Subject: Re: NetWare i hacking

| ?!? A to dlaczego? Czyzbys wiedzial cos wiecej niz ja? Podziel sie ta

| Poczekaj az pewna firma wydoi do cna ZUS i inne to wezmie sie za
| budzetowke ...

Dla nie wtajemniczonych: Urzedy Miejskie to jeszcze samorzadowka, a nie
budzetowka. Roznica nie polega tylko na innej nazwie. Samorzadowka jak nazwa
mowi sama rzadzi sie wygospodarowanymi dochodami z podatkow, dotacji,
subwencji z budzetu panstwa i kredytow. To nie jedyne roznice. Ja moge bez


No wlasnie :-)) dostaniecie dotacje celowa, ktora zagospodaruje wlasnie
pewna firma a Ty zyskasz miano kustosza jak ja ("skansenista" bo pracuje
pod DOS) i nie bedziesz mial nic do gadania :-(((


· 

| Tory na odcinku od Wieliszewa do Zegrza są w takim stanie, że lepiej
nie
| pytać :(
| A na odcinku od dawnego p.o. Zegrze Płd. wzdłuż dawnych koszar to po
| torach
| śladu prawie nie ma :(
| Druta faktycznie nie uswiadczysz, natomiast co do torow, ostatnio (ca
| miesiaca), jestem prawie pewien, ze widzialem wagony-lawety z dostawa do
| tamtejszego skladu celnego.

Mityczny autobus szynowy znaczy mialby tam operowac? Nie do wiary...

MITYCZNY CZY REALISTYCZNY.  to bez znaczenia i tak wszystko rozbija się o


kasę której Samorządy nie chcą przeznaczać na kolej mimo dotacji celowej z
Budżetu Państwa. Wolą prywatne stare autobusy.



| Mityczny autobus szynowy znaczy mialby tam operowac? Nie do wiary...
MITYCZNY CZY REALISTYCZNY.  to bez znaczenia i tak wszystko rozbija się o
kasę której Samorządy nie chcą przeznaczać na kolej mimo dotacji celowej z
Budżetu Państwa. Wolą prywatne stare autobusy.


Pewnie dlatego, ze roznica w utrzymaniu infrastruktury kolejowej a drogowej
jest nieporownywalnie wieksza na niekorzysc tej pierwszej. Kwestia wieku i
stanu technicznego taboru wzajemnie sie znosi, bo i ten, i ten jest stary i
zdezelowany. Natomiast naprawa drogi kolowej polegajaca na wyslaniu paru
ziutkow z wiadrem asfaltu, a naprawa toru polegajaca na wyslaniu maszyn
torowych z szynami czy podkladami do wymiany to juz zupelnie inna wielce
kosztowna, bajka, jak sadze...

Narazienko,
Artur <UOPSzymański

"Bo wszystkie UOP-y to fajne chlopy..."
(C) by Yarosch


Z projektu budżetu państwa na rok 2002:

"Deficyt budżetu państwa ustala się na kwotę nie większą niż 40 000 000 tys.

(...)

Wydatki budżetu:
Dotacje do funduszy celowych: 47 737 634 tys. zł"

Fundusze celowe to: FUS, KRUS, Fundusz Emerytalno-Rentowy, Fundusz Prewencji
i Rehabilitacji, Fundusz Pracy, Państwowy Fundusz Kombatantów, Fundusz
Alimentacyjny.

No comments


· 


Bede sie musiał wybrac do Łeby bo nie mam zaliczone.
A skoro (G) linie maja isc w lipcu do lamusa.Ja powiem tylko
tyle to jest celowe działanie ktos to celowo niszczy aby przygotowac
grunt dla Niemców jak juz bedziemy w UE narazie to jest tylko drobny
sabotaz
ale pozniej to sie naprawde nieciekawie zrobi no ale co ja tu duzo bede
blablał


Ale glupoty piszesz jakich malo, nie wiem czy plakac czy sie smiac.
Gwarantuje ci, ze zadni Niemcy tu nie wejda dopoki, nasze
samorzady/nasz budzet nie bedzie w stanie rocznie wysuplac kilku
miliardow PLN na dotacje w skali kraju. Z reszta, gdyby im tak
zalezalo to juz bys mial kupe niemieckich przedsiebiorstw autobusowych
i tramwajowych. A jedyne co na razie jest to niemieckie smieci
(second-handy)  jezdzace w polskich barwach.

skoro rozkłady jazdy robia ludzie którzy nie maja o tym
zielonego pojecia
a na konferencje jada by pojesc pieczonego dzika i popic i pogrzmocic a w
ostatni dzien
zastanowic sie ,,co by tu jeszcze zepsuc''.


No jak to????
To przeciez pracownicy Twojego Kochanego PKP przy swojej codziennej
pracy. Kto w takim razie tworzy Jedyna Prawdziwa Kolej jak nie oni???


Potrzebuje wiedzieć jaka jest struktura finansów publicznych w
poszczególnych latach (w%): fundusze celowe, budżet państwa etc... w Polsce,
proszę o odesłanie do jakiejś pozycji lub linka... Ważne jest ,aby te dane
obejmowały co najmniej rok 2002.

I drugi problem :|

Chciałbym wiedzieć, jakie dochody fiskalne generują poszczególne gminy lub
powiaty (per capita, ale to detal).

Wszystkie dane, jakie dotychczas spotkałem, zawierały dochody gmin, powiatów
etc. ale razem z subwencjami, dotacjami celowymi, "jakieś" 5% wpływów z
podatku dochodowego od osób prawnych i jednostek organizacyjnych nie
mających osobowości prawnej, posiadających siedzibę na terenie gminy ... Ale
nie o takie przychody mi chodzi... Już po tych 5%, dotacjach etc. widać, że
nie są to fiskalne dochody generowane tylko i wyłącznie na terenie danej
gminy...

Ja potrzebuje tabeli, w której wyszczególnione byłoby ile na terenie
konkretnej gminy/powiatu pobrano wszystkich podatków, a ile z tego oddano do
budżetu państwa itp. struktur oraz ile do gminy wróciło pieniędzy

Czy ktoś mógłby wskazać mi odpowiednią pozycję w której odnalazłbym takie
dane i czy w ogóle takie są?



(ciach)
Nalezaloby powaznie rozwazyc czy nie jest celowe dofinansowanie go - na
pewno bardziej na to zasluguje niz niektóre inne przedsiewziecia
subsydiowane z budzetu panstwa.
Poza tym z tego co wiem milionerzy go nie tworzyli i nikt tam sie
specjalnych kokosów nie dorobil.


nikt, rzeczywiście.. ale problem polega na tym, że Pani Hertz i Pan
Giedroyc - zgodnie z tym, jak przez całe życie postępował Redaktor - w
trosce o niezależność Instytutu nie chcą korzystać z państwowych dotacji...

pzdr;)
M.


Witam

Tylko widzisz - podatek placiles w kasie gminy, a akcyza wedruje do
budzetu centralnego. Przy okazji tych przemian rzad musial okreslic
dochody gmin z tytulu tego podatku i o tyle zwiekszyc dotacje z
budzetu. I dlatego tweirdzimy ze podatek drogowy jest teraz w cenie
paliwa.


tylko widzisz - klasyfikacja podatków ma charakter przedmiotowo-podmiotowy,
a nie celowy - bo generalnie celem jest pokrycie wydatków państwa, bez
wnikania w szczegóły

Nie wspominajac juz o tym ze od paru lat istnieje zalozenie ze na
drogi [remonty, budowy] idzie 1/3 wplywow z akcyzy.


o tym wiem - i dlatego jestem skłonny zaakceptować tezę, że "_niby_ to jest
w paliwie", a nie że "jest w paliwie"

Wiec
sugerowanie iz podatek drogowy jest wliczony w cene paliwa
jest jak najbardziej sluszne, w odroznieniu od nazywania
"podatkiem drogowym" podatku od "posiadania srodkow transportu",


w pewnym sensie zgoda - mając ww. na uwadze, tj. że to nie przeznaczenie
kasy decyduje - ale, że jest to pośrednia forma podatku od korzystania z
dróg, - ale w innych przypadkach akcyzowych przecież nie wnikamy w
szczegóły, że to np. opłata klimatyczna (akcyza na papierosy) itp., - a tak
naprawdę to ja używam benzyny tylko do rozpalania w piecu - tak więc z
mojego punktu widzenia jest to podatek piecowy ;-)


Wiceprezydent Andrzej Grabiec poinformował że prezydent
powołał specjalny zespół, który ma wygasić działalność Centralnych
Warsztatów - spółki zajmującej się remontami tramwajów.


Poprostu pieknie...

Dodam jeszcze ze w pierwszym projekcie budzetu miasta na rok 2005 dotacja
celowa dla MZK na remonty taboru oraz infrastruktury zostala ucieta do o
jakie 77%.... :-/

MM$





| Taki sam fakt, jak budżet miasta Krakowa czy dowolnego innego miasta.
No to porównaj je. Warszawa na każdą złotówkę wpłacaną do budżetu

dostaje więcej.


Przykro mi, ale dostępne dane nie potwierdzają tego. Wręcz przeciwnie:
w przeliczeniu na głowę mieszkańca Kraków dostaje ~15% wyższą subwencję
ogólną od Warszawy, zaś dotacja celowa na mieszkańca Krakowa jest
wyższa o ~50% od dotacji celowej na głowę mieszkańca Warszawy. Do tego
nie mam ani czasu, ani ochoty analizować, w jaki sposób budżet Warszawy
płaci tzw. janosikowe i na jakim etapie jest to uwzględniane, a to też
może wpływać na ogólny bilans porównania - dalej obniżając wskaźniki
warszawskie. Z kolei Warszawa (zarówno gmina, jak i powiat) w
przeliczeniu na głowę mieszkańca ma dużo większą kwotę dochodu z tytułu
udziału w PIT i CIT, niż Kraków, też gmina i powiat i też w
przeliczeniu na głowę mieszkańca. Wyciągnięcie wniosków pozostawiam
zainteresowanym.

EOT, bo nie mam ochoty marnować czasu na dyskusje z laureatami nagrody
im. Gospłanu za zasługi w umacnianiu ekonomicznej myśli
marksistowsko-leninowskiej.



Inwestycje (czyt. modernizacje) niby też z własnych środków robi?
Budżet państwa 2008, dotacje celowe dla PKP PLK SA:


Ale nawet w Niemczech - inwestycje a dopłata do utrzymania to dwie
różne
sprawy. Jedne bierze całkowicie na siebie państwo a do drugiego
dopłaca



Podobno UW nie może korzystać z prywatnego sponsoringu (to jakaś bzdura,
ale w tym kraju... mogę w to uwierzyć). To niby z czego ta budowa?


Ze swoich środków (które częściowo są dotacją z budżetu, ale nie celową) i
z Unii Europejskiej.

Jarek



| Nie rozumiem twierdzenia z uporem maniaka, że podatek od posiadania
| psa przeznaczany jest na sprzątanie psich kup za właścicieli
| czworonogów. Wysokość podatku w Warszawie jest najlepszym dowodem, że
| finansowanie cudzego braku kultury jednak (na szczęście) nie jest
| jego przeznaczeniem.

No to na co idzie ten podatek ?


" Chociaż podatek od posiadania psów nie jest podatkiem celowym, to dla
lepszego zobrazowania problemu finansowania opieki nad zwierzętami warto
sobie uświadomić, że dotacja dla schroniska dla bezdomnych zwierząt (ul.
Krzycka) i Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami i innych (?) wynosi 1,056 mln
zł, co po odjęciu wpływów z podatku daje 750 500 zł niedoboru wpływów nad
wydatkami (w budżecie na 2004 r. podana została tylko łączna kwota środków
przewidzianych na dotacje na zadania z zakresu ochrony nad zwierzętami.
Jeszcze w roku 2003 r można było znaleźć informację o wielkości dotacji dla
schroniska 884 100 zł i TONZ 153 300 zł)."

http://www.republika.pl/finanse_lokalne/07_od_posiadania%20psow.htm

Pisalem o tym wczesniej.



Coś ci się pomyliło. Zrówno miejskie ulice i ścieżki są finansowane z
miejskiego budżetu, na który zrzucamy się _wszyscy_. Pieniądze które
płacisz w akcyzie w paliwie toną w czarne dziurze budżetu i jeśli
nawet już coś się z nich buduje to drogi krajowe.


Bo oczywiscie przez Warszawe nie przechodza drogi krajowe, a jak juz
przechodza to nie biegna przy nich sciezki. Dlatego np. Prymasa 1000-lecia
nie istnieje. Na podobnej zreszta zasadzie nie istnieja (nie istnialy w
czasach gdy budowano drogi i sciezki) dotacje celowe, przekazywane z tego
samego nieistniejacego budzetu panstwa do nieistniejacego budzetu miasta.

A co na to swistak?


Bo oczywiscie przez Warszawe nie przechodza drogi krajowe, a jak juz
przechodza to nie biegna przy nich sciezki. Dlatego np. Prymasa 1000-lecia
nie istnieje. Na podobnej zreszta zasadzie nie istnieja (nie istnialy w
czasach gdy budowano drogi i sciezki) dotacje celowe, przekazywane z tego
samego nieistniejacego budzetu panstwa do nieistniejacego budzetu miasta.


Na budżet państwa też się wszyscy składamy. Ja np b. lubie piwo więc nie
wiem czy nie więcej płacę niż ty z twojej akcyzy na paliwo która tak samo
idzie do wspólnego wora. :)

Jaco



Tak czy inaczej większość inwestycji drogowych w wawie jest
finansowana z budżetu miejskiego więc odpuśmy sobie te podatkowe
rozważania.


I oczywiscie "zapomnialo" Ci sie, ze glownymi pozycjami zasilajacymi budzet
Warszawy są:
a) udział w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa (2,34 mld)
b) subwencja ogolna (0,7 mld)
c) dotacje celowe (0,34 mld)
?

