B.P  pracownika .

| A potem szukasz tych dotacji po sądach.

| CEZ

Taa ciekawe czy to  taka sama refundacja ja przy zatrudnianiu
niepełnosprawnego - musisz działac minimum rok i zatrudniac kogoś
minimum pół roku wypełniasz grubaśny formularz a potem czekasz do
skończenia świata.
Polecam też fundusze wspomagania małych firm np "MIKRO" warunki
kredytowania i procenty takie, że warunki stawiane przez banki dla
kredytów komercyjnych są prz tym drobiazgiem. Jak dla firmy na starcie -
musisz działać minium pół roku i działalność musi przynośić dochód -
tylko na cholerę mi wtedy kredyt? a oprocentownie zwala z nóg.
Maciek



Okazalo sie ze jako platnik Vat musze rozliczyc sie z tej kwoty netto.
Wczesniej nikt o tym nie informowal (choc bylo przeciez szkolenie - swoja
droga tragedi. Zamiast uczyc o prowadzeniu dzialalnosci, tlumaczyli tylko
jak zalozyc firme i wypelnic wniosek o dofinansowanie).


hm.. nie wiem jak to zrobiłeś,
ale ja zrobiłem 'zakupy' tuż przed założeniem
działalności - na osobę fizyczną.
Firma już działa a tamtego w ogóle nie wpuszczam
w koszta, bo dotacja nie jest opodatkowana.

Teraz najwazniejsze:
Po ok 2 miesiacach (DG przynosi zyski :) otworzylem drugi lokal (prowdze
dzialalnosc uslugowa) w innym miescie w innym powiecie.
Dokonalem zmiany we wpisie do ewidencji. i w US.
I wtedy dowiedzialem sie w PUP ze takiej rzeczy mi zrobic kategorycznie
nie
wolno. Przez 12 miesiecy nie mam prawa rozwinac firmy o inny oddzial (lub
filie). Malo tego. Stwierdzono ze nie wolno mi sie przeprowadzic poza
powiat
przez okres 12 mieięcy. No i wlasnie cos co bylo dobrodziejstwem
(dofinansowanie) stalo sie rzecza ktora w tech chwili uniemozliwia mi
rozwoj
DG.


- ale jesteś przy tym nadal jednoosobową DG?
a jeśli chodzi o oddział, to faktycznie mnie to też
zaskoczyło :)

walcz.

pozdrawiam,
thaZ


Siemasz! Siemacie

Z mala kasa mozna otworzyc biznes, ale nie kazdy....

Jak nie masz kasy to masz takie mozliwosci:
- pozyczka (uwaga: one sa dobre i zle pozyczki, madre i
niekoniecznie...)
- dotacja
- rodzina
- pozbycie sie czegos w zamian za kase...
- partner biznesowy (ostroznie tylko... )

Pomocne / Niezbedne beda:
- super pomysl
- dobry biznes plan
- talent
- elastycznosc
- pomoc bliskich
- srodki trwale, ktorymi juz dysponujesz (np. maszyny, narzedzia,
sprzet komp., itd.)

W Twoim przypadku dobrym pomyslem mogloby byc rozkrecanie firmy, ale
pozostanie na etacie (na poczatku). Ale przygotuj sie na ostra harowke
w tym przypadku.

Powodzenia i wytrwalosci - nam wszystkim :)))



Pytanie o pozyczke jak w temacie - slyszalem ze osoby bezrobotne moga
otrzymac bezzwrotna pozyczke z UP na rozpoczecie wlasnej dzialalnosci.
Czy nie majac stalej pracy (pracujac tylko na umowe o dzielo) moge sie
zarejestrowac jako bezrobotny czy nie?
Czy jezeli zaloze taka firme,i znajde gdzies zatrudnienie np. na pol etatu
to zamiast samemu placic zus moze odprowadzac go pracodawca? (azeby nie
placic pelnej stawki)
Musze miec uregulowany stosunek do sluzby wojskowej?
Jakies haczyki inne (oprocz tego ze firma musi sie utrzymac 12mies) ?
Moze ktos jest zorientowany czy przy zakupie baru - chcac wstawic pare
kompow i robiac z tego mini kafejke mozna sie ubiegac o jakies dotacje z UE?
Moze sa jakies biura doradcze co do tych dotacji z UE?


Warunków jest sporo, choc nie mozna powiedzieć że to haczyki - znasz je
duzo wcześniej
1. dotacje moze dostac tylko zarejestrowany bezrobotny ze "stażem" (od 3
do 6 miesięcy w zalezności od regionu)
2. nie zostaniesz uznany za bezrobotnego jeśli masz jakikolwiek dochód
3. trzeba przejść (kilku do kilkunastodniowe) szkolenie (zostaniesz

4. tak naprawdę w regionach gdie jest duzo chętnych jest zwykle za mało
kasy na dotacje i dostają je tylko nieliczni (czytaj - wybrani)
5. dotacji nie możesz przeznaczyc na ZUS
6. z dotacji musisz się rozliczyc w ciągu miesiąca wykazując rachunki i
faktury
P.S.
to wszystko na podstawie informacji z Krakowskiego UP
|kal|


No i zgłosiła się firma, która chce mi pomóc, ale zanim cokolwiek
zrobią chcą sporą kasę a później nie mały udział w dofinansowaniu. No
tak, ale co w sytuacji, gdy ja ich zaliczkuje a oni popełnią błąd
formalny w wniosku i zostanie on odrzucony. Zaliczkowana kasa będzie
stracona. Raczej chciałbym żeby wszystkie rozliczenia między mną a
firmą przygotowującą wniosek nastąpiły po przyjęci wniosku do
rozpatrzenia merytorycznego. Wtedy wszystkim będzie zależeć na dobry
przygotowaniu wniosku. Co o tym sądzicie?

Tak, rozliczenie etapu opracowania wniosku po formalnym przyjęciu wniosku
oraz jego ocenie formalnej... jeszcze w ramach umowy musi być zapis, że
poprawią wniosek po uwagach formalnych ... tak może by chcieli kase za
poprawki ...
co do kosztów opracowania to tak od 2-3 tyś za opracowanie i etap formalny
a resztę to udział procentowy - 2-3 % dotacji - nie kosztów
kwalifikowanych...



No i zgłosiła się firma, która chce mi pomóc, ale zanim cokolwiek
zrobią chcą sporą kasę a później nie mały udział w dofinansowaniu. No
tak, ale co w sytuacji, gdy ja ich zaliczkuje a oni popełnią błąd
formalny w wniosku i zostanie on odrzucony. Zaliczkowana kasa będzie
stracona. Raczej chciałbym żeby wszystkie rozliczenia między mną a
firmą przygotowującą wniosek nastąpiły po przyjęci wniosku do
rozpatrzenia merytorycznego. Wtedy wszystkim będzie zależeć na dobry
przygotowaniu wniosku. Co o tym sądzicie?


Chyba, że nie mają czasu do stracenia i nie chcą ćwiczyć teoretycznie, a za
swoją pracę oczekują wynagrodzenia. IMHO normalnym podejściem jest
rozliczanie częściowe, na kolejnych etapach przygotwania biznepslanu i
wniosku.

Tak, rozliczenie etapu opracowania wniosku po formalnym przyjęciu wniosku
oraz jego ocenie formalnej... jeszcze w ramach umowy musi być zapis, że
poprawią wniosek po uwagach formalnych ... tak może by chcieli kase za
poprawki ...
co do kosztów opracowania to tak od 2-3 tyś za opracowanie i etap formalny
a resztę to udział procentowy - 2-3 % dotacji - nie kosztów
kwalifikowanych...


za 2-3 tysiące to raczej prosty biznes musi być IMHO. Albo dość zdesperowany
wykonawca. Pozdrawiam potencjalnych aplikantów i ich doradców.

Wojciech Strojny

www.zwiatrem.pl
Czarter i rejsy na Zalewie Szczecińskim,
Biznesplany, doradztwo.



- czy po otwarciu działalności mogę się starać o bezzwrotne pożyczki
(jakie / gdzie?)


chodzi o dotacje?

- czy w przypadku kiedy chciałbym zatrudnić osobę bezrobotną, mogę na tym
skorzystać ?


to dotyczy się tylko zwrotu części ZUSu,
wg. mnie mało korzystna forma zatrudnienia,

- roczny obrót przekroczy 25000 zł jak mam wysyłać paragony skoro sprzedaż
będzie online ?


nie trzeba tych paragonów wysyłać, trzeba je tylko rejestrować,
ale z tego co pisałeś to są jakieś programy dla sekretariatów więc
to będzie sprzedaż dla firm na FVAT.

- może zarejestrować się jako bezroboty i spróbować wnioskować o dotację ?
W tym przypadku wiem, ze nie mogę otworzyć działalności wcześniej niż
przyznanie dotacji (jest jakieś obejście ?)


można, obejścia terminu nie ma
ale jest kilka dodatkowych możliwości, czasem warto poczekać te 2 miesiące,
chyba, że 10-20 tyś, to dla Ciebie gra nie warta świeczki.

- może macie inne wskazówki w przypadku takiej działalności ?


Prowadzenie działalności to masa spraw dotatkowych,
jeśli nie będziesz miał do tego czasu i predyspozycji
w użeraniu się z urzędnikami to lepszą opcją jest współpraca.

wr,
www.multibiuro.pl


Wchodzą dotacje z funduszy Unijnych również dla mikroprzedsiębiorstw (do
9 osób i 3 lata na rynku)
lub małych i średnich przedsiębiorstw (większość z pozostałych)
Można zdobyć pieniądze np na rozwój firmy i tworzenie miejsc pracy.
Wówczas należy przyjąć bezrobotnego. Wszystko zależy od tego gdzie i
jak się argumentuje
Jeśli bardziej interesuje was tematyka Uni zajrzyjcie na
temat Dotacje Unijne (Fundusze Strukturalne)
Pozdrowienia  
Konsultant Funduszy UE  
Justyna



Czy orientuje się ktoś ile kosztuje przygotowanie wniosku o dotacje unijne (
działanie 2.3)- chodzi o dotacje dla firmy na inwestycje ? A może ktoś sie
tym zajmuje?


jesli masz duzo czasu i malo pieniedzy, to polecam spróbowac samemu...
wbrew pozorom nie jest to strasznie skomplikowane - istnieja nawet
gotowe narzedzia.. ew. na ostatnim etapie zaplacic za jakas
konsultacje w ARR czy innym tworze...

1. procedura trwa ok. miesiaca i musisz miec zyranta z dochodem, konto,
itp


Bardzo często dwóch żyrantów.

2.najpierw umowa,


Przed umową mogą cię jeszcze wysłać na jakiś bzdurny kurs typu "ABC Małego
biznesu". Przynajmniej niektóre PUP-y. Ja tak miałem. Trwało to pięć dni.
Uczestnicy tego szkolenia, a były to wszystko osoby zakładające jednoosobowe
działalności gospodarcze, nasłuchali się głównie jak się otwiera spółki
akcyjne. Zajebiście przydatny materiał :-(

potem zakup sprzetu, potem rejestracja dzialalnosci abys nie mógł spzretu
kupic na swoją firmę.


A dlaczego nie może kupić na swoją firmę? Ja przez to przechodziłem w
kwietniu i jak najbardziej mogłem wszystko kupić na firmę, co też zrobiłem.
Nie może tylko tych zakupów dać w koszty uzyskania przychodów, jednak VAT od
tego może jak najbardziej odliczyć (o ile jest vatowcem).

3. PUP kontroluje zakup z dotacji musisz im go pokazac
4. musisz rok utrzymać działalność i placic ZUS, z PUP tego nie
wynegocjujesz bo warunki określa odgórnie ustawa. Jeśli dasz ciała
  i tak musisz prowadzic działalność.
5. powinienieś mieć wklad własny kaskę lub aport i to wykazac we wniosku.


Pozdrowienia
Krzysztof


| Coś w tym jest. Zawsze jak pytam o terminy składania wniosków to albo mi
| mówią że jeszcze nie ma kasy, albo że już nie ma kasy. Okresu
| przejściowego jeszcze nie trafiłem :)

swego czasu bardzo w radiu maryja namawiali do interesowania sie takimi
dotacjami


Wiesz ja sie interesowalem tym swego czasu (jakieś 2 lata temu), ale jak
poczytalem co trzeba zrobić, to mi sie odechciało, musiałbym siedzieć chyba
pół roku i robić dokumentację i biznesplan do przedsięwzięcia (budowa sieci
tam gdzie tepsa nie była w stanie dać nawet polpaka, nie mówiąc oneo czy
dslu).  Jak policzyłem koszty to wyszlo by mnie to chyba 10 tyś, a i tak
pewności czy dostałbym kase nie było i sobie odpuściłem.
Żeby dostać dotacje czy dopłaty to trzeba by być chyba jakimś chłopem
małorolnym, albo mieć zakład i zatrudniać ze 100 osób zeby 10 mogło sie cały
czas zajmować biurokracją, ta cala UE nie jest dla małych firm.

Lee



Zgodnie z prognozami moimi oraz przede
wszystkim Przew. R.N. S.N.  Macieja Giertycha
ten rzad malo rozni sie od poprzedniego.


Mnie nie martwi sprzedaz walorow zachodnim koncernom, poki jest to
sprzedaz ekwiwalentna. W koncu to zywa gotowka, ktora mozna wykorzystac
na publiczne cele. Takie sa tendencje na calym swiecie i od tego sie nie
ucieknie.