I oczywiscie "zapomnialo" Ci sie, ze glownymi pozycjami zasilajacymi
budzet
Warszawy są:
a) udział w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa (2,34 mld)
b) subwencja ogolna (0,7 mld)
c) dotacje celowe (0,34 mld)


No ale przecież na tym polega decentralizacja finansów. Aparatem do
zbierania podatków dysponuje państwo (urzędy skarbowe etc), część tej kasy
później przekazuje samorządom.
Z resztą skoro już rzucasz kwoty to napisz dokładnie na co idzie ta kasa :)

I  Ustala się dochody budżetu m. st. Warszawy w wysokości 5.952.478.015 zł
II. Ogólna kwota dochodów, o której mowa w ust.1 obejmuje:

  1.. dotacje na realizację zadań z zakresu administracji rządowej i innych
zadań zleconych m.st. Warszawie ustawami w wysokości 128.258.016 zł,
  2.. dotacje z budżetu państwa na realizację zadań własnych m.st. Warszawy
w wysokości 209.764.540 zł.
  3.. dotacje na realizację zadań w drodze porozumień z organami
administracji rządowej w wysokości 700.000 zł,
  4.. dotacje na realizację zadań w drodze porozumień z jednostkami
samorządu terytorialnego 1.120.800 zł,
  5.. subwencję ogólną w części oświatowej 712.884.229 zł

J.



| I oczywiscie "zapomnialo" Ci sie, ze glownymi pozycjami zasilajacymi
| budzet Warszawy są:
| a) udział w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa (2,34 mld)
| b) subwencja ogolna (0,7 mld)
| c) dotacje celowe (0,34 mld)

No ale przecież na tym polega decentralizacja finansów.


Nie, nie na tym.

Aparatem do
zbierania podatków dysponuje państwo (urzędy skarbowe etc), część tej
kasy później przekazuje samorządom.


No wiec czego klamiesz, ze VAT i akcyza nie trafia rowniez posrednio na
miejskie drogi?



Dlaczego?

Po pierwsze ewentualni sponsorzy (tacy jak Embacadero) będą znacznie
poważniej traktowali stowarzyszenie niż "jakąś firmę". To, że takie
stowarzyszenie istnieje i działa świadczy o sile społeczności i
sensowności, angażowania środków marketingowych w nie.


Jest pewna pula pieniędzy z budżetu przeznaczona na wspieranie
organizacji pozarządowych w postaci dotacji. Firma nie ma szans na dotację.
np. w Warszawie w 2008 r:
http://www.um.warszawa.pl/ngo/baza/?go=spis&view=spis&page=1
Dotacje często są celowe, np.wsparcie jakiejś działalności kulturalnej.
Dużo zależy od polityki danego miasta - co miasto uzna jako sprzyjające
rozwojowi miasta (czy regionu).
Oczywiście, wymaga to odpowiedniej biurokracji: przygotowania projektu
spełniającego wymogi formalne, rozliczenia go itd. Są organizacje
wpierające inicjatywy społeczne z doświadczonymi ludźmi, którzy
organizują kursy sporządzania (i prowadzenia) projektów przeznaczone dla
członków stowarzyszeń (albo ogólniej: członków organizacji pozarządowych
non-profit).

Co do szacowania kosztów księgowości, to np.
(to nie jest reklama, wziąłem pierwszy-lepszy z brzegu):
http://ogloszenia.ngo.pl/x/434127

Pozdrawiam
Piotr


Dofinnsowana z budżetu państwa - też uważam, że nie powinno to mieć
miejsca.
Natomiast zarówno inwestycje krakowskie (szybki tramwaj, centrum
komunikacyjne) jak górnośląskie nie dostają z budżetu ani złotówki.


dostaja, dostaja...
tylko jako dotacje celowa
np. modernizacja linii 6 odbedzie sie bo nie zalezy to od kondycji
finansowej PKT a od tego ile Rzad zapisal w budzecie w pozycji 'Dotacja
celowa na modernizacje linii tramwajowej 6 Katowice-Bytom' (te pieniadze nie
moga byc z zaden inny sposob wydane jak tylko na ta wlasnie inwestycje)

tak samo bylo z Drogowa Trasa Srednicowa do 31.12.98
minister dawal pieniadze jako dotacje celowa z przeznaczeniem na budowe DTS
teraz juz nie daje bo inwestycja przeszla na garnuszek powiatow (=gmin).

pozdrawiam
-------------
Memphis

-------------
Nieoficjalna strona KZK GOP w Katowicach
http://friko5.onet.pl/ka/kzkgop



| Natomiast zarówno inwestycje krakowskie (szybki tramwaj, centrum
| komunikacyjne) jak górnośląskie nie dostają z budżetu ani złotówki.

dostaja, dostaja...
tylko jako dotacje celowa
np. modernizacja linii 6 odbedzie sie bo nie zalezy to od kondycji
finansowej PKT a od tego ile Rzad zapisal w budzecie w pozycji 'Dotacja
celowa na modernizacje linii tramwajowej 6 Katowice-Bytom' (te pieniadze nie
moga byc z zaden inny sposob wydane jak tylko na ta wlasnie inwestycje)


No wlasnie. Wiec niech moze przeciwnicy budowy czegokolwiek w
Warszawie przestana KLAMAC, poczytaja sobie zalaczniki do budzetu i
dadza nam swiety spokoj.

  MJ


Szybkie pytanie : czy państwowa osoba prawna wypełnia definicję "innej jednostki organizacyjnej" w kontekście zapisu :

Osoba fizyczna, jednostka samorządu terytorialnego lub inna jednostka organizacyjna, bę-dąca właścicielem bądź posiadaczem zabytku wpisanego do rejestru albo posiadająca taki zabytek w trwałym zarządzie, może ubiegać się o udzielenie dotacji celowej z budżetu państwa na dofinansowanie prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowla-nych przy tym zabytku.


Rozważanie w kontekście Rozdziału 7, Zasady finansowania opieki nad zabytkami Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

Pozdrawiam,
Marek


Lasy Państwowe otrzymują dotacje celowe z budżetu państwa na zadania zlecone przez administrację rządową. (sciaga.pl)


Otrzymują, a jakże. Dotacją można nazwać także środki na zadania związane z prowadzeniem gospodarki leśnej w lasach niepaństwowych - starosta ceduje te zadania na nadleśniczego i płaci za to, ale czy można to nazwać byciem na garnuszku Skarbu Państwa? Jeśli rząd pragnie zwiększyć lesistość kraju przekazuje LP (no bo komu ma przekazać) dotacje celowe i są one przeznaczone na ten właśnie cel. Czy otrzymanie przez rolnika dotacji (w jakiejkolwiek postaci) oznacza, że jest on pracownikiem "budżetówki"? Czym innym jest przekazanie rządowych pieniędzy jakiemukolwiek podmiotowi w celu wykonania jakiegoś zadania, a czym innym jest przekazywanie środków z budżetu na pokrycie kosztów jego działalności (wypłat i innych).

Art. 54.
Lasy Państwowe otrzymują dotacje celowe z budżetu państwa na zadania zlecone przez administrację rządową, a w szczególności na:
5) (33) opracowanie planów ochrony dla rezerwatów przyrody znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych, ich realizację, ochronę gatunkową roślin i zwierząt oraz sprawowanie nadzoru nad obszarami wchodzącymi w skład sieci Natura 2000,
6) finansowanie edukacji leśnej społeczeństwa, w szczególności poprzez tworzenie i prowadzenie leśnych kompleksów promocyjnych, zakładanie ścieżek przyrodniczo-leśnych,

Art. 57.
1. Środki funduszu leśnego stanowia:
5) dotacje budżetowe, z wyłączeniem dotacji celowych, o których mowa w art. 54.

Art. 59.
Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady gospodarki finansowej w Lasach Państwowych.

W czerwcu 1995 r. Rada Ministrów przyjęła rządowy Program zwiększania lesistości na lata 1995 - 2020, w którym przewidziano zalesienie ok. 600 tys. ha gruntów porolnych, w tym 350 tys. ha gruntów nie stanowiących własności Skarbu Państwa i ok. 250 tys. ha gruntów państwowych. W programie przewidziano wykorzystanie na ten cel środków budżetowych w kwocie ok. 200 mln zł, środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w kwocie 150 mln zł, oraz środków Funduszu Leśnego i z innych źródeł w kwocie 300 mln zł.

Ten tekst pochodzi ze strony mos

[ Dodano: 2007-07-07, 18:32 ]

Art. 50. Lasy Państwowe prowadzą działalność na zasadzie samodzielności finansowej i pokrywają koszty działalności z własnych przychodów.

Art. 54. Lasy Państwowe otrzymują dotacje celowe z budżetu państwa na zadania zlecone przez administrację rządową, a w szczególności na:
1) wykup lasów i gruntów do zalesień oraz ich rekultywację, a także wykup innych gruntów w celu zachowania ich przyrodniczego charakteru;
2) wykonywanie krajowego programu zwiększania lesistości, o którym mowa w art. 14 ust. 2a, oraz pielęgnację i ochronę upraw i młodników powstałych w ramach realizacji tego programu;
3) zagospodarowanie i ochronę lasów w przypadku zagrożenia ich trwałości, o którym mowa w art. 12 ust. 1;
4) sporządzanie okresowych, wielkoobszarowych inwentaryzacji stanu lasów, aktualizacji stanu zasobów leśnych oraz prowadzenie banku danych o zasobach leśnych i stanie lasów, o których mowa w art. 13a ust. 1 pkt 2 i 3;
5) opracowanie planów ochrony dla rezerwatów przyrody znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych, ich realizację, ochronę gatunkową roślin i zwierząt oraz sprawowanie nadzoru nad obszarami wchodzącymi w skład sieci Natura 2000;
6) finansowanie edukacji leśnej społeczeństwa, w szczególności poprzez tworzenie i prowadzenie leśnych kompleksów promocyjnych, zakładanie ścieżek przyrodniczo-leśnych;
7) na sporządzanie planów zalesienia, o których mowa w art. 35 ust. 5.

Art. 50. Lasy Państwowe prowadzą działalność na zasadzie samodzielności finansowej i pokrywają koszty działalności z własnych przychodów.

[b]Art. 54. Lasy Państwowe otrzymują dotacje celowe z budżetu państwa na zadania zlecone przez administrację rządową, a w szczególności na:
[...]

No i o co chodzi?
Budżet jak ma, to może da. A ponieważ przeważnie nie ma, to tak daje, żeby na nic nie starczyło. I to daje do rozdziału DGLP, ten dzieli na rdLP, a tu dzielną na nLP - zawsze (no, może w większości) po uważaniu. Znam takie wypadki (celowo piszę wypadki, a nie przypadki), że choć konserwator przyrody zatwierdził w jednym nLP zadania z hodowli lasu do CW włącznie na kwotę ok. 70 tys. (cała rdLP dostała jakieś 120 tys.), to to właśnie nLP dostało aż 5 czy 8 tys.!!! No to co? Tak ma być. Przecież ci od skarbu i finansów nie wiedzą jakie są faktyczne potrzeby tylko dzielą to jak im się podoba - na ładne oczy, bo i tak jest deficyt. To po co się martwić? I tak GA znalazł przepisy w ustawie o lasach, że to leśnicy zrobią inwentaryzację do N2k - choć powinno to zrobić nasze ukochane państwo, ale ono ma na to tylko zarezerwowane 4 mln PLN, reszta z FL PGLP - także gaże dla zewnętrznych ekspertów.
Więc, skumbrio (w tomacie?) nie wywołuj wilka z lasu i nie pytaj - bo wątroba i nery wysiądą.

Samorządy chcą pieniędzy

Czy koleje regionalne staną się w końcu własnością samorządów? Wojewódzkie wyrażają chęć porozumienia z rządem. Ale nie za darmo.

Podział i przejęcie przez samorządy spółki PKP Przewozy Regionalne (PKP PR) w obecnym kształcie wymagałoby od władz regionalnych gigantycznych nakładów i byłoby dla nich nieopłacalne. Marszałkowie zdają sobie z tego sprawę i choć wyrażają chęć podpisania porozumienia z rządem, stawiają mu warunki.

Konwent Marszałków Województw RP domaga się przede wszystkim zagwarantowania pieniędzy na zakup i modernizację taboru w latach 2009-15. Chodzi o blisko 2 mld zł. Z Funduszu Kolejowego ma na ten cel trafić 700 mln zł. Samorządy liczą na to, że rząd potwierdzi utworzenie rezerwy celowej w wysokości 623 mln zł i wesprze je w staraniach o 175 mln euro z programu Infrastruktura i Środowisko. Ponadto marszałkowie spodziewają się, że rząd wskaże im źródła finansowania inwestycji w tabor w latach 2016-20 i oczkują od rządu nie tylko pokrycia ponad 1 mld zł straty PKP PR z poprzednich lat, ale także straty operacyjnej spółki i innych kosztów do 2009 r. Pieniądze na ten cel mają pochodzić m.in. z dotacji budżetowej.

Jeżeli rząd do końca października potwierdzi gotowość spełnienia tych warunków, to porozumienie może być podpisane 9 lub 10 listopada 2008.

źródło: Puls Biznesu / RK

Większą część tej kwoty stanowią bezpośrednie dotacje finansowe, które choćby dla siatkarek czy koszykarek są główną częścią ich klubowego budżetu.


Albo ja nie rozumiem co jest tu napisane albo - wg opinii oponentów wspierania - to co piszą mija się z prawdą i jest nielegalne.
Przypomnę, że cały czas dyskusja powinna dotyczyć tego, że przeciwnicy twierdzą że nie ma prawnej możliwości bezpośredniego dotowania klubów przez miasto. Gazeta pisze, że Poznań takie właśnie dofinansowanie przyznał.
Pytanie - jak to zrobił skoro to ma być wg słów pana Dubisa nielegalna praktyka?

Według mojego rozumowania "bezpośrednia dotacja finansowa" to praktycznie gotówka w kasie klubu i do dyspozycji klubu i nie jest to "dotacja celowa", "znaczona", do wykorzystania na ściśle określony cel. Faktem jest, że nie znamy szczegółów dotacji i opieramy się na słowach "Gazety"...