Martwi mnie znacznie bardziej co innego - to, ze jestem od szeregu lat
okradany przez zwiazkowcow z Ursusa i podobnych mu firm, ktore rekami i
nogami bronia sie przed jakakolwiek zmiana statusu. Nie moge sie
pogodzic z tym, ze z moich podatkow wyplaca sie ulgi i dotacje, a takze
prolonguje w nieskonczonosc dlugi tych firm. Ursus okrada Polske z
przyszlosci, zabierajac pieniadze potrzebne chocby na edukacje, ktora
jest nieskonczenie bardziej efektywna ekonomicznie niz pseudogospodarka
panow zwiazkowcow.
-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Wydawnictwo Lupus

WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus


a kto mowi ze byle czym ?
maly Otoyol na 25 miejsc starczy... a w co lepszych wersjach i toalety sa...
a pieniadze nie ida do Staska tylko do PKP... znaczy do Staska tez... :)

ja to widze tak...
firma robi przewozy na zlecenie PKP, i bierze zyski z biletow + jakis
ryczalt od PKP, a PKP zarabia na dotacjach, ktore w tym wypadku sa _zyskiem_

nie chce mi sie liczyc tego, ale na dobra sprawe to jest jakies sensowne
wyjscie...
zostaje jeszcze kwestia biletu wystawionego poza autobusem, ale to tez mozna
rozwiazac - pieniadze za dany odcinek (oczywiscie proporcjonalnie do
dlugosci calosci trasy) szly by do busiarza

pzdr



W końcu upada ale zbyt wolno gdy ten dzień już przyjdzie i całość przejmie
Niemiec wszyscy mają u mnie piwo.


Aczkolwiek nie popieram słownictwa, które kolega użył, z przyjemnością
się chętnie napiję z kolegą.
Żeby kolej zmieniła się w normalną firmę działającą w warunkach
gospodarki rynkowej, śiwadcząca profesjonalne usługi, to niestety trzeba
troszkę zaorać to co jest.... i wieeelu ludzi posłac na zieloną trawkę.
  W kolejności:
- głupich zarządców i durnych dyrekctorów,
- nieuczciwe i chamskie załogi,
- biernych i biorących w łapę sokistów
- nieuprzejmą i niekompetentną obsługę w kasach
Pewnie jeszcze kilka kategorii się znajdzie :)

A do tego trzeba przekonać żądzących że rozwój transportu towarowego na
kolei leży w ważnym interesie społecznym (wzrost bezpieczeństwa na
drogach, spadek zatłoczenia dróg, miast, i wiele innych czynnkików), i
trzeba mu pomóc, ale nie DOTACJAMI (wędkę a nie rybę!).
Bo dowóz 10 ludzi z Dziurowa Górnego do Wygwizdowa Małego za pieniadze
samorządu - NIE.


Jedno wielkie pozapekapowskie niedasie.

Do Krystyny, kasjerki PKP:
Rozwiazac w tym kraju tylko PKP, czy wszystkie pasażerskie firmy kolejowe i
zaorać perony?


Nie. Podstawą pasażerskiego problemu w Polsce jest spółka PKP Przewozy
Regionalne. To ona generuje największe straty i likwiduje połaczenia po mimo
coraz większychg rocznych dotacji. Wygenerowała od swojego istnienia 1
październiak 2002 roku już 2 mld strat. I dzięki likwidowaniu połaczeń i coraz
większym dotacjom to zadłużenie o dziwo się zmniejsza. Ale dlaczego
pasażerowie mają płacić za długi PKP PR?

Drugim problemem będzie zbyt małe zaangażowanie spółki PKP PLK SA. Która to
generuje największe straty (pomijając ruiny - nieruchomości PKP). Firma ta
powinna być bardziej przychylna prywatnym przewoźnikom jak i towarowym i
pasażerskim. Jest szansa, że DB może u nas świadczyć usługi, ale to zależy
również od absurdalenj spółki PKP PLK SA, bo jeśli zarząda ona naprawy
torowiska Jelenia Góra(Mysłakowice)-Karpacz 8 mld złotych (pokrywając cały
dług PKP) to rzeczywiście te pociągi DB do Karpacza nie dojadą.



Tomasz Iżycki, zastępca rzecznika prasowego PKP Przewozy Regionalne. -
Jeżeli pasażerów będzie mało, to prawdopodobnie zredukujemy liczbę
przejazdów. Obniżenie ceny biletów będzie realne jeśli otrzymamy dotację z
Urzędu Marszałkowskiego.


Szlag trafia jak czyta się coś takiego. Wg tej firmy wyższa cena =
wyższy zysk.
Czy naprawdę na takiej linii nie można obyć się bez PKP? Puścić szynobus
jak tramwaj, bez tej całej pkpowskiej czapy..

Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako


| Tomasz Iżycki, zastępca rzecznika prasowego PKP Przewozy Regionalne. -
| Jeżeli pasażerów będzie mało, to prawdopodobnie zredukujemy liczbę
| przejazdów. Obniżenie ceny biletów będzie realne jeśli otrzymamy dotację z
| Urzędu Marszałkowskiego.
Szlag trafia jak czyta się coś takiego. Wg tej firmy wyższa cena =
wyższy zysk.


Trzeba czytać między wierszami. Ten pan naprawdę wyemitował komunikat do
samorządowców: Wyskakiwać, miśki, z kasy, mówim po dobroci, bo jak nie to
weźmiem i zawiesim i możecie nam skoczyć.

Marek A. Salwa


Ubywa pasażerów bo ubywa pociągów. Ponadto pociągi jeżdżą coraz wolniej
więc
nie ma się co dziwić że ubywa pasażerów. Jeśli dalej będzie się likwidować
pociągi i nie dawać pieniędzy na remonty to błędne koło będzie się coraz
szybciej zamykać. Ciekawe komu na tym zależy?
Moja żona na kolei w kasie zarabia 680zł.


No a ile powinna zarabiać kasjerka w podupadającej firmie żyjącej z
pieniędzy podatników ? Bo wszelkie dotacje - a więc te do PKP też -
pochodzą z budżetu państwa. A budżet państwa ma tyle pieniędzy ile zbierze
podatków. A podatki to płacą wszyscy obywatele także i ja. Na policję,
szkolnictwo, służbę zdrowia zgadzam się dopłacać ale wcale mi się nie
uśmiecha wieczne dopłacanie z mojej kieszeni do PKP, górników, stoczniowców,
emerytur rolniczych, jednym słowem roboli - ludzi o mocnych rękach i
żołądkach tylko z pomyślunkiem mało elastycznym ... Czy to moja wina, że
robole są niereformowalni ? Dziadko sierpem żął, tatko sierpem żął to i ja
też będę sierpem żął - tak się da streścić postawę klasy robotniczej czyli
ostatniego bastionu komuny spod znaku "S". Jak Opel budował fabrykę w
Gliwicach to się okazało, że robole z bezrobocia np. byli górnicy generalnie
nie nadają się do przekwalifikowania ( ciekawe jakie by im wyszlo IQ w
ostatnim teście - oczywiście gdyby umieli ubsługiwać peceta i śmigać po
internecie ) i trzeba było zatrudniać młodzież ( czyli dzieci tych roboli )
o umysłach otwartych i podatnych na naukę.

SmAs


Mój znajomy dostał tradycyjną pocztą list...

Po otwarciu okazało się, że "otrzymał dotację" w wysokości 36 000 złotych.
Lekko się zdziwił gdyż nie przypominał sobie, żeby o jakąś dotację się
ubiegał choć nie oznacza to przecież, że mu się ona nie należy, prawda? ;)

Przeleciał wzrokiem po urzędowych numerkach i wreszcie doszedł do sedna
sprawy: "W celu otrzymania dotacji musi Pan koniecznie jak najszybciej
skontaktować się telefonicznie z Departamentem ds. Przekazywania Dotacji"...
za "jedyne" 6,21 PLN/MIN + VAT.

W tym momencie już wszystko było jasne. Z ciekawości zajrzał na stronę www,
której adres podano małym druczkiem i ujrzał co następuje:

Witamy w firmie Travel4Life Inc.
Dział Obsługi Klienta
Tel. 0697 43 63 25
Czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 - 14.00

To wszystko. Żadnych innych informacji. Powyższy telefon tez pewnie za
jedyne 6,27 PLN/MIN + Vat. :

Na kopercie znaczki z Niemiec, u dołu druczku adres firmy w Las Vegas w USA.

Piętno dla naciągaczy!

Bo, że nie jedna osoba dała się naciągnąć, w to nie wątpię. :

Gdyby ktoś chciał rzucic okiem, to oryginalny druczek leży tu:
http://web.pertus.com.pl/~bart/dotacja.jpg


Jeśli już kupować w UE, to chyba najlepiej jako

wewnątrzwspólnotowe nabycie bez VAT... np. w Czechach (zresztą tam netto
jest taniej niż w PL netto)... ;-


Przestrzegam przed tym pomysłem!
Jest tylko pozornie taniej. US'u mają urzadzenie do bilansowania nabyć i
dostaw
wewnątrzwspólnotowych. Po jakimś czasie fiskus sie upomni o zaległy VAT.

No dobra, powiedzmy że powyżej żartowałem. Z drugiej strony jakby wszystko
kupować "na faktury VAT", można teraz na takie rzeczy chyba mieć jakieś
dotacje czy kredyty preferencyjne. Nie wiem, ja z niczego takiego nie
korzystałem, to w końcu takie mało produktywne przekładanie z kieszeni do
kieszeni, więcej wydać żeby potem walczyć o odzyskanie części.


Między wierszami wyczytałem sugestię żeby kupować "na firmę" i w ten sposób
poprawić opłacalność. Skończy się to w moim mniemaniu tak jak pisałem wyżej.

Natknąłem się kiedyś na przepis który w istocie coś mówił o obrocie energią.
Obrót i wytwarzanie paliw i energii wymagał koncesji.
Ale jak pamiętam obejmował on wytwórców i handlowców dopiero od pewnej
wielkości dostaw.

Pamiętam też przepis który mówił, iż wytwarzanie wyrobów akcyzowych na
własne potrzeby w działalności gospodarczej wymaga opodatkowania tychże
i odprowadzenie daniny państwu.
Przykład: mamy fermentownię w której wytwarzamy metanol/etanol. Tym
paliwem zasilamy generator pracujący na potrzeby naszej firmy.
Czy prąd jest wyrobem akcyzowym?
Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym.
W.


W przypadku LHS górę wzięło lobby kierowców TIRów,
tłumacząc, że jak jadą na platformach to nic nie zarabiają.


Kierowcy mało mają do gadania, a z punktu widzenia firmy to rzeczywiście
tak jest. Samochód stoi, nie zarabia, a płacić kierowcy i tak trzeba.

Inna sprawa, że podobno stawki za przewóz TIRa były mało
konkurencyjne.


Bez dotacji to nieuniknione.



| W przypadku LHS górę wzięło lobby kierowców TIRów,
| tłumacząc, że jak jadą na platformach to nic nie zarabiają.

Kierowcy mało mają do gadania, a z punktu widzenia firmy to rzeczywiście
tak jest. Samochód stoi, nie zarabia, a płacić kierowcy i tak trzeba.


Coś ci się pokićkało :P Przecież ten pojazd jedzie - więc zarabia.
W tym czasie kierowca moglby sobie zaliczyc odpoczynek co i tak wychodzi
lepiej niz mialby stac w krzakach. Inna sprawa ze moza byloby tak
zorganizowac ze kierowca zawozi auto, laduje. Bierze inne i wraca.
Wszystko wygląda pięknie tylko w praktyce wszystko odbywa się na wariata bo
nikt kierowcom nie robi odpoczynkow, nie przestrzega sie czasu pracy etc.
Dlatego koleja wychodzi drozej.

| Inna sprawa, że podobno stawki za przewóz TIRa były mało
| konkurencyjne.

Bez dotacji to nieuniknione.


Eee tam...



Kielecka Wyborcza donosi:
[...]
Maciej Jurczenia, zastępca dyrektora Świętokrzyskiego Zakładu PR, jest
zaskoczony, że samorząd województwa rozmawia z Arrivą. - Nic o tym nie wiem.
Nie wiem, czy to źle, czy dobrze, i czemu to ma służyć - komentuje Jurczenia.


Jak to po co? Żebyś Ty i ta Twoja śmieszna firma _monopolista_nie stawiała
samorządów co roku pod ścianą nowymi, większymi dotacjami (wziętymi z sufitu).
Żeby UM oszczędził kasę podatników a nie dotował min. przerostu zatrudnienia na
pekapie. Żeby dzięki ew. oszczędnościom można było uruchomić więcej połączeń
(vide Bydgoszcz - Chojnice). Żeby podniósł się komfort obsługi - przecież lepiej
dla 60 osób puścić szynobus, niż kibel, czy śmierdzącą bipę.
Po to.

Oczywiście jest jeszcze kwestia dogadania odnośnie honorowania wspólnych
biletów. Ciekawe jak to się skończy w Kuj-Pomie.

Ale Wy tego nigdy nie zrozumiecie póki nie poczujecie konkurencji na plecach. Z
Podlasiem czyli linią Bydgoszcz - Chełmża udało Wam się wygrać dzięki dumpingowi
a nie żadnej obniżce kosztów. Co prawda uwaliliście konkurencję tamże na jakiś
czas, ale przynajmniej samorząd może się cieszyć, że płaci Wam tak mało (w
porównaniu choćby z brakiem rywali w przetargu), ale to też można  w sumie
podciągnąć pod konkurencję.

Pozdrawiam
Błażej Forjasz


   No bez jaj, przecież spółka IC powstała po to, aby oddzielić
nierentowne przewozy dotowane przez państwo od super hiper zarabiających
na siebie komfortowych pociągów. Jaka będzie teraz gwarancja na to, żę
IC nie dotuje z rządowych pieniędzy deficytowych połączeń EX i IC,
zwijając przy okazji tanie połączenia międzyregionalne, na które powinny
iść pieniądze z dotacji?


A takie DB też chyba jest notowane na giełdzie albo wkrótce będzie. I
może w IC zauważą że hasło: duży obrót i mały zysk nie bez powodu jest
znane od starożytności. Tak samo jak w przypadku LOTu, trwanie w
przekonaniu że są monopolistą nic nie da. Raz że na głównych trasach nie
mają szans z firmami zagranicznymi a obronić się mogą tylko oferując
spójny produkt, dwa że są samochody, autobusy, busy (w tym przypadku to
dobrze).


Ja rozumiem, ze samochod sluzbowy jest standardem w firmach. Ale w
takich co przynosza zyski, a nie ciagle wyciagaja lape po dotacje od
panstwa. LHS jest poki co czescia Grupy PKP, szczodrze dotowanej z
budzetu

pozdrawiam aron


Aronie pleciesz jak opętany nienawiścią do PKP. Dlaczego jesteś taki
dardanelski śmierdzący leń, któremu nawet nie chce się zerknąć do danych
statystycznych sp,ółki LHS choćby do internetu. Dowiedziałbyś się jakim
wynikiem zamknął się rok ubiegły w tej spółce.
Dlaczego jesteś taki nieuk który nie wie, że z żadnych dotacji nie może
korzystać spółka związana z przewozami towarów.
Weź się leniu za naukę chyba że zakończyłeś już edukację na poziomie szkoły
podstawowej. ( dalej nie ma już obowiązku)
A jak nie to ucz się od mądrzejszych.
Jak na razie mogę ocenić po Twoich wpisach, że umiesz czytać i pisać.
To jednak za mało jak na te forum
UCz się dziecino bo lata płyną .....(J. Kochanowski)




| A wracając do głównego tematu, to nie mam nic przeciwko istnienieniu
| monopolu PKP, pod warunkiem dobrej organizacji, zmniejszonej
| administracji, stale ustalonego i przestrzeganego systemu dotacji
| względem działalności nierentownej, dobrego zarządzania i komunikacji
| społecznej. Obecnej formie istnienia monopolu PKP jestem przeciwny.
I sądzę, że (pomijając paru chociaż niewielu z natury nienawidzących
PKP) większość PMK ma podobny do tego podobny stosunek. Chociaż ja np.
widziałbym konkurencję na torach jako bodziec do przemian i pilnowania
własnego podwórka.


A ja sądzę, że jednak mało jest miłośników monopolu w ogóle, a na kolei
w szczególności. Nadzieja, że monopol może być dobrze zorganizowany i
zarządzany, jest po prostu naiwna. Bardzo naiwna!

Nie umiem sobie przypomnieć przykładu żadnej państwowej firmy w Polsce,
która mając monopol w swojej branży, byłaby dobrze zorganizowana i
zarządzana. Ale może ktoś poda?

Pozdrawiam,
Kuba



Zauważ że chyba są też dotacje na budowe/ modernizacje linii.


Pochodzące z fundusu PHARE.
Nie mam zamiaru gloryfikować PKP, uważam że należy rozbić tą firmę na
mniejsze zajmujące się torami, trakcją, taborem, lokomotywami, dworcami
itd. W Krakowie zrobiono tak z komunikacją miejską. I dzięki temu
okazało się, że na przykład taniej jest na niektórych liniach nocnych
wynająć prywatnego przewoźnika z małym busikiem niż posyłac na trasę
duży autobus. Taka operacja na kolei połączona z dopuszczeniem innych
przewoźników dałaby pożądane efekty.

Na razie kolej kuleje - ale przynajmniej stara się swoje zobowiązania
wypełniać. Czego nie można mówić o państwie, bo kasa za przewiezienie
pasażerów nie wpływa jakoś...

kovaL


--
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam Płaszczyca (+48 601) 360969
  ___/ /_  ___      ul. Janinówka 13/3, 03-567 Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://www.waw.pdi.net/~trzypion/



| | Kilka dni później kontrakt dostała firma amerykańska.
| Metka: 50 milionów.
| To nie jest kradzież, tylko ochrona własnego rynku.

Ochrona własnego rynku byłaby gdyby zabroniono Irakijczykom lub irackim
firmom wykonywać podobne prace w Stanach. Tak jest to złodziejstwo
i neokolonializm.


    E tam - chodzi im o to zeby amerykańskie pieniądze szły do amerykańskich
kieszeni i tyle. Z punktu widzenia zwykłego Amerykanina to jest sensowne ale
w sumie mało politycznie bo Irakijczycy tez by chcieli uszczknąć (tak jak my
i połowa europy) z dotacji Amerykańskich. I właśnie "politycznie" by było
gdyby im tez przydzielili jakieś kontrakty

P.




| | Kilka dni później kontrakt dostała firma amerykańska.
| Metka: 50 milionów.
| To nie jest kradzież, tylko ochrona własnego rynku.

| Ochrona własnego rynku byłaby gdyby zabroniono Irakijczykom lub irackim
| firmom wykonywać podobne prace w Stanach. Tak jest to złodziejstwo
| i neokolonializm.
    E tam - chodzi im o to zeby amerykańskie pieniądze szły do amerykańskich
kieszeni i tyle. Z punktu widzenia zwykłego Amerykanina to jest sensowne ale
w sumie mało politycznie bo Irakijczycy tez by chcieli uszczknąć (tak jak my
i połowa europy) z dotacji Amerykańskich. I właśnie "politycznie" by było
gdyby im tez przydzielili jakieś kontrakty


Jakie amerykańskie pieniądze?

m.



Może to nie nazywa się Łucznik,ale Fabryka Broni Radom, ale problemy
przedsiębiorstwa pozostały te same.


W większości powinny zniknąć. Upadłość załatwiła skutecznie nadmierne
zatrudnienie i problem z niemożnoscią zwolnienia działaczy związkowych
Właściciel, skoro zdecydował o powstaniu na gruzach Łucznika nowej
fabryczki broni, powinien mianować szefów znających się na zarzą-
dzaniu. Ci z kolei zadbać o kompetetentny marketing.
Zastaje problem nadmiernych mocy produkcyjnych - to niestety rola
państwa (ktoś musi przecież finansować konserwację i pilnowanie
setek nieużywanych obrabiarek jeżeli wolą właściciela jest ich
zachowanie
a nie wysłanie za złom) no i pewne przejściowe dotacje
na funkcjonowanie biura konstrukcyjnego - to wszystko.

FB ma wejść do holdingu Bumaru, więc wróżę długą przyszłość w pozostawaniu w
stanie śmierci klinicznej po podłączeniu do systemów podtrzymywania życia.
:-P


Patrząc na przebieg przetargu na KTO nie widzę jak Bumar mogłby się
utrzymać z pieniędzy państwowych w tak małej wielkości (3 mln PLN)
Wróżę że przeszczep (FB Radom) zostanie przez Bumar wkrótce odrzucony
:-)

pozdrawiam

***************r-e-k-l-a-m-a**************

Chcesz oszczędzić na kosztach obsługi bankowej ?
mBIZNES - konto dla firm
http://epieniadze.onet.pl/mbiznes



rolnicy o 12.00 maja sie zbierac gdzies w centrum a pozniej
maszerowac zwarta masa pod min. rolnictwa.
Ktos zna blizsze szczegoly?


Nic mnie nie wiadomo. Właśnie sprawdzam stronę www.pap.com.pl/ ale żadnego
info o Warszawie.
Jedynie na Górnym Śląsku horda związkowego bydła staje na głowie
paraliżując ruch.

Osobiście jestem za tym, aby w przypadku przyjazdu tegoż czegoś do Wawy,
urządzić im jakiś "komitet powitalny" w postaci SKOTów, armatek wodnych,
gazów paraliżujących i metrowych pał.
Nie dość, że te warchoły z górnictwa i koleji należą do czołowych
marnotrawicieli pieniędzy (patrz Rzeczpospolita, zestawienie dotacji dla
państwowych firm), to jeszcze śmią huliganić, że za mało im dajemy.

Te popaprańce z rujnującego gospodarkę górnictwa powinni mieć dwa słowa na
ustach, gdy przyjadą do Wawy:

Przepraszam oraz dziękuję.

Przepraszam za to, że tyle nas oni kosztują. Dziękuję, za to, że tyle od
nas dostają.
A tymczasem solidaruchy łobuzować i niszczyć mienie śmią.


a moze by tak poprzec pomysl kolegi o  komitecie powitalnym w Warszawie,
moze by sie skonczyly blokady i tak zakorkowanej warszawy

moze jakias petycja do MSWIA

cheles


| rolnicy o 12.00 maja sie zbierac gdzies w centrum a pozniej
| maszerowac zwarta masa pod min. rolnictwa.
| Ktos zna blizsze szczegoly?

Nic mnie nie wiadomo. Właśnie sprawdzam stronę www.pap.com.pl/ ale żadnego
info o Warszawie.
Jedynie na Górnym Śląsku horda związkowego bydła staje na głowie
paraliżując ruch.

Osobiście jestem za tym, aby w przypadku przyjazdu tegoż czegoś do Wawy,
urządzić im jakiś "komitet powitalny" w postaci SKOTów, armatek wodnych,
gazów paraliżujących i metrowych pał.
Nie dość, że te warchoły z górnictwa i koleji należą do czołowych
marnotrawicieli pieniędzy (patrz Rzeczpospolita, zestawienie dotacji dla
państwowych firm), to jeszcze śmią huliganić, że za mało im dajemy.

Te popaprańce z rujnującego gospodarkę górnictwa powinni mieć dwa słowa na
ustach, gdy przyjadą do Wawy:

Przepraszam oraz dziękuję.

Przepraszam za to, że tyle nas oni kosztują. Dziękuję, za to, że tyle od
nas dostają.
A tymczasem solidaruchy łobuzować i niszczyć mienie śmią.

--

Rico - liberalizm gwarantowany.
"Jeśli rolnicy chcą decydować o podatkach,
to niech się najpierw opodatkują.
Zobaczymy, jak im się wówczas będzie podobała 50-proc. stawka."

Robert Gwiazdowski - Centrum im. Adama Smitha.



Powitanko,

zazwyczaj outsourcing sie oplaca,


Ja mam male pytanko: Jesli firma zewnetrzna ma cos takiego robic, to po
co wogole jest... urzad?;-)
I czy nie mozna oglosic przetargu na wykonanie takiego wniosku na
zasadzie % od dotacji (zle napisza=nie zarobia)?
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa


Rozliczenia jeszcze nie ma, za to już dziś zaczynają się negocjacje w
sprawie
tegorocznych dotacji. Marszałek zapowiada, że koleje nie mogą liczyć na
nic
ponad zaproponowane 12 mln zł. Jak mówi dyrektor Kuc, województwo nie
zamierza
finansować darmowych przejazdów kolejarzy, za które w ubiegłym roku trzeba
było
zapłacić prawie 3 mln zł. Zdaniem dyrektor Justyny Mądry, ulgi kolejarzom
się
należą, bo gwarantuje je zbiorowy układ pracy. Poza tym - jak twierdzi -
12 mln
zł to zbyt mało, by zapewnić obsługę wszystkich linii. -


To busami ich wozić !

To wystarczy na
sfinansowanie jedynie 35 ze 176 połączeń - ostrzega. - Nie możemy wyjść
poza 12
mln zł, które na kolej zapisał sejmik - upiera się dyrektor Kuc.


Pierwsze 12 milionów starczy na 35 połączeń a drugie na 176-35 = 141
połączeń... to może nie dawajmy tych pierwszych 12 milionów tylke same te
drugie ?

Ta firma jest chora.


Prawie 430 tysięcy dolarów dostanie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki
Cieplnej. To dotacja, która ma pomóc w rozbudowie sieci informatycznej
e-Wro

W czwartek w gabinecie prezydenta Wrocławia umowę o przekazaniu pieniędzy
podpisali: Christopher Hill, ambasador USA w Polsce, i Marek Rakowicz,
prezes zarządu MPEC.

Grant został przyznany wrocławskiej firmie przez Amerykańską Agendę Handlu i
Rozwoju. To rządowa instytucja od 1981 roku wspierająca projekty
inwestycyjne w różnych krajach. O dotacje mogą starać się: instytucje
rządowe, samorządowe i firmy.

MPEC zainwestuje dotację w opracowanie studium rozwoju dla wrocławskiej
sieci informatycznej e-Wro. - Działamy już na Nowym Dworze, Muchoborze
Małym i na Popowicach [ponad 4300 czynnych odbiorców i 10 tys.
zainstalowanych gniazdek]. Szykujemy się do uruchomienia sieci na Krzykach
- mówi Mieczysław Piotrowski, rzecznik prasowy MPEC. Ale pieniądze mają być
przeznaczone nie tylko na rozwój terytorialny sieci. - Myślimy o
rozszerzeniu rodzajów usług. W grę wchodzą m.in. telewizja i telefonia
cyfrowa - zdradza rzecznik MPEC.