Nie wnikajmy teraz w sens takiego działania - czy słusznie się dotuje czy nie, czy są ważniejsze potrzeby miasta - chodzi wyłącznie o możliwość dotowania i jej legalność.[/quote]

Do Sebola :
1. Ja nie jestem członkiem jakiejkolwiek organizacji, która miałaby reprezentacje we władzach samorządowych.
2. Jestem przeciwny pompowaniu publicznych pieniędzy w coś co nie przynosi efektów.
3. Jeżeli taniej jest zatrudnić trzech czy czterech bezrobotnych do pilnowania stadionu niż zamontowanie bramy automatycznej to zgoda.
4. Kibicuje STartowi od paru lat, i chciałbym oglądać dobre widowiska sportowe a nie wracać do domu z poczuciem źle wydanych pieniędzy.
5. Zgadzam się, że dobry klub sportowy dobrze promuje miasto. Zaznaczam dobry klub sportowy. I zawsze mnie zastanawia , zwłaszcza gdy nie mieszkałem w Gnieźnie, dlaczego nikt nie dba oto by po zakończonym meczu goście ruszyli "na miasto" wydawać forsę.
6. Jeśli z budżetu miasta finansowane jest oświetlenie katedry to chyba jest coś nie tak . Zgadzam się z Tobą już kolejny raz. ( Ciekawe czy parking i tzw plac sw wojciecha tez jest finansowany z budzetu miasta )
7. Przypominam, że pieniądze na Dolinę były z budżetu państwa jako dotacja celowa ( czyli można było wydać tylko i wyłącznie na cel określony w dotacji ). Denerwuje mnie dewastacja tego miejsca, bo to oznacza, że wydano pieniądze ale nie zadbano by zabezpieczyć to co się zrobiło.
8. Różne miasta mają różnej wielkości budżety, jednych stać na dotacje w takiej wysokości a inne w takiej. W Gnieźnie jest wiele klubów łasych na dotacje i mam wrażenie, że dzielenie tak by każdy coś dostał prowadzi do tego, że niewielkie są efekty. Może rzeczywiście należy się skupić na dwóch góra trzech dyscyplinach i dobrze je dofinansować.
PS
Napisałem to w odpowiedzi do Sebola, bo zdaje się, że to ja pisałem o pompowaniu pieniędzy

*na jakie sektory dziela sie finanse publiczne (rzadowy, samorzadowy, ubezpiecz spolecz)-c
*czym róznia sie fundusze celowe od budzetu (moga dostawac dotacje - czy jakos tak)-b
*ile procent dochodów idzie do budżetu gminy (39,34%-chyba)-c
*jakie dwie funkcje finansów publicznych nie mogą być odniesione do finansow samorzadowych (nie pamietam ale odpowiedz prawidlowa to - b)
*samoopodatkowanie mieszkanców gminy ... ( chodzi o skladke)
*czy procedura powstawania prowizorjum budzetowego jest:.... taka jak budzetu?-analogiczna(b)
*nadwyzka czegos tam w jednostkach budzetowych przeznaczana jest na:...(remont)
*nie pamietam w tej chwili

to sa pytania z zestawu I z dnia 07.06.2006
w kazdym razie zaliczenie od 5pkt na 8 wiec troche lipnie
Powodzenia!

Nauczyciele pracujący przy ustnych maturach dostaną za to dodatkowe wynagrodzenie - zapowiada minister edukacji Roman Giertych. O uruchomieniu na ten cel dodatkowych pieniędzy z budżetu rozmawiał już z premierem Kaczyńskim.
Resort szacuje, że potrzebne jest 11,5 mln zł. Środki z budżetu państwa mają być przekazane samorządom w formie dotacji celowej.
W marcu Sąd Najwyższy uznał, że za uczestnictwo w ustnych maturach nauczycielom należy się wynagrodzenie za pracę w godzinach ponadwymiarowych. Nauczyciele, którzy nie dostawali takiego wynagrodzenia w dwóch ostatnich latach, skierowali pozwy do sądów pracy. Wyroki były różne - sąd w Krakowie nie uznał ich racji, ale np. sądy w Białymstoku i Poznaniu stanęły po stronie pedagogów.

Informacja zaczerpnięta z bezpłatnej gazety Metro

Na budynku zarządu powiatu drawskiego wywieszono baner obwieszczający dziesięcio lecie powiatów. W jednym z kolorowych dzienników znalazłem informację, że 105 dni w roku pracujemy na utrzymanie administracji w kraju. Czyli kosztuje to polskiego podatnika 127 mld złotych. Najwięcej płacimy za utrzymanie władzy lokalnej. Czyli tej na poziomie gmin i powiatów. Dla zobrazowania skali problemu możne tylko taka jedna informacja. Zadłużenie polskich szpitali to poziom 10 mld złotych.
Ostatnio na łamach prasy lokalnej członek zarządu powiatu Romam Pentelski zachwycał się, że tegoroczny budżet powiatu jest najwyższym w dotychczasowej historii. Szkoda tylko. że nie poinformował czytelników, że ten budżet to głównie dotacje celowe. Powiat sam z siebie nie generuje żadnych finansów. Więc wysokość budżetu w żaden sposób nie zależy od zarządu, a jedynie od wysokości dotacji. I może dlatego, że właśnie powiat powołano tylko do administracji to tak wiele kosztuje. W zasadzie to większość środków z tego budżetu przeznaczona jest na płace i pochodne płac. To prawie 2/3 wydatków. Czyli przejadanie. Ale to polityka zbierania i opłacania przyszłych wyborców. Właśnie za te pieniądze zatrudnia się tych, którzy są oddani i będą w przyszłości wiernie głosowali.
Mam propozycję dla zarządu aby świętowanie rozpoczął na drodze z Czaplinka do Łysinina, aby tam wytłumaczył ludności dlaczego przestały jeździć autobusy PKS. Tam można zobaczyć jak wygląda nieudolność i nieskuteczność działań zarządu powiatu.

nie da się, może (rozumiem, że interesują cię "Drogi") porównując założenia budżetu Gminy na początku roku z tymi po połowie w temacie "inwestycje drogowe"? Nie wiem, myślę, że zapytanie skierowane do Burmistrza Nysy mogłoby rzucić światło na tę sprawę, ja takiej wiedzy nie mam. Oprócz kilku wyjątków (np. dotacje celowe, itp.) kasa idzie do jednego wora i stamtąd jest dzielona na zadania.

Tylko przez pół roku samorządy będą mogły opłacać składki ubezpieczeniowe bezrobotnym. Na kolejne sześć miesięcy może nie starczyć pieniędzy.

Od 1 stycznia powiaty i miasta na prawach powiatu zobligowane są do płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne do ZUS dla wszystkich bezrobotnych, również tych bez prawa do zasiłku i stypendium. Pieniądze na składki przekazywane są powiatom w formie dotacji celowej z budżetu państwa.

Samorządowcy alarmują, że mają o 50 proc. za mało środków na ten cel. Wraz z początkiem roku znacznie wzrosła liczba osób podlegających ubezpieczeniu, a przy tym cały czas przybywa bezrobotnych. Według starosty kościańskiego Andrzeja Jęcza ze Związku Powiatów Polskich, brakuje na składki do ZUS około 250-300 mln zł. Sytuacja może się jeszcze pogorszyć, gdy powiaty zaczną zalegać z opłatami i ZUS będzie naliczać karne odsetki.

Całą sprawę utrudnia fakt, że samorządowcy nie wiedzą, do kogo mają się zwrócić z problemem – kto miałby podjąć decyzję dotyczącą przekazania powiatom dodatkowych pieniędzy. – “Nie wiadomo, czy to jest w zakresie działania Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Pracy, czy Ministerstwa Finansów. Jest taka sytuacja, jak gdyby braku adresata do podnoszonego przez nas problemu” – powiedział Jęcz.

Na podstawie: PAP
http://wolnemedia.net/?p=13876

proszę nie wyrywaj zdań z kontekstu. Czy ja narzekam, że dopłacam do rybaków, bo Ci nie mogą łowić dorsza?Albo mam za złe rolnikom, że tym ograniczono produkcję np. mleka i dostają wyrównanie? NIE, bo mam to gdzieś.


Wiem że łapię Cię za słówka, ale będę tak robił, bo znów mijasz się z prawdą przypadkowo, abo robisz to celowo.

Zarówno rolnicy, jak i rybacy łowiący dorsze (które z resztą ostatnio łowiłem) nie otrzymują dotacji czy odszkodowań z budżetu Państwa Polskiego! Wszystkie te środki pochodzą z funduszy strukturalnych UE.
Proszę więc, nie powołuj się na takie przykłady, bo mają niewiele wspólnego z dofinansowaniami dla górnictwa.

Węgierskich nie widziałeś, bo nie są od dawna produkowane, od ponad piętnastu lat. Nie zmyślaj.


No tak, nie widzialem, nie trzymalem w reku i nie przeladowywalem ... jaaasne. Malych fiatow tez nie produkuja, wiec ich tez nie widzialem.

i reszta gadki o niczym byleby tylko zarzucic komus niewiedze itd


Trudno sie przyznac (i przelknac) ze Pepiczki robia to lepiej on tych cudotworcow z FB i ze ich produkty sa znane i cenione na calym swiecie, co? Kiedys byla taka amerykanska firma, Delvar, ktora importowala radomskie "cudenka" do USA. No coz, chyba zbankrutowali.

Faktycznie, CZ byla "panstwowa" do 92 roku (dziekuje za sprostowanie mojej totalnej niewiedzy) a jednak zeby zrobic projekty nie krzyczala o dotacje celowe z budzetu, tylko zrobili to z wlasnych srodkow. A FB/Bumar, co niby nie jest "panstwowy" domaga sie panstwowych dotacji... ciekawe, czy chodza na pochody pierwszomajowe

Są pieniądze na system przeciwpowodziowy dla Wrocławia
Gazeta Wyborcza Marcin Rybak 2007-03-14, ostatnia aktualizacja 2007-03-14 18:49

Do 2014 roku ma powstać nowoczesny system ochrony przeciwpowodziowej Wrocławia - obiecał w środę we Wrocławiu minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek.
Konferencję prasową minister zorganizował na bulwarze nad brzegiem Odry na wrocławskim Ostrowie Tumskim.

Program budowy systemu - którą będą finansować Międzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Bank Rozwoju Rady Europy - zakłada wybudowanie kanałów, zbiorników retencyjnych, w tym suchego zbiornika w Raciborzu. Będzie on gromadził wody powodziowe z Odry i Nysy Łużyckiej. To fala na tych dwóch rzekach spowodowała powódź tysiąclecia przed dziesięcioma laty. Powstanie też system wczesnego ostrzegania przed powodzią.

Wszystkie inwestycje związane z realizacją tego programu mają kosztować 505 milionów euro. Uchwałę w sprawie zaciągnięcia pożyczki na ten program rząd podjął 7 lutego.

Wczoraj we Wrocławiu minister Kaczmarek przekazał przedstawicielom kilkudziesięciu gmin zapowiedź budżetowych dotacji na kwotę przeszło 20 milionów złotych. Pieniądze mają być przeznaczone na usuwanie skutków powodzi z sierpnia ubiegłego roku i styczniowego huraganu.

Pochodzą z rezerwy celowej budżetu państwa. Zostaną przeznaczone na odbudowę zniszczonych dróg, instalacji i budynków komunalnych. Najwięcej - 900 tysięcy złotych - mają dostać gmina Stare Bogaczowice i powiat wałbrzyski.

Po 800 tysięcy przypadnie gminom: Kłodzko, Lądek Zdrój, Międzylesie, Bystrzyca Kłodzka i powiat kłodzki.

Kontrakt wojewódzki podpisany

6 lutego wicemarszałek Tadeusz Drab podpisał w Warszawie w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego kontrakt wojewódzki. Podpisanie tego dokumentu jest podstawą do rozpoczęcia procedury przekazywania samorządom województw środków finansowych na realizację regionalnych programów operacyjnych.

Kontrakt wojewódzki jest umową o dofinansowanie programu operacyjnego środkami pochodzącymi z budżetu państwa, państwowych funduszy celowych lub ze źródeł zagranicznych, zawieraną przez ministra właściwego ds. rozwoju regionalnego z zarządem województwa, w zakresie i na warunkach określonych w uchwale przez Radę Ministrów.

Kontrakt zawiera:
- zasady udzielania, przekazywania i rozliczania dotacji rozwojowej – środków na realizację regionalnych programów operacyjnych,
- zobowiązania finansowe strony rządowej oraz strony samorządowej,
- postanowienia w zakresie nadzoru Ministra Rozwoju Regionalnego nad prawidłowością wykorzystania środków przez samorząd,
- postanowienia dotyczące zadań Ministra Rozwoju Regionalnego w zakresie koordynacji regionalnych programów operacyjnych.

Dolny Śląsk z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego otrzyma ponad 1 miliard 213 milionów euro.

UMWD

14 radnych głosowało za udzieleniem prezydentowi Wałbrzycha absolutorium za 2007 rok, przeciwko było 7. Wcześniej uchwałę w sprawie udzielenia absolutorium pozytywnie zaopiniowały Komisja Rewizyjna RM oraz Regionalna Izba Obrachunkowa.
Podejmując uchwałę radni stwierdzili, ze prezydent Wałbrzycha wykonując budżet w 2007 roku:

stosował zasady prawidłowej księgowości i rachunkowości,
nie przekroczył limitu wydatków a tym samym nie naruszył dyscypliny finansów publicznych,
wykorzystał środki z rezerwy ogólnej i celowej zgodnie z przeznaczeniem,
w zakresie dochodów i wydatków działał zgodnie z uchwałami RM,
nie przekroczył zakresu upoważnienia do zaciągania zobowiązań obciążających budżet,
nie naruszył zasad udzielania dotacji z budżetu Gminy.

Ewa Frąckowiak
Rzecznik Prasowy Prezydenta Wałbrzycha

http://www.um.walbrzych.pl/strony/do_dr ... 05/004.php

Polkowice Starostwo złożyło projekt budżetu

Zarząd Powiatu w Polkowicach przygotował projekt budżetowy na 2008 rok, który zgodnie z przepisami został przekazany do zaopiniowania Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Legnicy oraz wszystkim Komisjom Rady Powiatu. Dochody Powiatu zostały zaplanowane na 38.175.971,00 zł, a wydatki na 42.543.268,00 zł. Deficyt w wysokości 4.367.297,00 zł zostanie pokryty środkami pochodzącymi z nadwyżki budżetu z lat ubiegłych- informuje Starosta Polkowicki Marek Tramś na stronie internetowej powiatu...

57 % budżetu są to dochody własne Powiatu pochodzące z podatków dochodowych od osób fizycznych i prawnych, wpływy z opłat komunikacyjnych, dotacje celowe oraz subwencje.

Nowy budżet będzie kolejnym budżetem prorozwojowym. W przyszłym roku planowana jest kontynuacja inwestycji rozpoczętych w latach ubiegłych. Środki zaplanowane na inwestycje i zakupy inwestycyjne stanowią 20% całego budżetu. Cechą charakterystyczną tego projektu budżetowego jest jego ukierunkowanie na optymalne wykorzystanie środków pochodzących Unii Europejskiej. Powiat Polkowicki jako jeden z nielicznych w Polsce będzie musiał oddać do budżetu państwa ponad 5 mln złotych, gdyż wskaźnik dochodów podatkowych liczony na 1 mieszkańca jest wyższy niż ustalony analogicznie dla wszystkich samorządów. Tak wysoki wskaźnik zadań inwestycyjnych świadczy o stałym i systematycznym rozwoju gospodarczym Powiatu Polkowickiego.

http://www.polkowice.com.pl/index.php?o ... 9f17876482

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20021025&id=po33.txt


Cytuję:
Regionalna kolej bez pieniędzy

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych zaakceptowała wczoraj rządowy projekt
ustawy zmieniającej ustawę o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji
PKP. Projekt ten stanowi jedną z ustaw okołobudżetowych, które "wymyślił"
razem z budżetem minister Grzegorz Kołodko. Projekt bez zastrzeżeń przyjęli
politycy kolacji.
Projekt zakłada radykalną redukcję dotacji celowej dla samorządów, które dziś
odpowiadają za finansowanie kolejowych przewozów regionalnych. Z 800 mln zł,
które przewidywała na ten rok ustawa o komercjalizacji, restrukturyzacji i
prywatyzacji PKP, samorządy wojewódzkie otrzymają jedynie 300 mln zł, tj.
dokładnie tyle, ile w tym roku. Trzeba jednak przypomnieć, że nie jest to
pierwszy tego typu zabieg. W ubiegłym roku w jednej ustawie, która zmieniła za
jednym zamachem 14 innych, koalicja SLD - UP - PSL obcięła dotacje m.in. na
kolejowe przewozy regionalne. Wiązało się to z "nową koncepcją" budżetu na
2002 r.
W przyszłorocznym budżecie obcięto jednocześnie fundusze na inwestycje w
infrastrukturę kolejową. Przeznaczono na nie 180 mln zł z 570 mln zł, o jakie
wnioskowały władze PKP. W takiej sytuacji o realizacji planu uruchomienia
autobusów szynowych w przyszłym roku nie może być nawet mowy. Prawdopodobnie
zabraknie także pieniędzy na odbudowę linii zniszczonych w czasie ostatnich
powodzi.
W 2001 r. koleje przewiozły 331,8 mln osób, w tym 81,5 proc. stanowiły
przewozy regionalne (270,3 mln osób). Tymczasem zarząd spółki PKP Przewozy
Regionalne zastanawia się na nad zawieszeniem połączeń na 1.420 km. Jeszcze na
początku tego roku Grzegorz Uklejewski, dyrektor handlowy spółki, mówił, że w
tym roku spółka może być zmuszona do likwidacji 6 tys. km linii kolejowych z
prawie 17 tys. w ogóle istniejących w Polsce. Jedną z zaplanowanych do
zawieszenia linii jest połączenie Kalwaria Zebrzydowska - Bielsko-Biała.
Robert Knap

niewesoło to wygląda...
pozdrawiam (smutno)
kowal


[Gazeta Pomorska]

KOMUNIKACJA. Bydgoszcz dostarczy autobusy szynowe
120 km na godzinę

Bydgoska firma Pojazdy Szynowe PESA SA wygrała przetarg na dostawę 8
autobusów szynowych. Pierwszy pojazd pojawi się na liniach regionalnych
PKP jeszcze w tym roku.

     Wczoraj Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego rozstrzygnął
przetarg na zakup autobusów szynowych. Do negocjacji przystąpiły dwie
firmy: Pojazdy Szynowe PESA SA w Bydgoszczy (dawne ZNTK) oraz poznańskie
PZNTK. Zarząd przyjął protokół Zespołu Negocjacyjnego, który spośród
tych ofert wybrał propozycję bydgoską. Zgodnie z uchwałą Zarządu
Województwa, Spółka PESA wykona i dostarczy do 2006 roku 8 autobusów
szynowych z napędem spalinowym, wartych prawie 40 milionów złotych.

     - Autobusy obsługiwać będą połączenia regionalne, w tym trasę
Bydgoszcz - Fordon i Bydgoszcz - Kcynia. Ich zastosowanie
znacznie obniży koszty utrzymania oraz pozwoli na utworzenie nowych
miejsc pracy - powiedział nam Jan Szopiński, wicemarszałek województwa.

- Najważniejsza jest jednak promocja i prezentacja bydgoskich pojazdów
szynowych. Ich jakość najlepiej sprawdzi się w czasie eksploatacji.
Wicemarszałek dodał też, że pierwszy autobus szynowy zacznie
jeździć już w grudniu tego roku. Następne prawdopodobnie pojawią się na
trasach: Laskowice - Czersk, Laskowice - Wierzchucin, Inowrocław - Żnin,
Bydgoszcz - Piła. Pojazd będzie kosztował 4.878.780 zł (jest tańszy od
poznańskiego konkurenta o 855 tys. zł). Jednorazowo, z maksymalną
prędkością 120 km/godzinę, autobusem tym może podróżować 170 osób.
Pokonuje 1000 km bez konieczności tankowania paliwa. Inwestycja
sfinansowana zostanie z budżetu województwa oraz dotacji celowych.

(h.)
17 Września 2002

Tarhimdugurth



Jak to jest wlasciwie z zasiegiem IDEI w Trojmiescie? Czy ktos moglby
wymienic dzielnice, w ktorych to dziala wewnatrz budynkow?


Na pewno dziala w budynkach na Przymorzu w Gdansku i Obluzu w Gdyni.
Poza budynkami w zasadzie dziala mi wszedzie.
Gdansk: Zaspa, Przymorze, Wrzeszcz, Brzezno
Gdynia: Obluze, Centrum, Pogorze, Redlowo, Orlowo
Poza Gdynia: Kosakowo, Debogorze
Rumia, Reda, kilka km PRZERWY na drodze wsrod lasow w str. Wladyslawowa
Wladyslawowo, polwysep, PRZERWA w lesie kilka km przed Helem
Zukowo, Pruszcz Gd., Wejherowo
Droga Zukowo - Chwaszczyno - roznie
Nowy Dwor Gd. + kilka km w dowolnym kierunku
Krotka PRZERWA miedzy Gdanskiem a NDG w ok. Wisly.
Plaza w Jantarze (polowa drogi ze Stegny do Mikoszewa) - 3 kreski 8-)
i da sie dzwonic.
Kiedys udalo mi sie zlapac 2-3 kreski w Tczewie i zadzwonic
(okol. stacji Shella i pod wiaduktem kolejowym).
NIE DZIALA: dojazd do obwodnicy ul. Spacerowa - kilka km dziury.
Aparat: Siemens S6.
Path: localhost.localdomain!krzysztof

Newsgroups: pl.rec.travel,pl.misc.kolej,pl.pregierz
Subject: Re: Ulgi dla kolejarzy
Date: 28 Sep 1998 22:13:58 GMT
Organization: A poorly-installed InterNetNews site
Lines: 13

X-Newsreader: slrn (0.9.4.3 UNIX)

Juz ci mowie PKP nie dostaje z twoich podatkow misiu ani zlotoweczki
PKP dostaje DOTACJE celowa w postaci faktycznych kosztow przewiezienia
Ciebie w stosunku do ceny biletu. Budzet uznajac transport za priorytetowy
trzyma Nizsze ceny po to zebys mogl jezdzic wiec wyronuje PKP tylko ich
koszty PRZEWIEZIENIA CIEBIE. Pozatym wywiazuje sie z tego mizernie.


A skad - jak nie z naszych podatkow - sa pieniadze na te dotacje celowa?!!
Jak budzet uznaje transport za priorytetowy, to niech lepiej doplaci
DOTACJE celowa do mojej benzyny, zamiast brac od niej akcyze.

Pozdrawiam, Krzysztof


Postanowilem przyblizyc temat pieniedzy w szczecinskiej komunikacji...
Wszelkie dane sa prognozami z listopada 2001. Dane finansowe w PLN.

1) MZK
Przychody:
2001: 69 166 600
2002: 50 871 000
dynamika: 73,5% (!!!)

w tym:
sprzedaz uslug dla ZKM/ZDiTM:
2001: 45 869 000
2002: 46 090 000
dynamika: 100,5% (?)

dotacja przedmiotowa do remontów taboru, zajezdni i sieci:
2001: 2 225 000
2002: 0 (!)

dotacja celowa na zakup i modernizacje tabory tramwajowego:
2001: 18 512 600
2002: 0 (!!!)

i inne

Wydatki:
2001: 69 167 000
2002: 50 871 000

w tym:
zakup uslug remontowych
2001: 2 842 400
2002: 0 (!)

wydatki inwestycyjne
2001: 18 512 600 (bulwy?)
2002: 1 926 000 (?)

i inne

2) ZDiTM
Przychody: 173 153 000
w tym:
- sprzedaz biletow: 87 500 000
- dotacja z budzetu miasta: 42 400 000
Wydatki: 166 466 006 (czyli 6 686 994 mniej niz przychody!)
w tym:
- na uslugi komunikacji publicznej: 109 747 906 (a gdzie pozostale 56 718
100?)

Ilosc wozokilometrow:
2000 (ZKM): 28 823 106
2001 (ZKM): 29 132 500
2002 (ZDiTM): 26 084 457 (czyli cofamy sie o 3 lata...)

w tym:
- w sieci tramwajowej:
2000 (ZKM): 8 957 785
2001 (ZKM): 9 538 300
2002 (ZDiTM): 8 856 606 (j.w.)

- w siecie autobusowej:
2000 (ZKM): 19 865 321
2001 (ZKM): 19 594 200
2002 (ZDiTM): 17 227 851 (!)

Wynagrodzenia osobowe pracownikow:
2001 (ZKM): 5 859 200
2002 (ZDiTM): 6 260 000
dynamika: 106,8%

Materialy i wyposazenia:
2001 (ZKM): 548 060
2002 (ZDiTM): 1 500 000 (!)

Podroze sluzbowe krajowe i zagraniczne
2001 (ZKM): 15 000
2002 (ZDiTM): 50 000 (niby nic, ale...)

Uslugi materialne (utrzymanie przystankow itp.)
2001 (ZKM): 100 000
2002 (ZDiTM): 4 500 000 (nie widze tych pieniedzy...)

Usugi regularnej KM:
2001 (ZKM): 111 288 821
2002 (ZDiTM): 109 747 906

Heh... Byloby tego wiecej, ale jestem juz nieco zmeczony... i wyczerpany
psychicznie na sama mysl, co moze sie dziac za rok :(



| prowadzący działalność od 10 lat i dotujący państwo kolosalnymi kwotami
O ile zgadzam się z przynajmniej częścią omawianych przez Ciebie rzeczy,
to już z formą niezupełnie. Ile masz u nas takich 300ha gospodarstw??


Nie wiem - w programie Lis mówił  że 700 szt - i tego ta reforma dotyczy.

Ilu zwolenników ma obecnie Samoobrona? O jakich niebotycznych podwyżkach
dla nauczycieli mówisz??


Niedawno dostali 300 a niedługo mają dostać 400 czy 500.
Jakimiż to kolosalnym kwotami dotujesz budżet???


Nie wiem skąd wziąłeś to pytanie ale płacę podatki - regularnie i bez
kombinowania.

Twoja forma wypowiedzi przypomina komunistyczną propagandę końca lat
40-tych ubiegłego wieku. Skończ z zazdroszczeniem innym, bo zaraz


Nic z tych rzeczy - może wyszła komunistyczna propaganda, ale na pewno nie
jest to zazdrość.
To rolnicy płaczą, że nie będzie ich stać na wyższy krus - więc mój pomysł
jest odwrotny - skoro państwo może dotować ich to dlaczego nie nas-
prowadzących działalność.
Nauczycieli celowo wymieniłem - ich popiera ZNP które ma jakimś dziwnym
trafem dużą siłę przebicia. Stąd pomysł poszukania partii jakiejś
organizacji która poparła by tych od dg, A że w polityce nie siedzę i się
nie znam na tych odłamach więc szukam doradcy :)

znajdzie się np. dużo większa grupa pracowników etatowych, którzy
powiedzą, że płacą na ZUS dużo więcej od Ciebie, więc trzeba Ci te
"przywileje" odebrać. No bo jak to tak, żeby gość zarabiający 1 mln
rocznie płacił 600 zł ZUS'u miesięcznie???


Chodziło mi o ludzi którzy mają jednoosbowe działalności a tutaj raczej mowa
o 1 mln jest mało realna.
Jeżeli chodzi o etatowców - wcale bym się im nie dziwił, że by się czepili.

tak dla całkowitej jasności - nie twierdzę że akurat mi się należą jakieś
super dotacje, nie zazdroszczę też innym ich super dochodów

--
Pozdrawiam
Maciek


równiez pozdrawiam



Juz ci mowie PKP nie dostaje z twoich podatkow misiu ani zlotoweczki
PKP dostaje DOTACJE celowa w postaci faktycznych kosztow przewiezienia


Drogi Pawelku! Sam jestes mis, a Twoja rodzina...