Najbardziej cieszy mnie ostatni akapit i pojawienie sie e-wro na Krzykach
...

gazeta.pl


Xbachus Na grupy dyskusyjne pisze prywatnie; nie reprezentuje zadnej firmy ani instytucji
Xref: archiver1.google.com pl.regionalne.wroclaw:12883

Troszkę mało bywam na grupie - może temat już był...
Co taka sraczka we Wrocławiu się zaczeła (remonty??).
Grunwaldzki znowu zajebany na maksa, boczne uliczki, osiedla rozkopane
(np. Al. Pracy na odcinku dochodzącym do Grabiszyńskiej).
Może ktoś zauważył, że sporo dotacji unijnych zostało? A może
znowu czekali na -7stopniC  przy gruncie?


Wolna konkurencja nie ma nic wspolnego z uznaniowym
traktowaniem uczestnikow rynku.


Racja. Chyba m.in. dlatego mało gdzie występuje.

Mi sie to kojarzy raczej z przekretem.


To zwykła praktyka w wielu państwach.

Az sie prosi by jakis "niezawisly" prokurator
zbadal dlaczego akurat ta firma dostala dotacje,
ulgi? od kogo?


Od rządu.

Pozdrawiam,
Mariusz



A z wlasnymi badaniami .. z jednej strony - kosztowne, czesto zbyt
kosztowne [jak trzeba kupic aparatury za milion zl], z drugiej - w
niektorych dziedzinach sprawa jest mocno specjalistyczna, i niestety
przecietny naukowiec odstaje wiedza .. tzn albo jest waskim
specjalista w innej dziedzinie, albo ma szeroka wiedze, ale dosc
pobiezna [na tym poziomie] ..


Nie wiem. Podobno jedna maszna która stoi w tej firmie jest jedną z dwóch w
południowej Polsce. Poza tym oni niezłym patentem jest kupowanie używanych
maszyn od upadających (państwowych bądź prywatnych) firm i robienie im
generalnego remontu. A naukowców chętnych do pracy oni znajdą pod
dostatkiem, wystarczy zapłacić więcej niż taki człowiek dostanie w swoim
instytucie, a dziedzina podobna. Firma zatrudnia teraz 200 ludzi, więc nie
są już takimi małymi łebkami jak na Polskę. Duże korzyści są z
dotacji/kredytów UE.


Jeśli jesteś przedsiębiorcą i/lub inwestorem, chcesz rozbudować swoją firmę,
zainwestować w nową branżę nie przegap okazji i skorzystaj z naszej pomocy.
Pomagamy przedsiębiorcom z małym i dużym budżetem stworzyć wniosek o pomoc
finansową w realizacji inwestycji. Możesz starać się z naszą pomocą o
dofinansowanie swojego biznesu bez względu na to czy zaczynasz prowadzić
działalność czy jesteś dośwadczonym przedsiębiorcą i chcesz zainwestorać wolne
środki obrotowe. Jarcom Doradztwo, Szczegółowe informacje 0-507 354 324.


Witam!
Jestem zupełnie zielony w temacie. Może są tu wysokiej klasy specjaliści,
którzy bezpłatnie pomogą w rozwiązaniu następującego dylematu:
jest 500ha , do tego dochodzi 300 ha jeziora. Co warto posiać i co wpuscić
do jeziora aby dawało dobry zysk.
Pozdrawiam


nie wiem czy to rada ale mam znajomego ktory jakis czas temu rzucił wszystko w
cholere /miał małą firme przewozową/ i gdzieś w strafie duzego bezrobocia
nasadził duże pole wikliny poczym zatrudnił siłe roboczą z tamtejszych
czworaków do wyplatania koszy, mebli i innych cacek. Pcha to wszystko do
Holandii i ma sie dobrze. Dostał dotacje i ulgi od gminy bo walczy z
bezrobociem, szkolił ludzi/ uczył wyplatać/ za gminne dotacje i takie tam.

co do jeziora to ryby i tak ptaki wyłapią a ludzie skłusują więc nenufary bym
posadził. są pod ochroną i ładne;)


UE to przede wszystkim mozliwosc trzymania wszystkich za mordy, mozliwosc
nadkladania nowych podatkow, przepisow, ograniczen w produkcji, tworzenia
zbednych stanowisk urzedniczych, biurokracji, korupcji, dotacji, subwencji,
dofinansowywania malo wydajnych firm kosztem tych zarabiajacych, itd itd.

D.



UE to przede wszystkim mozliwosc trzymania wszystkich za mordy, mozliwosc
nadkladania nowych podatkow, przepisow, ograniczen w produkcji, tworzenia
zbednych stanowisk urzedniczych, biurokracji, korupcji, dotacji, subwencji,
dofinansowywania malo wydajnych firm kosztem tych zarabiajacych, itd itd.

D.


Rozumiem twoją sciezke myslenia, ale daj dojsc glosowi rozsadku, aby
prowadzic zrownowazona polityke gopodarcza europy i zjednoczyc
rozrobnione gospodarki, te grupy urzednikow prowadza nas powoli ale
stale na sciezke wzrostow. W przeciwnym wypdku mialbys wzrost
gopodarczy szybki ale poza kontrola. Szybko nieoznacza dobrze gdyz
niezostawiasz mozliwosci dla nastepnych pokolen na rownowage. Pomysl o
perspektywie 50-100 lat. Co z tego ze teraz mialbys skok PKB 20% przez
10 lat jak pozniej przez 20 lat mialbyc marazm i brak perspektyw.
Polityka krajow rozwinietych polega na ciaglej poprawie malyymi
krokami i badaniu akademickim pewnych mechanizmow dla ciaglej
stabilizacji i rozwoju jak rowniez ciaglemu unikaniu roznych kryzysow.
Moznaby to porownac do dziecka ktore za szybko rosnie po pewnym czasie
staje sie inwalida na reszte zycia.


Witam po raz pierwszy na grupie. Trafilem tu niedawno i praktycznie od razu
nasunely mi sie pytania, ktore chcialbym zadac i mam nadzieje, ze otrzymam
na nie odpowiedz.
Pierwsze jest zapewne proste: gdzie szukac FAQ tej grupy? Pytam bo chcialbym
uniknac pisania wielu OT i NTG ;-)
Drugie jest zdecydowanie bardziej konkretne i powazne dlatego tez prosze o
taka odpowiedz. Potrzebuje informacji w jaki sposob moglbym dofinansowac
mala, prywatna firme zajmujaca sie krawiectwem lekkim. Chodzi mi o jakies
dotacje itp. ktore mozna otrzymac na zakup nowego sprzetu, stworzenie
miejsca pracy itp. Wiem, ze w sieci dalo by sie znalezc sporo takich
informacji ale jak wybrac z nich te wartosciowe? Dlatego tez prosil bym o
rzeczowa odpowiedz, w szczegolnosci te osoby, ktory mialy z w/w jakis
kontakt.
Z gory dzieki za poswiecony czas!
Pozdrawiam!
Maciek

Witam po raz pierwszy na grupie. Trafilem tu niedawno i praktycznie od
razu
nasunely mi sie pytania, ktore chcialbym zadac i mam nadzieje, ze otrzymam
na nie odpowiedz.
Pierwsze jest zapewne proste: gdzie szukac FAQ tej grupy? Pytam bo
chcialbym
uniknac pisania wielu OT i NTG ;-)
Drugie jest zdecydowanie bardziej konkretne i powazne dlatego tez prosze o
taka odpowiedz. Potrzebuje informacji w jaki sposob moglbym dofinansowac
mala, prywatna firme zajmujaca sie krawiectwem lekkim. Chodzi mi o jakies
dotacje itp. ktore mozna otrzymac na zakup nowego sprzetu, stworzenie
miejsca pracy itp. Wiem, ze w sieci dalo by sie znalezc sporo takich
informacji ale jak wybrac z nich te wartosciowe? Dlatego tez prosil bym o
rzeczowa odpowiedz, w szczegolnosci te osoby, ktory mialy z w/w jakis
kontakt.
Z gory dzieki za poswiecony czas!
Pozdrawiam!
Maciek



Chetnie odpowiem na pytania w sprawie dotacji UE.
Reprezentuje firme doradcza akredytowana przez PARP.
Prowadzimy programy doradcze i inwestycyjne.
Jesli potrzebujecie doinwestowania projektu, zapraszam.
Wstepnew info na maila.

pozdrawiam

Pawel

Witam po raz pierwszy na grupie. Trafilem tu niedawno i praktycznie od razu
nasunely mi sie pytania, ktore chcialbym zadac i mam nadzieje, ze otrzymam
na nie odpowiedz.
Pierwsze jest zapewne proste: gdzie szukac FAQ tej grupy? Pytam bo chcialbym
uniknac pisania wielu OT i NTG ;-)
Drugie jest zdecydowanie bardziej konkretne i powazne dlatego tez prosze o
taka odpowiedz. Potrzebuje informacji w jaki sposob moglbym dofinansowac
mala, prywatna firme zajmujaca sie krawiectwem lekkim. Chodzi mi o jakies
dotacje itp. ktore mozna otrzymac na zakup nowego sprzetu, stworzenie
miejsca pracy itp. Wiem, ze w sieci dalo by sie znalezc sporo takich
informacji ale jak wybrac z nich te wartosciowe? Dlatego tez prosil bym o
rzeczowa odpowiedz, w szczegolnosci te osoby, ktory mialy z w/w jakis
kontakt.
Z gory dzieki za poswiecony czas!
Pozdrawiam!
Maciek


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Witam,
A czy twoja firma ma jakąś stronę internetową ze swoją ofertą ? chętnie bym
obejrzał.
Mam pytanie ,  czy w ogóle bardzo małe firmy (obrót około 1-2 miliona
złotych) mające kiepską płynność finansową, mają jakiekolwiek szanse na
dotacje np. na stworzenie nowego stanowiska pracy (koszt komputera +
specjalistyczne oprogramowanie).
Procedura przyznania dotacji jest dosyć długa i skomplikowana (z jednej
strony to zrozumiałe). Zatem czy wydając dzisiaj środki na określony cel,
jakie są szanse na szybkie otrzymanie dotacji ? nie stać mnie na wyłożenie
środków i otrzymanie ich zwrotu za pół roku.

pozdrawiam,
Maciek

Chetnie odpowiem na pytania w sprawie dotacji UE.
Reprezentuje firme doradcza akredytowana przez PARP.
Prowadzimy programy doradcze i inwestycyjne.
Jesli potrzebujecie doinwestowania projektu, zapraszam.
Wstepnew info na maila.

pozdrawiam

Pawel



Macku
1-2 miliony to nie tak malo. Programy sa przeznaczone glownie dla firm z
sektora MSP.
Pieniedzy nie musisz wydawac wczesniej. Wiecej, nawet nie mozesz rozpoczac
inwestycji przed decyzja o przyznaniu dotacji.
Nie wsiem co masz na mysli piszac "kiepska plynnosc".
Polecam kontakt na priv w sprawie szczegolow.

pawel

Witam,
A czy twoja firma ma jakąś stronę internetową ze swoją ofertą ? chętnie bym
obejrzał.
Mam pytanie ,  czy w ogóle bardzo małe firmy (obrót około 1-2 miliona
złotych) mające kiepską płynność finansową, mają jakiekolwiek szanse na
dotacje np. na stworzenie nowego stanowiska pracy (koszt komputera +
specjalistyczne oprogramowanie).
Procedura przyznania dotacji jest dosyć długa i skomplikowana (z jednej
strony to zrozumiałe). Zatem czy wydając dzisiaj środki na określony cel,
jakie są szanse na szybkie otrzymanie dotacji ? nie stać mnie na wyłożenie
środków i otrzymanie ich zwrotu za pół roku.

pozdrawiam,
Maciek

| Chetnie odpowiem na pytania w sprawie dotacji UE.
| Reprezentuje firme doradcza akredytowana przez PARP.
| Prowadzimy programy doradcze i inwestycyjne.
| Jesli potrzebujecie doinwestowania projektu, zapraszam.
| Wstepnew info na maila.

| pozdrawiam

| Pawel


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Macku
1-2 miliony to nie tak malo. Programy sa przeznaczone glownie dla firm z
sektora MSP.
Pieniedzy nie musisz wydawac wczesniej. Wiecej, nawet nie mozesz rozpoczac
inwestycji przed decyzja o przyznaniu dotacji.


---

To prawda, ale jest jedno ale... Owszem, dopiero po decyzji o przyznaniu
dotacji można rozpocząć inwestycję, ale ze swoich środków. Dopiero gdy
wszystko już się kupi, postawi, zbuduje, opłaci - zbiera się faktury i
przedstawia jako potwierdzenie dokonania inwestycji. Dopiero od tego czasu
można zacząć liczyć na zwrot pieniezy, co - rzecz jasna - nie jest
natychmiastowe.
Pozdrawiam
Bartek


Witam

Mam pytanie. Prowadzę firmę zajmującą się konsultingiem dla małych firm -
doszedłem do wniosku jednak że łatwiej jest mi wspolpracownikow zatrudnic
una umowe o dzielo (np. finansiste wykonujacego analizy finansowe dla firm),
niz zatrudniac na stałe. Chcialbym sie z nim rozliczac z kazdej takiej
analizy finansowej osobno, np. poprzez umowe o dzieło (jest to zakonczone i
samodzielne dzieło - jedna analiza) podobnie jak np. z osoba sporzadzajaca
wnioski o dotacje UE.

Moje pytanie brzmi - czy Urząd skarbowy nie bedzie w rym widzial problemu?
Czy jesli danej osobie wystawie w ciagu roku np. 30 umow o dzieło, nie
bedzie z tym problemu? Zastanawiam sie wszak, ze jesli zatrudniam grafika,
ktory wykonuje strony dla moich Klientow to faktycznie tworzy kolejne
dziela, odrebne i samodzielne i rowniez w tym przypadku nikt nie powinien
miec pretensji, ze wystawiam mu np. miesiecznie po 2-3 umowy bo tyle
przykladowo stronek wykonał.

Jak to wygląda? Czy jest taka możliwość i jak na to spojrzy US ? Umowy
zlecenia wymagaja ubezpieczenia pracownika co niespecjalnie mi odpowiada,
podobnie umowa o prace - w chwili gdy zlecenia raz sa a raz ich nie ma.

Bedę wdzieczny za uwagi.

Pozdrawiam
Adam


Wypełnianie wniosków o dotacje unijne dla małych i średnich firm ( wzrost
konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorstw poprzez inwestycje -
inwestycje na  zakup  majątku trwałego np.  nieruchomości , maszyn, urządzeń,
sprzętu komputerowego  itp.) oraz sporządzanie biznes planów.
Kontakt: kom.  0508 66 88 74        (012) 635 19 75

Witam!

W najbliższym czasie będę z ojcem zakładał firmę.
Będzie to mała gastronomia / kawiarnia.
Znam już podstawowe procedury, rozliczać się
bedziemy chyba na ryczałcie.
Zostało jednak kilka kwestii, których,
mimo przeczesania googli nie mogę sobie rozjaśnić.

- czy przy układzie firmy rodzinnej istnieje możliwość
zredukowania składek na ZUS - ulgi?
(a jeśli tak, to przy jakiej formie działalności,
lepiej zarejestrować firmę na mnie, czy na ojca?)

- jak to jest z VATem? Załóżmy, że mam firmę i
jestem na ryczałcie, czy VAT mnie w ogóle nie dotyczy?

- ja kończę studia, ojciec będzie niebawem "na zasiłku".
Czy status któregokolwiek z nas umożliwia uzyskanie
ulg, tudzież dotacji (aktywizacja bezrobotnych /
wspomaganie rozwoju małej przedsiębiorczości?)

Na razie tyle.. i tak dużo...

Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszystkie sensowne odpowiedzi...

MiszA



- czy przy układzie firmy rodzinnej istnieje możliwość
zredukowania składek na ZUS - ulgi?


Zus zeby dawal ulgi? pierwsze slysze ;)

- ja kończę studia, ojciec będzie niebawem "na zasiłku".
Czy status któregokolwiek z nas umożliwia uzyskanie
ulg, tudzież dotacji (aktywizacja bezrobotnych /
wspomaganie rozwoju małej przedsiębiorczości?)


Bylo kiedys cos takiego jak program pomocowy dla absolwentow.
Szczegolow juz nie pamietam, ale zawsze bylo to (o ile jeszcze
istnieje) jakies obnizenie kosztow.



Witam!

- czy przy układzie firmy rodzinnej istnieje możliwość
zredukowania składek na ZUS - ulgi?
(a jeśli tak, to przy jakiej formie działalności,
lepiej zarejestrować firmę na mnie, czy na ojca?)


Z zakładaniem działalności zaczekaj do uchwalenia nowej ustawy o ZUS.
Tam uwzględniono, że osoby rozpoczynające prowadzenie DG w ciągu
pierwszych 24 m-cy mogą płacić składki na ubezpieczenie emerytalne i
rentowe od 50% minim. wynagrodzenia.

- ja kończę studia, ojciec będzie niebawem "na zasiłku".
Czy status któregokolwiek z nas umożliwia uzyskanie
ulg, tudzież dotacji (aktywizacja bezrobotnych /
wspomaganie rozwoju małej przedsiębiorczości?)


Istnieje możliwość uzyskania bezzwrotnej dotacji z Urzędu Pracy w
wysokości 5 średnich krajowych (obecnie ok. 11.000). Jedyny warunek- od
uzyskania dotacji musisz prowadzić działalność minimum przez rok.

O szczegółach dowiesz się w twoim UP.

Pozdrawiam,
Marek


http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35821,6242158,Cztery_oferty_dla_tram...
czaj.html

Cztery oferty dla tramwaju na Ruczaj
PH2009-02-05, ostatnia aktualizacja 2009-02-05 23:10

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu otworzył w czwartek oferty na
projekt linii szybkiego tramwaju do Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego na
Ruczaju. Najtańsza z nich różni się od zakładanej wcześniej kwoty o bez mała 2
mln zł

Firma, która zwycięży w konkursie, zaprojektuje nowy przebieg ciągu
komunikacyjnego ulic Bobrzyńskiego i Grota-Roweckiego. Po zakończeniu
inwestycji powstanie nowa nitka szybkiego tramwaju. Połączy ona Ruczaj, jeden
z najbardziej zaniedbanych transportowo rejonów miasta, z centrum Krakowa.
ZIKiT przy rozpisywaniu konkursu szacował, że dokumentacja projektowa będzie
kosztować ok. 5 mln zł. - Jak się okazuje, najniższa oferta opiewa na nieco
ponad 3 mln zł. Inne są o 50 proc. wyższe - mówi Jacek Bartlewicz, rzecznik
ZIKiT.

Otwarcie ofert zbiegło się z decyzją Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o
przyznaniu naszemu miastu 247 mln zł w ramach "Rozbudowy infrastruktury
transportowej w Krakowie". To o 57 mln zł więcej niż wcześniej zakładano.
Dotacja pochodzi z funduszy Unii Europejskiej i jest bezzwrotna. W jej ramach
miasto wybuduje linię tramwajową do ul. Golikówka i właśnie szybki tramwaj na
Ruczaj, zmodernizuje torowisko przy ul. Długiej, a także zakupi 24 nowoczesne
tramwaje. Wszystkie inwestycje powinny się zakończyć do 2011 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


"opole nie moze przyciagnac inwestorów gdyż jest u nas za małe bezrobocie"


No cóż, to smutne. Pani widocznie chciała by przyciągnac inwestorow, ktorzy
postawia wielka fabryke dla 5tys niewykwalifikowanych robotnikow za 1000zł
brutto. A poniewaz robotnicy wyjechali do reichu, bo tam lepiej płacą, na
taka inwestycje rzeczywiście nie mamy szans.
W ogóle na "wielką inwestycję" raczej nie mamy szans. Są lepiej umocowane
politycznie miasta. Z drugiej strony Opel w Gliwicach czy MAN pod Krakowem
zostały ściągnięte kosztem wielkich dotacji, a teraz i tak cienko przędą :D
Lepiej chyba miec wiele średnich i małych firm. Jak jedna padnie, to
wypączkują 2 następne ;)

Uważam, że ten obecny budżet miasta, powinien być takim "pakietem
standardowym", jaki powinien być realizowany co dwa- trzy lata i bez
większej łaski. Ale nie jest. To jest taki budżet "ekskluziw". Możliwe,
ze jednorazowy. I w moim odczuciu to właśnie świadczy o tym, że nie jest
to budżet rozwojowy miasta. Ma on raczej charakter incydentalny.


W tym roku też "coś tam" udało się zrobic (chocby remont 2 całkowicie
zrujnowanych placów: Kopernika i Daszyńskiego, ufff, w końcu, myślałem, że
nie dożyję). Niestety plac przy dworcu PKP czeka (oraz II częsc pl.
Kopernika). Zmieniło się też trochę podejście władz miasta-mamy w końcu
hipermarkety, na które trzeba było czekac zadziwiająco długo.
Przedświąteczne zakupy będą trochę bardziej normalne. W przyszłym roku może
dorobimy się galerii handlowej (bo przebudowany Opolanin, to co najwyżej
galeryjka).
Kasy mamy ile mamy, trudno mi ocenic, czy pozyskiwanie z Brukselki idzie
nam dobrze, czy źle. Znacznie większe miasta też zaliczają grube wpadki w
tym zakresie (niewielkie pocieszenie :)
Z jednego sie ciesze: konsekwentne uzbrajanie terenów inwestycyjnych. OK,
inwestorów nie widac, drzwiami i oknami się nie pchają. Ale to jest
działanie długofalowe. Gdyby poprzednie i jeszcze wcześniejsze ekipy
pomyślały o tym, może już mieli byśmy inwestorów?

pozdr
TO


Korzyści inwestora polegają na tym ,że dostaje on dotację będącą
refundacją
kosztów poniesionych przy konkretnej inwestycjinp. zakupu nowej maszyny


wartej

Konkretny przykład: "program rozwoju przedsiebiorstw internetowych".
Maksymalna dotacja to 10000 E.

Jak pisalem - ponoszac wstepne koszty etapu I w wysokosci ok 4000 zl (40%
ceny uslugi) nie mamy zadnej pewnosci ze uzyskamy wlasciwa dotacje... A cena
ta jest bardzo zawyzona w stosunku do cen rynkowych - ale oczywiscie
ubiegaja sie o dotacje jestesmy zmuszeni do skorzystania z oferty firmy
bedacej na liscie phare...

  Myślę ,że suma 10000 zloty jest trochę zawyżona.Faktem jest że staranie
się
o taką dotację opłaca się przy większych inwestycjach.Maksymalna suma


dotacji

Tu sie zgadza - im wiekszy koszt inwestycji, tym bardziej sie to oplaca -
ale przy innych programach - a te albo sa zakonczone, albo "czasowo
zawieszone"

wynosi w przypadku phare 50000 euro.W przypadku małej inwstycji
rzeczywiście
koszty wynajęcia experta mogą stanowić zbyt duży procent dotacji.


Przy tym konkretnym programie - o ile sie uda i nie stracimy ok 4000 zl -
jest szansa dotacji w wysokosci 25% - czyli 2500E... I tu kolejna sprawa -
aby szybko i sprawnie przebrnac przez biurokracje, wszystkie papierki,
dokumentacje, itp. - kolejny wydatek na firme, ktora nam to szybko i
prawidlowo wypelni....

I dalej - uzyskana dotacje musimy wydac w firmie "z listy" - znow pomijam
ceny - nijak sie maja do tych, ktore sa faktyczne... Czyli mogac wydac na
dana usluge np. 1000E bo taka jest cena "na rynku" wydamy 1500E bo tyle za
to sobie liczy firma "z listy"....

Pomijam fakt - co malo kto doczyta, ze w tym konkretnym programie akurat nie
mozna dostac dofinansowania na sprzet - a to jest dla potencjalnego
wnioskodawcy najwiekszy problem...

Tak wiec - wszystko wyglada super, ale po dokladej kalkulacji - wychodzi na
to, ze zarabiaja na tym jedynie firmy wspolpracyjace z phare... W tym
konkretnym przypadku (nie wnikam w inne programy - bo faktycznie czasami
jest to oplacalne) - mozna wiecej stracic niz zyskac...

Pozdr.,
Piotr


Male i srednie firmy (w tym firmy internetowe) moga starac sie o wsparcie
finansowe ze srodkow funduszy strukturalnych Unii Europejskiej!
Specjalista pomoze w przygotowaniu profesjonalnego wniosku o dotacje.
Tylko powazne oferty.


Na wstepie chcialbym podziekowac osobom, ktore sie wypowiedzialy w tym
watku.


spolkach *handlowych* (zaczynajac od sp. jawnej, sp. zoo) to roznica jest
zasadnicza - na otwarcie kazdej firmy potrzebujesz min. 50k pln kapitalu +
oplaty za wpisy do KRS i tak dalej - czyli sa to duze koszta.


Przede wszystkim mysle o minimalizacji kosztow dzialania, tak, aby
zainwestowane oszczednosci pozwolily utrzymac przez rok firme, ktora nie
przynosi dochodow (wersja bardzo pesymistyczna, ale lepiej sie na cos
takiego przygotowac). Zalezy mi rownoczesnie na skorzystaniu z jak
najwiekszej liczby nazwijmy to udogodnien dla osob, ktore poraz pierwszy
otwieraja dzialalnosc, tj. nizszy ZUS, ew. jakies niskooprocentowane
kredyty, dotacje etc. Dzialac chcialbym z conajmniej jednym wspolnikiem,
a z tego co sie orientuje najlepsza dla nas forma bylaby spolka jawna
(koszt rejestracji okolo 2-3k pln, nie potrzeba miec 50k pln srodkow
wlasnych jak w przypadku sp. z o.o.). Nie mniej jednak, jesli sie
okarze, ze otwieranie spolki jawnej implikuje brak mozliwosci
skorzystania chociazby z nizszego ZUSu przez pierwsze dwa lata, czy
jakichs innych form pomocy dla nowych przedsiebiorstw to w tym wypadku
rozwazymy jakas inna forme prawna np. dwie osobne dzialalnosci
jednoosobowe, ktore pozniej przeksztalcilibysmy w jakas forme spolki.

Jezeli mowisz o *dzialalnosci gospodarczej* (prowadzonej np. w formie
spolki cywilnej) to otwieranie kilku "firm" jest glupota - tak czy inaczej
w nazwie kazdej z tych firm bedzie Twoje nazwisko ktore jest najwazniejsza
czescia tej nazwy, czyli caly sens rozbicia tych dzialalnosci strzelil w
leb :)


Rzeczywiscie, trafna uwaga. Z tego co sie zorientowalem to nawet w spolce
jawnej konieczne jest podanie przynajmniej jednego z nazwisk wspolnikow.

Moja rada - otworz jedna firme pod jakas uniwersalna nazwa i promuj marki,
nie nazwe firmy.. Zdziwilbys sie jakbys uslyszal (podejrzewam, ze pierwszy
raz w zyciu) nazwy niektorych firm ktore produkuja rozne bardzo znane
produkty - one sa poprostu malo znane / popularne wsrod zwyklych
konsumentow :)


Chyba tak na poczatku sie zrobi, o ile w przypadku uslug moze ciezej
bedzie promowac marke, ktora wydaje sie byc scisle powiazana z
produktem, mimo wszystko mamy zamiar dzialac w kilku branzach, rowniez
tworzac produkt. Odnosnie nie znajomosci firm stojacych za dana marka -
jasna sprawa, nie sposob sie w tym wszystkim orientowac, dobrym
przykladem beda chociazby mnogosc marek firmy Procter & Gamble.


| Jesli robisz to do wniosku o dotację, to zapewne wzory masz podany w
| załącznikach.