Ciebie w stosunku do ceny biletu. Budzet uznajac transport za priorytetowy
trzyma Nizsze ceny po to zebys mogl jezdzic wiec wyronuje PKP tylko ich
koszty PRZEWIEZIENIA CIEBIE. Pozatym wywiazuje sie z tego mizernie.


Jakby to rzec. PKP jest deficytowe. Otrzymuje pieniadze z budzetu. Jak i
na co, to nie ma najmniejszego znaczenia. Siorbie z budzetu czy nie?

BTW: czy owe dotacje dotycza rowniez kolejarzy? Czy prowadzi sie
statystyki, ile z nich jezdzi na koszt firmy? Czy PKP zwraca dotacje od
tak wydanych ulg? Pytam, bo nie wiem. Jak PKP bedzie prywatna (oby), ot
przestane sie czepiac. W nastepnym kroku urzednicy skarbowi obniza sobie
podatki etc?

BBTW: nie jezdze pociagami(wyjatkowo sporadycznie, jak juz sie nie da
samochodem, PKSem, polbusem etc.), ale place podatki.

Jako informatyk masz pewnie bezplatnego Worda mimo ze pewnie nie jest ci
potrzebny do pracy bo jestes od np. routerow.


ROTFL. To sa moje narzedzia pracy. OK, zgadzam sie, ze kolejarz, ktory
zawiozl wegiel do Szczecina ma prawo wrocic na Slask za darmo. Tylko i
wylacznie tyle. Firma mi nie daje za darmo worda do domu. W szczegolnosci
firma nie da mi niczego, na co jest zapotrzebowanie. Najpierw musimy
zarobic, a potem robic sobie dobrze.

Moge powiedziec ze planuje zainstalowac nasz rozklad z duzo wieksza
liczba funkcji na WWW ale to wymaga jeszcze czasu.


OK, przydaloby sie.

Co do KRJ to jest to produkt prywatnej firmy wiec trudno wymagac by
rozdawala za darmo. Zreszta nie znam kraju gdzie rozklad bylby za darmo.


Popatrz na to w inny sposob. Ile PKP kosztuja panie w informacji? Nie znam
firmy komputerowej, ktora nie korzystalaby z know-how udostepnianego za
darmo w sieci.

A nie namawiam do rozdawania KRJ. Chodzi o to, ze owa niemiecka wersja nie
dziala, a KRJ ma dosc dobrze dopracowane mechanizmy zestawiania polaczen.
Co by o doktorze Goczyle nie sadzic, to zrobil dobrze. Gdyby owe
mechanizmy przeniesc na serwer?

PKP to mimo wszystko dosc duza firma. WWW moglaby miec zrobione zawodowo.
Dla porownania polecam www.hp.com na ten przyklad.

No i z niecierpliwoscia czekam na nowe wersje rozkladu. Nie jako pasazer,
a jako internauta - maniak.


Ostatnio wyczytałem w Dzienniku cytat z naszego forum a konkretnie z dyskusji o lodowisku. Czytaj ąc ten tekst a zwłaszcza wycięte fragmenty swojej wypowiedzi odniosłem wrażenie że autor (czyli ja) ma chyba problemy z logik ą, ponieważ co ma sala gimnastyczna przy SP-9 do czę ściowo samofinansujacej się sali widowiskowej. Dlatego jeszcze raz przeczytałem swój pierwotny tekst i odetchn ąłem. Przecież chodziło mi wyra źnie o podkre ślenie że s ą inwestycje, które pomimo pierwotnych wielkich nakładów finansowych(budowa inwestycji) rodz ą mniejsze skutki stałe-obci ążenia dla budżetu miasta.
Zgadzam się że do sali gimnastycznej przy szkole będzie się tylko dokłada Ś, bo potencjalny dochód z wynajmu jest raczej procentowo niewielki. Natomiast koszt utrzymania sali a lodowiska jest chyba w pewien sposób wymierny i do porównania.
Czytaj ąc uchwały budżetowe Rady Miasta jestem w stanie poda Ś ile rocznie kosztuje nas podatników biblioteka, WCK, ZUK czy MZK. A ile kosztuje basen ? Nie wiem, bo poza dotacj ą 400.000 reszta kryje się chyba w o świacie. Nie kwestionuję celowo ści istnienia tego obiektu tylko przypominam że każdy obiekt rodzi skutki stałe, takie jak płace, media, itp. a procent dochodów z użytkowania do całego budżetu obiektu oscyluje od kilku do kilkudziesięciu procent. Im jest większy procent z biletów i innych dochodów własnych, tym bardziej gospodarz jest z siebie zadowolony. ( co nie zawsze nosi za sob ą pozytywne skutki, bo często ko ączy się to obniżeniem dotacji -znam ten ból) .
Na dzie ą dzisiejszy nie znam koncepcji budowy nowej sali widowiskowej przy WCK , poza tym że w budżecie jest znaczaca kwota 400 tys. na projekt budowy. Mam jednak nadzieję że wymy ślany obecnie kształt i funkcje tej sali pozwol ą w przyszło ści uzyskiwa Ś lepsze wyniki finansowe. A moje osobiste odczucie jest takie, że dla inwestycji sportowych łatwiej w tym mie ście pozyska Ś lobby i fundusze niż na inwestycje kulturalne. ( tu sam biję się w piersi, jest to również moja porażka)

Porządek obrad XXX sesji Rady Miasta Chorzów, która odbyła się 9 grudnia 2008 r. – godz. 9.00 w sali posiedzeń Rady Miasta - Rynek 1.

1. Otwarcie sesji i stwierdzenie jej prawomocności.

2. Zmiany w porządku obrad.

3. Informacja Prezydenta Miasta o podjętych działaniach w okresie między sesjami.

4. Zmiana uchwały Nr XVIII/305a/07 z dnia 27.12.2007 r. w sprawie uchwalenia budżetu miasta Chorzów na 2008 rok.

5. Zmiana uchwały Nr XVIII/305a/07 z dnia 27.12.2007 r. w sprawie uchwalenia budżetu miasta Chorzów na rok 2008.

6. Zmiany budżetu miasta Chorzów na 2008 rok.

7. Zmiany budżetu miasta Chorzów na 2008 rok.

8. Zmiany budżetu miasta Chorzów na 2008 rok.

9. Zmiany w budżecie miasta Chorzów na 2008 rok.

10. Zmiany w budżecie miasta Chorzów na 2008 rok.

11. Zmiana uchwały Nr XVIII/312/07 z dnia 27.12.2007 r. w sprawie określenia dotacji przedmiotowej dla zakładów budżetowych Gminy Chorzów na rok 2008.

12. Udzielenia dotacji celowej dla miasta Zabrze na dofinansowanie zadań wspólnych realizowanych w drodze porozumień między jednostkami samorządu terytorialnego.

13. Udzielenie dotacji celowej dla miast: Katowice, Mysłowice, Siemianowice Śląskie, Tychy, Zabrze na dofinansowanie zadań wspólnych realizowanych w drodze porozumień między jednostkami samorządu terytorialnego.

14. Zmiany w planie przychodów i wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz w planie wydatków Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na 2008 rok.

15. Zatwierdzenie zmian w statucie Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zespół Szpitali Miejskich w Chorzowie.

16. Wsparcie rozwoju sportu kwalifikowanego poprzez wsparcie finansowe klubów sportowych w sportach zespołowych.

17. Podjęcie uchwały w sprawie stypendiów sportowych w sporcie kwalifikowanym dla zawodników osiągających wysokie wyniki sportowe w międzynarodowym lub krajowym współzawodnictwie sportowym w sportach indywidualnych.

18. Nadanie nazw „Cisowa”, „Świerkowa”, „Sosnowa” drogom wewnętrznym położonym w granicach administracyjnych miasta Chorzów.

19. Składanie interpelacji przez radnych.

20. Udzielanie odpowiedzi na interpelacje radnych.

21. Wolne wnioski, zapytania i informacje.

22. Zamknięcie obrad.

źródło: BIP UM Chorzów

Powiedzcie na co powinien położyć nacisk Burmistrz w rządzeniu miastem ?

z pozoru proste pytanie, ale odpowiedź taka prosta już nie jest...
choćby dlatego, że można powiedzieć, iż burmistrz powinien położyć nacisk na wszystko co istotne dla rozwoju miasta - czyli inwestycje, dobre drogi, edukację, zdrowie (choć w tym zakresie miasto w gruncie rzeczy niewiele może), likwidację bezrobocia itp... tylko, że nie da się wszystkiego zrobić od razu, a tym bardziej jednocześnie... a czasami mam wrażenie, że wielu kandydatów składając obietnice przedwyborcze nie zdaje sobie z tego sprawy, albo co gorsza - zdaje sobie sprawę i robi wyborców w przysłowiowego "Karola" (przepraszam wszystkich Karolów - bez aluzji )... jeszcze inny problem jest taki, że wyborcy przyzwyczajeni do takich obietnic (nawet jeśli zdają sobie sprawę z niewielkiego prawdopodobieństwa dotrzymania wszystkich lub jakiegololwiek z nich) i tak oddają głos w nadziei, że będzie lepiej - bo przecież nadzieja umiera ostatnia... i tu jest paradoks - bo osoba, która z czystym sumieniem mówi na przykład, że nie składa obietnic, bo wie, że ciężko będzie je dotrzymać, ale obiecuje, że zrobi wszystko co w jej (jego) mocy, by choć część z tego co miastu, gminie czy powiatowi potrzebne dokonać, wydaje się z góry skazana na pożarcie... bo jednak, biorąc pod uwagę ogół społeczeństwa, wolimy wierzyć w obietnice, niż realnie patrzeć na problem...

no i dochodzi do tego jeszcze znajomość rzeczy... nie twierdzę, że ja się znam, ale jak słyszę, że lepiej było wydać pieniądze gminne czy powiatowe na budowę dróg niż na przykład na budowę pomnika, fontanny czy innej atrakcji, to mnie trochę skręca...
zgodzę się z takim stwierdzeniem, jeśli pieniądze w budżecie przeznaczone na budowę atrakcji nie pochodziły z dotacji celowej, a władze zdecydowały o takim a nie innym ich przeznaczeniu w wyniku własnego "widzimisię"... jeśli jednak jest inaczej i pieniądze pochodzą z dotacji celowej z budżetu państwa czy innych funduszy, to konia z rzędem temu, kto w imieniu prawa i obowiązujących w Polsce przepisów samowolnie podejmie decyzję o innym niż wynika to z celu dotacji przeznaczeniu tych pieniędzy... w takim przypadku gmina czy powiat tych pieniędzy po prostu nie dostaną... jeśli się mylę, to proszę wyprostować mi kręgosłup...

Porozumienie pomiędzy rządem i samorządami wojewódzkimi w sprawie usamorządowienia spółki PKP Przewozy Regionalne powinno zostać zawarte 10-11 listopada podczas Walnego Zgromadzenia Związku Województw RP w Szczecinie - ustalił w piątek obradujący w Krakowie Konwent Marszałków RP.
Konwent przyjął stanowisko w sprawie przekazania samorządom spółki PKP Przewozy Regionalne, w którym zawarł trzy podstawowe postulaty do spełnienia przez stronę rządową. Jak zaznaczył podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury Juliusz Engelhardt, postulaty województw są zbliżone do propozycji rządowych, a gabinet Donalda Tuska jest gotowy do dalszych uściśleń.

- Myślę, że stoimy w przededniu konsensusu (...). Rząd na dzisiaj w pełni podtrzymuje swoje propozycje, ale jest gotowy zrobić krok do przodu i zmodyfikować swoje stanowisko wychodząc na przeciw postulatów marszałków - zaznaczył wiceminister.
W przyjętym stanowisku, konwent marszałków oczekuje od rządu przede wszystkim zagwarantowania środków finansowych na zakup i modernizację taboru w latach 2009-15 pochodzących z takich źródeł, jak: Fundusz Kolejowy (700 mln zł), rezerwy celowej (623 mln zł) oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko poprzez umieszczenie na liście indykatywnej projektów spółki PKP PR (175 mln euro). Stanowi to w sumie kwotę (bez wkładu własnego) po stronie rządowej w wysokości blisko 1,936 mld zł.

Konwent oczekuje też pokrycia straty bilansowej spółki PKP PR z lat ubiegłych w wysokości 1,188 mld zł poprzez wniesienie do spółki aportem nieruchomości kolejowych oraz taboru zakupionego ze środków budżetu państwa, a także zobowiązania do pokrycia straty operacyjnej PKP PR od 2009 r. poprzez dotację z budżetu państwa w wysokości 208 mln zł w 2009 r. oraz zwiększenie udziału województw w podatku dochodowym od osób prawnych z 14 do 16 proc. od 2010 r.

źródło PAP/ wnp.pl

Unia Europejska nie dała żadnych pieniędzy na remont cmentarzyka w 2007 roku.

Po moich wielu telefonach, a także - jak uważam - korzystając ze sprzyjającego klimatu politycznego - Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie przyznała Gminie Podgórzyn dotację celową we wnioskowanej kwocie 7000 złotych. Niestety, ale wniosek był przygotowany 2-3 lata wcześniej, w nieco innych realiach gospodarczych (szczególnie chodzi o ceny materiałów i usług) i w 2007 roku okazało się, że za te pieniądze nie da się zrealizować pierwotnie zaplanowanych prac. Wówczas odbyłem szereg spotkań z Panem Nadleśniczym Jerzym Majdanem, Panią Wójt Anną Latto i potencjalnymi podwykonawcami prac takich, jak mapa (Wydawnictwo Turystyczne Plan - Rafał Fronia), tablica (Pracownia Reklam - Robert Świerad), brama (ślusarz Tomasz Juźwina), projektant (Michał Ciesielski), itd. Dzięki temu, że Nadleśnictwo Śnieżka podjęło się wykonania nowych krzyży oraz niemal wszyscy, z którymi się kontaktowałem, deklarowali pomoc, przedstawiłem swoją ofertę w sprawie realizacji zadania remontu cmentarzyka. Z tego co wiem, to nikt inny nie był zainteresowany realizacją tego przedsięwzięcia za te pieniądze, bo obecnie to Gmina niejednokrotnie szuka wykonawców, a nie odwrotnie, natomiast wykonawcy wybierają co ciekawsze i lukratywniejsze zlecenia. W porównaniu do innych inwestycji realizowanych z mocy decyzji Urzędu Gminy Podgórzyn remont cmentarzyka to drobiazg (dla porównania: nowe boisko w Podgórzynie to koszt ok. 1 mln zł).