No tak jak najbradziej tabele exela
Dokładnie mam podane rubryki tylko, ze w wordzie bedz regułek,
może ktoś posiada takowe?

3 tabele

1. Bilans: Aktywa, Pasywa
2. Rachunek zysków i strat

i z tych 2 powinna wyliczać się 3

3. Prognoza przepływów gotówkowych


A wiesz jak to 'sie je' wszystko razem?

Bo nie chce Cie straszyc, ale jak zaczniesz wpisywac sam, to
najprawdopodobniej bzdury Ci powychodzą. Jak masz pod ręką ksiegowego
(księgową) to popros o pomoc, jesli upierasz sie by robic to sam zamiast
zlecic.

łatwiej Ci bedzie jezeli przygotowujesz to dla podmiotu prowadzacego pelną
ksiegowosc. Dla podmiotów z uproszczoną ksiegowoscią bedzie trudniej,
zwłaszcza bilans, bo rachunek wyników to sie da zrobic.
Jezeli chodzi o bilans, to zawsze najtrudniej uzyskac dla takiej firmy
bilans otwarcia - a potem mając rachunek wyników, plan inwestycji,
finansowania, zakladajac jakis poziom rotacji majatku obrotowego itp.
czaruje sie rachunek przeplywów i bilans. Ale trzeba pamietac o pewnych
zaleznosciach miedzy danymi.
Np.

Zysk netto z rachunku wyników za rok n+1 to w bilansie wynik za rok obrotowy
na koniec roku n+1 w kapitałach wlasnych.

Sredni poziom zadluzenia odsetkowego (np. kredyty bankowe) z bilansu bedzie
podstawą do wyliczenia kosztu odsetek do rachunku wyników.

Wartosc zapasów, naleznosci powinna wynikac z wartosci sprzedazy i wskaznika
obrotowosci majątku obrotowego.

Wartosc aktywów trwalych w bilansie na koniec okresu powinna wynikac z
wartosci bilansu otwarcia + inwestycji z rachunku przeplywów - amortyzacja z
rachunku wyników.

Podzial zobowiazan na zwłaszcza kredytów na krotkoterminowe (do roku) i
długoterminowe (pow.roku). Jezeli np. kredyt jest na 5 lat, to czesc
kapitalu ktory trzeba splacic w ciagu najblizszego roku bedzie w kredytach
krotkoterminowych, a ta czesc ktorą trzeba splacic w ciagu lat od 2 do 5 w
długoterminowych, choc to jeden i ten sam kredyt.

To tylko takich pare malych dinksów, a jest ich jeszcze kilka.

Bez pomocy osoby ktora czuje bluesa bedzie ciezko.

Pozdrawiam
_________________________
BN
www.adekus.pl


  Witam,
czy wszystkie dotacje UE dla firm (małych firm) polegają na tym, że najpierw
trzeba ponieść koszty a dopiero później następuje ich zwrot (jeśli
oczywiście otrzyma się dotację).

Pozdrawiam


Szanse są nawet spore, jest jedank małe ale...

Nigdy nie dostaniesz dotacji na 100 % inwestycji. Najczęście 50-75 %. resztę
musisz wyłożyć sam.
Będziesz zobowiązany prowadzić działalnośc przez 5 lat.

Jeżeli masz konkretny cel i kierunek w którym chcesz się rozwijać to próbuj.

Najłatwiej uzyskać dotację w ramach Rozwoju Regionalnego. Środkami na to
dysponują Urzędy Marszałkowskie.
We wnioskiu musisz wykazać, że dzięku dotacji staniesz się bardziej
konkurenyny najlepiej wobec firm z innego regionu.

Jeżlei  chcesz kupić samochód, we wniosku piszesz że w celu zwiększenia
zasięgu działania niezbędny jest Ci środek transportu,
Jeżeli komputery, to piszeż że chcesz zwiększyć zatrudnienie i  w tym celu
potrzebne są Ci środki na sworzenie miejsc pracy

itp.

firmy szkoleniowe, które za niewilką opłatą prowadzą szkolenia z
dotacjii. Szukaj najlepiej w swoim regionie.

Pozdrawiam,
MK

Mam pytanie o możliwość uzyskania dotacji na rozwój przedsiębiorstwa. W
lutym
rozpocząłem pozarolniczą działalność gospodarczą (wcześniej byłem przez
2,5
roku zatrudniony na umowę o pracę na czas nieokreślony w wydawnictwie),
związaną z branżą poligraficzną i wydawniczą (przygotowanie materiałów do
druku, projektowanie i skład książek, magazynów, raportów, stron www -
ogólnie
szeroko pojęte DTP) a także fotograficzną.

Chciałem się dowiedzieć, czy mam szanse na otrzymanie wsparcia finansowego
na
rozwój działalności i zdobycie środków na zakup sprzętu i oprogramowania
niezbędnego do wykonywania pracy? Do kogo mógłbym się zwrócić o pomoc i
doradztwo w tej kwestii? Od czego zacząć?

Będę wdzięczny za rady i informacje.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/



To, na jakie fundusze aktualnie można liczyć z UE (ale i z polskich
instytucji, banków, itp)- też jest bardzo ważne i jakie są terminy składania
poszczególnych wniosków czy możliwości udziału w dofinansowanych szkoleniach.
Gdyby była taka prosta grafika, co do kiedy można/trzeba zrobić, na pewno
było by to pomocne.
Także, to jakie przepisy prawne od kiedy się zmieniają, np. w kodeksie
pracy, podatkowe czy zusowskie.
I podstawowe zasady marketingowe, zarządzania małą, średnią firmą, ale
podane w praktycznej formie, bez wybujałej teorii, co najwyżej z odnosnikami
gdzie można pogłębić wiedzę.
Ewentualnie, np. w zakresie marketingu praktycznego mogę pomóc w redagowaniu
takich materiałow, ale to wymaga spokojnego rozważenia tematyki.
Życzę powodzenia w realizacji projektu.
Doświadczony doradca, organizator i marketingowiec
Eugeniusz Rajewicz

Witam,

Mam pytania dla wszystkich z Was, pracujacych w sektorze MSP i
korzystajacych z

mediow elektronicznych. Wasze uwagi i sugestje beda bardzo cenne, a dzieki
nim,

w najblizsym czasie bedziecie mogli skorzystac z bardzo duzej, aktualnej
bazy
wiedzy.

1. Jakich informacji najczesciej poszukujecie ? (dotacje, fundusze, itp)?
2. Jaki uklad serwisu, strony najbardziej Wam odpowiada, jaki jest
najbardziej
czytelny i przejrzysty?
3. Jakie czynniki najbardziej odpychaja Was od podobnych stron
(nieaktualnosc
informacji, niekompetencja "pracownikow" itp...)?

Bede wdzieczny bardzo za dyskusje na ten temat.

Pozdrawiam,
Mikolaj Jopczynski


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


Witam wszystkich grupowiczow i mam pytanie dotyczace dofinansowania
dzialalnosci gospodarczej
Zalożylem dzialalnośc gospodarcza a mianowice sklep komputerowy + sklep
w sieci dodatkowo uslugi informatyczne ale zastanawiam sie nad
rozwinieciem "skrzydel" a tu niebedne sa fundusze, i tu rodzi sie moje
pytanie
Czy UE ma przeznaczone dla nowo powstalych firm fundusze (najlepiej
bezzwrotne) albo moze ktos wie cos na temat preferencyjnych kredytow dla
nowych firm.
Z gory dziekuje za odpowiedz


Witam
Z moich informacji wynika że jedyna dotacja z UE dla takich osób jak Ty to
projekt "mikroprzedsiębiorstwa". W każdym większym mieście są agencje
zajmujące się doradzaniem w tych tematach (ja byłem w jednej z nich w Opolu)
i raczej robią to za darmo. Tam Ci wszystko wytłumaczą. Ja nie skorzystałem
bo moja mała firma nie wprowadza nic takiego co warto dofinansowywać (np.
nowe technologie ..itp.). W Opolu taka agencja to chyba "Stowarzyszenie
Promocja Przedsiębiorczości" lub RIF "Regionalna Instytucja Finansująca".
Niestety nie orientuje się w terminach składania wniosków ( w listopadzie
2004 był jeszcze czas i mogłem składać, ale podali mi za co dostaje się
punkty i ile mniej więcej trzeba żeby mięć szanse ... zrezygnowałem). Jak
masz ciekawy pomysł i nie jest to powielenie istniejących wszędzie
przedsięwzięć to warto startować. Trzeba pamiętać, że podtytuł tej akcji
dofinansowań to: "Zwiększanie konkurencyjności" więc trzeba mieć jakieś
argumenty jak chcesz to zrobić.
Jednym słowem dotacje są, można się o nich za darmo i dokładnie dowiedzieć w
odpowiednich agencjach, są to spore kwoty, ale trzeba mieć również własny
kapitał i innowacyjny pomysł.
Warto wspomnieć, że np. BZ WBK udzieli Ci kredytu na to przedsięwzięcie i
nawet pomoże załatwić na to dotacje, która spłaci później połowę. Dzięki
temu nie musisz mieć własnych środków w gotówce, tylko będziesz je spłacać
powolutku<- tak przedstawiono mi sprawę kiedyś na spotkaniu w BZWBK.
Jak nie masz ochoty na spacery po agencjach to zacznij od google
"mikroprzedsiębiorstwa" itp.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.


nikłe, nawet na prawie handlowym nie jest łatwiej, zbyt małą masz firmę by
móc udowodnić że zatrudnisz powiedzmy 30 osób biorąc dotację....ale próbować
zawsze można

No, moze nie do konca, dotacje celowe otrzymuje sie na konkretne zadania i
raczej otrzymuja je zaklady i jednostki budzetowe tj. oswiata, komunalka,
cieplownictwo itp.
Poza tym wyobrazcie sobie hipotetyczna sytuacje, ze rzad nagle podpisuje
umowe z MS na dostawe systemu i co dalej? To oznacza ogolnopolska rewolucje
przypominajaca komputeryzacje ZUS. Nagle wszystkie urzedy w Polsce, ktore
nie maja systemu MS przestaja pracowac i wdrazaja owy system. Malo tego,
czesc oprogramowania pisana jest tylko i wylacznie pod konkretny system,
wiec trzeba zmienic rowniez pozostale oprogramowanie. Przypomina to co???
Tak, tak, ZUS. Nagle istnieja dwa systemy w firmie, jeden skazany na
umarcie, w ktorym znajduje sie kilkuletnie archiwum calego urzedu (faktury,
rachunki, plany geodezyjne, dzialalnosc gospodarcza, plany zagospodarowania
przestrzennego, ewidencja ludnosci, ewidencja gruntow, USC i wiele innych),
drugi ktory jest wdrazany i przez ok. 1 roku (w najlepszym wypadku) bedzie
systematycznie uzupelniany.
    Takie rozwiazanie wiaze sie takze z zaplaceniem pracownikom za dodatkowa
prace( czesc roboty przez dany okres musi byc wykonywana podwojnie w obu
systemach na raz), szkolenia pracownikow, oraz przeszkolenia
administratorow - jak znam wielu adminow systemow, beda starali sie
naciagnac firmy na najdrozsze szkolenia i najbardziej zaawansowane, a na
koncu i tak przyjda do pracodawcy i powiedza, ze ta reforma ich przerasta i
zatrudnienie chocby jednej osoby dodatkowo nie rozwiaze problemu :))
    Taki scenatiusz nie wchodzi w gre. A poza tym mozna targnac sie na
okreslenie "Gryfice NetWare stoja". Jest tu duzo wiekszy odsetek
postawionych serwerow Novella niz w wiekszosci miast Polski. :)) Bez obaw,
sa tez inne jak Unix, Linux i Windows.
Poki co pozotane przy NetWare :)) "Moze nie jest on doskonaly, ale nie znam
lepszego" - autentyczny cytat ze szkolenia NW4.11 nr 525 Adv. Administrator
:)))
Pozdrawiam

Witam.

Chialbym sie zapytac czy zdarzaja sie takie cyrki w calej Polsce czy tylko w
naszym malym miescie.
Problem jest nastepujacy. Istnieje w naszym miasteczku Stowarzysznie Rozwoju
Gospodarczego NSNET http://www.nsn.pl/   i www.sarzyna.pl ktore to zajmuje
sie dostarczaniem internetu mieszkancom naszego miasta. Od kilku lat
sukcesywnie podlacza nowych abonentow. Indywidualnych klinetow swoich nie
traktuje zbyt powaznie liczac na zyski i dotacje z roznych firm i instytucji
(Przedsiebiorstwa, Urzad Miasta, Szkoly itp). Od kilkunastu miesiecy
utrudnia tez dostep do innych sieci i firm w naszym miescie ktore lacze maja
od innego dostawcy (SDI itp ) Blokuje rozne uslugi np SSH, WWW czy NEWS.