Zaplanowałem realizację dziewięciu grup zagadnień, z których w ramach dostępnych środków udało nam się zrealizować osiem:

1. Ogrodzenie.
2. Brama i furtka.
3. Krzyże.
4. Obmurówki.
5. Tablica.
6. Drogowskaz.
7. Zieleń.
8. Tablica przy obozie. (niestety, jeszcze nie zrobione)
9. Opracowanie podstrony w internecie.

Z uwagi na bardzo skromny budżet wszystkie możliwe prace wykonaliśmy własnym sumptem, wykorzystując życzliwość i pomoc bardzo wielu osób. Większość środków finansowych została przeznaczona na materiały, usługi obce i transport, najwięcej kosztowała nowa siatka - ponad 1000 zł. Dodam, że samą tylko tego typu tablicę wykonuje się w rejonie Jeleniej Góry za 3000-4000 zł. Łącznie na remont poświęcono co najmniej 239 roboczogodzin, głównie na terenie cmentarzyka. Nieco później udało się przygotować kilka wersji językowych tekstu na tablicy i teraz dostępna jest całemu światu w internecie.

W dniu 31.08.2007 wystawiłem fakturę bezpośrednio do Rady w Warszawie i dostałem pieniądze 01.10.2007. Mogę zapewnić, że w przypadku cmentarzyka urzędnicy Urzędu Gminy Podgórzyn pomagali i nie skonsumowali przyznanych środków.

W dniu 26 kwietnia br o godzinie 9:00 w budynku Miejskiego Domu Kultury w Kolbuszowej odbędzie się IX sesja V kadencji Rady Miejskiej.

Porządek obrad obejmował będzie:

1. Otwarcie sesji.
2. Przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji.
3. Informacja o działalności Burmistrza Kolbuszowej w okresie między sesjami.
4. Rolnictwo w Gminie , informacja odnośnie pracy i zamierzeń jednostek działających na rzecz rolnictwa w Gminie Kolbuszowa.
5. Podjecie uchwały w sprawie przyjęcia sprawozdania Burmistrza Kolbuszowej z działalności finansowej Miasta i Gminy Kolbuszowa za 2006 rok.
6. Podjęcie uchwały w sprawie udzielenia absolutorium Burmistrzowi Kolbuszowej.
7. Podjęcie uchwały w sprawie zmian w budżecie Miasta i Gminy Kolbuszowa na rok 2007.
8. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany zakresu wykonywania wieloletniego programu inwestycyjnego pod nazwą „Poprawa infrastruktury drogowej w gminie Kolbuszowa” przyjętego Uchwałą Rady Miejskiej w Kolbuszowej Nr VI/41/07 z dnia 22 lutego 2007 roku w sprawie uchwalenia budżetu miasta i gminy na rok 2007.
9. Podjęcie uchwały w sprawie udzielenia pomocy finansowej dla Powiatu Kolbuszowskiego w formie dotacji celowej, na dofinansowanie zadania pn.: „Zakup sprzętu rehabilitacyjnego do Działu Rehabilitacji przy SP ZOZ Kolbuszowa”.
10. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany uchwały Rady Miejskiej w Kolbuszowej Nr XXXI/259/05 z dnia 04.02. 2005r. w sprawie sprawowania pogrzebu przez Gminę Kolbuszowa.
11. Podjęcie uchwały w sprawie zmiany Statutu Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kolbuszowej.
12. Podjęcie uchwały w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Kolbuszowej Dolnej.
13. Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia wysokości opłaty stałej za świadczenia prowadzonych przez gminę przedszkoli publicznych.
14. Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż bez przetargu niezabudowanej nieruchomości gruntowej stanowiącej własność Miasta i Gminy Kolbuszowa położonej w Kolbuszowej przy ul. Rządzkiego.
15. Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż w trybie przetargowym niezabudowanej nieruchomości gruntowej, własności Miasta i Gminy Kolbuszowa położonej w Kolbuszowej przy ul. Św. Brata Alberta.
16. Podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia Zintegrowanego Programu Rozwoju Miasta i Gminy Kolbuszowa na lata 2007-2013.
17. Odpowiedzi na interpelacje i zapytania.
18. Interpelacje i wolne wnioski.

Ratujemy polskie szpitale - jak?

Ministerstwo Zdrowia precyzuje program naprawy systemu ochrony zdrowia, tak by dogłębniej go wyjaśnić.

W jaki sposób samorządy mogą skorzystać z pomocy?

Jednostka samorządu terytorialnego musi przygotować program reorganizacji w podległych szpitalach, w którym zostaną przewidziane zasady i harmonogram przekształcenia samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej. Wnioski o objęcie programem składane będą do wojewody właściwego ze względu na siedzibę publicznego zakładu opieki zdrowotnej.

Działania samorządu - po kolei

Samorządy - organy założycielskie SP ZOZ-ów – biorące udział w programie „Ratujemy Polskie Szpitale” umożliwiającym reorganizację i restrukturyzację szpitali, będą musiały przejść następujące etapy:

[] przygotowanie programu naprawczego,
[] ocena programu naprawczego pod kątem adekwatności i możliwości jego realizacji - NFZ przeprowadzi audyt medyczny i [] ocenę możliwych do wypracowania przychodów; BGK – ocenę ekonomiczno- finansową,
[] podpisanie umów z ministrem zdrowia i ministrem finansów - jako efekt zaakceptowanych i pozytywnie ocenionych przez wojewodę planów restrukturyzacyjnych,
[]przekształcenie SP ZOZ-ów w spółki prawa handlowego oraz realizacja programów naprawczych.

Dla jednostek samorządu terytorialnego, biorących udział w programie, rząd zakłada następujące możliwości pomocy w spłacie zobowiązań zaciągniętych przez SP ZOZ-y:

[] dotacja celowa z budżetu państwa dla jednostek samorządu terytorialnego na zadania własne z zakresu polityki rozwoju nieujęte w kontraktach wojewódzkich w wysokości:
[] zobowiązań publicznoprawnych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej - na dzień 31 grudnia 2008 r., przejętych przez jednostki samorządu terytorialnego
[] wartości umorzonych w wyniku ugody odsetek i kapitału zobowiązań cywilnoprawnych,
[] zobowiązań cywilnoprawnych wynikających z zaciągniętych na podstawie ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej pozostałych do spłaty na dzień 31 grudnia 2008 r., kredytów bankowych przejętych przez jednostki samorządu terytorialnego.

W rejonach górskich Małopolski rolnicy coraz częściej celowo narażają hodowane przez siebie zwierzęta na ataki wilków - twierdzą przyrodnicy. W ten sposób otrzymują wysokie odszkodowania za trudno zbywalne zwierzęta.

W ubiegłym roku w całej Polsce wypłacono hodowcom ponad pół miliona złotych odszkodowań za ataki drapieżników na stada. Tylko w rejonach górskich Małopolski specjalna komisja powołana przez urząd wojewódzki stwierdziła, że wilki zabiły dwieście zwierząt hodowlanych, w większości owiec. "Odszkodowania to dla hodowców często jedyna pewna forma pozyskania pieniędzy za trudno zbywalne zwierzęta. Dlatego pomimo ryzyka, że ataki drapieżników się powtórzą, hodowcy nie stosują często żadnych zabezpieczeń przed nimi" - czytamy w sprawozdaniu Komisji Ochrony Środowiska Sejmiku Województwa Małopolskiego, która właśnie zajęła się tą sprawą.

- Rozpoznajemy problem ataków wilków na stada owiec, by temu zaradzić - wyjaśnia Krystyna Broda, przewodnicząca komisji. - Władze Małopolski prowadzą program dotacji do hodowli owiec w górach. Ale nie może być tak, że my dajemy bacom pieniądze, a oni nie pilnują swoich stad.

Tymczasem wielu hodowców nie jest w ogóle zainteresowanych ochroną swoich owiec. - W ubiegłym roku otrzymałem od niemieckiej organizacji pozarządowej elektryczne pastuchy, czyli specjalne przewody podłączane do niskiego napięcia, które skutecznie odstraszają wilki od stad - opowiada Henryk Okarma, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody w Krakowie. - Pojechałem z tymi elektrycznymi pastuchami w Beskid Sądecki i rozdałem je za darmo rolnikom. Kiedy po kilku miesiącach sprawdziłem, jak te urządzenia się sprawują, okazało się że wielu hodowców w ogóle ich nie założyło.

Dlaczego? Bo zamiast zajmować się pilnowaniem stada, wolą wystąpić o wysokie odszkodowania z budżetu państwa. Zdarza się też, że rolnicy pozorują ataki drapieżników. W Bieszczadach jeden z gospodarzy zarysował widłami drzwi stodoły, i wystąpił o odszkodowanie za... atak niedźwiedzia, który miał mu porwać owcę.

Odszkodowania za zabite przez drapieżniki zwierzęta przyznają urzędy wojewódzkie. - Za każde zabite zwierzę wypłacamy jego cenę rynkową - wyjaśnia Bożena Kotońska, wojewódzki konserwator ochrony przyrody w Krakowie. - Specjalne komisje na miejscu sprawdzają, w jakich okolicznościach doszło do zabicia zwierząt, czy były pod należytą ochroną. Jeśli udowodnimy, że hodowca niedostatecznie zadbał o ochronę stada, to możemy odmówić wypłaty odszkodowania. Ale nie przypominam sobie, byśmy jakikolwiek przypadek zakwestionowali.

zaniepokojona - posprawdzaj najpierw uchwały gminy by później nie pisać głupot i robić ludzi w głupa

Wystarczy poszperać w sieci i dowiesz sie wszystkiego :
DOTACJE
DLA GMINNYCH INSTYTUCJI KULTURY - DOMY I OŚRODKI KULTURY, ŚWIETLICE I KLUBY
W tym:
• Centrum Kultury w Kalwarii Zebrzydowskiej
910.000 zł
http://www.kalwaria-zebrz...wala119zal7.doc

Dotacja celowa z budżetu na dofinansowanie kosztów realizacji inwestycji i zakupów inwestycyjnych dla Centrum Kultury w Kalwarii Zebrzydowskiej - 250.000 zł
http://www.kalwaria-zebrz...wala119zal6.doc

Łączna dotacja na CK to nie 660 tyś a 1 mln 150 tyś - jak nie więcej, ostatnio byla chyba tez mowa na dofinansowaniu dodatkowym CK na ostatniej sesji, ale tego nie jestem pewny i nie pisze głupot w przeciwieństwie do ciebie !

CK nie sponsoruje Kalwarianki - tylko płaci za ich media. Twoja wypowiedz to kolejna nieprawda. Brak ci argumentów i piszesz info wyssane z palca ciekawe skąd masz to info o sponsorowaniu klubu i 660 tyś na CK a nie 1.1150 ?

weider - to, że publiczność sie nie bawiła to nie wina pogody z lat poprzednich - nie bądź proszę śmieszny a źle wybranego grajka jakim jest MEZO. Dzis pewnie będzie inaczej i potrafię tez ocenić pozytywnie zaproszenie przez CK takiego zespołu jak IRA !!!

Zgodzę sie tez z tobą ze CK i MKS powinny połączyć siły i wspólnie coś zorganizować, ale na to nie ma szans, trzeba było zobaczyć jak wyglądał balkon na hotelu z jednej strony MKS a z drugiej CK, którzy patrzyli na siebie wilkiem i jeszcze schowany gdzieś dyr. który boi sie ostatnio publicznie pokazać

sam bylem zawodnikiem tego klubu i rozumie jego mentalnosc ale visu nie rozumiesz polityki wlasnego klubu-idac twoim tokiem rozumowania sugeruje odciac sie od korzeni klubu i zmienic nazwe a napewno bedzie ci lzej w kalwaryjskim srodowisku :P
co do zarabiania na klubie- zapytam o trzecie stanowisko niejakiego dyrektora sportowego z uposazeniem grubo powyzej 2000 zl, czy to tez spolecznie?? :))) inny aspekt zarabiania na klubie - do dzisiaj nie wiadomo jak rozliczano sie z parkingu wykorzystywanego na wielki tydzien (informacje wciaz wzbudzaja zainteresowanie w gminie), uroczystosci sierpniowe i jeszcze inne okazje, kto zarabial na wyzywieniu gosci hotelowych :)), dlaczego potezne pieniadze z samego hotelu konsumowano wylacznie na stricte dzialalnosc w zakresie pilki noznej a nie inwestowano nic w infrastrukture i baze noclegowa,- przypomne ze dzialo sie to wszystko juz za kadencji twojego kochanego nowego zarzadu :)) a poza tym kolosalna dotacja z samej gminy powyzej 100 000 zl co przy innych klubach jest bajonskim budzetem jesli dodamy do tego jeszcze zarobki z hotelu !!! (sic)
i co do samego zarzadu- jak mi wiadomo rownie nieudolny jak poprzednie wladze z duzymi problemami aby zamknac wlasny budzet (nawet nie chce wnikac jaki jest tam przeplyw pieniadza i sadze ze niebawem jakies organy kontrolujace zainteresuja sie w koincu tym balaganem finansowo-organizacyjnym)
irytuje mnie rowniez polityka kadrowa samego klubu-trudno tu mowic o rewolucji a jedynie a trywialnym podkupianiu zawodnikow, byle na zlosc innym klubom i tak to jest odbierane w powiecie
skoro tez visu jestes taki obiektywny i sprawiedliwy wsrod narodow :)) to dlaczego irytyje cie moj nick?? wybralem taki celowo do tematu jaki opisuje :))
sadze, ze zakoncze juz te dywagacje bo widze ze nie masz wiarygodnych inforamcji i motasz sie w mitach - powodzenia

Zapraszam do dzisiejszej Rzeczpospolitej http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=9579 bardzo ładnie wyłuszczony sens i myśle, ze ninka zrozumiesz w czym rzecz
...Nadwyżka ta, rzecz oczywista, powinna być przeznaczona na świadczenia zdrowotne, na poprawę ich jakości, na skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów, do szpitali, do lekarzy POZ czy też na leczenie uzdrowiskowe, a nie jako celowa dotacja na wynagrodzenia dla pracowników służby zdrowia. Nie ma minister zdrowia ani premier uprawnień do zmniejszania środków przeznaczonych ze składek ubezpieczonych na świadczenia zdrowotne z przeznaczeniem ich na inne cele, np. wynagrodzenia. Cele, nie przeczę, ważne są ze społecznego punktu widzenia, ale nie mogą być one zaspokojone ze środków pieniężnych obywateli, pochodzących ze składek wniesionych na ubezpieczenie zdrowotne do NFZ, z przeznaczeniem na zaspokojenie ich świadczeń zdrowotnych, a nie na bezpośrednie finansowanie wzrostu wynagrodzeń kogokolwiek poza pracownikami NFZ.

Rząd może, jeżeli uzna to za słuszne, ze środków budżetowych sfinansować określone cele, np. jedno-, dwu-, czy trzykrotne dofinansowanie wynagrodzenia dla lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia, podobnie jak zrobił to z emerytami i rencistami w bieżącym roku, unikając wcześniej zapowiadanej waloryzacji świadczeń dla tej grupy obywateli. Pan minister zdrowia chce być „dobrym wujkiem” dla strajkujących pielęgniarek oraz lekarzy i chce „nie ze swoich”, czytaj budżetowych, ale obywateli ubezpieczonych w NFZ środków pieniężnych zaspokoić ich słuszne żądania....

No tak, nie widzialem, nie trzymalem w reku i nie przeladowywalem
Człowieku, od ponad dziesięciu lat FEG nie produkuje swoich klonów karabinka AK, zaś firma powstała na jego gruzach ma w ofercie tylko pistolety i broń sportową. Więc nie wiem, co trzymałeś w rękach i przeładowałeś w ciągu ostatniej dekady na targach, ale z pewnością nie węgierskie karabinki automatyczne będące w ofercie. Dlatego napisałem - nie zmyślaj.
Trudno sie przyznac (i przelknac) ze Pepiczki robia to lepiej on tych cudotworcow z FB i ze ich produkty sa znane i cenione na calym swiecie, co?
Trudno Ci przyznać, że Czesi z CZUB zanim nie dostali państwowych pieniędzy nie opracowali od wielu lat żadnego nowoczesnego karabinka automatycznego? A losy aktualnie tworzonego CZ 805 na razie jeszcze są dosyć niejasne. To są fakty, a o czym Ty piszesz?
Kiedys byla taka amerykanska firma, Delvar, ktora importowala radomskie "cudenka" do USA. No coz, chyba zbankrutowali
A co to ma do rzeczy? To jak bankrutuje lokalny dealer jakieś firmy to Ty wysnuwasz wniosek o kondycji producenta? Litości, proszę o nieco logiki w wypowiedziach, a nie coś tak absurdalnego jak powyżej. Poza tym, Beryle nadal są w USA w ofercie, ale innej firmy, nawet swój własny tłumik do Mini Beryla opracowali lokalnie ;)
Faktycznie, CZ byla "panstwowa" do 92 roku (dziekuje za sprostowanie mojej totalnej niewiedzy) a jednak zeby zrobic projekty nie krzyczala o dotacje celowe z budzetu, tylko zrobili to z wlasnych srodkow
No i, gdy Zakłady Mechanicze w Radomiu były państwowe, to też miały własny OBR i z własnych (czytaj państwowych) środków też sobie nowe projekty robili. Gdzie tutaj widzisz jakąś sprzeczność? Natomiast, gdy przestały być państwowe, to ani CZUB, ani FB, żadnym nowym karabinkiem automatycznym bez dotacji z budżetu poszczycić się nie mogą, choćbyś na głowie stanął i dowodził czegoś innego. Te własne środki CZUB, o których piszesz, to były środki z budżetu państwa. Po raz kolejny - nie zmyślaj.
A FB/Bumar, co niby nie jest "panstwowy" domaga sie panstwowych dotacji
Jakieś dowody na tą kuriozalną tezę, którą właśnie wymyśliłeś i która nie ma żadnego potwierdzenia w faktach? Po raz trzeci proszę - nie zmyślaj.

[ Dodano: Pią 28 Gru, 2007 ]

No to mamy problem !
Jest to przykład niespójności przepisów. Dla porównania

Wg. Ustawy o samorządzie powiatowym (Dz.U.01.142.1592):
Art. 56. 1. Dochodami powiatu są:
1) udziały w podatkach stanowiących dochód budżetu państwa w wysokości określonej odrębną ustawą,
2) subwencje z budżetu państwa na zadania realizowane przez powiat,
3) dotacje celowe z budżetu państwa na zadania realizowane przez powiatowe służby, inspekcje i straże,
4) dochody powiatowych jednostek budżetowych oraz wpłaty innych powiatowych jednostek organizacyjnych,
5) dochody z majątku powiatu,
6) odsetki za nieterminowe przekazywanie udziałów, dotacji i subwencji, o których mowa w pkt 1-3.

Wg ustawy o dochodach samorządu terytorialnego (Dz.U.98.150.983):
Art. 8. Dochodami powiatu są:
1) udział, w wysokości 1% wpływów, ze stanowiącego dochód budżetu państwa podatku dochodowego od osób fizycznych, zamieszkałych na terenie powiatu, ustalony w sposób określony w art. 10,
2) subwencja ogólna,
3) dochody uzyskiwane przez jednostki budżetowe powiatu oraz wpłaty od zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych jednostek budżetowych powiatu,
4) dotacje celowe z budżetu państwa na realizację zadań służb, inspekcji i straży, o których mowa w ustawie o samorządzie powiatowym,
5) dotacje celowe z budżetu państwa na zadania z zakresu administracji rządowej wykonywane przez powiat na podstawie odrębnych ustaw,
6) dotacje celowe z budżetu państwa na finansowanie zadań własnych powiatu,
7) odsetki od środków finansowych powiatu gromadzonych na rachunkach bankowych,
dochody z majątku powiatu.

Faktem jest, że w literaturze niezbędnej do egzaminu jest wykazana tylko ustawa o samorządzie powiatowym. Nie zmienia to jednak sytuacji, że istnieją inne przepisy umożliwiające wybranie różnych odpowiedzi jako prawidłowe. Nie należy ograniczać się tylko do przepisów wykazanych jako niezbędne do egzaminu. Świadczy o tym np. pytanie 130 (to pytanie rzeczywiście występowało na egzaminach) gdzie odpowiedzi nie można znaleźć w literaturze wymaganej do egzaminu, natomiast jest w ustawie nie wymaganej tj. „Prawo o ustroju sądów powszechnych”.

I o to właśnie chodzi, że po rozpatrzeniu takich wątpliwości można:
1. zapytać KE wg jakiej ustawy chcą uzyskać odpowiedź,
2. odwołać się gdybyśmy przez przypadek podali tą drugą prawidłową a nie uznawaną przez KE odpowiedź,
3. może KE spotykając się z takimi odwołaniami będzie bardziej staranna i przygotuje pytanie i odpowiedzi nie budzące wątpliwości

f.

XXVIII Sesja Sejmiku Województwa Dolnośląskiego

26 czerwca (czwartek) 2008 roku
Godz. 12.00
SALA NR 1222 BUDYNEK URZĘDU WOJEWÓDZKIEGO

(...)
17.Uchwała Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w sprawie udzielenia pomocy finansowej Gminie Wałbrzych na dofinansowanie wykonania Studium Wykonalności, oceny wpływu na środowisko oraz programu funkcjonalno - użytkowego do zadania inwestycyjnego pn. ‼Adaptacja na cele Filharmonii Sudeckiej obiektu byłej KWK Julia – zadanie II projektu PW - Stara Kopalnia”
(druk Nr XXVIII/296/a)
http://www.walbrzych.info/?wczytaj=wiad ... bff2369ba4

(...) uchwala się, co następuje:
§ 1. Udziela się z budżetu Województwa Dolnośląskiego pomocy finansowej w formie dotacji celowej dla Gminy Wałbrzych w wysokości 100 000 zł (słownie złotych: sto tysięcy) na dofinansowanie Studium Wykonalności, oceny wpływu na środowisko oraz programu funkcjonalno- użytkowego do zadnia inwestycyjnego pn. ‼Adaptacja na cele Filharmonii Sudeckiej obiektu byłej KWK Julia- zadania II projektu PW- Stara Kopalnia” w ramach projektu pn. ‼ Park Wielokulturowy – Stara Kopalnia”, który zostanie złożony do Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
§ 2. Wykonanie niniejszej uchwały powierza się Zarządowi Województwa Dolnośląskiego.
§ 3. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

UZASADNIENIE
do projektu uchwały Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w sprawie udzielenia pomocy finansowej Gminie Wałbrzych na dofinansowanie wykonania Studium Wykonalności, oceny wpływu na środowisko oraz programu funkcjonalno- użytkowego do zadania inwestycyjnego pn. ‼Adaptacja na cele Filharmonii Sudeckiej obiektu byłej KWK Julia - zadanie II projektu PW- Stara Kopalnia”

Udzielenie dotacji celowej z budżetu Województwa Dolnośląskiego w kwocie 100 tys. złotych będzie formą pomocy finansowej Gminie Wałbrzych w celu kompleksowego opracowania Studium Wykonalności, Oceny wpływu na środowisko oraz Programu funkcjonalno - użytkowego do zadania inwestycyjnego pn. ‼Adaptacja na cele Filharmonii Sudeckiej obiektu byłej KWK Julia - zadanie II projektu PW- Stara Kopalnia” w ramach projektu PW - Stara Kopalnia”. Projekt ten będzie złożony do Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko z koncepcją tworzenia w Wałbrzychu Wielokulturowego Parku z bazą interdyscyplinarnych sektorowych instytucji kultury.
Podjęcie uchwały przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego w przedmiotowej sprawie jest zasadne.
http://dolnyslask.pl/default.aspx?docId=1571

Miliony na ochronę przeciwpowodziową

Tekst opublikowany dzisiaj, 10:27:27, opracowanie red

Władze samorządowe Dolnego Śląska i zarząd funduszu podpisały porozumienie w sprawie dofinansowania inwestycji przeciwpowodziowych.

W 2008 r. 6,5 mln zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zostanie przeznaczone m.in. na kontrolę stanu urządzeń hydrotechnicznych, udrażnianie koryt rzek i remonty wałów przeciwpowodziowych. Władze samorządowe Dolnego Śląska i zarząd Funduszu 10 kwietnia podpisał porozumienie o dofinansowaniu gospodarki wodnej i ochrony przeciwpowodziowej w regionie. Podpisy na dokumencie złożyli wicemarszałek Tadeusz Drab, marszałek Marek Łapiński, prezes Ewa Mańkowska i Bogumiła Turzańska-Chrobak wiceprezes zarządu WFOŚiGW.

W efekcie nowych inwestycji poprawi się bezpieczeństwo przeciwpowodziowe m.in. mieszkańców gmin: Św. Katarzyna, Oława, Stare Bogaczowice oraz Lwówka Śląskiego.

Przewidywany termin zakończenia wszystkich prac wynikających z porozumienia to 2012 r. Wartość zaplanowanych inwestycji sięga 119,6 mln zł. W bieżącym roku potrzeba łącznie ok. 25,5 mln zł. Inne źródła finansowego wsparcia to rezerwa celowa budżetu państwa na ‼Program dla Odry 2006” i programy Unii Europejskiej. Pieniądze z wrocławskiego Funduszu pomogą sięgnąć po unijne euro. Jak to możliwe? Unia wymaga wykazania wkładu własnego. Bez niego nie ma mowy o dotacjach.

Na Dolnym Śląsku pilnie należy skontrolować stan techniczny wałów i budowli hydrotechnicznych. Wiele z nich zostało pobudowanych jeszcze przed wojną. Aby zrobić taką inwentaryzację, zgodnie z porozumieniem, w 2008 r. planowane jest przeprowadzenie badań na długości 123,4 km wałów przeciwpowodziowych i czterech zaporach zbiorników wodnych: Nieszków, Tarczówek, Służewów i Osina w gminie Ziębice. Wyniki tych badań będą podstawą do przygotowywanych wniosków o dotacje z Unii Europejskiej. Chodzi o Program Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007-2013, Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko oraz Regionalny Program Operacyjny dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013.

http://www.wfp.pl/wroclaw-miasto/news.php?id=9829


Artykuł jest długi, więc nie wklejam.


Żeby nie było problemów z odczytaniem tekstu w archiwum PMK:

Cytuję:

     Wspólne ryzyko marszałka i związkowców
            Pociągi regionalne bez cięć?