Od kilku lat administruje serverem na ktorym z kolegami prowadzimy maly
servis informacyjny dla naszego miasta www.sarzyna.com. Udostepniam tez
odplatnie na nim konta pocztowe, www, shell itp. miedzy innymi mieszkancom,
i firmom ktorzy dostep do internetu maja wlasnie z tej miejskiej sieci
NSNET.
Ostatnio zmienilem lokalizacje servera i umiescilem go w firmie ktora od
tego roku rowniez zaczyna swiadczyc uslugi internetowe mieszkancom naszego
miasta.

Od swiat sytuacja jest na tyle absurdalna, iz Stowarzysznie Rozwoju
Gospodarczego NSNET zablokowalo na swoim serverze dostep do sieci tego
drugiego providera.Okolo 250 Uzytkownikow sieci NSNET nie moze juz
przegladac naszego servisu  a duza ilosc moich klientow ktorzy maja
wykupione konta na moim serverze nie maja jak sie zalogowac by odebrac
poczte.
Rozmowy telefoniczne z czlonkiem Zarzadu Stowarzyszenia i jednoczesnie
administratorem servera nie przynosza rezultatu.. Na kilkanascie
przeprowadzonych rozmow odpowiedz brzmiala "Nie wiem" "Nic ni robilem"
"Jutro sprawdze" Po wyslaniu urzedowego pisma dla miejskiej sieci zostala
zablokowana cala klasa C mojego providera.

Pomijam kwestie prawna takiej nieuczciwej konkurencji bo to temat nie na ta
grupe, Chcialbym sie jednak dowiedzec czy takie rzeczy sa praktykowane w
calej Polsce czy tylko w Nowej Sarzynie. Nawiasem mowiac Prezes tego
Stowarzyszenia tez udziela sie od kilku miesiecy na usenecie pod pseudonimem
Julius.C . Mysle ze jak bym tak samo postepowal to tez pewnie bym sie
wstydzil swojego nazwiska.

Pozdrawiam


.... to teraz
- pytanie czy twoje zamiary z budynkiem z plaskim dachem
pokrywaja sie z planem miejscowym (jezeli jest uchwalony) lub czy dostaniesz
na taki WZiZT
- jaka to dzialnosc
- czy zatrudnisz jakies osoby
- jakie w tej miejscowosci jest bezrobosci (w zwiazku zpowyzszym)
bo mozna uzyskac bardzo sympatyczne "dotacje' / kreydty umazalne ale
dzilalnosci / mokroprzedsiebiorstw
- biorac pod uwage to co piszesz to nawet jak namierzysz snesownego gotowca
to rpzerobki beda cie wiecej
kosztowac niz proj indywidulany w ktrym za podobna mioeze troche wieksza
kwote bedzeisz mial wszsytko co chcesz
+ to ze bedzeisz mial max optymalnie ekonomicznie opracoany bez zebdnych
dodatkow ktore z gotowcach najczesciej sa
i podrazaja budowe
- co do masztu to faktem jest ze ciezar bedzie przenisiony prze taki strop i
nadbodowki sa robione i wytrzymuje
tylko ze na taki maszt dzila takze wiatr i wtedy on dzial na strop
wyrywajaco co najlepiej uwzglednic na etapie projektu
lacznie z solidnym przygotowaniem miejsc pod odciagi (jezeli takie beda)
- co do fundamentow to ich solidnosc i koszty mzna takze zoptymalizowac
uzyskujac wiedze na temat gruntu
mozna zrobic analize geotechniczna (ok 1000zl) i w zaleznosci od gruntu
zabezpieczyc sie lub nie robic niepotrzebnych naddatkow
w obu przypadkach koszty: zapasu konstrukcji lub ew ratowania fundamentow /
budynku sa wieksze niz analza - chyba ze
od sasiadow jestes w stanie uzyska info o jakosci gruntu i / lub
zaobserwowac jak teren zachowuje sie dookola etc
ale jak masz malo pieniazkow to lepiej dobrze je wydac lubnie wydawac
niepotrzebnie pozniej

- jeszcze raz:
   jaki kolwiek gotowiec + przerobki + zag terenu - masz okreslony koszt
   przy malym nawet budynku oplaca sie robic indywidualny projekt zwlaszcza
   pod dzialalnosc i maszt -  tu mozesz tylko zyskac
a co do dzialnosci dotacji pod rozwoj dzialnosci to info na priv i
wspopracuje z facetem ktry tylko tym sie zajmuje ma dzialnosc odn wszelkich
funduszow
ze srodkow unijnych krajowych na rozwoj przesiebiorstw na odnawilne zrodla
ogrzewania i uzysiac energi
innowacje, zakup sprzetu, oprogramowania etc
na firmy sa bardzo konkretne programy z ktorych mozna wyciagan pieniazki
a sordki wlsne ktore mosisz miec  - masz wiec mozna dzialc nie musisz sie
meczyc latami na rzwoj firmy

pozdrawiam


 | Oj chyba jednak płacą. Są jakieś tam winietki czy podatki od

| środków transportu.

Poza tym akcyza od samochodów i paliwa i VAT od paliwa, olejów, innych
chemikaliów i części i podatki CIT/PIT od tych, którzy
handlują/produkują w/w. Jeżeli transport jest dotowany z budżetu to też
w jakiejś mierze właśnie z tych środków...

Przemek


Piszę po raz drugi, bo mi cos posta chyba zjadło (jak się pojawią 2 podobne to
sorry)

Zakładam, że zarówno spółki PKP jak i prywatni przewoźnicy płacą (powinni
płacić) takie same stawki CIT/PIT, co do podatków VAT, to też nie ma różnicy,
czy PKP czy prywatny przewoźnik, obaj muszą je odprowadzać. Tak? Jedyna
różnica tkwi w akcyzie na paliwo, ale szwagrobusy potrafia skutecznie się z
niej zwalniać, jeżdżąc na opałowym. Przynajmniej te w okolicach małych
miasteczek, gdzie policji opłaca się na niektóre praktyki przymykac oko.

Więc punkt startu jest mniej więcej równy.

Ale teraz:

PKP (czy inny przewoźnik szynowy) musi ponieść koszty:
1. Modernizacji i utrzymania torowiska
2. Modernizacji i utrzymania sygnalizacji i oznakowania
3. Utrzymania służby związanej z bezpieczeństrwem ruchu
4. Budowy nowych linii, aby zwiększyć swą  konkurencyjność wobec innych form
transportu
5. Zakupu i modernizacji taboru.

"Ziutex transport" natomiast:
1. Modernizację i utrzymanie drogi krajowej/lokalnej ma gratis
2. Sygnalizację świetlną, znaki pionowe i poziome ma gratis
3. Drogówkę i Inspekcję ma gratis (he, he)
4. Nowe obwodnice, autostrady (choćby Wrocław - Opole - prawie Bytom) ma gratis
5. Jeno za tabor płaci

Boli mnie, że miliony dotacji dla PKP przedstawia się jako smutną konieczność,
natomiast setki milionow wydanych (bez widocznych efektów, dodam) na
autostrady jako świetlana przyszłość.

Dla jasności: nie bronię tutaj zlepku firm PKP, lecz idei transportu
kolejowego. PKP uważam za twora opartego na korupcyjno-niechciejskich
patologiach. Ot, co.
Pozdrowionka,
Marcin


Jestem ciekaw czy on chociaz wie jaka jest misja jego firmy.


No występowanie o dotacje i krzyczenie, że mało;-)
AS


1. Ile konkretnie pociąg ten zarobił dla grupy PKP (jak wiemy frekwencja w
pociągu według ekonomii PKP wcale nie musi przekładac się na zysk)

2. Jakie przesłanki były brane pod uwagę przy zakwalifikowaniu odcinka
Skawina - Kalwaria Z. - Wadowice do remontu w tym roku i czy podobne remonty
są planowane w Małopolsce w przyszłości, w szczególności czy będzie
prowadzona podobna naprawa nawierzchni i odświeżanie budynków na całej linii
do Zakopanego.

3. Jak wygląda rozliczenie pomiędzy NEWAG-iem, a PKP za 14WE.


Odpowiedzi na twoje pytania znalazłem na PR Forum, więc cytuję:

"PKP mają zadłużenie ponad 17 mld zł jednak bez problemu znalazł się szmal na
Szlak JP II. PKP wtopią w ten szlak ok. 30 mln zł. Jest to kwota jaką spółka
PKP Przewozy Regionalne rząda w średnim wielkości województwie w ramach rocznej
dotacji z UM do nierentownych przewozów.

W firmie, która już dawno powinna zbankrutować, znajduje się nagle
kilkadziesiąt milionów zł na kapitalny remont trasy, po której będą jeździć
składy widma. Otóż trasa kolejowa Kraków - Wadowice była do tej pory bardzo
mało uczęszczana i w zamyśle była przeznaczona do likwidacji.

Małopolscy pasażerowie chodzą teraz wkurzeni, ponieważ potrzebna i uczęszczana
linia Trzebinia - Oświęcim jest w tak opłakanym stanie, że już niedługo
przyjdzie im pokonywać ją na piechotę. Tymczasem 20 mln zł ze środków własnych
oddziału PKP PLK S.A. w Krakowie zostało wtopione w Szlak Papieski w ramach
rewitalizacji.

kolejarzy, że zrzucimy się na Pociąg Papieski, wyprodukowany przez spółkę Newag
S.A. Senator PiS, wcześniej szef kolejarskiej "Solidarności" - Stanisław Kogut
niedawo wyszedł z inicjatywą, by ten szynobus, który kosztuje 6 mln zł został
sfinansowany w ramach zbiórki narodowej kolejarzy. Do tego potrzebna jest tylko
zgoda MSWiA. Jestem przekonana, że taka zgoda to tylko kwestia czasu, a znając
doskonale realia w PKP, zbiórka kolejarzy będzie bardziej obowiązkowa niż
dobrowolna. Niech no któryś/któraś tylko nie da, to pożegna się z premią,
podwyżką, awansem itd."

Pomysłodwacą i koordynatorem "szalku papieskiego" był Józef Dąbrowski -
Rzecznik Praw Klienta w spółce PKP S.A. oraz prezes Katolickiego Stowarzyszenia
Kolejarzy Polskich. Dąbrowski był podobno szykowany na stanowisko po Prześludze
w PKP IC za swoje "zasługi".


Użytkownik "Jagular"

KM mają tylko jedno wojewodztwo to pozostają jeszcze 4 kompanie po kilka
województw. Zachodniopomorskie z Lubuskim i Wielkopolskim  i ? Mały
minus - województwa zanim dotrą współpracę to będą się troche między sobą
szarpały. Duży plus - w obrębie województw jednej kompanii będzie można
łatwiej uzgadniać połączenia miedzywojewodzkie niż teraz.


Planowane kompanie to:

:) ), Łódzkie, Lubelskie
-Południowa: Podkarpackie, Świętokrzyskie, Małopolskie
-Północna: Pomorskie, Warmińsko Mazurskie, Kujawsko-Pomorskie
-Zachodnia: Zachpom, Wlkp, Lubluskie
-Nadodrzańska: Dolnośląskie, Opolskie, Śląskie

Od siebie dodam że jestem przeciwny powoływaniu tych kompanii i poraz
kolejny z uporem zalansuje moją koncepcję w której infrastruktura jest w
całości finansowana przez państwo (0 opłaty od przewoźnika dla PLK za
osobowe, symboliczne za posp i kwalifikowane). W 2004 (ciężko znaleźć nowsze
dane) roku PRy za infrę zapłaciły 1,5mld zł, a tegoroczna dotacja do PRów (z
budżetu i od samorządów) pomijając refundację ulg a włączając inwestycje
taborowe nie przekroczy 1mld zł. Finansowanie infry przez państwo
pozwoliłoby konkurować na równi z przewoźnikami drogowymi, wyeliminowałoby
konieczność dotacji samorządowych na zdecydowanej większości linii i zakupy
taboru przez samorządy (które imho nie są normalne). Znacznie ułatwiłoby
pojawienie się przewoźników komercyjnych (bo nie oszukujmy się - przy
obecnych stawkach i sposobie rodzielania dotacji nikt tu nie przyjdzie ani
na magistrale ani na lokalki) i zmusiłoby PKP PR do zmian przystosowujących
firmę do warunków rynkowych lub doprowadziłoby do nieszkodliwego upadku
wobec istnienia konkurencji. Z kolei podział na kompanie to mnożenie się
Bieczów, Rzeczyc, Wyrzysków Osieków, Biskupic Oławskich itd.

Pzdr


Nie zamierzam sie wyklocac z kilkoma osobami na grupie o ideologicznej
wyzszosci wlasnosci prywatnej nad zbiorowa. Bo dyskusja jest kompletnie
nie na temat.

Jestem zwolennikiem _prywatnej_ wlasnosci transportu (takze drogowego:
drog, mostow itp :)) Istnieja swietne przyklady, z prywatnym w 100% i
calkowicie obywajacym sie bez dotacji transportem miejskim w Kurytybie
(Brazylia). Istnieja przyklady przedsiebiorstw panstwowych -
horrendalnych - PKP, (ale takze SNCF!). Ale istnieja tez przyklady
fatalnie dzialajacych kolei prywatnych - np. w UK.

Wynika to z zasady maksymalizacji zysku, ktora kieruje sie wlasciel.
Zgodnie z nia obcina nierentowne polaczenia i koncentruje sie na
dochodowej "niszy" (ekspresy, linie luksusowe itp.). _Zadna_ firma
prywatna nie przeskoczy pewnej masy krytycznej kapitalu (chodzi mi o
wielkosc inwestycji), ktora jest potrzebna zeby zaczac konkurowac z
komunikacja samochodowa. A w tym sektorze inwestycje  sa calkowicie
_NIERYNKOWE_, obywaja sie tez w obszarze "dobr wolnych", co powoduje
przerzucanie ogromnych kosztow poza uzytkownikow samochodow itd.

Dlatego bardzo wazne jest _calosciowe_ zarzadzanie transportem i
_calosciowa_ polityka transportowa, zaczynajaca sie juz na etapie
planowania przesztrennego i szcunku kosztow zenetrznych. Elementami
takiego calosciowego podejscia moga byc Zarzady Transportu (bodaj w
miastach niemieckich) czy - na nieco innym poziomie - nowa brytyjska
Strategic Rail Authority. Jesli takie planowanie i zarzadzanie dziala -
to zarowno prywatne, jak i panstwowe firmy transportu zbiorowego kwitna
(te drugie zazwyczaj nieco gorzej :)))

Tak na mala skale jest w Kurytybie: 10 prywatnych operatorow, jeden
bilet na wszystko, kontrakty operatorow z firma, reprezentujaca gmine,
_punktualanosc_ i ilosc kursow (a nie ilosc pasazerow!) jako warunek
licencji, ktora mozna utracic w 24h - to daje 70% udzial transportu
zbiorowego we wszystkich podrozach w miescie, gdzie jest 300-400
samochodow na 1000 mieszkancow!.

Wszysytko zaczelo sie juz na etapie planowania przestrzennego - podczas
gdy w UK obcieto dotacje i juz. W rezultacie miasto Kurytyba do
komtransportu nie doplaca nic - a jakos sie kreci..:)) I jeszcze
powietrze maja czyste...

No i tym optymistycznym akcentem koncze, bo o polityce transportowej to
nie tylko w internecie pisze - czas zarobic pieniadze :))

marcin ha


| ...co nasz czeka jak do Unii nie wejdziemy.

a co nas czeka jak wejdziemy?


Dalszy i nasilony (brak ograniczeń celnych) zalew krajowego rynku towarami
unijnymi przy jednoczesnym spadku i tak już niewielkiej produkcji krajowej,
podpożądkowanie norm prawnych (czyt. możliwa utrata autonomii legislacyjnej
i niektórych kompetencji na rzecz organizaji międzynarodowej, w tym
przypadku UE[zapis konstytucyjny!!!]),  upadek szeregu małych i średnich
przedsiębiorstw (przystosowanie małej rodzinnej firmy do norm unijnych jest
to koszt znacznie przekraczający jej możliwości finansowe, kredyty zaś są
albo drogie albo niedostępne) oraz głęboki szok po wejściu......
W zamian za to: możliwość swobodnego poruszania się po krajach UE (doszły
mnie słuchy że jednak paszorty będą obowiązywały do 2006 roku), możliwość
podejmowania pracy w krajach Unii (za wyjatkiem okresów przejściowych),
możliwośc swobodnego obrotu handlowego dla Polskich przedsiębiorstw na
terenie Unii (szkoda że tych przedsiębiorstw tak mało :( ), ewentualne
dotacje i środki pomocowe z funduszy unijnych oraz dopłaty bezpośrednie dla
rolnictwa (niestety nie równe).....
Oczywiście wszystkich "za i przeciw" jest dużo więcej...

kilkadziesiat tysiecy urzedniczych geb do wykarmienia wiecej.


Tymi urzędnikami bym się tak nie martwił, w końcu nasze elity rządzące
dobrze wiedzą czego chcą.....
.....a posadki w Unii takie cieplutkie.

A żeby nie było zupełnego Off Topic'u :
Co dla kolei niesie akcesja? :
Na pewno prywatyzację (jeśli nie całego PeKaPa to przynajmniej "wejście w
rynek" prywatnych zagranicznych operatorów). Dla zwykłego pasażera oznacza
to wzrost jakości i standardu usług, punktualność i wyższe ceny. Dla sporej
części osób zawodowo związanych z koleją utratę pracy na kolei i bezrobocie
(idąc za radą kolegi Leszka: śmierć głodowa nierobów jako honorowe
rozwiązanie problemu "kuli u nogi").

Pozdrawiam deklarując nie zabieranie głosu w dalszej dyskusji na ten temat
na tej grupie.

JJC

www.galeria.kolejowa.prv.pl


Oto rezultat stukania w klawisze przez osobę, pragnącą być identyfikowaną

| Dla wladz samorzadowych nie ma znaczenia, czy pieniadze ktore maja
| przeznaczyc na transport kolejowy trafia do PKP-PR czy tez do firmy X ktora
| za te same pieniadze
| przewiezie pasazerow lepiej, czysciej i punktualniej.

Nowa,stara moda na pl.misc.kolej - wariant brytyjski. To już kolego było
przerabiane i się nie sprawdziło.


To, kolego, jest przerabiane i się sprawdza. I jest to wariant nie
brytyjski, co niemiecki raczej, bo w Wielkiej Brytanii, przypominam,
sprywatyzowano infrastrukturę, a po drugie, podzielono rynek przewozów
kolejowych na małe segmenciki. U nas nikt o prywatyzacji infrastruktury nie
myśli, a i nikt nie dzieli np. przewozów ponadregionalnych i
kwalifikowanych na 20 firm. Chodzi o wyłonienie operatora przewozów,
których PKP _nie chce_ prowadzić. No to jak nie chce, to nie. Po co ich
zmuszać, skoro znajdzie się ktoś, kto chce. W Niemczech działa ładnych parę
dziesiątek przewoźników kolejowych innych niż DB, i co? Nie sprawdza się?

Cała Europa stara się zachowac narodowy
charakter koleji


Taaa, dlatego właśnie UE popiera mocno konkurencję w tej dziedzinie
transportu. Właśnie dlatego, żeby utrzymać agonię wielkich, nieruchawych
państwowych przewoźników, którym wszystko zwisa ciepłym kalafiorem, bo i
tak do nich budżet dopłaci, jakby co...

a nasze państwo na czele z Wami chce brnąć w to samo bagno co
UK. Zresztą jaki operator będzie chciał ładować pieniążki w tak marny interes.
Będzie chciał dotacji a te przecież równie dobrze woła sobie PKP.


Tak. Tylko w PKP nie wiadomo ani jaki jest rzeczywisty koszt obsługi linii,
ani na co pieniądze z owych dotacji zostaną przeznaczone.

Owszem zmiana
kierownictwa PKP jest jak najbardziej potrzebna.


Zaorania PKP jest potrzebne. I powołanie w to miejsce zupełnie nowej firmy
przewozowej.

Kontrola wydawanych pieniędzy
z dofinansowania jest wskazana. Kolej mimo wszystko powinna byc narodowa bo
będzie tak samo jak z bankami,


A co złego z bankami się stało? Działają, aż miło... Najgorzej w sumie jest
w tych, które zachowały charakter "narodowy" - PKO BP SA, BGŻ SA...

kopalniami


Kopalnie, wybacz, "charakteru narodowego" nie straciły.

czy hutami.


Huty w większości też.

Marek A. Salwa


| Po co im była wojna skoro teraz metodą małych kroków zabiorą sobie to co
chcą?

Hitler był na szczęście kiepskim strategiem i nie mógł przewidzieć obecnych
czasów  ale wracając do tematu ,wojna wojną to zupełnie odrębny temat ,a
świadczenie usług przewozowych na polskich torach przez DB Regio nie oznacza
przejęcia torowisk na rzecz państwa niemieckiego.
Osobiście mieszkam w rejonie przygranicznym i jak kiedyś byłem przeciwny
wjazdowi DB na nasze tory ,tak teraz jestem jak najbardziej za.
Konkurencja może tylko polepszyć ofertę przewozową w rejonach granicznych ,a
na
naszego rodzimego molocha PKP nie ma niestety co liczyć.
Co jest Twoim zdaniem lepsze:
1.Być patriotą w stosunku do PKP ,mieszkać koło linii kolejowej na której PKP
(często w dziwnych okolicznościach zawiesiło ruch pasażerski) i pogodzić się z
tym że więcej nie zobacze tu pociągu osobowego PKP,ani tym bardziej z niego
nie
skorzystam
czy
2.Mieszkać przy tej samej reaktywowanej linii kolejowej i korzystać z usług
zagranicznego przewoźnika.
Dla mnie po latach marazmu i likwidacji jakie PKP zaserwowały na Dolnym Śląsku
wybór jest oczywisty -czyli czynna linia kolejowa a przewoźnik nieistotny.
A dla DB Regio dobra rada.
Karpacz , Karpacz ,jak najszybciej do Karpacza


Podobnie jak PKP PR, Ariva  DB Regio tez zyje tylko dzieki dotacja.
Jesli samorzady nie dadza kasy DB Regio nie wznowi ruchu na zadnej lini.
Panowie pamietajcie linie lokalne bez dotacji nie przetrwaja !!!
DB Regio nie jest dobroczynna firma.

Pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


[Gazeta Wyborcza]

http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,87204,5354160.html

Będzie 16 pociągów na trasie Bydgoszcz-Chełmża

Krzysztof Aładowicz

2008-06-24, ostatnia aktualizacja 2008-06-24 10:31

Zarząd województwa pod koniec tygodnia ogłosi przetarg, który wyłoni firmę
obsługującą połączenia kolejowe z Bydgoszczy do Chełmży. Od 1 września na
tej trasie będzie kursowało 16 pociągów dziennie.
Ruch na tym odcinku będzie wznowiony po 8 latach przerwy. Wówczas władze PKP
uznały, że nie warto utrzymywać tej linii, bo składami jeździ zbyt mało
osób. Urząd Marszałkowski ma jednak nadzieję, że uda się przekonać
mieszkańców do pociągów. - Liczymy na zainteresowanie, bo Chełmża nie ma
zbyt dobrego połączenia drogowego z Bydgoszczą - mówi Tomasz Moraczewski,
dyrektor departamentu infrastruktury urzędu. - Będzie to swoisty
eksperyment, w którym odpowiemy sobie na pytanie, czy warto inwestować w
uruchamianie kolejnych linii.

W budżecie marszałka przeznaczono na ten cel niemal 900 tys. zł. - Dodatkowo
prawie 3 mln zł dały Polskie Linie Kolejowe na modernizację torów i
infrastruktury oraz instalację rogatek na przejazdach w Brdyujściu,
Strzyżawie i Unisławiu Pomorskim - mówi Moraczewski.

Przywrócenie połączenia na tej trasie było jednym z warunków otrzymania
unijnej dotacji na zakup szynobusów. Trzy z nich będą przeznaczone do
obsługi właśnie tego odcinka. Firma, która zwycięży w przetargu, otrzyma je
do dyspozycji. Najprawdopodobniej w postępowaniu wystartują dwie: PKP
Przewozy Regionalne, której pociągi jeżdżą na trasach zelektryfikowanych,
oraz Arriva PCC, która obsługuje już trasy niezelektryfikowane w naszym
regionie.

Z rozkładu jazdy, do którego dotarliśmy, wynika, że z Bydgoszczy do Chełmży
od września pociąg będzie kursował 6 razy dziennie. Dodatkowo dwa razy
szynobus pokona krótszy odcinek z naszego miasta do Unisławia Pomorskiego i

Przejazd między Bydgoszczą a Chełmżą potrwa godzinę. - Planując rozkład,
skorzystaliśmy z pomocy profesjonalnej firmy, która wykonała badania wśród
mieszkańców. Ankieterzy pytali, w jakich godzinach najchętniej korzystaliby
z pociągu - wyjaśnia Moraczewski.

Tymczasem już od 1 lipca zmiany czekają pasażerów jeżdżących pociągami
Arriva PCC na trasie Bydgoszcz-Tuchola. Urząd Marszałkowski wzmacnia tę
linię, bo teraz składy jeżdżą zapełnione. Będą jeździły częściej, a niektóre
z nich będą miały dołączane dodatkowe wagony.

Tarhimdugurth



Oj, Rysiu, to normalne - komunikacja nie musi byc rentowna


Oczywiście! Najlepiej jak będą ją utrzymywać ci, co jeżdżą własnymi
samochodami, zaś najbardziej ją uzytkujący dostaną w prezencie od
Macierewicza abolicję za jeżdżenie na gapę. Słowem zapłaci ten co nie
korzysta, ten co najczęściej jeździ nie zapłaci nic.

szpitale  moga sie dowolnie zadluzac


To już inny temat i ciut wiem tutaj, ale taaak, szpitale też nie muszą
być rentowne podobnie jak cała służba zdrowia.
W/g socjalistów najlepiej będzie jeśli utrzymywać ją będzie warstwa
płacąca 40% podatku dochodowego czyli ta, która z reguły nigdy nie
korzysta z publiki.  Socjalistyczne niedouczki uważaja, że "żyjesz w
społeczeństwie"....

kolej nie musi byc rentowna


Jasne!  40% dotacji dla przedsiębiorstw państwowych poszło na PKP a
pewnie lada dzień przyjadą pod Sejm walić prętami, że zbyt mało im się
daje.

- wszystko ma  sluzyc ludziom :-) Rowniez tym, ktorzy z tego nie


korzystaja!

Przede wszystkim takim!
W końcu niewieli % podatników z trzeciego progu jeździ autobusami, leczy
się państwowo, posyła dzieci do rejonowej szkoły, ale płacą na te
efemerydy NAJWIĘCEJ!!!

I okazuje sie, ze w wielu przypadkach tak jest - jest masa
sprywatyzowanych PKSow i malych firm przewozowych, ktore dobrze radza
sobie na rynku, walcza o klienta i odnotowuja zyski.


Vide www.pekaesbus.com.pl/    :-)
Jak jest konkurencja na przewozach liniowych to i o klienta trzeba dbać.