                Zaniepokojone brakiem umowy między zarządem województwa a
Zachodniopomorskim Zakładem Przewozów Regionalnych w Szczecinie kolejarskie
organizacje związkowe spotkały się z maszałkiem. Zawarto porozumienie, a
Zygmunt Meyer zapewnił, że jeszcze przed północą podpisana będzie umowa z
przewoźnikiem na dofinasowanie przewozów pasażerskich w regionie.
            Sejmik województwa przyznał na dofiansowanie kolejowych
przewozów regionalnych 19 621 378 zł. PKP żądały dopłaty w wysokości prawie
49 mln zł. Na taki wydatek samorządu województwa jednak nie stać.
            Negocjacje umowy między zarządem województwa a
Zachodniopomorskim Zakładem Przewozów Regionalnych trwały długo. Samorząd ją
niedawno podpisał, jednak okoniem stanął przewoźnik, który uznał, że -
zgodnie z szacunkami Ministerstwa Finansów - powinien dostać ponad 32 mln
zł.
            - Z szacowanych na 49 milionów złotych wpływów do budżetu
naszego województwa z tytułu podatków PIT i CIT, na kolej mielibyśmy
przeznaczyć aż 32 miliony ! - przypomina Józef Jastrzębski, dyrektor
dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa
Zachodniopomorskiego. - Dochody nasze są jednak tak niskie, że nas na to nie
stać.
            Impas w negocjacjach z przewoźnikiem zaniepokoił organizacje
związkowe kolejarzy. Brak dofinansowania grozi bowiem utratą pracy przez
wiele osób, oraz likwidacją połączeń, z których korzystają dojeżdżający
pociągami do szkół i zakładów. Oliwy do ognia dolała zaś informacja, że z
braku pieniędzy spółka PKP Przewozy Regionalne od 1 do 7 maja wstrzymuje 195
pociągów, w tym w Zachodniopomorskiem - 22. Kolejarscy związkowcy
postanowili więc porozmawiać z marszałkiem województwa. Do spotkania, w
którym uczestniczył też przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ "S" Mieczysław
Jurek, doszło wczoraj.
            - Od dawna występujemy do rządu o przyznanie nam jako dotacji
celowej ponad 12,7 mln zł, czyli tych pieniędzy, do których wypłaty się
zobowiązał i które zapewniłyby dofinansowanie wszystkich, czyli 202 pociągów
regionalnych - przypomina marszałek Meyer.
            Przyznane przez sejmik 19,6 mln zł wystarczy tylko na półroczne
dofinansowanie 202 pociągów. I samorząd, i kolejarze uznali, że trzeba robić
wszystko, by nie dopuścić do likwidacji połączeń. Zarząd województwa
zobowiązał się więc do przekazania PKP całej tegorocznej kwoty dotacji w
ratach już do końca sierpnia.
            - Podejmujemy wspólne ryzyko - podkreślił marszałek Meyer. -
Wspólnie też musimy załatwić te brakujące 12 milionów. Zapewniam, że umowa z
przewoźnikiem zostanie podpisana jeszcze dziś do północy.


Gdzie ta szybka kolej Czwartek, 5 września 2002r.

Nie ma szans na rychłe powstanie szybkiej kolei na trasie Warszawa &#8211; Łódź.
Nawet gdyby były pieniądze, nie da się jej uruchomić do 2006 roku, jak chcą
władze Łodzi. Jednak pieniędzy nie ma. Jest tylko list intencyjny prezydentów
Łodzi i Warszawy oraz obietnica prezydenta Łodzi Krzysztofa Jagiełły, który
startuje w wyborach samorządowych.

&#8211; Zaczynamy kampanię promocyjną, lobbujemy, w budżecie miasta przygotowaliśmy 2
miliony złotych na przygotowanie projektu &#8211; mówi Konrad Frejdlich z biura
prasowego Urzędu Miasta Łodzi. &#8211; W przymiarkach studialnych zakładamy, że
szybka kolej powstanie do 2006 roku.

W rządowej Strategii Gospodarczego Rozwoju Kraju do 2006 roku nie ma jednak ani
słowa o szybkiej kolei Łódź &#8211; Warszawa.

&#8211; Modernizacja linii kolejowej, która pozwoliłaby na zwiększenie szybkości
pociągu do 160 km na godzinę, kosztowałaby około 800 milionów zł i zajęłaby
około 5 lat &#8211; szacuje Krzysztof Łańcucki z PKP Polskich Linii Kolejowych SA.

&#8211; A my na wszystkie inwestycje w kraju mamy w tym roku 786 milionów &#8211; dodaje
Krzysztof Łańcucki.

Łódź liczy na pieniądze z Unii Europejskiej. Według PKP PLK, należy się
spodziewać pieniędzy z Unii, ale będą to dotacje celowe. Tyle, że Unię
Europejską interesują przede wszystkim dwa korytarze kolejowe Wschód &#8211; Zachód,
a nie trasa Łódź &#8211; Warszawa.

W perspektywicznym planie PKP PLK jest projekt szybkiej kolei Łódź &#8211; Warszawa.
Może to być wspomniana modernizacja istniejącej linii, albo budowa zupełnie
nowej, łączącej Warszawę z Wrocławiem, przystosowanej do prędkości 250 km na
godzinę. Jej budowa, nawet jeśli teraz znalazłyby się pieniądze, musiałaby
potrwać około 10 lat. Nie jest jednak pewne, czy Łódź na tym skorzysta, bo
istnieje wariant poprowadzenia takiej linii na południe od miasta.

Historia szybkiej kolei Łódź &#8211; Warszawa przeżyła prezydentury Marka
Czekalskiego, Tadeusza Matusiaka i Krzysztofa Panasa. W 1999 roku Rada Miejska
SLD wpisała kolej jako jedno z głównych zadań do swojego programu politycznego.
Miało ono być zrealizowane do końca tego roku. Wiceprezydent Włodzimierz Sitek
przewidywał, że pierwszy szybki pociąg wyruszy do Warszawy w&#8230; 2001 roku i
będzie jechał nie dłużej niż 70 minut. Najnowsza propozycja pochodzi od
wicepremiera Marka Pola, który w maju tego roku obiecał, że w 2003 roku
naprawione zostaną najbardziej newralgiczne miejsca i podróż z Łodzi do
Warszawy będzie trwała 75 minut.

&#8211; Moim zdaniem, nie ma co robić prowizorek, bo tak już zostanie. Potrzebna jest
modernizacja linii i myślę, że jest to możliwe w ciągu pięciu lat &#8211; mówi
Andrzej Charzewski, przewodniczący Sejmiku Województwa Łódzkiego.

(sow, ka) - Dziennik Łódzki

http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/205080.html
Pozdrawiam


Wydatki na remonty i modernizację lini kolejowych mogą w 2006r. wynieść aż 3
mld zł, trzykrtonie wiećej niz w tym roku. Pod jednym warunkiem. Musi się
dołożyć skarb państwa.

Lwią część pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w linie kolejowe maja
stanowić środki z unijnych funduszy Spójności i Rozwoju Regionalnego  z tego
funduszu modernizowana jest linia Warszawa - Łódź). Dofinansowanie z Uni
wynieść ma łącznie prawie 1,9 mld zł. Warunkiem uzyskania pomocy jest
wniesienie wkładu własnego. Z aszacunków PKP Polskich Lini Kolejowych wynika,
że powienien on wynieść nieco ponad 1 mld zł. Spółka tych pieniędzy nie ma,
bo w ciągu kilku lat istnienia ponosiła straty, między innymi dlatego, że
jeden z jej największych klientów, PKP Przewozy Regionalne, nie płacił na
czas i w całości za korzystanie z infastruktury kolejowej.
W marcu uniegłego roku zarząd PKP wymusił na pozostałych spółkach grupy
umorzenie znacznej części długów Przewozów Regionalnych. Polskie Linie
Kolejowe darowały dłużnikowi ponad 450 mln zł. Teraz sytuacja jest niewiele
lepsza. PKP Przewozy Regionalne wprawdzie płacą regularniej za
instarstrukturę, ale ich zadłużenie wobec Polskich Lini Kolejowych nadal
rośnie. PKP PLK nie maja więc nadwyżek, które mogłyby wykorzystać jako wkład
własny w inwestycjach dofinansowanych przez Unię.
W tej sytuacji jedynym źródłem pieniędzy jest budżet. W ostatnich latach PKP
PLK wielokrotnie zabiegały o dotacje budżetowe na ten cel. Z niewielkim
skutkiem. W ubiegłym roku spółka wnioskowała o 400 mln zł. Posłowie nie
uchwalili dotacji. Zgodzili się jedynie na zapisanie na ten cel 224 mln zł. w
rezerwie celowej. Dotychczas PKP PLK otrzymały połowę tej kwoty.
O trudnościach PKP PLK w uzyskaniu pomocy państwa na finansowanie
modernizacji linii kolejowych swiadczy zderzenie planów z ostatnich lat z
rzeczywistością. Jeszcze kilka miesięcy temu przez PKP PLK Taduesz
Augustyński planował, że inwestycje w tym roku wyniosą 1,4 mld zł. Dziś
wiadomo już, że firma będzie mogła wydać o prawie 300 mln zl. mniej.
W ubiegłym roku inwestycje modernizacyjne pochłonęly 1 mld zl., czyli
znacznie więcej niż w ostatnich latach. Mimo dużego wzrostu wydatków
inwestycje te nie wpłynęly zasadniczno na jakość sieci koljowej. Nadal na
ponad 3 tys. km tras kolejowych obowiązują ograniczenia prędkości
spowodowanych złym stanem technicznym torów. Wynikające z nich ooxnienia
pociągów przekraczają 6 tys. minut rocznie. Trasnport kolejowy staje się
przez to coraz mniej konkurencyjcny w stosunku do samochodowego. Najlepszym
przykładem jest linia Wrocław - Jelenia Góra. Pociąg osobowy pokonuje ten
odcinek w 3,5 godziny, podczas gdy podróz autobusem trwa ok. 2 godzin. Według
specjalistów z firmy Setra, jakośc sieci kolejowej będzie miała kluczowe
znaczenie w rywalizacji o klienta z przewoźnikami samochodowymi.

Artur Burak, Rzeczpospolita



[...] chyba nawet wiekszosc autostrad buduje GDDP za pieniadze budzetowe.


Otoz to - a myslisz, ze dostaja je w formie kredytu czy dotacji celowej ?

A4 bedzie [tzn jest planowane] platna cala, mimo ze powstaje/remontuje z
panstwowych pieniedzy. Akurat krakowski odcinek wymagal pewnego
"dostosowania do wymogow" ktore Stalexport za wlasne pieniadze dokonal.


Taaa... siatka naokolo, MOP'y i bramki. I 10zl za przejazd w jedna strone...
to polowa ceny 10 dniowej winietki na wszystkie autostrady w Austrii  :o(

| u nas regula : koncesje dostanie ten kto da wiecej... wydajacemu
koncesje.

Taka chyba istota koncesji i przetargow ze wydaje sie temu kto
wiecej placi/ma lepsza oferte.


Owszem - ale to nie u nas... wazniejsze sa uklady ew. wysokosc "upominkow".
System koncesyjny jest korupcjogenny z zalozenia : wszystko jest kwestia
doboru kryteriow oceny oferty. Najlatwiej ocenic stopien "ustawienia"
przetargu po wadze "wiarygodnosci" oferenta - bo ta czesc punktacji jest
rozdzielana "po uwazaniu" przez urzednika.

 W tym przypadku chwilowo
bym nie demonizowal - trzeba by sie najpierw dowiedziec ile
Stalexport pobiera od klientow ...


Stanowczo za duzo! :o(

a ile wplaca do budzetu. Panstwo autostrady buduje, teraz je bedzie


"sprzedawac kierowcom" [...]
A czy ktos pyta ile wplacaja kierowcy ? O ile sie nie myle podatek drogowy
mial isc na budowe autostrad - wiec "sprzedawanie" ich teraz kierowcom to
jawne zlodziejstwo : placimy dwa razy za to samo ! Gdyby ktos Cie tak wy...
w biznesie to zaraz bys go ciagal po sadach (sondach :o) - a tutaj wolisz
"nie demonizowac" ?

I tak bysmy zaplacili :-( Co poza akcyza na paliwa i pojazdy mozna


podniesc ..
Np. "reke na wladze ludowa"... a niewykluczone ze i do tego dojdzie jak
bezrobocie wzrosnie powyzej 20%.

| Tak wyglada u nas "walka z bezrobociem"...
Wszedzie tak wyglada :-(


O nie - czym to sie rozni wg. Ciebie od oblozenia kierowcow dodatkowym
podatkiem na bezrobotnych, odprowadzanym do kasy gminnej ? Miejsca pracy
maja cos wytwarzac, lub swiadczyc potrzebne uslugi - dobrowolne uslugi, bo
usluga przymusowa ma tyle wspolnego z usluga, co datek na biednych z
podatkiem dla biednych. A to jest faktyczny wzrost bezrobocia ukrytego - na
nasz koszt. Gdyby tych palantow wyposazyc w lopaty, i kupic kilka starych
asfaltowozow to mielibysmy o polowe mniej dziur w ulicach. Ale to zbyt
skomplikowane zeby wpadl na to urzednik - trzeba by miasto sprywatyzowac...

Jedyna roznica ze parkingow w centrum nie tak latwo zbudowac.
Jesli nie beda platne - to po prostu wolnych miejsc nie bedzie..


Alez niech sobie zbuduja i pobieraja oplaty ! Jest to badz co badz biznes :
inwestujesz dla zysku. Ale musisz np. zapewnic ochrone - bo jak komus auto
uszkodza to ma prawo do odszkodowania. A sprobuj uzyskac odszkodowanie od
miasta, za porysowany na takim ulicznym "parkingu" samochod...
Krotko mowiac biora pieniadze za nic !
A wystarczyloby wprowadzic ograniczenia parkowania w centrum zapewniajace
przejezdnosc ulic i bezlitosnie je egzekwowac. Kto sie nie zmiesci -
skorzysta z parkingu. Ale masz wybor : np. mozesz przyjechac do pracy
godzine wczesniej, zeby miec gdzie zaparkowac, prawda ? ;o)

| I nie oszukujmy się ze UE "dala" pieniadze. To co dala - dawno juz sobie
| wziela w postaci np. przejecia naszych wschodnich rynkow zbytu, zasypania
Wiesz - RWPG sie skonczyl i czemu Rosja ma kupowac drogi polski cukier
zamiast taniego europejskiego ? Dodaj jeszcze paru politykow ktorzy
nie rozumieja ze tu jest polityka i biznes, wiec prywatne animozje trzeba
odlozyc na polke ..


Rynki wschodnie rozlozyl brak rzadowych gwarancji kredytowych dla
eksporterow - skutki "klimatu politycznego". A umowy barterowe byly
korzystne, skoro mozna bylo placic miesem i zbozem za rope i gaz  - a nie
twarda waluta. Ceny zawsze mozna bylo negocjowac. Ale dostalismy "fundusze
pomocowe EU" w zamian za "uszczelnienie granicy" i teraz mamy kryzys w
rolnictwie, doplaty, ceny gwarantowane itp. - wszystko z NASZYCH podatkow.

M.